wiadomości

stat

Świąteczny przekładaniec. Trzy odsłony 1 kwietnia

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Budowa lotniska w Gdyni planowana była 85 lat temu

Dziewięćdziesiąt pięć lat temu, czyli w 1923 r., Wielkanoc również wypadała w dniu 1 kwietnia.



Wówczas - zupełnie inaczej niż dzisiaj - święta nie oznaczały przerwy w wydawaniu prasy codziennej, a przynajmniej "Gazety Gdańskiej", która - już na pierwszej stronie wydania wielkanocnego - wzywała czytelników "na rezurekcję", a także (na drugiej stronie) kierowała ich myśli "ku refleksjom świątecznym".

Bo chociaż czas wielkanocny zawsze powinien być czasem pokoju, spokoju i odpoczynku, to jednak tamtej pamiętnej wiosny rodaków "trawiła niespokojna myśl o losy naszych granic na Wschodzie" (ostateczny przebieg wschodniej granicy II RP został zatwierdzony przez Radę Ambasadorów zaledwie dwa tygodnie wcześniej, czyli 15 marca 1923 r.).

"Z uczuciem bólu" obserwowano również "zaciekłe spory naszych prowodyrów partyjnych, przygotowujących się do walnej walki w rozpisanych na jesień wyborach". Zwłaszcza to ostatnie stwierdzenie brzmi tak znajomo...

Ponadto, w świątecznym wydaniu "Gazety", tematykę wielkanocną porusza jeden zaledwie artykuł, czyli Eugeniusza Mellera rzecz o "pasterce wielkanocnej w sztuce pięknej", uzupełniony skromnymi życzeniami od redakcji oraz zaproszeniem na "wielki koncert wielkanocny" do Mikado-Bar i Diele (przy Olivaer Tor 10 - obecnie Dyrekcyjna) i... nic więcej!

Z tematyką wielkanocną wiąże się też - pośrednio wprawdzie - kwestia dostępu wiernych do posług religijnych w języku ojczystym: problem ten dotknął Polaków zamierzających ochrzcić dziecko w kościele Serca Jezusowego we Wrzeszczu.

Jednak już zupełnie nieświątecznym newsem numeru była informacja o pojawieniu się w porcie gdańskim "potworów morskich", czyli "gromady wielorybów (około 20 sztuk)". "Potwory" te poczyniły tam sporo szkód, wywołując nieświadomie konflikt między Radą Portu a gdańską policją, a jeden z "potworów" dotarł nawet do Motławy!

***
Pięć lat później, czyli 1 kwietnia roku 1928 wypadała akurat Niedziela Palmowa (i pięćdziesiąta rocznica powstania "gdańskich telefonów"), a chociaż do Wielkiej Nocy został jeszcze cały tydzień (a może właśnie dlatego?), "Gazetę" wypełniały całostronicowe reklamy garderobianej "podaży wielkanocnej", "korzystnej oferty wielkanocnej" dla "panów, młodzieńców i chłopców", a także doskonałego do świątecznych wypieków - masła "Amady Buttergold".

O zbliżających się świętach przypominały też "horoskopy atmosferyczne", przepowiadające "że nie należy w przyszłym tygodniu spodziewać się pogody", ponieważ nad "Europą rozłożyła się warstwa chmur deszczowych": nie zanosiło się więc na to, "by święta wielkanocne były pogodnemi". Pocieszające było jedynie, iż nic nie zapowiadało "białych świąt".

Wszyscy znamy częstą przypadłość "horoskopów pogodowych": zwykły się nie sprawdzać: nasi przodkowie sprzed osiemdziesięciu lat mieli więc nadzieję, że - mimo wszystko - "najlepsza pogoda uprzyjemni im święta wielkanocne".

Tymczasem, by zapomnieć na chwilę o świątecznej (nie)pogodzie (jak też o ewentualnym strajku szoferów zatrudnionych w gdańskim Towarzystwie Komunikacyjnym), mogli gdańszczanie odwiedzić, zacumowaną w porcie... hinduską wioskę!

***
1 kwietnia roku 1933 wypadł z kolei na dwa tygodnie przed świętami: nic więc dziwnego, że i tematów świątecznych w "Gazecie" było jak na lekarstwo.

Reklamę świąteczną znajdujemy tu tylko jedną, jedną też wzmiankę o Świętach: zapowiedź epokowego wydarzenia: w pierwszy dzień Wielkanocy "całemu światu obwieścić miała radiostacja watykańska rozpoczęcie Roku Świętego" (w roku 1933 uroczyście świętowano 1900. rocznicę śmierci Chrystusa), nadając także - na falach długich - tradycyjne błogosławieństwo "Urbi et Orbi".

Dominują więc bieżące sprawy gdańskie, takie jak zebrane w tczewskiej świetlicy K.P.W. "pierwsze walne zgromadzenie Pomorskiej Rodziny Kolejowej". Kolejarze debatowali o "trudnościach życiowych, jakie przechodził kolejarz polski w Gdańsku i na Pomorzu, w okresie powszechnego przesilenia", wyrażając tym samym "troskę o zdrowie i poprawę bytu"...


... a że - jak twierdzi większość składających życzenia - zdrowie jest najważniejsze, zdrowia sobie i wam, drodzy czytelnicy, z okazji Świąt życzymy najserdeczniej!

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 74 z 1 kwietnia 1923r., "Gazeta Gdańska - Echo Gdańskie" nr 77 z 1 kwietnia 1928 r. i "Gazeta Gdańska" nr 76 z 1 kwietnia 1933 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (8) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1755 Pierwsza msza w kościele św. Ignacego W Starych Szkotach w nowo wybudowanym kościele jezuickim pod wezwaniem św. Ignacego odprawiono pierwszą mszę świętą. W 1777 powstała drewniana wolnostojąca dzwonnica.

1901 Otwarto wystawę Sień Gdańska Przy Długim Targu 43 na parterze Nowego Domu Ławy otwarto wystawę zwaną Sień Gdańska. Ekspozycja składa się z ponad dwustu eksponatów ofiarowanych przez Lessera Giełdzińskiego. Dziś wystawa jest częścią kompleksu muzealnego Dworu Artusa.

1975 Ks. Kardynał Karol Wojtyła otworzył i poświęcił Muzeum Diecezjalne W Oliwie w dawnym klasztorze pocysterskim Metropolita krakowski ks. Kardynał Karol Wojtyła otworzył i poświęcił nowo utworzone Muzeum Diecezjalne.

Sprawdź się

Do jakiego zakonu nigdy nie należała Gdynia?

 

Najczęściej czytane