• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Prosty krawiec z darem powitań

Tomasz Kot
6 lipca 2021 (artykuł sprzed 2 lat) 
Ulica Tomasza Pokorniewskiego w Sopocie. Ulica Tomasza Pokorniewskiego w Sopocie.

Specyfiką Trójmiasta jest to, że w każdym z miast można odnaleźć ulicę o tej samej nazwie, co niejednokrotnie prowadzi do pomyłek wśród turystów. Uliczki mają też swój koloryt - bywa, że noszą imię lokalnych patronów, którzy zapisali się w historii tylko jednego miast. Bywają też przypadki, związane zwłaszcza z nazwami nadawanymi w czasach PRL, że patroni są dość przypadkowi, albo zupełnie zapomniani.





Tomasz Pokorniewski (1862-1941)



Imię Tomasza Pokorniewskiego nosi niewielka uliczkaMapka odgałęziająca się od alei Niepodległości w Sopocie, na wysokości ul. Malczewskiego, o długości 70 metrów.

To fragment dawnej drogi łączącej od 1827 r. popularną restaurację Dolinny Młyn nad Potokiem Babidolskim z głównym traktem. Taką też trakt nosił nazwę przed 1945 r. - Thalmühler Weg. Droga ta straciła znaczenie w 1869 r. gdy przecięły ją tory kolejowe.

Dolinny Młyn na pocztówce z 1895 r. z Sopotu.
Dolinny Młyn na pocztówce z 1895 r. z Sopotu.
Tomasz Pokorniewski jest postacią niemal zupełnie zapomnianą. Być może zadecydował o tym fakt, że z Sopotem miał niewiele wspólnego, a z Gdańska wyprowadził się jeszcze przed ukonstytuowaniem się Wolnego Miasta Gdańska. Dlatego też nie działał tu w okresie międzywojennym.

Jego biogramu nie ma w Polskim Słowniku Biograficznym. Informacji o działaczu jest bardzo niewiele. W obiegu naukowym jest tylko nota biograficzna autorstwa profesora Józefa Borzyszkowskiego.

Tomasz Pokorniewski był aktywnym działaczem narodowym i społecznym w Gdańsku (do 1920 r.). Z zawodu był krawcem. Pochodził z Lisewa koło Chełmna. Współzakładał Towarzystwo Ludowe "Jedność" w 1884 r. oraz Towarzystwo Śpiewacze "Lutnia".

Politycznie udzielał się w Kole Demokratycznym w Gdańsku, które weszło potem w skład PSL - Piast Kaszubski.

Pokorniewski słynął jako dobry mówca, toteż często przemawiał na rozmaitych uroczystościach polonijnych. Miał też swoje 5 minut chwały.

Szczególnie aktywny był w roku 1920 r. gdy Pomorze włączano do Polski.

Mówca narodowy



Do historii Polski przeszło jego wystąpienie na dworcu w Gdańsku. 10 lutego 1920 r. o godz. 9.30 Pokorniewski witał jadącego do Pucka generała Józefa Hallera.

Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku. Źródło: Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie. Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku. Źródło: Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie.
Generałowi towarzyszyli m.in.: malarze Julian Fałat, Wanda Chełmońska, Henryk Uziembło, Kamil Mackiewicz, Stanisław Bagieński, publicyści Andrzej NiemojewskiWładysław Rabski, poeci Edward SłońskiArtur Oppmann, dwudziestoosobowa delegacja Sejmu z Maciejem Ratajem, Minister Spraw Wewnętrznych Stanisław Wojciechowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie b. Dzielnicy Pruskiej dr Leon Janta-Połczyński, wojewoda pomorski dr Stefan Łaszewski, grupa wyższych wojskowych z gen. por. Jakubem Gąsieckim-Włostowiczem oraz wiceadmirałem Kazimierzem Porębskim.

Na peronie czekała delegacja gdańskiej Rady Ludowej i polscy gdańszczanie, którzy stawili się tłumnie z kwiatami.

Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku. Źródło: Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie. Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku. Źródło: Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie.
Główną postacią wśród organizatorów był Józef Wybicki (1866-1929), niekwestionowany przywódca polskich organizacji w grodzie nad Motławą, od grudnia 1918 r. gdański podkomisarz Naczelnej Rady Ludowej z Poznania, późniejszy starosta pomorski.

To Wybicki wręczył Hallerowi dwa platynowe pierścienie z napisem: "Gdańsk 10.02. 1920 Puck".

Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku. Powitanie wojska Hallera w Tczewie w 1920 roku.
W imieniu Rady Ludowej jako pierwszy głos zabrał Pokorniewski. Przemówienie, a raczej powitanie było krótkie.

W mowie Tomasz Pokorniewski zaznaczył, że "w drodze nad morze polskie generał mijać będzie wioski kaszubskie do niedawna jeszcze dręczone w okrutnem jarzmie pruskiem". Gdy potem Haller, dziękując za owacje nazwał gdańszczan obywatelami Rzeczpospolitej, odezwały się liczne okrzyki: "Jenerale, pozostań z nami!"

Nie było to pierwsze tego typu wystąpienie Pokorniewskiego. Niespełna dwa tygodnie wcześniej, 30 stycznia 1920 r., witał na tczewskim rynku wojsko polskie wkraczające do miasta.

Spotkanie Polonii gdańskiej w Sporthalle



Natomiast 3 lutego Tomasz Pokorniewski jako przewodniczący komitetu organizacyjnego, otworzył wiec gdańskiej Rady Ludowej zorganizowany w Sporthalle przy Große Allee 15 we Wrzeszczu (obecnie budynek Opery Bałtyckiej).

W hali oczekiwała na publiczność sala udekorowana wielką sylwetą białego orła, narodowymi flagami, chorągwiami polskich organizacji oraz rozmieszczonymi w kilku miejscach polskimi napisami "Serdecznie witamy".

Plakat uroczystości Powitania Polski w Sporthalle z 3 lutego 1920 r. Plakat uroczystości Powitania Polski w Sporthalle z 3 lutego 1920 r.
Przedstawicieli armii polskiej przywitał ks. Bronisław Komorowski (1889-1940). Oprawą artystyczną były występy chórów "Lutnia", "Cecylia" i "Moniuszko" oraz orkiestry pod dyrekcją Tadeusza Tylewskiego (1898-1951) i pokaz żywych obrazów w wykonaniu Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół".

Pokorniewski przewodził jeszcze co najmniej jednemu wiecowi w hali sportowej przy Wielkiej Alei, zorganizowanemu 28 marca 1920 r. Referaty wygłosili wówczas m.in: ks. Leon Miszewski (1887-1930) o szkolnictwie polskim, Franciszek Kubacz (1868-1933) o aktualnej sytuacji politycznej.

Sporthalle przy Wielkiej Alei, obecnie Opera Bałtycka. Sporthalle przy Wielkiej Alei, obecnie Opera Bałtycka.
Żądano m.in.: udziału delegatów wszystkich partii politycznych w pracy przy ustanawianiu konstytucji i pertraktacjach nad konwencją z Polską. Domagano się także publikowania urzędowych ogłoszeń również w języku polskim.

Igła z nitką



Kilka miesięcy po tych wydarzeniach, w czerwcu 1920 r. Pokorniewski przeniósł się do Starogardu Gdańskiego gdzie otrzymał intratną posadę krawca w zakładzie psychiatrycznym w Kocborowie.

Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. Stanisława Kryzana w Kocborowie. Budynek administracji od strony południowej, 1928 r. Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. Stanisława Kryzana w Kocborowie. Budynek administracji od strony południowej, 1928 r.
Nadal udzielał się w organizacjach związkowych i narodowych. Był m.in.: członkiem Związku Zawodowego Pracowników Państwowych i Komunalnych. Towarzystwa Powstańców i Wojaków, Zrzeszenia "Caritas", Towarzystwa Ludowego oraz Towarzystwa Śpiewaczego "Lutnia" w Starogardzie Gdańskim.

Współorganizował w 1923 r. w Starogardzie Spółdzielnię Spożywców "Społem" i aktywnie działał w Stronnictwie Narodowym. W 1937 r. Pokorniewski przeszedł na emeryturę. Zmarł 8 kwietnia 1941 r. Został pochowany na cmentarzu w Starogardzie Gdańskim.

Patron ulicy w Sopocie



W Starogardzie nie ma jednak ulicy imienia Tomasza Pokorniewskiego. Nie ma też w żadnym z pomorskich miast poza Sopotem.

Nazwę uliczce nadano w pierwszym pionierskim okresie zmian nazw w 1945 r. Wówczas zarówno w Sopocie jak i Gdańsku pojawiło się sporo nazw noszących imiona przedwojennych działaczy gdańskiej Polonii, którzy zostali zamordowani przez Niemców w czasie okupacji. Udział w tym mięli Polacy mieszkający na tym trudnym terenie przed 1939 r.

W Sopocie w tych pierwszych działaniach uczestniczył przedwojenny mieszkaniec kurortu Marian Mokwa (1889-1987).

W pierwszym okresie wiele rzeczy na Wybrzeżu działo się pod kontrolą przedwojennego przedstawiciela gdańskiej Polonii Kazimierza Banasia-Purwina (1890-1952), członka grupy operacyjnej, utworzonej dla zorganizowania administracji cywilnej w województwie gdańskim i pełnomocnika ministra administracji publicznej na województwa gdańskie i pomorskie.

Kazimierz Banaś-Purwin przemawiający podczas otwarcia kursu repolonizacyjnego w Sopocie.  Pod oknem stoi Konstanty Raul-Ledóchowski (1902-87), kierownik sopockiego wydziału oświaty. Styczeń 1948 r. Kazimierz Banaś-Purwin przemawiający podczas otwarcia kursu repolonizacyjnego w Sopocie.  Pod oknem stoi Konstanty Raul-Ledóchowski (1902-87), kierownik sopockiego wydziału oświaty. Styczeń 1948 r.
Wśród funkcji, które Purwin pełnił było członkostwo w Komisji Naukowo-Historycznej do Ustalenia Nazewnictwa Polskiego na Wybrzeżu i Ziemiach Odzyskanych.

O ile Mokwa mógł Pokorniewskiego nie znać osobiście, ponieważ w Sopocie na stałe zamieszkał dopiero na początku lat 20. XX w. to Purwin na pewno znał krawca ze Starogardu.

W 1920 r. występowali razem na wiecach zorganizowanych przez gdańską Polonię w Sporthalle we Wrzeszczu. To Purwin był pomysłodawcą i współorganizatorem wieców.

Pełnił wówczas funkcję dziennikarza "Dziennika Gdańskiego", aktywnie udzielał się w miejscowych polskich kołach śpiewaczych i chórach, a przede wszystkim był jednym z założycieli Gminy Polskiej w Gdańsku.

Podczas wiecu 3 lutego 1920 r. dyrygował chórami "Lutnia", "Cecylia" i "Moniuszko". Bardzo prawdopodobne, że to Kazimierz Banaś - Purwin zadecydował aby patronem niewielkiej uliczki w Sopocie został krawiec Tomasz Pokorniewski, witający generała Józefa Hallera jadącego do Pucka na zaślubiny Polski z morzem.
  • Ulica Tomasza Pokorniewskiego w Sopocie.
  • Ulica Tomasza Pokorniewskiego w Sopocie.

Opinie (6) 1 zablokowana

  • Najlepszy krawiec rezyduje na Wyzwolenia w klatce D;) Tanio, dokładnie i solidnie!

    • 7 3

  • Tomasz Kot tez powtarza sie w roznych branzach

    i wynikaja rozne pomylki z tego.

    • 13 0

  • długi artykuł....

    • 2 5

  • Prosty krawiec to krawiec nie garbaty. (1)

    • 2 0

    • Co to za patriota- nawet go w Stutthofie nie rozstrzelali.

      • 1 1

  • ulice

    szkoda, że często szukam nazwy ulic i na żadnym budynku nie ma, to jakaś zmora niektórych starszych dzielnic Gdańska

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Majówkowe zwiedzanie Stoczni vol.7

20 zł
spacer

Sprawdź się

Sprawdź się

Do jakiego zakonu należał Sopot od 1316 roku?

 

Najczęściej czytane