Srebrne gody kapitana na pokładzie Batorego

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat Rejs przez Atlantyk w drewnianej beczce
Eustazy Borkowski z małżonką Wilhelminą (siedzi druga z prawej) w towarzystwie m.in. amerykańskiego milionera Kohna na pokładzie statku s/s Kościuszko. Zdjęcie wykonano w 1931 roku, na pięć lat przez srebrnymi godami pary.
Eustazy Borkowski z małżonką Wilhelminą (siedzi druga z prawej) w towarzystwie m.in. amerykańskiego milionera Kohna na pokładzie statku s/s Kościuszko. Zdjęcie wykonano w 1931 roku, na pięć lat przez srebrnymi godami pary. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

O srebrnych godach najważniejszej osoby na pokładzie transatlantyku Batory przeczytacie poniżej, ale zacznijmy od pożegnania "p. Wojewody Kirtiklisa" (który stanowisko wojewody pomorskiego piastował do 14 lipca roku 1936) oraz wakacji w gdańskich szkołach, którymi zaczynała się jesień roku 1936 nad Bałtykiem.



Może to dziwne, bo przecież ledwie co żegnaliśmy się z wakacjami letnimi, a tutaj okazuje się, że nadszedł czas, by powitać ferie jesienne. Jednak wyjaśnienie tej zagadki jest niezwykle proste: w Wolnym Mieście Gdańsku obowiązuje taka organizacja roku szkolnego, jaką do dziś spotkamy w wielu niemieckich landach.

Dlatego też uczniowie gdańskich szkół, oprócz ferii zimowych i letnich (krótszych o miesiąc, niż u nas), cieszą się również przewidzianą na październik przerwą jesienną (w niektórych niemieckich krajach związkowych wypadającą w listopadzie) oraz feriami zielonoświątkowymi (w maju lub czerwcu).

Ale jeśli jesteśmy już przy feriach - z nieco dłuższych wakacji (oczywiście jeśli o rejsie ćwiczebnym można w ogóle mówić w ten sposób) powraca w tych dniach Iskra, kończąc tym samym żeglugę rozpoczętą 20 maja.

Oprócz spragnionych morskiej przygody Iskra przywozi do Polski również i "ziemię pobraną z majątku zamieszkałego w Casablanca Polaka Kotarby, która będzie dostarczona na kopiec Marszałka Piłsudskiego na Sowińcu".

Gdynia, do której powraca po półrocznej podróży okręt szkolny polskiej Marynarki Wojennej, jest w tym czasie miastem pozornie wymarłym, przypominającym - skryty wśród poleskich błot - Pińsk.

Ale to tylko pozory, bowiem "wśród skrzypu dźwigów portowych narastają nowe doniosłe zagadnienia".

Niestety, tę doniosłość trochę przesłaniają "ciemne sylwety", rzucające złowrogi cień na "białą" Gdynię, przez co zaczyna jawić się "miastem najstraszliwszych spekulacji i najokropniejszych błędów", do czego zapewne przykłada rękę niejeden "pan referent ministerialny", będący najwyraźniej "wrogiem życia gospodarczego nr 1", zainteresowanym wyłącznie "hamowaniem rozwoju [gdyńskiego - dop. red.] przemysłu".

Na dodatek, swoje trzy grosze do tego niezbyt chlubnego wizerunku dorzucić muszą i mniej znaczne indywidua, które swymi występkami Gdyni chwały również nie przynoszą.

Na szczęście te przykre okoliczności nie paraliżują pracy gdyńskiego portu, który z powodzeniem przyjmuje transporty nie tylko ziemi na kopiec marszałka, lecz również bardziej szlachetnych kruszców. Dowodem tego jest ładunek srebra przywieziony do Gdyni na pokładzie Lecha.

A jeśli już o srebrze mowa, to wspomnieć też należy o Batorym, na pokładzie którego srebrne gody małżeńskie obchodzi dowodzący statkiem kapitan Eustazy Borkowski (w zamieszczonym wycinku błędnie ochrzczony Eustachym), doskonale znany z kart "Szamana morskiego", autorstwa Karola Olgierda Borchardta.

Na pokładzie tegoż samego statku ma miejsce zdarzenie również i mniej przyjemne: oto ataku szału dostaje jedna z pracujących na Batorym praczek - czort jeden wie, czy to efekt zazdrości o kapitana...

A może, najzwyczajniej w świecie, biedaczka przeraziła się niedalekiej perspektywy zatonięcia półwyspu?

W takiej sytuacji zamiast histeryzować, może lepiej wziąć lekcję pływania na długim dystansie...?


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 220 z 25 września 1936 r., "Dziennik Bydgoski" nr 223 z 25 września 1936 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 267 z 25 września 1936 r. oraz "Słowo Pomorskie" nr 223 z 25 września 1936 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (32)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Kim był Jean Georg Haffner?

 

Najczęściej czytane