• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Wojna gdańskiego króla mydła i wosku z nazistami

Tomasz Kot
12 sierpnia 2023, godz. 12:00 
Opinie (296)
  • Reklamy fabryki mydła Gammów z przedwojennej prasy Wolnego Miasta Gdańska
  • Reklamy fabryki mydła Gammów z przedwojennej prasy Wolnego Miasta Gdańska
  • Reklamy fabryki mydła Gammów z przedwojennej prasy Wolnego Miasta Gdańska
  • Reklamy fabryki mydła Gammów z przedwojennej prasy Wolnego Miasta Gdańska

Rudolf Edward Gamm (1884-1961) był posłem do Volkstagu ostatniej kadencji Wolnego Miasta Gdańska i przedsiębiorcą. Po 1945 r. nie wyjechał do Niemiec, jak niemal wszyscy politycy z WMG, lecz został nad Motławą. Po wojnie był świadkiem oskarżenia w procesie hitlerowskiego gauleitera Gdańska Alberta Forstera, którego uważał za zbrodniarza i osobistego wroga.



Potentaci mydlarstwa



Gamm wywodził się z rodziny, której przedstawiciele przybyli do Gdańska z Bydgoszczy w początkach XIX wi. Wszyscy parali się produkcją mydła, świec i oleju technicznego. Bracia Gammowie przez wiele lat dominowali w Gdańsku w produkcji i zbycie wspomnianych wyrobów, a jej przedstawiciele wchodzili w skład gdańskiej rady miasta.

Ojciec posła, Johann Friedrich Oskar Gamm (1835-1893), odziedziczył fabrykę mieszczącą się przy Breitgasse (ul. Szeroka 132Mapka) i przeniósł tu główną siedzibę firmy mieszczącą się wcześniej przy I Damm 7 (ul. Grobla IMapka).


Johann Friedrich Oskar był dwukrotnie żonaty. Z piątki synów z pierwszego małżeństwa żaden nie poszedł w ślady ojca. Spadkobiercami rodzinnego interesu byli synowie z drugiego małżeństwa: Karl Egmont (1890 - zm. po 1945) i wspomniany Rudolf Edward.

W 1908 r. na posesjach przy ul. Szerokiej Gammowie wznieśli nową, dwupiętrową kamienicę ze zdobioną fasadą, sklepem na parterze, biurem firmy i mieszkaniami na piętrach, piwnice przeznaczając na cele produkcyjne. Fabryką zarządzał Karl Egmont.

Rudolf idzie do polityki



Rudolf okazyjnie jedynie pomagał bratu, będąc formalnie współwłaścicielem interesu. Starszy z braci Gammów był dwukrotnie żonaty. Jego drugą żoną była Polka Aleksandra Żywicka, córka nauczyciela Michała Żywickiego, zamieszkałego w 1939 r. przy Karrenwall (ul. Okopowa).

W 1928 r. Rudolf kupił gospodarstwo rolne w Mikoszewie (Nickelswalde), gdzie od 1934 r. udzielał się w Radzie Okręgu Gdańskie Niziny. Swoje ambicje polityczne realizował w ramach Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej (Deutschnationale Volkspartei, DNVP).

Polityków i zwolenników tej partii nazywano potocznie "niemieckonarodowymi". DNVP była partią narodowo-konserwatywną, wrogo ustosunkowano wobec konstytucji weimarskiej.

Program Partii Narodowej z 1931 r., stworzony pod wodzą Alfreda Hugenberga (1865-1931), był wyraźnie prawicowy. Domagano się w nim przywrócenia monarchii Hohenzollernów, obowiązkowej służby wojskowej, stanowczej polityki zagranicznej mającej na celu przede wszystkim rewizję traktatu wersalskiego.

Partia popierana była głównie przez bogatych właścicieli ziemskich i przemysłowców. W latach 30. XX w. w ruchu dokonał się rozłam, bowiem partia oficjalnie rozpoczęła współpracę z NSDAP, co w końcu zaowocowało tym, że duża część jej członków przeszła do nazistów. W DNVP pozostali głównie przedstawiciele klasy średniej i arystokracji w odróżnieniu od nominalnie "robotniczej" NSDAP.

"Niemieckonarodowi" bez przeszkód działali też w WMG, do czasu przejęcia władzy przez hitlerowców. W Senacie WMG partia Rudolfa Gamma pozostawała w opozycji do NSDAP.

Gamm nie cierpiał hitlerowców, a w szczególności gauleitera Alberta Forstera. Jego niechęć w późniejszych latach przerodziła się w nienawiść do przedstawiciela fuhrera nad Motławą. Oskarżał go o zbrodnie dokonane na Polakach i niemieckich mieszkańcach miasta, którzy zginęli podczas zdobywania miasta przez Rosjan. Gamm nie mógł darować Forsterowi bezrefleksyjnej realizacji rozkazu Hitlera bronienia Gdańska za wszelką cenę, co sprawiło, że miasto, które znał, zniknęło w płomieniach.

Walka polityczna między niemieckimi partiami w Wolnym Mieście Gdańsku



W 1935 r. Rudolf Gamm został posłem do Volkstagu. W gdańskim parlamencie reprezentował DNVP, wraz z dwoma innymi posłami. VI kadencja Volkstagu okazała się ostatnią w krótkiej historii WMG. Zakończyła się 1 września 1939 r. wraz z włączeniem Gdańska do Rzeszy.

Już w latach 30. XX w. Gdańskiem rządzili naziści, którzy stopniowo eliminowali partie opozycyjne za pomocą wszelkich możliwych metod, także przemocy, która stała się stałym elementem politycznego życia Wolnego Miasta.

Kryzys lat 30. XX w. uderzył również w Gdańsk. W 1936 r. z powodu trudności na gdańskim rynku pracy Senat wydał rozporządzenie mające w teorii ograniczać bezrobocie. W myśl nowego prawa bezrobotni i renciści mieszkający na terenie WMG powinni przenieść się na teren III Rzeszy, gdzie zostaną zatrudnieni.

Bieda i niepokoje w Wolnym Mieście 1923 r. Bieda i niepokoje w Wolnym Mieście 1923 r.

Dotyczyło to również rencistów mieszkających w Gdańsku, którym Niemcy zobowiązane były wypłacać ich świadczenia na mocy Traktatu Wersalskiego. Było to jawne pogwałcenie traktatu. Rząd III Rzeszy nie mógł bowiem, zgodnie z literą prawa międzynarodowego, jednostronnie wypowiedzieć postanowień paktu.

Tym, którzy nie posłuchali wezwania i nie wyjechali, nie zaprzestano wypłacać należnych rent i zasiłków. Postanowienie Senatu wywołało jednak spory ferment w Gdańsku i okazało się dość skuteczne, bowiem do połowy 1939 r. do Niemiec przesiedlono tym sposobem 3,3 tys. osób.

Jak Irlandczyk bronił Gdańska przed nazistami Jak Irlandczyk bronił Gdańska przed nazistami

DNVP była jedną z partii, która przeciwstawiła się takiemu rozwiązaniu. Polityczny spór przyniósł krwawe walki między zwolennikami obu partii. W akcję wyjazdową NSDAP zaangażowała znaczne siły. Uruchomiła swoich aktywistów, nazywanych przez Gamma "pluskwami domowymi", którzy namawiali gdańszczan do przesiedlenia na teren Niemiec.

Jatka u świętego Józefa



Na 13 czerwca 1936 r. DNPV zwołał zebranie partyjne w domu św. Józefa (St. Joseph-Gesellenhaus). Budynek przy Töpfergasse 5/8 (GarncarskaMapka), znajdował się w pobliżu kościoła św. Józefa.

Kościół św. Józefa w Gdańsku. Zdjęcie wykonane przed rokiem 1945. Kościół św. Józefa w Gdańsku. Zdjęcie wykonane przed rokiem 1945.
Już dzień przed spotkaniem w biurze partii rozdzwoniły się telefony. Dzwoniący ostrzegali, że narodowo-socjalistyczne bojówki zaatakują zebranie. Posłowie ludowi zawiadomili o niebezpieczeństwie policjantów z pobliskiego posterunku (chodzi o posterunek rewiru IV policji WMG, którego oficjalnym adresem była St. Elisabeth-Kirchengasse 1 (ul. Elżbietańska).

Zastępca komendanta posterunku, porucznik Rzeppa, ponoć osobiście obiecał organizatorom, że będzie interweniować w przypadku ataku hitlerowców. Komendant posterunku, kapitan Kalden, z kolei zrobił unik i poszedł na zwolnienie.

Sala obrad w domu św. Józefa znajdowała się na pierwszym piętrze. Prosto z ulicy prowadziły do niej szerokie schody, na których stała partyjna ochrona zebrania. W wiecu wzięło udział kilkaset osób. Spotkanie skończyło się o 21:30. Wcześniej mała grupa narodowych socjalistów z fałszywymi legitymacjami DNVP dostała się na salę i próbowała w nim przeszkadzać. Jednak ochrona szybko wyrzuciła ich na ulicę.

Po zebraniu reprezentanci policji wezwali ochronę do rozejścia się. Gdy z sali powoli wychodzili uczestnicy, na opuszczone przez ochronę schody wtargnęła 40-osobowa bojówka hitlerowców. Przez strych wdarła się druga grupa bojówkarzy pod wodzą niejakiego Alfangera, syna byłego dzierżawcy domu św. Józefa. Trzecia grupa napastników dostała się do sali przez męską toaletę restauracji znajdującej się obok sali.

Naziści zaczęli bić ludzi łomami, drucianymi batogami, drewnianymi pałkami, kastetami i kuflami do piwa. Ofiarami brutalnej napaści stały się również kobiety i osoby w podeszłym wieku, które znalazły się na wiecu.

Mimo że - jak wspominał Rudolf Gamm - on sam bardzo krótko znajdował się w kotle, wyszedł z ataku z pięcioma głębokimi ranami głowy i przetrąconym lewym ramieniem. Na szczęście w pobliżu znajdowała się jeszcze część ochrony, która zdążyła wrócić i zapobiec całkowitej masakrze.

Pokaz buty hitlerowców



Ochroniarze DNVP okazali się sprawniejsi w mordobiciu i naziści zaczęli uciekać w popłochu, pozostawiając swoich rannych na podłodze lokalu. Od całkowitej klęski uchroniła ich policja. Dość niespodziewanie ujawnił się porucznik Rzeppa z oddziałem policyjnym, nieobecny na początku rozróby. Oficer rozkazał, aby jego ludzie odgrodzili napastników kordonem od tłukących ich narodowoniemickich i wyprowadzili daleko od miejsca zdarzenia, a następnie puścili wolno.

Zresztą wkrótce hitlerowscy siepacze pojawili się w większej liczbie i w pełnym umundurowaniu. Uformowali marsz, który przeszedł ulicami przyległymi do Garncarskiej z nazistowskimi pieśniami na ustach. Następnie zablokowali chodniki opodal miejsca zdarzenia, spychając przechodniów na bruk ulicy.

Tego samego dnia również bojówkarze NSDAP napadli na Dolnym Mieście na socjaldemokratycznego radnego Volkstagu Emila Straphela (1895-1965). Napadnięty w obronie własnej zabił jednego napastników.

Kłamliwe orędzie Forstera



Albert Maria Forster - niemiecki polityk, gauleiter Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, zbrodniarz wojenny Albert Maria Forster - niemiecki polityk, gauleiter Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, zbrodniarz wojenny
Jeszcze tego samego dnia gauleiter Albert Forster wydał odezwę, w której napisał m.in.:

"Od szeregu tygodni partie opozycyjne w Gdańsku uprawiają w swoich pismach, jak i na swoich zebraniach nieodpowiedzialną akcję. Opluwają narodowo-socjalistyczne Niemcy i obrażają ich fuhrera. O czołowych osobistościach naszego ruchu i państwa w Gdańsku rozpuszczają na sposób żydowski plotki, powodując w ten sposób niepokoje i chcąc w ten sposób rozbić jedność wszystkich uczciwych Niemców w Gdańsku. Ruch narodowy przypatrywał się temu, licząc, ze przywódcy tych partii dojdą wreszcie do rozsądku. (...) Nie pozwolimy się więcej napadać i bić. Życie i zdrowie naszych ludzi, którzy walczą o uczciwe cele, o wielkie i wolne Niemcy, jest dla nas ważniejsze niż rozbijacka działalność zdrajców ojczyzny".

Kilkadziesiąt osób wymagało pomocy medycznej



Po bijatyce na Garncarskiej pełne ręce roboty mieli lekarze. Karetki pogotowia przewiozły do szpitala miejskiego przy Delbrückallle 7 (dzisiejszy Gdański Uniwersytet Medyczny - ul. Dębinki) ponad 50 ciężko rannych uczestników spotkania.

Nie byli to jednak wszyscy poszkodowani. Wielu bowiem na własną rękę szukało pomocy w szpitalu Najświętszej Maryi Panny na Dolnym Mieście (do 2003 r. tzw. szpital na Łąkowej) oraz w szpitalu diakonis ewangelickich (obecnie Szpital Wojewódzki).

Sala, w której odbywał się wiec, była całkowicie zdemolowana: połamano meble, wyrwano drzwi z zawiasów, wybito wszystkie okna, a kolumny podtrzymujące sufit były zbryzgane krwią jak w rzeźni.

Sprawa Deskowskiego. Syfilityk bohaterem hitlerowców



Podporządkowana nazistom prasa na drugi dzień zamieściła relację z zajścia. W "Danziger Neuste Nachrichen" i "Danziger Vorpostem" przeczytać można było, że do wydarzeń doszło, ponieważ uczestnikom wiecu nie podobały się wystąpienia polityków DNVP, czemu dali wyraz, głośno protestując. Ochrona sali zareagowała na to biciem protestujących. Krzyki pobitych zaalarmowały przechodzących przypadkowo obok członków partii rządzącej wówczas w Gdańsku, którzy stanęli w obronie zaatakowanych i uciśnionych.

Według NSDAP w bójce zginął ich 22-letni bojówkarz. Ciężko ranny Gunther Deskowski trafił do szpitala i tam zmarł z powodu wewnętrznego krwotoku. Cała prasa gdańska, łącznie z polską "Gazetą Gdańską", odnotowała taki właśnie przebieg wydarzeń.

Tymczasem Deskowski miał co prawda wziąć udział w akcji, ale nie zdążył. Rzeczywiście zmarł w szpitalu z powodu krwotoku wewnętrznego. Powodem krwotoku był jednak syfilis, który toczył młodego członka SA.

Sekcję zwłok ofiary "skrytobójczego mordu" przeprowadził ówczesny senator ds. zdrowia publicznego prof. Helmut Kluck (1894-1967). W protokole sekcji Kluck przedstawił prawdziwe przyczyny zgonu Deskowskiego. Forster zażądał od lekarza (który był zresztą członkiem NSDAP w stopniu SS Standartenführera), aby ten zmienił protokół na taki, który będzie pasował do oficjalnej propagandy.

Ponieważ Kluck się sprzeciwił, został pozbawiony urzędu. Po pewnym czasie został również usunięty z Senatu oraz z partii i na pewien czas wyjechał do Brazylii.

Erich Grossmann (1902-48), nowy senator ds. zdrowia publicznego, mianowany przez gauleitera, nie miał już żadnych obiekcji, aby sfałszować protokół sekcyjny.

Pogrzeb Deskowskiego miał charakter państwowej uroczystości. Okolicznościowy telegram wysłał Adolf Hitler. Ciało syfilityka wieziono przez miasto w uroczystym kondukcie na lawecie działa. W pogrzebie wziął udział szef sztabu głównego SA Rzeszy, Viktor Lutze (1890-1943), hitlerowscy urzędnicy i posłowie oraz mieszkańcy miasta.

Pogrzeb zmarłego w wyniku syfilitycznego wyniszczenia organizmu Gunthera Deskowskiego miał charakter państwowy. Nazistowskie władze uczyniły z niego ofiarę walki o narodowy socjalizm. Pogrzeb zmarłego w wyniku syfilitycznego wyniszczenia organizmu Gunthera Deskowskiego miał charakter państwowy. Nazistowskie władze uczyniły z niego ofiarę walki o narodowy socjalizm.
Na gmachach senatu spuszczono hitlerowskie flagi do pół masztu, a urzędników senackich zwolniono z pracy, by mogli wziąć udział w pogrzebie. W szkołach odbyły się specjalne apele poświęcone "bohaterowi" i nowemu męczennikowi ruchu nazistowskiego. Na cześć nowego niemieckiego bohatera część Oberstrasse przemianowano na Gunther Deskowski Strasse (obecnie ul. Malczewskiego).

Długi epilog



Rok później jakakolwiek opozycja polityczna w WMG przestała istnieć. Zamordowano socjaldemokratycznego członka Volkstagu, Hansa Wichmanna (1895-1937). Rozwiązano partie polityczne. DNVP rozwiązała się sama w 1937 r.

Kto mógł uciec, uciekł z Gdańska. Inni starali się zejść z oczu nazistom albo się do nich przyłączali.

Rudolfowi Gammowi udało się przetrwać zagładę Gdańska. Niejasny jest los jego młodszego brata. Nie wiadomo, czy zginął podczas walk o miasto, czy też trafił do jednego z obozów jenieckich i tam zmarł.

W marcu 1945 r. z powierzchni ziemi zniknęła także rodzinna kamienica Gammów i fabryczka. Obecnie w jej miejscu znajduje się część skweru imienia Dariusza Kobzdeja.

Rudolf został w Gdańsku po wojnie. Polskie władze miasta pozwoliły mu nawet kontynuować przez pewien czas rodzinne tradycje. 4 listopada 1947 r. do rejestru handlowego wpisano firmę "Gdańskie Zakłady Chemiczne Gatra R. Gamm i S-ka", z siedzibą we Wrzeszczu przy ul. Sienkiewicza 9Mapka, zajmującą się głównie wyrobem mydła, płatków mydlanych i proszków do prania.

W 1948 r. Gamm wziął udział w procesie Alberta Forstera, który odbywał się w obecnej siedzibie Opery Bałtyckiej. Jako świadek oskarżenia obciążał gauleitera, a jego unikatowa wiedza, jako przedwojennego niemieckiego polityka WMG, przyczyniła się do skazania byłego gauleitera Gdańska na śmierć.

Proces Alberta Forstera w Gdańsku

Po procesie Gamm zaczął pisać polityczne pamiętniki, tłumaczone przez Mieczysława Tomalę, które ukazywały się w odcinkach w "Dzienniku Bałtyckim" i "Tygodniku Zachodnim". W 1960 r. ukazała się wersja książkowa wspomnień zatytułowana "Swastyka nad Gdańskiem".

Wspomnienia Rudolfa Gamma zostały opublikowane w 1960 r. w formie książki pt. "Swastyka nad Gdańskiem". Wspomnienia Rudolfa Gamma zostały opublikowane w 1960 r. w formie książki pt. "Swastyka nad Gdańskiem".
Po wojnie Gamm zamieszkał w Sopocie przy ul. Grunwaldzkiej 84Mapka. Po śmierci został pochowany na Cmentarzu Katolickim w Sopocie wraz z wnuczką Luizą i jej mężem Franciszkiem Sierockim (1917-1989), przedwojennym bokserem Gedanii, brązowym medalistą w wadze muszej I Igrzysk Sportowych Polaków z Zagranicy i Wolnego Miasta Gdańska.

Grób Rudolfa Gamma na Cmentarzu Katolickim w Sopocie Grób Rudolfa Gamma na Cmentarzu Katolickim w Sopocie

Miejsca

Opinie (296) ponad 50 zablokowanych

  • Czy pis mingi czuły niesmak gdy Lewy grał z nazistami u nazistów? (11)

    Idąc ich "logiką"

    • 3 9

    • Ty chyba wyhodowany na TVN? (10)

      • 3 3

      • Czułeś niesmak ofiaro propagandy ruska? (5)

        • 2 4

        • Ofiary to są po oglądaniu WSI 24 całą dobę (4)

          A to o Tusku Ruska prasa pisała nasz człowiek w Warszawie. Coś jeszcze Bolki?

          • 2 2

          • Tak pisbolcu. Wasza prasa PiZsze że wojny nie ma

            A do WSI to gnom na lody chodził

            • 2 1

          • Kto czyta waszą prasę? Oprócz was samych piskomuszku

            • 2 1

          • Jednak był ten niesmak co?

            • 1 0

          • Wasza prasa o propagandzistce partyjnej, w szczujni TVP

            - Jak najszybciej potrzebujemy normalizacji tych stosunków i układania ich od nowa - przekonywała w 2015 roku Ogórek. Pytana o to, jak to zrobić, odparła: "Przez rozmowy, przez dialog. Od kultury sportu poprzez embargo dla rolników". Oprócz nagrania przypominającego poglądy Ogórek z 2015, pojawiły się także nagłówki z rosyjskich portali i gazet, które zachwyciły się wypowiedzią ówczesnej kandydatki na prezydenta Polski. "Twarz nierusofobicznej Polski" - to tylko jeden przykład.

            • 0 0

      • Ty chyba zza Buga

        • 2 1

      • (2)

        Dokładnie,typowe dziecko TVN i Szechterówki.

        • 2 0

        • Dobre

          • 2 0

        • Bolą czerwonych zachodnie media

          Ale Coca Cola jest ok :)

          • 1 0

  • Czy to prawda, że Adamowicz

    Oddał Forsteròwkę kościołowi? Można ją dzisiaj zwiedzać

    • 2 1

  • (1)

    Szanowna redakcjo, w trosce o zdrowie psychiczne potomków repatriantów zza Buga i dawnego zaboru rosyjskiego, proszę o niepublikowanie tekstów o historii tego regionu, gdyż wywołują one w nich paniczny strach, paranoję, manię prześladowczą i nocne moczenie. Zamiast tego proponuję dla przypomnienia im kim są, skąd pochodzą i co tak naprawdę sobą reprezentują kilka artykułów o zabłoconych, pełnych bezrolnych parobków-analfabetów wsiach i miasteczkach na kresach wschodnich, z których ich tutaj przywieziono. To powinno ukrócić ich lęki i przywrócić wiarę w potęgę i chwałę, którą tam po sobie zostawili.

    • 4 7

    • Dobre :)

      • 2 4

  • Królem mydła był Niemiec i jego spadkobiercy też!To ze Wielu Niemców walczyła z faszyzmem Tak jak Polacy ze stalinizmem

    tez jest prawdą stalin mordował Polaków którzy walczyli z nim za pomoca Polskich komunistów. Tak samo mordowano wszystkich Niemców którzy sprzeciwili sie faszyzmowi.

    • 3 2

  • Nie Naziści tylko Niemcy mordercy, którzy zamordowali około 6 mln Polaków (4)

    Nie Naziści tylko Niemcy. Zrozumiano

    • 6 3

    • Liczysz też żydów? (2)

      Brunatni beneficjenci partii

      • 1 5

      • Brunatno to przemawia i straszy na wiecach Ryży niemiecki namiestnik chyba? (1)

        • 4 2

        • Go PiS nie sponsoruje tylko neonazioli.

          • 1 2

    • Kim byli ci katolicy co wymordowali miliony?

      • 1 2

  • Niemcy i Ruskie nieszczęście świata tylko oni są chyba zdolni do ludobójstwa? (4)

    • 6 2

    • Cytuję Pislamistę! (2)

      Dzieki Bogu i Rosjanom i wojsku Polskim nie stanowia zagrozenia te zryte lby.

      Nie za nic Jarozbaw przemawiał do przyjaciół Rosjan

      • 2 4

      • Z daleka POdbija Kacapem od ciebie. Za dużo WSI 24 (1)

        • 3 2

        • Z kacapich stron to rodzina Kacapa naczelnego przybyła

          Aleksander ma na drugie po przodkach

          • 1 2

    • KK też świetnie sobie radził!

      Miliony wymordowanych w świecie
      Organizacja z okropną przeszłością

      • 1 2

  • Brzmi znajomo? (3)

    "Jarosław Kaczyński, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość, podczas spotkania z wyborcami mówi, że zbliżający się z południa uchodźcy mogą przynieść do Polski "cholerę, dyzenterię, pasożyty, pierwotniaki"."

    • 5 2

    • Tak jest prawda. Niemcy, Szwedzi się przekonali o tym (2)

      • 3 2

      • Znowu za sużo TVPutin weszło

        • 2 3

      • A te Araby którym sprzedali Lotos zdrowe?

        • 2 2

  • Czas najwyższy na reparacje wojenne od niemieckich.. (5)

    • 7 4

    • I za Potop (3)

      My PZPRPiS od bratniego narodu ze wschodu nic nie chcemy

      • 2 4

      • To na listach wyborczych KO PO są komuniści Miller Cimoszewicz odrażające komuchy (2)

        • 3 2

        • Piotrowicz, Pawłowicz i inne są nieodrażające

          No chyba że locha, gdy je

          • 1 2

        • Ale to czerwony chce reparacje od kraju UE i sojusznika NATO

          Z których Polska raz zrezygnowała, za to od przyjaciół rosjan nic nie chce :)

          Luzuj szelki

          • 2 1

    • PiS 8 lat odzyskuje

      Gdzie kasa? Czy w limuzynach rządowych spłacają?

      • 1 2

  • Neonaziole czy Polacy? Pytam dla kolegi, bo sie zgubił czytając wPiSy patryjotóf (3)

    Fogiel: "Narodowcy nie mają nic wspólnego z PiS-em". A co z 3,88 mln złotych państwowych dotacji?

    Po zagłuszaniu przemówienia weteranek Powstania Warszawskiego PiS próbuje odciąć się od narodowców. Jednak w 2021 roku organizacje związane z Robertem Bąkiewiczem dostały od rządu 3,88 mln zł dotacji, a w czasie Strajku Kobiet "bronili" kościołów na wezwanie Kaczyńskiego

    • 4 7

    • 30 mld rocznie VATu znikało za czasów PO PSL sprzedano Polskie Kolejne Linowe sprzedali PKP energetyka nawet Polskie Nagrania (2)

      Nigdy więcej PO PSL

      • 3 2

      • Pislamiści zrobili sobie temat o nazistach a ty o VAT

        Z którym ziobro , ziobro zrobił bo za dużo pispajacy zamieszanych.
        Zapomniałeś dodać że PiS tylko stocznie i kopalnie likwidował

        • 2 2

      • Kaczysci glosowali za prywatyzacja

        "Kto zmusił PKP S.A. do wyprzedawania spółek w tym do "haniebnej prywatyzacji" PKP Energetyki, Polskich Kolei Linowych, PKP Cargo i TK Telekom? Sejm!"

        "Za ustawą o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego PKP przyjętą 8 września 2000 r. głosował Jarosław Kaczyński z całym swoim klubem ROP-PC. Ciekawostka: SLD i PSL głosowały przeciw. Ustawę poparł też ówczesny rząd w którym ministrem sprawiedliwości był Lech Kaczyński" napisał Karnowski, załączając screeny z wymienionego głosowania.

        • 1 2

  • Nigdy więcej nie można pozwolić na oddanie Polski Peło i reszcie donosicieli (12)

    Trzeba pilnować Polski Ryże wróciło

    • 9 5

    • Donosili i donoszą pislamentarzyści na Polaków

      W tym notariusz

      • 1 3

    • Słupy Moskwy (6)

      Mariusz Błaszczak (47 l.) złożył w Komisji Europejskiej skargę, domagając się wyjaśnień w sprawie - według niego- podejrzanej pomocy publicznej dla Legii.

      W 2012 roku, z inicjatywy PiS w Parlamencie Europejskim odbyło się wysłuchanie ws. katastrofy smoleńskiej. Eksperci z zespołu Antoniego Macierewicza,

      w Parlamencie Europejskim . W Polsce wybory są coraz mniej transparentne i uczciwe grzmiał wówczas Ryszard Czarnecki z PiS

      Jeśli ludzie nie mają poczucia, że wybrali swoje władze, to jaki mamy w Polsce ustrój? pytał zaś Andrzej Duda, ówczesny poseł do Parlamentu Europejskiego.

      ziobro, macieruski, kempa, nijaki, powiatowa i inni donosili.

      To chyba czerwona agemtura jest

      • 2 3

      • Na listach wyborczych KO PO byli komuniści Miller Cimoszewicz i reszta komuchów (5)

        Polecam film Reset obnaża politykę prorosyjską Tuska.

        • 2 2

        • TVPutin i Reset :D (3)

          Maile Dworczyka poczytaj ofiaro propagandy, obnaża politykę czerwonej agentury pis

          • 2 2

          • (1)

            Nie powtarzaj kłamstw kremla o tych mailach.

            • 1 1

            • Dziwnym trafem partia nie dementuje

              • 0 0

          • TVP to gebelsowska szczujnia

            A "Reset" jest wart tyle, co "Heimkehr"

            • 1 1

        • Komuchy masz w TK nawet.

          od 8 lat rzadzi ruska agentura... co mnie tam Miller i Cimoszewicz

          • 2 1

    • Ryż zwróciło (3)

      Stary ryż od pinokio dostałes ? Nie spełniasz normy wPiSów

      • 1 3

      • Skutki uboczne oglądania WSI 24 widzę. (2)

        • 1 1

        • Masz swoje WSI i twojego idola

          W wyniku dwuletnich obserwacji zgromadzono materiał audio-video, z intymnych spotkań Jarosława Kaczyńskiego z porucznikiem Piotrem P. Spotykali się kilka razy w miesiącu. Spotkania trwały 1-1,5 godziny. Miały one głównie charakter seksualny ale Piotr P. podczas tych spotkań przekazywał Jarosławowi Kaczyńskiemu również tajne informacje i kopie dokumentów Wojskowych Służb Informacyjnych.

          • 1 1

        • Ty widzisz tyle ile przeczytasz na paskach szczujni partyjnej

          TVP

          • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwsza regularna linia pasażerska łączyła Gdynię z...

 

Najczęściej czytane