wiadomości

Historia napisu "Stocznia Gdańska" na Bramie nr 2

artykuł historyczny

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni szuka wykonawcy ekspertyzy, w której zostanie opisany stan zachowania napisu "Stocznia Gdańska", który wieńczy historyczną Bramę nr 2Mapka. Przy tej okazji postanowiliśmy przybliżyć historię słynnej inskrypcji i przypomnieć, jak na przestrzeni lat zmieniała się jej oprawa.



Pamiętasz dawny wygląd bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej?

tak, nawet ten sprzed 1974 roku 42%
tak, ale już po przebudowie 22%
nie, widziałem ją tylko w stanie po 1990 roku 36%
zakończona Łącznie głosów: 450
Na pierwszy rzut oka jeden z najsłynniejszych elementów w panoramie pl. Solidarności nie wygląda tragicznie. Z daleka widać jedynie pojedyncze zacieki rdzy, które odznaczają się na pokrytych białą farbą literach.

Jednak jeśli przyjrzeć się napisowi z bliska, to na podtrzymującym go stelażu roi się od ognisk korozji. Na szczęście są one jedynie powierzchniowe i raczej nie zagrażają stabilności całej konstrukcji. Niemniej to wystarczający sygnał, że nadszedł czas przeprowadzić jej renowację i przywrócić należyty wygląd.

Ekspertyza wstępem do remontu



Kilka dni temu Gdański Zarząd Dróg i Zieleni opublikował zapytanie ofertowe, którego przedmiotem jest wykonanie ekspertyzy stanu zachowania całej konstrukcji wieńczącej Bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej. W związku z tym należy się spodziewać, że jej remont odbędzie się już w przyszłym roku.

- Celem opracowania jest wykonanie ekspertyzy technicznej określającej stan napisów Stocznia Gdańska i [umieszczonego pod nim - dop. red.] Solidarność, symbolu SG na okrągłym tle, zawierającym herb Gdańska oraz całej konstrukcji, na której są zawieszone, tj. słupy i górne okratowanie, do którego przymocowane są napisy, opisanie istniejących uszkodzeń, przygotowanie programu prac naprawczych i przedmiaru prac wraz z kosztorysem inwestorskim - czytamy w opublikowanym kilka dni temu przez GZDiZ komunikacie.

Jeden z symboli Grudnia '70...



Zdecydowanej większości czytelników nie trzeba wyjaśniać, że Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej nie bez powodu została wpisana do rejestru zabytków w 1999 r. Stoczniowe wrota to jeden z symboli tragicznych wydarzeń Grudnia '70, kiedy to władze PRL krwawo stłumiły protesty robotników na Wybrzeżu. 16 grudnia 1970 r., oddziały wojska otworzyły ogień do stoczniowców, którzy opuszczali teren swojego zakładu właśnie przez Bramę nr 2.

Śmierć poniosły wówczas dwie osoby, a jedenaście zostało rannych. Właśnie z tego powodu, do momentu powstania Pomnika Poległych Stoczniowców 1970, Brama nr 2 była uznawana przez gdańszczan za miejsce pamięci o ofiarach grudniowej masakry.

Zdjęcie z budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. Rok 1980.
Zdjęcie z budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. Rok 1980. fot. Zenon Mirota/ze zbiorów Europejskiego Centrum Solidarno

... oraz Sierpnia '80



Brama nr 2 to także jeden z symboli ruchu Solidarności, który doprowadził do upadku komunizmu w naszym kraju, a także stał się inspiracją dla opozycjonistów z innych krajów komunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wielokrotnie pojawia się ona na zdjęciach dokumentujących wydarzenia Sierpnia '80. To właśnie pod tą brama gromadziły się tysiące protestujących.

Tu także rozegrały się jedne z najważniejszych momentów tych wydarzeń. 17 sierpnia na bramie zostały zawieszone tablice z 21 postulatami Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, a 31 sierpnia Lech Wałęsa ogłosił z bramy zakończenie strajku i podpisanie porozumień sierpniowych.

To tyle jeśli chodzi o powszechnie znane fakty. Przy okazji zbliżającego się remontu postanowiliśmy przybliżyć nieco więcej szczegółów, dotyczących historii słynnej inskrypcji oraz towarzyszących jej elementów.


Główne wejście do stoczni przed wojną



Brama nr 2 stanowiła główne wejście na tereny stoczniowe w Gdańsku już ponad sto lat temu. Potwierdzają to także relacje, że tuż po wojnie i powstaniu polskiej Stoczni nr 1 określano ją jako "dawną bramę".

- W pierwszych dekadach XX wieku do bramy głównej Stoczni Cesarskiej i Danziger Werft (pol. Stocznia Gdańska), znajdującej się przy budynku dyrekcji, wiodły trzy przejścia, wszystkie w ciągu dzisiejszej ul. Doki (niem. Werftgasse) - pierwsze w okolicy skrzyżowania z ulicami Łagiewniki (niem. Schüsseldamm) i Gazowniczą (niem. Jacobswall), ostatnie na wysokości budynku składu torped (obecnie Sala BHP). Środkowe znajdowało się w miejscu późniejszej Bramy nr 2 - czytamy w książce "Stocznia Gdańska. Miejsca, ludzie, historia", autorstwa Andrzeja Trzeciaka.

Most nad fosą fortyfikacji Gdańska



Zapewne niemałym zaskoczeniem będzie dla wielu czytelników fakt, że brama znajduje się w miejscu, w którym niegdyś znajdowała się... przeprawa nad fosą.

- Wcześniej istniał tu most przerzucony nad zewnętrzną fosą miejskich fortyfikacji, tak zwanym Rowem Zastawnym (niem. Pfandgraben). Za nim biegła droga wiodąca w stronę Wisły i przeprawy na wyspę Holm - czytamy w książce "Stocznia Gdańska. Miejsca, ludzie, historia", autorstwa Andrzeja Trzeciaka.

Przebudowa bramy w 1974 r.



Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej uzyskała wygląd zbliżony do obecnego podczas przebudowy w 1974 r. Pierwotnie pod napisem "Stocznia Gdańska" znajdował się kolejny napis, który informował o ówczesnym patronie zakładu - "im. Lenina". Natomiast na prawym słupie podtrzymującym umieszczone na stelażu napisy znajdował się okrągły emblemat - Order Sztandaru Pracy. Znajdował się dokładnie na tej samej wysokości, co umieszczony na lewym słupie znak - a używając bardziej współczesnego języka - logo stoczni.

- W okresie PRL także stanowiła główne wejście do stoczni. Za nią biegła stoczniowa ulica Główna. Tędy wchodziło najwięcej pracowników. Brama składała się z budynku stróżówki i stalowych wrót, nad którymi umieszczono nazwę oraz znak stoczni. W 1967 roku do nazwy zakładu dodano nazwisko jego patrona - Włodzimierza Lenina. W latach 70. bramę przebudowano i ozdobiono komunistycznym Orderem Sztandaru Pracy, który nadano stoczni za "wyjątkowe zasługi położone dla Narodu i Państwa" - czytamy dalej w książce Trzeciaka.
Czytaj więcej: Nieznane wcześniej zdjęcia ze stanu wojennego

W tym miejscu należy wspomnieć, że podczas wspomnianych wcześniej wydarzeń Sierpnia '80 na bramie pojawiły się kolejne elementy, które z biegiem lat stały się jej integralną częścią. Protestujący powiesili wówczas na wrotach obrazy Matki Boskiej Częstochowskiej i papieża Jana Pawła II. Wrota, które możemy dzisiaj oglądać, nie pochodzą jednak z czasów Sierpnia '80. 16 grudnia 1981 r., a więc tuż po wprowadzeniu Stanu Wojennego, brama została zniszczona przez czołgi, wysłane do spacyfikowania strajkującej przeciw decyzji załogi Stoczni Gdańskiej.


Lenin zniknął i na krótko powrócił



Napis "im. Lenina" został zdemontowany przez pracowników Stoczni Gdańskiej tuż po przemianach ustrojowych. Akcja demontażu miała miejsce 22 stycznia 1990 r. Co ciekawe, nie zdecydowano się wówczas na usunięcie Orderu Sztandaru Pracy. Identyczna sytuacja zaistniała w przypadku hali Traserni, na której także znajdowała się niegdyś kompozycja z napisów "Stocznia Gdańska" i "im. Lenina" oraz emblematów zakładu i wspomnianego orderu. W zbliżonym okresie z gmachu również usunięto jedynie nazwisko wodza rewolucji październikowej.

Czytaj więcej: Nietypowe Budowle Trójmiasta. Stoczniowa Hala Trasernia

Order Sztandaru Pracy do dziś znajduje się na stoczniowej hali, ale z Bramy nr 2 zniknął w latach 90. Nie udało nam się ustalić dokładnej daty ani okoliczności, w jakich to nastąpiło. Ostatnie pozyskane przez naszą redakcję zdjęcie, na którym widać ten emblemat, pochodzi z 1995 r.

Czytaj więcej: Lenin znowu zniknął znad Stoczni Gdańskiej

W maju 2012 r., władze miasta podjęły decyzję o przywróceniu historycznego wyglądu słynnej bramy i przywróceniu na nią zarówno napisu "im. Lenina" oraz Orderu Sztandaru Pracy. Decyzja ta spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony działaczy "Solidarności". Kontrowersyjny napis był na przemian zasłaniany i odsłaniany, aż wreszcie w październiku związkowcy odpiłowali go oraz emblemat z komunistycznym orderem.


Solidarność po polsku i białorusku



W miejscu, w którym niegdyś znajdował się napis "im. Lenina", widnieje obecnie logo Solidarności oraz jego wersja w języku białoruskim. Zostały one zamontowane w drugiej połowie sierpnia 2020 r. na znak wsparcia dla Białorusinów, którzy tłumnie demonstrowali przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich.

Czytaj więcej: Gdańsk wyraża solidarność z Białorusią

Jako ciekawostkę warto dodać, że białoruscy opozycjoniści inspirują się doświadczeniami Polaków z okresu PRL-u. Podczas anty-łukaszenkowskich protestów, które trwają nieprzerwanie od wiosny, na ulicach Białorusi często można było usłyszeć pieśń "Mury" Jacka Kaczmarskiego, przetłumaczoną na języki białoruski i rosyjski (większość Białorusinów jest rosyjskojęzyczna). Ta pieśń była nieoficjalnym hymnem ruchu Solidarności.

Znak Solidarności oraz jego białorsuka wersja znajdują się w miejscu, gdzie niegdyś widniał napis "im. Lenina".
Znak Solidarności oraz jego białorsuka wersja znajdują się w miejscu, gdzie niegdyś widniał napis "im. Lenina". fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Opinie (183) ponad 10 zablokowanych

  • Kątem oka widać że napis wymaga jedynie odświeżenia (9)

    Wszystko zależy czy podkład jest odpowiednio nałożony, technologicznie nic niby trudnego ale jest przez wielu lekceważony a później okazuje się że korozja zrobiła swoje.

    • 21 2

    • Naklejić błyskawice i będzie jak nowy (1)

      • 6 7

      • Taki jeden Starosta , ale już go nie ma to chciał ,, im. Lenina ,, koniecznie dopisać

        • 4 2

    • Odświeżyć powinien go ten co go namalował! czyli Jarosław Kaczyński!

      • 8 5

    • jak stocznia nie istnieje (4)

      to po co to remontowac?

      • 3 8

      • bo jest wpisane do ewidencji zabytków (3)

        • 7 1

        • to i soldka remontujesz?

          • 1 2

        • Błyskawice dorysować , to takie ruskie trendy (1)

          • 3 2

          • Ruskie trendy to obsadzić agenta na stanowisku ministra obrony w innym kraju

            i kazać mu zlikwidować wywiad przez publikację nazwisk szpiegów.
            Tłumaczenie na rosyjski w komplecie.

            • 0 0

    • Przede wszystkim walczmy z kłamstwem i dezinformacja!

      Sami!
      Nazywajmy rzeczy po imieniu!
      Kłamstwo rujnuje świat i fejki

      • 0 0

  • (7)

    Jako rodowity gdańszczanin jestem dumny z mojego rodzinnego miasta jako kolebki Solidarności i przemian z nią związanych. Gdańsk jest miastem wolności, bo to właśnie tu miała miejsce pierwsza bitwa II wojny światowej (pierwszy atak na Wieluń, ale pierwsza bitwa to obrona Westerplatte i obrona Poczty Gdańskiej), to tu miały miejsce wydarzenia grudniowe '70 roku (chociaż wyrazy uznania należą się też Poznaniowi za VI '56 r.) i to tu narodził się ruch, który wpłynął na losy świata. A na dokładkę takie powiedzonka z historii: "Gdańsk jest kluczem do wszystkiego co dobre" czy "Nie chcemy umierać za Gdańsk". One też świadczą o tym w jak historycznym mieście przyszło nam żyć. Bądźmy zatem dumni z naszej małej ojczyzny!

    • 40 12

    • (2)

      Cóż jest zatem (piszę w ten sposób, gdyż jestem już starszym panem) genius loci rodu nad Motławą? Wolność! Starożytni Grecy by powiedzieli bogini zwycięstwa Nike!

      • 2 4

      • (1)

        Brytyjczycy mają dwie bardzo wzruszające i piękne pieśni "I vow to thee my country" oraz "Auld lang syne". Ponieważ muzyka jest uniwersalna i nie zna granic, to zaraz je sobie odsłucham na YouTube wspominając dzielnych gdańszczan i dzielne gdańszczanki walczących o Wolność!

        • 1 6

        • Dzielni gdańszczanie nie tylko walczyli, ale dzięki swojej mądrości i zapobiegliwości stworzyli potęgę handlową

          ówczesnej Europy

          • 0 0

    • Dlatego też w Gdańsku winien narodzić się ruch, który obali kolejny niszczący wszystko fanatyzm,

      kolejną odmianę narodowego socjalizmu jaką jest kaczyzm. Gdańsk-Warszawa murem przeciwko politycznym fanatykom i niszczycielom! Trzeba również mocno uważać na to, co będzie po Kaczorze, aby tylko ziobryści nie dorwali się do władzy, bo Kaczyński przy Ziobrze to grzeczny i ułożony chłopczyk.

      • 12 12

    • (1)

      To wszystko prawda co Pan napisał ale wydarzenia Grudniowe to się chyba najbardziej z Gdynia kojarzą w zbiorowej świadomości chociażby poprzez powstałe filmy i piosenke ballade

      • 8 1

      • Masakra grudniowa A.D.1970...

        Zaczela sie w 15-16grudnia'70 w Gdansku.17 Grudnia'70 to juz byla rzez w Gdyni,gdzie strzelano -na wprost-do kobiet i dzieci...!,potem Elblag,Szczecin i wiele zakladow w calej Polsce....

        • 8 2

    • masz rację, ale mimo wszystko pamiętałbym i podkreślał naprawdę wielką historię Gdańska przez wieki do 1945r.

      • 1 0

  • Pamiętam taki moment w Stoczni Gdańskiej gdzie stocznia była opuszczona przez (10)

    wszystkich ,a został w niej tylko Wałęsa i młodzi nieświadomi ludzie co nie zdawali sobie sprawy jak bardzo jest zagrożone ich życie , siedzieli na dachach budynków, Pamiętam jak jechałam kolejką elektryczną i kolejka zatrzymała się na stacji stocznia ,wszyscy ludzie wyszli z pojazdu włącznie z maszynistą ,staliśmy wszyscy jak słupy w milczeniu i łzy płynęły nam z oczu ,że już wszystko przegrane , ten widok pozostanie ze mną do końca moich dni .

    • 35 13

    • (2)

      Słyszalem, że najlepsze sceny działy się jak były dni gdzie wręczano wypłaty. Obecne melanż przy pobliskim przystanku tramwajowyn "Twarda" to jest ponoć pikuś.

      • 9 3

      • Największa popijawa za komuny to zawsze była 23 czerwca w dzien imienin Jana. Na pewno wtedy izba wytrzeźwień dużo ludziom pomogła:)

        • 9 4

      • jedna baba drugiej babie i tak właśnie głupi jest ten twój tekst

        • 9 3

    • dzisiaj dokładnie takie sceny są znowu na BIałorusi

      i też nikogo to nie obchodzi . ewentualnie tylko jak ugrać coś dla siebie , do swojego interesu kosztem tamtych . przeleje się  czara goryczy i będzie nieszczęście

      • 3 4

    • tylko nie dopisałeś , czy dopisałaś ,ze reszta stoczniowców ze strachu spieprzyła i Kaczorów też tam nie było (5)

      • 11 8

      • Stoczniowcy mogli obawiać się o swoje zdrowie i zycie, a o co obawiać się miał (4)

        Bolek? W owym czasie większość już wiedziała, kto jest kto...

        • 12 8

        • głupoty wypisujesz Wałęsa miał kupę dzieci, mógł jak inni w domu siedzieć, a nie sie narażać , (1)

          zomo strzelało ,zabijało i nie wybierało czy to Franek czy Józek ,czy Lechu nikogo nie słuchali, bo zachowywali sie jakby dostali jakieś środki to trzeba było przeżyć ,a nie teraz prostacko komentować nie znając zupełnie tematu ,tylko jątrzyć

          • 8 12

          • Pomylił Ci się rok 80 z 70

            • 0 0

        • gnojku nie wiesz o czym piszesz, gdybys wtedy tam był to posr@ł bys sie ze strachu

          ktoś kto rzeczywiście nadstawiał wtedy karku jak Lechu, Frasyniuk, Bujak, Michnik, Kuroń w normalnym kraju byłby wyniesiony na piedestał bohaterów narodowych. A teraz tchórzliwe kundelki, wtedy i dzisiaj na usługach kremla oczerniają tych, bez których teraz nie mogliby nawet swobodnie rozpowszechniać kłamstw.

          • 3 2

        • Jarek w stanie wojennym też się nie bał.

          Pierzynka, kskao od mamusi, pogawędka z MSWiA.

          • 1 1

  • Co się stało z tą trzypiętrową kamienicą znajdującą się jakieś kilkadziesiąt metrów za bramą (11)

    po prawej stronie?

    • 20 5

    • Pamiętam jak by to było wczoraj, gdy Kaczyński na białym rumaku i o gołym torsie przeskakiwał stoczniową bramę, (3)

      by bronić uciśnionych robotników i obalić komunę. W 2020 r. mamy nową odmianę komunizmu, tzw. kaczyzm, czyli ni to komunizm, ni narodowy socjalizm. Kaczyzm, po prostu kaczyzm.

      • 38 35

      • A tak niektórzy narzekali, że młodzi mają gdzieś politykę. Prawda, mieli gdzieś, ale do czasu. (2)

        Przyszedł 70 letni dziadzia i tak dokręcił śrubę, tak się wchrzaniał w życie młodych obywateli, że młodzi obywatele z apolitycznych stali się superpolityczni. I wywiozą dziadzę na taczce, mimo że dziadzia wysyła na nich antyterrorystów. Jest jeszcze jedno zasadnicze pytanie: gdzie jest prezydent wszystkich Polaków? Gdzie?

        • 16 13

        • Nikogo nie wywiozą (1)

          A nawet jak wywiozą, to nie mają pomysłu jak to posklejać.

          • 7 5

          • Posklejać będzie ciężko, ale w obecnej sytuacji wszystko lepsze (prócz skrajności typu Konfederacja czy ziobryści)

            niż wszystko psujący pis. Oczywiście Kaczor bronić się będzie wszelkimi możliwymi sposobami - po trupach do celu .

            • 10 11

    • W tej kamienicy był kiedyś szpital potem mieszkania .... (4)

      Wiem bo w tej kamienicy urodził się i mieszkał mój teść . Budynek został rozebrany jeszcze w 80 latach 20 wieku .

      • 13 0

      • (3)

        Dzięki za odpowiedź. A tak ogólnie, to dlaczego został rozebrany, zły stan techniczny? Wyglądał całkiem spoko.

        • 10 1

        • Kolidował z produkcją .. (1)

          Na jego miejscu była droga do przemieszczania sekcji statków ....

          • 13 1

          • Aha, dzięki. Trochę szkoda tej kamienicy i tych drzew. Teraz mamy niezłą betonową pustynię, no ale taka moda. Durna to moda, ale moda.

            • 17 2

        • Przy Jana z Kolna wybudowano nowy szpital stoczniowy

          z przychodnią, stary przestał być potrzebny

          • 5 0

    • Historia napisu...

      To by szpital stoczniowy

      • 7 1

    • Kamienica

      To nie była kamienica to był szpital

      • 0 0

  • Za takiego jednego, co był i go ni ma (1)

    To nawet nie dawno był napis "im. Lenina" ;)

    • 26 4

    • I ten obrazek z bożką powinien stamtąd wylecieć ,bo co ma bozka wspólnego z tymi

      wydarzeniami NIC to tylko i wyłącznie zasługa ludzi

      • 4 11

  • Dajcie mi i szwagrowi 2 dni to zrobię ale bez faktury. W pobliżu monopol to jakoś da się tam zrobić robotę

    • 10 10

  • (7)

    Lechu - dziękujemy. Do końca wdzięczni mieszkańcy Pomorza.

    • 48 66

    • Hahahaha xD

      Hahahaha xD

      • 17 10

    • (1)

      Za 100 000 000 zł. dziękuję i ja. Wdzięczny.

      • 19 9

      • Dziękujemy za TW Bolek

        • 5 2

    • Wdzięczna familia (1)

      i komuniści.

      • 11 4

      • mówisz o agencie GRU Macierewiczu i pieszczochu komuny kaczyńskim? :)

        • 1 0

    • PZPR dozgonnie wdzięczny. Tak dobrze i bezkarnie im się za komuny nie żyło, jak po jej"obaleniu"

      • 10 2

    • Zgłoś się pilnie na sreberko gosciu. Za co dzięki ? Chyba za kopalnie memów...

      • 1 6

  • aaaaaaaaaaa ekspertyza musi być !!!!!!

    Zdiz nie ma drabiny i nikt nie może wejść na dach z młotkiem i stuknąć w rdze i stwierdzić że wystarczy piaskowanie i anty korozja . Jeżeli nie to ja społecznie wykonałem ekspertyzę nie musicie płacić .

    • 29 5

  • Pytanie (16)

    Czy mogę prosić o opis historii sprzedaży terenów stoczniowych, tych gdzie teraz budowane jest Młode Miasto.

    • 44 6

    • zapytaj Pisowskiego Jaworskiego (1)

      • 10 10

      • a czemu? gdy stocznia upadla jaworski byl jeszcze w szkole.

        to byla jesien 1996 roku. Rzady SLD i PSL
        Miller i Pawlak niech powiedza.

        • 10 8

    • Prawdziwe Pytania;Tu tez genius loci Gdanska sie klania... (9)

      Nic z tym nie mial wspolnego Jaworski jak tu jakis anonim dopisal.Historia sprzedazy zaczela sie od Janusza Szlanty,bylego wojewody radomskiego,ktory na terenach postoczniowych utworzyl Synergie ...
      I tak zaczela sie dzika prywatyzacja Stoczni...
      Zakladowa Solidarnosc hmmm... genius loci wolnosci ,czy zdrady...?
      Sp. Barbara Jonson chciala tu inwestowac,ale tu nalezaloby pytac Lecha Walese,dlaczego ten dil nie wypalil...
      Ciekawe jak sie czuje obecnie L.W. w ECS?,patrzac na miejsca; po W-4,W-3 E-sach..., po rozebranej stolowce stoczniowej,wyburzonym szpitalu,czy tez baraku kadr okolonym wzdluz plotu topolami...Przykre to i smutne to,ale kasa misiu kasa to jest symbol tamtych i obecnych czasow...Pozdrawiam.

      • 11 5

      • Barbara Johnson a nie Jonson chciała zainwestować? (4)

        Tak chciała i wynajęła renomowaną firmę audytorską, na którą wywaliła kupą kasy. I co się okazało po wielomiesięczne analizie ksiąg finansowych stoczni i porównania jej potencjału do stoczni zachodnich? Ano, że Stoczni Gdańska jest warta 7 do 10 milionów dolarów, bo tyle przedstawia wartość złomu jakim jest. Poza tym po upadu stoczni w 1996 na zakup masy upadłościowej nie zgłosił się ani jeden z poważnych inwestorów branżowych. Więc skończmy z tym mitem.

        • 8 1

        • sorry za Jonson,faktycznie Johnson (3)

          Co do inwestorow branzowych... hmmm...,a dlaczego nie akcjonariat pracowniczy?!

          • 3 6

          • nie ośmieszaj się z tym akcjonariatem pracowniczym (2)

            Na kupno może akcjonariat znalazłby jeszcze pieniądze w jakimś banku. Ale na koszty stałe, produkcja i inwestycje już nie. Stocznia to nie jest sklepik.

            • 7 4

            • Moze jakis nick? (1)

              ok.ja sie osmieszam...,dobrze zatem prosze o odpowiedz po co byly 'cegielki'na ratowanie Stoczni zbierane przez redemptoryste Rydzyka oraz Solidarnosc?!,bo 'nie rozumiem',skoro akcjonariat nie mial racji bytu...

              • 4 2

              • Na rozbudowę szczekaczki i założenia TV dla oczadziałych bigotów.
                Jemu się udało, walił mohery w rogi aż się kurzyło.

                • 2 2

      • LW obrazil sie i wyprowadzil z ECS w 2014 roku. (3)

        • 1 9

        • L.W. sie obrazil?,no nie wierze ;) (2)

          W 2015 spotkalem sie ,z nim,w jego biurze w ECS-sie .
          A obserwujac jego fanpage naFB widze,ze jest tam nadal ,wiec prosze nie mijac sie z prawda ;)

          • 6 2

          • obrazil sie

            zrezygnowal i oswiadczyl to na swoim fanpagu.

            • 1 0

          • Były szef S" uważa, że dyrektorem Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku powinien zostać były opozycjonista, obecnie

            " Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ogłosił wczoraj, że szefem ECS zostanie 42-letni Basil Kerski, redaktor naczelny Magazynu Polsko-Niemieckiego Dialog". Tę kandydaturę rekomendowała mu komisja konkursowa.
            Basil Kerski czuje Gdańsk i Polskę, ale jednocześnie ma to, czego my nie mamy: dystans do własnego miasta i kraju, dystans do środowiska, które tworzyło historię Solidarności". To niezbędny warunek, by kierować instytucją o charakterze europejskim mówił Adamowicz. "

            • 3 1

    • zapytaj Kacpra Płażyńskiego (3)

      może on coś wie o bankructwie Stoczni Gdańskiej w połowie lat 90-tych gdy jego ojciec jak wojewoda gdański sprawował w imieniu Skarbu Państwa nadzór nad stocznią.

      • 7 8

      • I znowu pisanie historii na nowo...,skad ta maniera? (2)

        S.p. Maciek Plazynski nie mial nic do gadania,za rzadow Leszka Millera!
        Zreszta polecial ze stanowiska
        w 1996roku,a Synergia to chyba 1999rok!,a jak sie myle to prosze mnie poprawic ;) ,a nie sciemniac
        !,ze za czasow SLD wojewoda z innej opcji mial cokolwiek do powiedzenia...

        • 7 4

        • sam bełkot

          • 1 3

        • sam sobie sprawdź kiedy, kim był i kiedy poleciał

          • 0 4

  • Poznaję

    Ta Pani ze zniczem w ręku ma na imię Ula.

    • 10 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1906 Poświęcenie kościoła pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu opis Biskup Chełmiński Augustinus Rosentreter poświęcił nowo powstały neogotycki kościół pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku - Emaus /Siedlce/.

Sprawdź się

Do czego wykorzystywano w XVII wieku wieżę obecnego Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?