• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Mało znane zdjęcia schroniska z Biskupiej Górki

Jan Daniluk
22 sierpnia 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (38)
  • Mało znane zdjęcie schroniska z Biskupiej Górki z listopada 1939 r. Zwraca uwagę rzadka perspektywa - nie od strony miasta, lecz od strony przeciwnej. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
  • Fragment południowy schroniska z częścią gmachu głównego i wieżą zegarową, prawdopodobnie wiosna 1940 r. Ze zbiorów Wojciecha Gruszczyńskiego.
  • Południowo-wschodni narożnik kompleksu. Doskonale widoczne schody prowadzące od podnóża wzniesienia do bramy znajdującej się pod wieżą. Obok porozrzucane kamienie z placu budowy. Prawdopodobnie wiosna 1940 r. Ze zbiorów Wojciecha Gruszczyńskiego.
  • Widok na gmach schroniska z dalszej perspektywy, od strony dzisiejszego Chełmu. Prawdopodobnie wiosna 1940 r. Ze zbiorów Wojciecha Gruszczyńskiego.

76 lat temu, w sierpniu 1940 r., końca dobiegły ostatnie prace przy wznoszonym schronisku młodzieżowym, które stanęło na szczycie Biskupiej Górki w Gdańsku. Z tej okazji prezentujemy mało znane zdjęcia tego charakterystycznego gmachu.



O schronisku na Biskupiej Górce pisano już niejednokrotnie, ostatnio w kontekście przywrócenia na jego wieży zrekonstruowanego zegara. Dlatego też warto przypomnieć historię schroniska.

Gmach został zbudowany w latach 1938-1940. Mimo, że prace były prowadzone intensywnie, nie udało uniknąć się opóźnienia, pierwotnie bowiem zakładano, że otwarcie schroniska nastąpi już rok od momentu położenia kamienia węgielnego (26 lipca 1938 r.).

Tak roboty budowlane wspomina jedna z dawnych mieszkanek Biskupiej Górki, Christel Wachowski, urodzona w 1930 r.:

"(...) Pewnego dnia na szczyt wjechało wiele ciężarówek wyładowanych kamieniami. Obserwowaliśmy kolumny samochodów, które także w kolejnych dniach i tygodniach nie przestawały wwozić na górę materiałów budowlanych. Kiedy zaczęły się roboty ziemne, poczuliśmy wstrząsy. Cała góra drgała. Prace przeciągnęły się do dwóch lat. Po wszystkim górowało nad naszymi głowami imponujących rozmiarów, niezwykłe, nowe schronisko młodzieżowe, które nazwano imieniem Paula Benecke (...)".

Monumentalny gmach przechodzi z rąk do rąk

Ukończone schronisko młodzieżowe posiadało około 500 miejsc noclegowych. W głównym gmachu było 238 różnej wielkości pomieszczeń i 435 okien. Na budowę zużyto ponoć 1,5 mln cegieł. Przylegający do budynku od strony miasta taras widokowy, w którego rogu wzniesiono wysoką na 25 m wieżę widokową z zegarem, liczył 1200 m. kw. powierzchni.

W części budynku urządzono kwatery dla Hitlerjugend.

  • Projekt schroniska wybrany do realizacji na początku 1938 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
  • Miejsce, które przeznaczono na budowę schroniska na szczycie Biskupiej Górki (jesień 1937 r.). Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Paradoksalnie, w latach wojny, schronisko najprawdopodobniej nigdy w pełni nie pełniło swojej funkcji. Jego pomieszczenia wykorzystywali natomiast na kwatery m. in. żołnierze pilnujący znajdującego się na wzgórzu obozu jenieckiego.

Dowiedz się więcej: Życie jeńców wojennych na Biskupiej Górce

Rok 1945 budynek przetrwał bez większych zniszczeń. Po wojnie, po krótkim okresie, kiedy funkcjonowało w nim wojsko, gmach został zamieniony na dom studencki Politechniki Gdańskiej. Na początku lat 50. dawne schronisko przejęło Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, które przeznaczyło je na siedzibę Krajowego Ośrodka Szkolenia Bezpieczeństwa Publicznego. Po kilku latach (około 1955 r.) ośrodek zlikwidowano, a gospodarzem kompleksu stała się Milicja Obywatelska. Po 1990 r. gmach "płynnie" przeszedł we władanie Policji i tak jest do dziś.

Budowla-symbol

Nieprzypadkowo wielu mieszkańcom i turystom potężna, ceglana budowla, której wieża i dachy są doskonale widoczne praktycznie z każdego punktu śródmieścia Gdańska, nasuwa skojarzenie z gotyckim zamkiem.

W zamyśle zarówno autora projektu, jak i zleceniodawców, miał to być "nowy, dumny symbol miasta". Miasta znazyfikowanego, w którym w ciągu kilku lat po przejęciu władzy miejscowi naziści opanowali aparat policyjny i sądowniczy, rozprawili się z opozycją parlamentarną, "zglajszachtowali" w dużym stopniu sferę publiczną. Narastała fala wystąpień antyżydowskich, nasilały się także szykany wobec ludności polskiej.

  • Położenie kamienia węgielnego pod budowę schroniska, przez Alberta Forstera. 26 lipca 1938 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
  • Druga (i ostatnia zarazem) w latach II wojny światowej wizyta Adolfa Hitlera w Gdańsku, w tym na Biskupiej Górce - 6 maja 1941 r. Za: Feldpostbrief des HJ-Gebietes Danzig-Westpreussen, lipiec 1943.
  • Wizyta Roberta Leya, przywódcy Niemieckiego Frontu Pracy, w schronisku na Biskupiej Górce w 1943 r. W tle widać główne wejście do gmachu schroniska wyłożone potężnymi, kamiennymi blokami. Za: Feldpostbrief des HJ-Gebietes Danzig-Westpreussen, czerwiec 1941.
Gdańskiej NSDAP, na której czele stał gauleiter Albert Forster, brakowało jednak spektakularnej inwestycji, która stałaby się wyraźnym dowodem rosnącej w siły partii i niemieckiego charakteru Gdańska, który wykreowano na "bastion niemczyzny na Wschodzie". Budowa potężnego (ponoć największego w ówczesnej Europie) schroniska młodzieżowego, kształtem nawiązującego do średniowiecznego "burgu", górującego nad historycznym śródmieściem, miała uczynić tym pragnieniom zadość.

Podkreślanie ciągłości tradycji z Zakonem Niemieckim i jednocześnie położenie nacisku na dbałość o wychowanie młodzieży, były jednymi z głównych elementów kształtowania przez niemiecką propagandę obrazu partii. Nie bez znaczenia był także wybór na patrona gmachu Paula Benecke, gdańskiego kapra.

Pierwszy wpis w księgę gości, który został wpisany we wrześniu 1940 r., był lakoniczny, ale i wymowny: "Ten zamek młodzieży na Wschodzie jest [sam w sobie - J.D.] programem". Autorem tych słów był Artur Axmann, dowódca Hitler Jugend na całą Rzeszę, który gościł wówczas w Gdańsku.

Spadek po "brunatnej" historii

W bezpośrednim sąsiedztwie dawnego schroniska zachowały się zabytki architektury militarnej z XIX w. Także pod względem przyrodniczym Biskupia Górka prezentuje się interesująco. Kręte i strome, nierzadko wciąż wybrukowane uliczki tego zakątka mają swój specyficzny klimat. Można natrafić tu na zabytkowy, pomenonicki zbór u podnóża góry czy dawny dom wałmistrza.

Nie ulega jednak wątpliwości, że główną atrakcją Biskupiej Górki pozostaje tytułowe schronisko. To cenna budowla, która aż prosi się, aby wykorzystać w pełni jej potencjał w przyszłości.

Na razie jest to niemożliwe ze względu na gospodarza, który - ze zrozumiałych względów - ogranicza dostęp do kompleksu. Nie wiadomo, czy i kiedy obiekt zostanie przejęty przez miasto, a to dopiero niezbędne minimum, aby zacząć myśleć poważnie o nowym rozdziale historii Biskupiej Górki. Zakończona niedawno akcja, dzięki której niedługo na wieży dawnego schroniska ruszy zegar, jest jaskółką, która jednak wiosny jeszcze nie czyni.

Uprzedzając krytyczne głosy, które być może będą się pojawiać (podobne były swego czasu przy okazji planów odnośnie adaptacji "Forsterówki" na Wyspie Sobieszewskiej): Oczywiście, nigdy nie można zapomnieć o "brunatnej" karcie w historii tego miejsca. Myślę jednak, że właśnie w tym miejscu doskonale można byłoby przypomnieć o krótkim, ale burzliwym epizodzie z ponad tysiącletniej historii miasta, kiedy znajdowało się we władzy NSDAP. Z jednej strony udostępniając w przyszłości wieżę, taras widokowy czy same pomieszczenia budynku, a z drugiej strony instalując chociażby tablice informacyjne, gmach, który miał stać się "nowym symbolem nazistowskiego Gdańska", mógłby odegrać rolę wymownego świadectwa fałszu, zbrodniczości i w istocie krótkotrwałości idei nazistowskiej, która ogarnęła Niemców (w tym gdańskich) w latach 1933-1945.

O autorze

autor

Jan Daniluk

- doktor historii, badacz historii Gdańska w XIX i XX w., oraz ziem polskich wcielonych do Rzeszy i Prus Wschodnich w latach 1933-1945

Opinie (38) 2 zablokowane

  • Szkoda, że nie ma możliwości

    wstępu na taras widokowy dla ,zwykłego' obywatela. Miałem okazję być tam kilka razy i widok na miasto i okolice jest naprawdę doskonały. A z wieży jeszcze doskonalszy.

    • 44 1

  • Milicja ma tę zasługę, że niejako zasuszyła budynek w stanie oryginalnym

    nie chodzi tylko o mury, ale też wnętrza. Dzisiejsi byzynesmeni a nawet właściciel miejski, zapewne rozłupałby i uzupełnił materiałem z castoramy.

    • 36 2

  • no przecież widać nawet po załączonej dokumentacji

    ze to tylko dla zasłużonych :)

    • 5 1

  • obecny właściciel

    odda budynek jak już go zrujnuje, a na remont nie będzie miał pieniędzy

    • 18 3

  • Dla mnie znane od dawna.

    I są jeszcze inne... m.in jak A.H patrzy na panoramę miasta...
    Niewielu z was wie, że Gauleiter Forster zamykał się w pokoju na piętrze i bawił się lalkami...

    Zrobiłabym kolejkę linową z Biskupiej na Forum Radunię, na Forty, na Mariacki itp miejsca.

    Pierwsza kolejka linowa w Europie powstała w XVI wieku właśnie na Biskupią.

    • 21 3

  • Prędzej czy póxniej ludzie odzyskają te tereny.

    od MSW

    • 1 2

  • A wie ktoś może, co się dzieje w Forsterówce?

    • 9 0

  • Jest jedna rzecz, która łączy Forstera i Budyń.

    Obydwoje, gdy dorwali się do władzy w Gdańsku, byli goli jak święci tureccy a po pewnym czasie oboje posiada li ją Fortunę.

    No i może to, że obydwoje byli na Biskupiej...

    • 11 14

  • Nowe "gleichschlachtowanie"...

    Obecnie mozna zauwazyc w ramaxh "dobrej zmiany", takze metodologie glajszachtowania w obszarze parlamentu, sadownictwa, kultury, edukacji i historii...

    • 16 6

  • Forsterowka niszczeje stale w samotnosci i ciszy...

    Wilgoc i mrozy oraz brak konserwacji nieuchronnie prowadza do zaglady zabytku...

    • 6 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Strajkowe wspomnienia Sierpniowe

spacer

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaki król utworzył królewską flotę kaperską w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane