• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Rdzewieje Sopot, świętuje Gdynia...

Jarosław Kus
29 lipca 2022, godz. 15:00 
Opinie (16)
Najnowszy artykuł na ten temat Wszak to sierpień, a na plażach pustki...
Orkiestra Marynarki Wojennej podczas uroczystości Święta Morza w Gdyni. Orkiestra Marynarki Wojennej podczas uroczystości Święta Morza w Gdyni.

Wizyta "nad naszym morzem" pod koniec lipca roku 1932 rozpoczyna się niezbyt ciekawie: "w tym roku jest inaczej - niema w Gdańsku nikogo z Polski".



Podobnie jest też w Sopocie: "pusto na plaży, zamknięte kawiarnie, pustką świeci jaskinia gry", "przy dwuch [!] zakryto zielonem [!] suknem". W wilgotnym morskim powietrzu "rdzewieje maszyneria rulety i powiększa deficyt kasyna".

Wprawdzie Sopot stara się na różne sposoby "przyciągnąć Polaków", lecz bez powodzenia, bo - co zrozumiałe - "Polacy rezygnują z przybycia do miejscowości, gdzie absolutnie nie szanuje się uczuć narodowych".

Z tego samego powodu polski turysta nie czuje się też zbyt dobrze w Wolnym Mieście, nie każdy chce bowiem słuchać niemieckiej narracji snutej "przez ślepych o kolorach".

Bo przecież opowieść o tym, "jak Polska doprowadziła biedny Gdańsk do rozpaczy", to kolejna bajeczka, podobna do sformułowanych "zwięźle i dobitnie" najnowszych "przykazań niemieckich".

Jednak nawet te dziwne bajania nie są w stanie zmienić tego, że "doprowadzają Gdańsk do rozpaczy" wyłącznie fanatyczni hitlerowcy, którzy odniósłszy sukces w Berlinie chcą teraz tego samego nad "niemieckim" Bałtykiem.

Coraz częściej i coraz śmielej "hitlerowskie zbiry hulają po Gdańsku"!


Czy można więc dziwić się, że gość z Polski woli odwiedzić miasto, które jest "siłą i dumą Polski", a którego powstanie i rozwój - jak ironicznie zauważa "Dziennik Poznański" - zawdzięcza nasz kraj... "panu burmistrzowi Sahmowi i panom senatorom Wolnego Miasta"? To przecież ich "brużdżenia o rzeczy wielkie i małe, żywotne i prestiżowe" wyżłobiły "baseny portowe", zaś wściekłe - wymierzone we wszystko co polskie - "ataki wznosiły betonowe łamacze fal u progów gdyńskiego portu".

Dodatkowym argumentem przemawiającym za wizytą w Gdyni są pierwsze w historii obchody Święta Morza, mające się tu odbywać aż "po wieczne czasy" w dniu 31 lipca (choć już rok później obchodzono Święto o miesiąc wcześniej).

Program imprezy, na którą można dotrzeć chociażby autobusem z Bydgoszczy, jest bardzo bogaty i obfituje w liczne wydarzenia.

"Osią wszystkich uroczystości, związanych ze świętem Morza", będzie niewątpliwie trzydniowy "pobyt na wybrzeżu p. Prezydenta Rzplitej". Dostojny gość weźmie udział w uroczystym nabożeństwie, "odbierze defiladę wojska i hołd ziemi pomorskiej", zwiedzi miasto i port, "zwiedzi" flotę handlową oraz wojenną... Organizatorzy przewidują, że do Gdyni przyjedzie co najmniej 25 tysięcy osób: wyżywienie ma być zapewnione dla wszystkich.

Dodatkowo "na ulicach otwarte będą specjalne pijalnie, gdzie będzie bezpłatnie wydawana woda", zaś "wszystkie sklepy będą otwarte przez cały dzień do późna w nocy".

Niestety, ku zmartwieniu wielu, "sprzedaż alkoholu będzie wzbroniona".

Ale "obywatele m. Gdyni" proszeni są nie tylko o abstynencję, równie ważnym jest "udekorowanie w dniu tym swych domów oraz o ile możności o iluminowanie ich wieczorem", a także pomoc w przyjęciu tysięcy gości. I zatroszczenie się o to, by pociecha nie zgubiła się w świątecznym ferworze...

Reasumując, "szczególną dla tej ziemi miłość" najlepiej wyrazić stojąc na gdyńskim molo "frontem ku morzu": "a więc" - kierując się przykładem dzielnych niewiast - "wszyscy jedziemy nad morze"!

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 172 z 29 lipca 1932 r., "Dziennik Bydgoski" nr 172 z 29 lipca 1932 r., "Gazeta Bydgoska" nr 172 z 29 lipca 1932 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 208 z 29 lipca 1932 r, "Ilustracja Polska" nr 31 z 31 lipca 1932 r., "Światowid" nr 31 [z lipca] 1932 r. i nr 32 z [lipca] 1932 r. oraz "Tygodnik Ilustrowany" nr 32 z 6 sierpnia 1932 r. z Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (16)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Strajkowe wspomnienia Sierpniowe

spacer

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Jan Heweliusz mieszkał na Starym Mieście. Należące do niego kamienice położone były przy ulicy:

 

Najczęściej czytane