wiadomości

stat

Żydzi w XVII-wiecznym Gdańsku

artykuł historyczny
Wśród czterech postaci zdobiących fasadę Dworu Artusa, obok Scypiona Afrykańskiego, Camillusa i  Temistoklesa, znajduje się też żydowski król Juda Machabeusz.
Wśród czterech postaci zdobiących fasadę Dworu Artusa, obok Scypiona Afrykańskiego, Camillusa i Temistoklesa, znajduje się też żydowski król Juda Machabeusz. fot. galeria Trojmiasto.pl

Nie da się precyzyjnie ustalić, kiedy Żydzi pojawili się w Gdańsku. Są przekazy mówiące, że już w XI wieku, chociaż informacje o handlu żydowskim pochodzą dopiero z wieku XIII.



Istnieje teoria, że nad Motławę trafił żydowski podróżnik, kupiec, kronikarz i szpieg Ibrahim ibn Jakub, który podróżował po krajach słowiańskich w latach 965 - 966.

Głównym powodem wędrówki ludności żydowskiej do Europy, w tym do Polski, były krucjaty krzyżowe, które doprowadziły do krwawych prześladowań tej ludności w jej ojczyźnie, czyli Palestynie.

W 1309 roku po zajęciu Pomorza przez Krzyżaków, wielki mistrz Zygfryd von Feuchtwangen wydał zarządzenie "de non tolerandis Judaeis", zakazujące Żydom pobytu i osadnictwa. Trzeba było ponad 100 lat, by te restrykcje zostały złagodzone. Co prawda w XV wieku prosperowała nad Bałtykiem żydowska spółka handlowa założona przez przybyszów z Wołynia: Hollofenego, Magdoma, SłomyDetko, ale był to wyjątek.

Dopiero Pokój Toruński (1466) sprawił, że przywrócony Polsce Gdańsk otworzył się na świat, a więc i na Żydów, a przede wszystkim - żydowskich kupców. W drugiej połowie XV wieku kilku z nich udało się otrzymać przywileje królewskie w handlu wiślanym i interes zaczął się kręcić.

Branżami szczególnie opanowanymi przez Żydów były handel pieprzem, gałką muszkatołową, suknem, futrami oraz srebrnymi i złotymi pasami. Z czasem Żydzi zaczęli specjalizować się w pośrednictwie, czyli zostali faktorami. Skupowali od polskiej szlachty drewno, zboże i inne płody rolne, a następnie magazynowali je i sprzedawali zagranicznym kontrahentom.

Według źródeł, w 1440 roku, a więc jeszcze przed Pokojem Toruńskim, istniała w Gdańsku dzielnica żydowska - Judengasse. Liczba jej mieszkańców byłaby jednak trudna do ustalenia. Dane z roku 1616 mówią o około 500 Żydach mieszkających w Gdańsku.

Żydzi osiedlali się również poza miastem, między innymi w Starych Szkotach, Chmielnikach, Winnicy i Chełmie. Byli to przybysze z Ukrainy, Wołynia, Podola i Galicji, a także Wielkopolski.

Sąsiadami Żydów byli Szkoci i emigranci z Niderlandów. Znajdowali tu oni lepsze warunki do życia i pracy, niż w samym mieście, gdzie byli niemile widziani przez Radę i cechy rzemieślnicze, które nie chciały na swoim terenie tak licznej i taniej konkurencji.

W latach 30. XVI wieku ograniczono zupełnie Żydom dostęp do Jarmarku Dominikańskiego. Wielu Żydów, nie mając możliwości zarobkowania, jako kupcy czy rzemieślnicy cechowi, rozpoczęło działalność w charakterze "partaczy" (łac. a parte paternitatis - poza cechem; przeszkodnik, szturarz dawniej rzemieślnik, nienależący do cechu).

W 1605 r. Rada Miejska zakazała spotykania się Żydów na modły oraz stawiania szałasów na święto Kuczek. Podejmowano też próby przymusowego chrztu małych dzieci i dorosłych.

W roku 1626 Żydzi z Wyspy Spichrzów otrzymali jednak przywilej stałego pobytu. To dla nich powstała tam koszerna gospoda "Złoty Pierścień".

W XVII wieku największą i najbogatszą gminą żydowską, była gmina ze Starych Szkotów. Miała własny cheder (szkoła religijna), szpital, mykwę (zbiornik z rytualną wodą), jatkę i dwie synagogi. Gminy ze Starych Szkotów i Winnicy miały wspólny kirkut, czyli cmentarz, istniejący do dziś na Chełmie, założony przypuszczalnie na przełomie XV i XVI wieku. Pierwsza wzmianka o nim w dokumentach pochodzi z 1694 r.

Najstarsza gdańska synagoga pochodziła z przełomu XVII i XVIII wieku, mieściła się w starym spichrzu, w podwórzu między domami dobudowanymi do murów obronnych i należała do gminy żydowskiej z ulicy Szerokiej.

Zastanawiający jest fakt, że choć stosunki między mieszczaństwem gdańskim a społecznością żydowską nie były najlepsze, to tematyka żydowska była wyraźnie widoczna w sztuce gdańskiej.

Wśród postaci na elewacji Dworu Artusa znalazł się m.in. żydowski król Juda Machabeusz, wyzwoliciel Judei spod panowania Seleucydów.

Jeszcze bardziej interesująca jest obecność żydowskich faktorów na obrazie Izaaka van den Blocke "Apoteoza łączności Gdańska z Polską" z roku 1608 r. Obecność ta jest tym bardziej zaskakująca, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w tym czasie Żydom nie wolno było oficjalnie przebywać na terenie miasta. Ich wizerunki mogły za to całkiem swobodnie widnieć wśród szlachty, mieszczan i patrycjatu na stropie Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta.

Z powyższych faktów można wyciągać różne wnioski. Podstawowy jest taki, że niechęć do Żydów nie miała tylko i wyłącznie cech antysemityzmu, chociaż i to się wówczas zdarzało, czego dowodem są pogromy. Jednak w tym czasie wyrzucani poza mury miasta byli wszyscy innowiercy i ci, którzy zagrażali miastu gospodarczo. Tak było i z katolickimi Szkotami, jak i z protestanckimi przybyszami z Niderlandów. Wszyscy traktowani byli tak samo. Tak samo źle.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (130)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1659 Maria Ludwika w pracowni Jana Heweliusza W pracowni Jana Heweliusza przy ul. Korzennej 53 - 55, gościła i uczestniczyła w obserwacji nieba żona króla Jana Kazimierza, Maria Ludwika