Taaaki... granat, czyli wspomnienia z sierpnia 1931 roku

Najnowszy artukuł na ten temat Stracił nos podczas wizyty u fryzjera
Zdjęcie wspomnianego w artykule statku pasażerskiego Carinthia. Jednostka została zatopiona przez niemieckiego u-boota na początku II wojny światowej.
Zdjęcie wspomnianego w artykule statku pasażerskiego Carinthia. Jednostka została zatopiona przez niemieckiego u-boota na początku II wojny światowej. źródło: wikipedia.org

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do przełomu lipca i sierpnia roku 1931. Tym razem przeczytamy m.in. o wyścigu samochodowym wzdłuż polskiego Wybrzeża, komunistycznym strajku w gdańskim porcie czy świetnej kondycji finansowej polskich banków w Gdańsku. Przeczytamy również o połowach, które dla jednych zakończyły się wyłowieniem dorodnego szczupaka, a dla drugich wyłowieniem... granatu.



"W pierwszych dniach sierpnia, jak Polska długa i szeroka, wszędzie po wioskach już żniwa na ukończeniu", zaś "w sadach dojrzewają owoce", a "po ogrodach i łąkach lśnią się do słońca najpiękniejsze kwiaty i zioła".

Wielu letników ma już wakacje za sobą, ale równie wielu dopiero na nie wyrusza. Dzieje się tak również w roku 1931, gdy wracające z kolonii dzieci spotykają w Gdańsku amerykańskich turystów, którzy na zwiedzanie miasta przybywają angielskim parowcem "Carinthia".


Niestety, trwająca tylko jeden dzień wizyta zagranicznych turystów raczej nie poprawi niezbyt dobrej "sytuacji gospodarczej i finansowej w Gdańsku", która "w dalszym ciągu jest wysoce naprężona".

Jest to podobno rezultatem - jak twierdzą niektórzy gdańszczanie - dziwnej polityki "rządu berlińskiego". Najwyraźniej jednak w Wolnym Mieście nie jest aż tak źle, skoro "biedni Niemcy", choć "wciąż narzekają na brak gotówki", "posiadają jednak niezłe fundusze". Pozwalają one opłacić wszystkim chętnym podróż do Malborka, gdzie ma się odbyć "plebiscyt", czyli głosowanie nacjonaliści kontra hitlerowcy.

Odmienne zdanie na temat gdańskiej ekonomii zdają się mieć jednak miejscowi komuniści i socjaliści, którym niezadowolenia nie pozwolono manifestować... w niedzielę! Czyżby chodziło o to, że dzień święty należy święcić?


Są też i tacy, którzy winą za trudne położenie Gdańska - oraz reszty Pomorza - obarczają Polskę. "W dość licznych kołach szerzy się pogląd, iż Pomorze będzie mogło wówczas dopiero polepszyć swoje położenie, gdy ponownie wróci do Niemiec".

Tezie o rzekomo typowo polskiej niegospodarności przeczy jednak "doskonała sytuacja banków polskich w Gdańsku" oraz niezwykle efektywny - a także efektowny - "rozwój Gdyni". A ponieważ "każdy kraj musi posiadać swoje morze", powszechnie wiadomo, że "Polska nie ustąpi nigdy ani piędzi ziemi pomorskiej".


Jednak w roku 1931 Gdańsk nie jest najważniejszym celem wakacyjnych podróży na Wybrzeże. Wszak "letnie wywczasy" najlepiej spędzać nie wśród zabytków, a nad wodą, najlepiej morską. Choć w ostateczności może być i rzeczna, a z niej też da się przecież wyłowić taaaką rybę, albo... granat.

Z takiego właśnie założenia wychodzi "młodzież polska", która rozbija obozy nad brzegami Bałtyku. Na jeden z nich można się natknąć chociażby w Cetniewie. Kolejny - zorganizowany przez poznańskich harcerzy - znajdziemy też na Polanie Redłowskiej w Gdyni. Oto "cała Polska nad morzem!"


Wracając z Cetniewa dostrzec możemy widok dość niezwykły, jak na tę okolicę. "Nigdy jeszcze od strony Pucka nie mknęło tyle samochodów!" Okazuje się, że jest to wyścig samochodowy, rozgrywany na "niedawno ukończonej drodze nadmorskiej, łączącej najbardziej malownicze zakątki naszego wybrzeża: Wielką Wieś, Jastrzębią Górę i Karwię."

"Uroczyste rozdanie nagród odbywa się w Gdyni", gdzie "najcenniejszą nagrodę - Puhar Bałtyku - zwycięzca odbiera z rąk p. komisarzowej Zabierzowskiej", żony Komisarza Rządu w Gdyni*. Dodajmy, że ceremonia dekoracji zwycięzców jest z pewnością o wiele lepszą "propagandą" Gdyni, niż ta, którą proponuje Monopol Spirytusowy...


* Zbigniew Zabierzowski (1891-1937) pełnił funkcję Komisarza od 1 lipca roku 1931 do 18 sierpnia roku 1932.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 169 z 28 lipca 1931 r., nr 170 z 29 lipca 1931 r i nr 174 z 2 sierpnia 1931 r., "Dziennik Bydgoski" nr 176 z 2 sierpnia 1931 r., "Słowo Pomorskie" nr 176 z 2 sierpnia 1931 r., "Ilustracja Polska" nr 45 z 9 sierpnia 1931 r. oraz "Światowid" nr 31 z 1 sierpnia 1931 r. i nr 35 z 29 sierpnia 1931 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej i Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (17)

  • Nacjonaliści i hitlerowcy (5)

    czymś się różnili?

    • 9 7

    • Tym, że ci pierwsi nie byli socjalistami. (4)

      • 6 3

      • Nacjonaliści i narodowi socjaliści to trochę tak jak pomiędzy komunizmem a PiS :) (3)

        • 8 10

        • Partia lubi, akceptuje brunatność i wcale tego nie kryje (2)

          To patryjoty i bojówki prezesa

          • 4 8

          • (1)

            Dokładnie, europejska partia ludowa ze swoim wodzem Donaldem nie kryje współpracy Niemiec z Rosją i używa swoich bojowek w Polsce. To nie my im mówimy jak mają żyć tylko oni nam i to ich wielki bląd. Bo w całej pięknej historii Polski nikomu to się nie udało i nie uda.

            • 3 5

            • Znowu majaczysz... chodzi o prawacka komunistyczna partie ludowa jarozbawa....

              Nie mogles przegapic brunatnych na ulicach... i radosc wodza twego
              nawet ministrant edukacji nie stroni od nich... taki wzor dla mlodzierzy.
              Przemysław Czarnek wziął udział w demonstracji ONR z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

              Katofaszyzm partii bliski

              • 4 0

  • podprogowy artykuł antymiemiecki (1)

    • 2 17

    • podprogowa wypowiedź antypolska

      • 12 4

  • Jakiż potęzny był ten polsko-angielski bank! 2,3 mln guldenów w kasie:))))))

    Oczywiście sam środek czarnego kryzysu ale te narodowe napinanie się... Skala tego banku piorunująca;) A swoją drogą też dobry wzór do rozwinięcia pomysłu żeby u obcych nie wydawać, obcych krajów nie oglądać bo to nie wiadomo czy te plusy nie przesłonią minusów. Wystarczy zamiast covid paszportów obłożyć opłatą np 1000 zł od przekroczenia granicy

    • 2 10

  • (3)

    Tak na marginesie,jakie argumenty przeważyły że obecnie piszemy puchar z ch a wtedy z samo h. Ktoś, coś?

    • 4 0

    • Reforma języka polskiego

      w 1936 roku wprowadzała zmiany i ujednolicała pisownię. W innych państwach, w różnych latach, przeprowadzono podobne reformy.

      • 4 0

    • Pisownia

      często zależy od wymowy. W słowie puchar ch brami miękko, a np. w słowie herbata - twardo...

      • 1 0

    • Ówczesne Miodki widać upierały się przy "puhar"

      Tak samo, jak obecne przy formie "Rumi" zamiast Rumii. Dla mnie - tylko drugie, bo bardziej naturalne co do wymowy.

      • 1 0

  • Taki.... (1)

    Komisarz to przydałby się w Gdyni ,,na wczoraj,, bo skala tego co te bęcwały z UM wyrabiają poraża , przeszło 1mld zł długu a infrastruktura w rozsypce ,mostki dyletacje ,wyprzedaż gruntów ,gdzie jest ta kasa się pytam ? , CBA działać.....

    • 6 2

    • Komisarz w CBA?

      • 2 0

  • Kiedys, jak widac tez mieli sezon ogorkowy i nie mieli o czym pisac. (1)

    • 1 5

    • O czym powinni pisać

      w prasie codziennej?

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Nazwa Obłuże związana jest: