wiadomości

Patroni tramwajów: Andrzej Sulewski

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Andrzej Grubba został patronem tramwaju

Andrzej Sulewski był samozwańczym, ale lubianym przez większość gdańszczan i turystów piratem z Głównego Miasta.
Andrzej Sulewski był samozwańczym, ale lubianym przez większość gdańszczan i turystów piratem z Głównego Miasta. fot. Tadeusz Gzowski/galeria Trojmiasto.pl

W trzydziestym dziewiątym odcinku naszego cyklu "Patroni gdańskich tramwajów" przypominamy "Pirata" Andrzeja Sulewskiego. Tydzień temu pisaliśmy o projektancie gdańskiej infrastruktury kanalizacyjnej Eduardzie Wiebem, a za tydzień napiszemy o twórcy organów oliwskich Janie Wulffie.



Gdańsk nie może pochwalić się taką ilością ulicznych oryginałów jak chociażby sąsiedni Sopot, który jeszcze za czasów PRL-u miał Parasolnika, George'a Kanadę czy Petera Konfederata. W Gdańsku może tylko "wesoły konduktor" Antoni Turzyński należał do tego sowizdrzalskiego szczepu. Na kolejną postać trzeba było czekać aż do zmiany ustroju. Gdy w latach 90. ubiegłego wieku szarość zaczęła ustępować miejsca różnobarwności, w sercu Głównego Miasta pojawił się Pirat. Przebojem zawojował serca mieszkańców i turystów, i przez niemal dwie dekady był na Długim Targu elementem niemal równie oczywistym, jak szacowna Fontanna Neptuna.

Podobno - tak wynika z urzędowych dokumentów - przyszedł na świat 23 maja 1945 r. w Szczodrowie koło Skarszew. W Gdańsku zameldowany był od 1980 r. Wieść niesie, że początkowo trudnił się szewstwem, potem pracował w Stoczni Wisła w Górkach Zachodnich, a następnie w miejskiej gazowni. W tym ostatnim zakładzie doznał urazu kręgosłupa i w jego następstwie został rencistą.

Andrzej Sulewski pomnika nad Motławą się nie doczekał, ale ma przynajmniej swój tramwaj.
Andrzej Sulewski pomnika nad Motławą się nie doczekał, ale ma przynajmniej swój tramwaj. graf. trojmiasto.pl
Pozbawiony możliwości pracy zawodowej, chcąc zarobić na utrzymanie rodziny, pan Andrzej postanowił spróbować sił jako artysta uliczny. Pierwszym jego wcieleniem był... diabeł. Niebawem stwierdził, że postać ta nie odpowiada jego temperamentowi i nie jest zbyt dobrze odbierana przez turystów i gdańszczan. Wpadł wtedy na szczęśliwy pomysł i przeistoczył się w Pirata.

Oczywiście trzeba z przymrużeniem oka traktować jego własne zapewnienia (powtarzane czasem bezkrytycznie przez całkiem poważnych autorów), jakoby jego strój był wzorowany na historycznym ubiorze gdańskich kaprów.

Tym niemniej, jowialny pan z twarzą ozdobioną siwymi bokobrodami, ubrany w czerwone spodnie, marynarską pasiastą koszulkę, skórzaną kamizelę, piracką chustę i nieodzowną opaskę na oko bardzo szybko wpisał się w przestrzeń "królewskiego traktu". Gromkie zawołanie "ahoj!" zdobywało sympatię dorosłych i dzieci, choć te najmłodsze troszeczkę się go bały. Zdjęcie z piratem stało się niemal obowiązkową pamiątką z wizyty w Gdańsku. Jego podobizna pojawiła się na niezliczonych pocztówkach, pamiątkach takich jak porcelanowe kubki, a nawet... w logo festiwalu "Szanty pod Żurawiem".

Andrzej Sulewski nie tylko przechadzał się po Głównym i Starym Mieście, ale także promował akcje związane z komunikacją miejską.
Andrzej Sulewski nie tylko przechadzał się po Głównym i Starym Mieście, ale także promował akcje związane z komunikacją miejską. fot. GAiT
Wbrew temu, co pisano za jego życia i wkrótce po śmierci, "pirat" nigdy nie był pracownikiem Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Jak wyjaśnia dyrektor Anna Zbierska z Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej UM, współpraca urzędników z panem Andrzejem miała charakter okazjonalny. Chętnie zapraszano go na rozmaite prezentacje i targi, także za granicą, ponieważ budził powszechną sympatię i zjednywał Gdańskowi przyjaciół. W związku z tym kilkakrotnie otrzymał z kasy miejskiej nieco pieniędzy na koszty uzupełnienia swojego pirackiego stroju. Wizerunek pirata pojawiał się także na powstających w urzędzie folderach i materiałach promocyjnych.

Co roku w grudniu Pirat pojawiał się też na ulicach Gdańska w nieco innej roli, mianowicie jako... święty Mikołaj, w czym znakomicie pomagała mu korpulentna sylwetka i jowialna twarz ozdobiona siwymi bokobrodami.

"Pirat" Andrzej Sulewski odszedł na wieczną wachtę będąc u szczytu popularności. W letni piątkowy wieczór 13 sierpnia 2010 r. udar mózgu dosięgnął go, gdy wracał do domu po kolejnym dniu spędzonym na ulicach miasta, którego symbolem, "żywą maskotką" był niemal przez dwie dekady. Pochowano go na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Grób Andrzeja Sulewskiego na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.
Grób Andrzeja Sulewskiego na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. fot. galeria Trojmiasto.pl
Ostatnio nasunęła mi się pewna analogia pomiędzy "piratem" a krakowskim Lajkonikiem. Choć ten ostatni używa niezwykle cennego przebrania, stanowiącego na co dzień eksponat muzealny, to reprezentuje, podobnie jak ś.p. Pirat, ludowy, plebejski element Krakowa. Z tym, że harce Lajkonika trwają jedynie kilka czerwcowych dni, a harce "pirata" przeciągnęły się na bez mała dwadzieścia lat.

Zaraz po jego śmierci pojawiła się idea ufundowania pomnika, przedstawiającego jego postać naturalnych rozmiarów, ustawioną np. na Zielonym Moście czy na Długim Targu. Zamysł ten nigdy nie przybrał jednak formy oficjalnego wniosku do władz miasta. Dobrze więc, że przynajmniej nazwa jednego z tramwajów jeżdżących po Gdańsku przypomina o postaci "pirata" Andrzeja Sulewskiego.
"Pirat" Andrzej Sulewski jest patronem tramwaju Pesa Swing o numerze bocznym 1040.
"Pirat" Andrzej Sulewski jest patronem tramwaju Pesa Swing o numerze bocznym 1040. fot. GAiT

Opinie (74) ponad 10 zablokowanych

  • Pirat (1)

    To był wesoły gość robiący wielką promocję dla miasta, zawsze było go spotkać na Długiej, nie jak następca gdzie jego wyczyny kończyły się na komisariacie.

    • 132 10

    • przynajmniej bylo wesolo

      komisariat i zdjecia na komisariacie :)

      • 0 0

  • Nie bardzo.. (2)

    trafiony pomysł, nie trzyma się kupy. Rozrzut zasłużonych i co za tą osobą przemawiało. Były artykuły więc przypomnijcie.

    • 18 55

    • (1)

      Mylisz go z innym piratem

      • 26 7

      • Sorry..

        to prawda. Pamiętam że z UM - u nikt nie przyszedł na pogrzeb...

        • 8 5

  • Naprawdę nie ma bardziej zasłużonych dla Gdańska ? (3)

    jeśli tak to cieniutko.....

    • 40 91

    • Są ale wszyscy to Niemcy dlatego nie wypada

      • 11 16

    • Donald jest

      • 1 3

    • Są bardziej zasłużeni.

      Wiele osób zasługi dla Gdańska ma niemałe. Jednak pan Paweł Adamowicz to już szczególnie i z pewnością jest wiele osób, które by się na takim Adamowiczu przejechało.......

      • 1 2

  • (2)

    Super chociaz tak go bedziemy pamietac a niestety nowi piraci jeszcze dlugo musza pracowac nad soba zeby dorownac panu Andrzejowi

    • 65 9

    • (1)

      Sasiad ty mylisz piratow to nastepcy byli lub sa czesto pod wplywem alko ja do 2009roku czesto codziennie bywalem na dlugiej i pana Andrzeja pijanego nie widzialem a spotykalem go wiele razy

      • 60 4

      • Nie myle

        Znalem czlowieka 30 lat

        • 4 14

  • Bardzo miły i pogodny człowiek

    Miałam przyjemność poznać pana Andrzeja Pirata osobiście, niezwykle sympatyczny człowiek, choć okoliczności naszego poznania były czysto służbowe, sam od siebie podarował dla mojej wtedy 6 letniej córki książeczkę z legendą o Piracie Gdańskim z dedykacją i podpisem, Ala była zachwycona :)

    • 54 5

  • fajnych macie patronów (7)

    pamiętam tego typa, strasznie nachalny i głośny, zaczepiał ludzi na Długiej. Raczej anty-maskotka.

    • 27 132

    • TAK WLASNIE BYLO!!!

      Nie moge pojac tego zbiorowego zacmienia umyslow!!!

      • 10 49

    • to nie ten.... (3)

      Pan Andrzej odwiedzał dzieci w przedszkolach i szkołach , był wesołym rubasznym piratem , był obecny na festynach , miał wiele taktu i wyczucia ......nie obrażajcie go ( mam nadzieję tylko z niewiedzy)

      miał niesttey naśladowców - słynnących z być nahalnymi, pijanymi etc. mieli nawet za to wyroki :(

      • 64 4

      • To ten! (2)

        Znalem go 30 lat!

        • 6 27

        • won zaKODowany POkemonie

          • 5 15

        • pakuj Seba puste słoiki i spadaj do domu na mazury!

          • 6 2

    • Pomyśl

      Pomyśl dzieciaku o kim ty piszesz a potem może coś sensownego uda Ci się wymyśleć . Bo z tego co pamiętam to raczej piszesz o całkiem innej osobie niż jest nią Pan Andrzej widoczny na zdjęciu.

      • 17 5

    • chyba piraci Ci się pomylili. Po jego śmierci przylazł facet podróba, był okropny i nachalny. Stylizował się tak samo, ale to nie było on! Pan Andrzej był najsympatyczniejszym człowiekiem pod słońcem, robił dużo dla miasta i był jego pogodną twarzą.

      • 19 2

  • Chyba kogos powalilo (5)

    i to KOMPLETNIE!!!
    Niejednokrotnie widzialem tego "kochanego" pirata, jak ledwo stal na nogach!
    I nie bylo to ze zmeczenia!

    To miasto zwariowalo, jak pragne zdrowia!!!

    • 32 98

    • w koncu jakiego ma prezydenta przez ponad 20 lat

      • 9 13

    • (2)

      To oznacza, że chciał być doskonały jako pirat. Jak wiadomo domem piratów były tawerny, gdzie rum lał się strumieniami. Poza tym nigdy sam nie pił. Skoro wielu miało ochotę z nim się napić to biedak nie mógł ciągle ich odganiać. Generalnie o zmarłych dobrze albo wcale.

      • 29 3

      • to o jaruzelskim tez nie pisz ;) (1)

        • 3 8

        • O Jaruzelskim piszę tylko dobrze. Dzięki niemu w państwowej stoczni przepracowałem 10 lat dłużej i mam solidną emeryturę. Następcy tylko rozkradali i zatrudniali na czarno albo na smieciówkach.

          • 10 9

    • No bo to pirat ;)

      • 2 0

  • To był kochany, dobry i fajny Człowiek

    Był dobrym kolegą wszystkich pracujących na Długim Targu. Serce się cieszyło i smutek odchodził przy kontakcie z Nim.

    • 73 3

  • Ci patroni to jakiś kabaret (15)

    A to nazista, a to szalony artysta, a to kryminalista, teraz pirat...
    Aczkolwiek przy działalności prezydenta, wpisuje to się w logiczną całość.
    Gdańszczanie obudzcie się!!!

    • 21 51

    • Wyśpij się, dobrze. (2)

      Później idź na spacer, najlepiej po Gdańsku. Porozglądaj się. Polecam!

      • 14 8

      • nie ma czego oglądać (1)

        • 1 1

        • to wracaj na warmię jak dla ciebie nic tu nie ma fajnego

          • 0 0

    • (9)

      Proponuje kaczora tego co "poległ" w wypadku lotniczym

      • 10 11

      • (2)

        karma wraca mendo, szybciej niż myślisz

        • 5 12

        • Myślisz że też będzie rządził krajem? Czy może dostanie solidne odszkodowanie po "poległych" rodzicach?

          Taka karma.

          • 5 4

        • karma wraca

          To nie żryj tyle tego g...a g,,,,zjadzie, to nie będziesz zwracał.

          • 2 1

      • i pewnie się cieszysz ******** że zginęło 96 osób? (5)

        • 4 3

        • (4)

          Ja nie piszę nic o 96 osobach które zginęły tylko o kiepskim prezydencie ktory "poległ" w wypadku.

          • 5 3

          • czyli pajacu cieszysz się zginął człowiek? (3)

            • 4 4

            • SSSSSSSSSSSSSSSS........dalaj balbina na żuliburz paranoiku.

              • 1 3

            • zamilcz pisiorze, dość już napsuliście i dalej rujnujecie ten kraj (1)

              • 1 2

              • Sikaj na pis, odetchnij, pójdź na wybory. oni będą siedzieć za to, co teraz robią, bo to bezprawie

                i niszczenie podstaw Polski. Cierpliwości.....

                • 1 1

    • Gdańszczanie obudzcie się!!! (1)

      Odp.....ol się od Gdańska i Gdańszczan, kundlu plaszczaka komisarza propagandy kc pis.

      • 5 2

      • co za jad

        typowy dla danzigerbetonen

        • 0 1

  • Pomnik? (2)

    Juz nie ma kogo upamiętniać tylko przebierańców?

    • 17 30

    • Mamy, ale pomnik Tu-154 za cholere nie chce się zmieścić koło Neptuna (1)

      • 8 2

      • można dać kawałek brzozy na postumencie i kilka reli-kwii wmurować, co to macierewicz przemycił

        kwii kwiiii - to towarzysze z PiS kwiczą pod korytkiem, prezesie daj, daj...

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1906 Poświęcenie kościoła pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu opis Biskup Chełmiński Augustinus Rosentreter poświęcił nowo powstały neogotycki kościół pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku - Emaus /Siedlce/.

Sprawdź się

W meczu otwierającym rozgrywki EURO 2012 na PGE ARENIE w Gdańsku zmierzyły się drużyny: