wiadomości

Skąd pochodzą herby Gdańska, Sopotu i Gdyni?

artykuł historyczny
Betonowy witacz na granicy z Pruszczem Gdańskim, stylizowany na wielki herb Gdańska.
Betonowy witacz na granicy z Pruszczem Gdańskim, stylizowany na wielki herb Gdańska. fot. Karol Stańczak/GZDiZ

Za kilka miesięcy na rondzie przy skrzyżowaniu ulic Bitwy pod Płowcami i HestiiMapka stanie rzeźba inspirowana sopockim herbem. Przedstawia ona oczywiście mewę, trzymającą w szponach rybę. Przy tej okazji postanowiliśmy przybliżyć historię powstania oraz symbolikę herbów wszystkich miast, wchodzących w skład Trójmiasta.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Czy znałe(a)ś historię powstania herbów Gdańska, Sopotu i Gdyni?

tak, nic nie było dla mnie zaskoczeniem 8%
częściowo, artykuł poszerzył moją wiedzę 45%
nie, zupełnie nic nie wiedziałe(a)m na ten temat 47%
zakończona Łącznie głosów: 1212

Herb Gdańska



Herb Gdańska występuje w dwóch postaciach. Herb mały przedstawia na czerwonym polu dwa równoramienne, srebrne krzyże ustawione w słup - czyli jeden nad drugim - a nad nimi złotą, pięciopłatkową, otwartą koronę. Natomiast w herbie wielkim tarcza herbowa jest podtrzymywana przez dwa zwrócone do siebie złote lwy, zaś u jej podstawy znajduje się złota wstęga z łacińską dewizą "Nec temere, nec timide" (pol. Bez strachu, ale z rozwagą, dosłownie: Ani zuchwale, ani bojaźliwie).

Herb Gdańska - a właściwie Głównego Miasta - został ustanowiony w XIV wieku, w okresie panowania zakonu krzyżackiego. Pierwotnie był pozbawiony korony. Zastąpił wcześniejszy symbol miasta, który przedstawiał kogę, czyli duży żaglowiec handlowy, dominujący na Morzu Bałtyckim i Północnym od XII do XV stulecia.

- Zakon ściśle nadzorował proces tworzenia herbów miejskich, wymagając odwoływania się w nich do swoich godeł i barw: zakonnych krzyży, ewentualnie elementów występujących na pieczęciach lokalnych komturów. Główne Miasto, któremu zakon narzucił jako godło herbowe dwa krzyże w słup, podejmowało próby utrzymania swojego wcześniejszego, XIII-wiecznego godła z pieczęci z wyobrażeniem kogi. Kompromisową propozycją gdańszczan było sporządzenie ok. roku 1352 pieczęci sekretnej, nadal z wyobrażeniem kogi, choć z krzyżami na flagach. Nie zyskało to akceptacji Krzyżaków. Od lat 60. XIV wieku oficjalna pieczęć celna Głównego Miasta przedstawiała herb z dwoma krzyżami. Ustępstwem Krzyżaków było pozwolenie na używanie barw Hanzy: pola czerwonego, godła srebrnego, a nie czarno-srebrnych barw zakonu - czytamy w "Gedanopedii", pod hasłem "Herby miasta Gdańska i dzielnic", autorstwa Błażeja Śliwińskiego.
Wielki herb Gdańska na wiadukcie Błędnik.
Wielki herb Gdańska na wiadukcie Błędnik. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Waśnie wokół narzuconego przez Krzyżaków herbu zakończyły się 25 maja 1457 r. pertraktacje, kiedy to król Polski Kazimierz Jagiellończyk dodał nad dwoma krzyżami koronę. Udostojnienie herbu symbolizowało opiekę królów polskich nad Gdańskiem, a także potwierdzenie przywilejów nadanych gdańszczanom przez Jagiellończyka za ich udział po stronie Polski w wojnie trzynastoletniej. Należy dodać, że pierwotnie górne ramię górnego krzyża wchodziło w dolną obręcz korony. W kolejnych stuleciach elementy zostały rozsunięte, co miało oznaczać, że Gdańsk wprawdzie uznaje zwierzchnictwo Polski, lecz nie godzi się na narzucanie woli jej władców.

Trzymacze w postaci zwróconych do siebie złotych lwów - symbolizujących oczywiście odwagę - oraz umieszczona pod nimi wstęga również pochodzą z 1457 r. Natomiast treść dewizy na wstędze została ostatecznie ustalona dopiero w XVII wieku.

- Najstarszą znaną gdańską dewizę umieścił w 1533 r. pod niezachowanym herbem w Dworze Artusa rzeźbiarz Adrian Karffycz: Soli Deo Gloria (pol. Jedynemu Bogu Chwała). W 1593 r. przy herbie na kominku w Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta rzeźbiarz Wilhelm van der Meer umieścił dewizę: Ad Rempublicam ut ad ignem (pol. Do Rzeczypospolitej jak do ognia). W 1596 r. drzwi wejściowe do Sali Czerwonej ozdobiono rzeźbionym herbem z dewizą: Pro lege militemus pro grege (pol. Za prawo walczymy i sprawiedliwość). Była to najpopularniejsza dewiza Gdańska w XVII wieku, choć do rangi najważniejszej wyrosła umieszczona ok. 1610 r. w nadprożu przejścia z Sali Zimowej do Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta: Nec temere nec timide - wylicza Śliwiński w "Gedanopedii".

Herb Sopotu



Herb Sopotu nad wejściem do gmachu Urzędu Miasta.
Herb Sopotu nad wejściem do gmachu Urzędu Miasta. fot. baha7/galeria trojmiasto.pl

Herb Sopotu przedstawia na błękitnym polu srebrną mewę z rozportatymi skrzydłami, przysiadającą na trzymanej w szponach srebrnej rybie - przypominającej kształtem dorsza, z ogonem skierowanym w dół, leżącej na kopczyku żółtego piasku. Natomiast umieszczony nad tarczą herbową czerwony, ceglany mur z trzema, blankowanymi wieżami i zamkniętą bramą pośrodku to tzw. corona muralis. Wspomniane określenie pochodzi z łaciny i można je przetłumaczyć jako murowaną koronę lub wieniec.

Symbolika herbu jest oczywista - odzwierciedla ona nadmorskie położenie Sopotu. Natomiast wieńcząca tarczę corona muralis określa w heraldyce rangę miasta. W herbach mniejszych miast używa się korony z trzema wieżami, większych z czterema, zaś stolic z czterema lub pięcioma. Jak doprecyzowuje Tomasz Rabant z Muzeum Sopotu, corona muralis to element charakterystyczny dla heraldyki niemieckiej przełomu XIX i XX wieku, a więc okresu, kiedy powstał omawiany herb.

Sopot uzyskał prawa miejskie 8 października 1901 r. Konkurs na herb rozstrzygnięto rok później, na przełomie października i listopada. Rada miasta uznała za zwycięski projekt sopockiego plastyka, który najprawdopodobniej nazywał się Pawłowski. Przedstawiał na błękitnym polu rybaka w złotej łodzi. Tarcza herbowa była ozdobiona dwoma trzymaczami w postaci ryb o fantastycznych kształtach oraz dewiza Jedność umacnia. Projekt został jednak odrzucony przez heroldię, czyli urząd ds. herbów.

Pokrywa studzienki kanalizacyjnej, ozdobiona herbem Sopotu.
Pokrywa studzienki kanalizacyjnej, ozdobiona herbem Sopotu. fot. Irina Borsuczenko/123rf.com

- Zastrzeżenia wywołała symbolika, rybak bowiem wyraźnie nawiązywał do przedstawianych w ikonografii postaci Chrystusa lub św. Piotra. Wprawdzie wedle heroldii wystarczyłoby ograniczenie się do wyobrażenia złotej łódki w błękitnym polu, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych [II Rzeszy Niemieckiej - dop. red.] 6 kwietnia 1903 r. poinformowało prezydenta gdańskiej rejencji, że zgłoszony przez Sopot projekt herbu został oceniony krytycznie, oczekiwane są nowe propozycje, a do poprzedniego konkursu wracać nie należy - czytamy w dwutomowej książce "Herby miast, gmin i powiatów województwa pomorskiego", autorstwa Beaty MożejkoBłażeja Śliwińskiego.
Obowiązujący do dziś herb został opracowany latem 1903 r., a jego autorką jest Elsa Lüdecke, nauczycielka rysunku z Berlina, która przebywała wówczas w Sopocie u swoich krewnych. Projekt powstał za namową Karla Albrechta, sopockiego rajcy i przyjaciela rodziny berlinianki. On także, mimo niezbyt przychylnego przyjęcia ze strony pozostałych rajców, przekonał do niego władze miasta. Tym razem projekt nie wzbudził zastrzeżeń wspomnianego wcześniej urzędu ds. herbów. Dekretem cesarza niemieckiego Wilhelma II Hohenzollerna z 17 lutego 1904 został zatwierdzony oficjalnym herbem Sopotu.

Herb Gdyni



Herb Gdyni w formie neonu na gmachu Urzędu Miasta.
Herb Gdyni w formie neonu na gmachu Urzędu Miasta. źródło: wikipedia.org

Herb Gdyni przedstawia na czerwonym polu dwie odwrócone względem siebie złote ryby, przebite srebrnym mieczem, skierowanym rękojeścią w górę. Ryby są uzębione i przypominają głowę dorsza ze śledziowym korpusem. Górna ryba jest zwrócona na zachód, dolna na wschód. Kształt miecza przypomina natomiast Szczerbiec - miecz koronacyjny królów Polski. Choć Gdynia uzyskała prawa miejskie 10 lutego 1926 r., jej herb ma znacznie krótszą metrykę.

Rozpisany 12 stycznia 1927 r. konkurs na herb Gdyni zakończył się fiaskiem, pomimo iż nadesłano na niego aż 199 projektów z całej Polski. W ocenie komisji konkursowej żaden z nich nie spełnił łącznie najważniejszych wytycznych, na które składały się: symbol morza, charakter narodowy oraz regionalizm. Konkurs powtarzano wielokrotnie, jednak żaden nie przyniósł ostatecznego rozstrzygnięcia.

Ponurym paradoksem jest fakt, że pierwszy oficjalny herb Gdyni - przemianowanej wówczas na Gotenhafen (pol. Port Gotów) - został ustanowiony przez okupantów niemieckich 26 czerwca 1942 r. Jego autorem był inżynier Raimund von Schischko. Przedstawiał okręt, w błękitnym polu, z rozwiniętym żaglem i puklerzami wzdłuż burty, z których część zdobiły swastyki. Symbolizował okręt germańskiego plemienia Gotów, które w starożytności zamieszkiwało wschodnie Pomorze, i tym samym rzekomą odwieczną niemieckość terenów, na których zlokalizowano Gdynię.

Herb Gdyni, umieszczony na witaczu przy ul. Chwaszczyńskiej.
Herb Gdyni, umieszczony na witaczu przy ul. Chwaszczyńskiej. fot. Anna Bobrowska/KFP

Po zakończeniu wojny polskie władze bezzwłocznie przystąpiły do zmiany hitlerowskiego herbu. Rozpisany w 1945 r. konkurs został rozstrzygnięty rok później 22 czerwca. Autorem zwycięskiego projektu był Leon Staniszewski, malarz-amator i nauczyciel rysunku w gimnazjum w Orłowie. Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie miasta, jego symbolikę herbu należy rozumieć następująco: miecz na czerwonym tle nawiązuje do proporca polskiej Marynarki Wojennej i wyraża odwagę mieszkańców Gdyni w obronie polskiego morza, zaś ryby wskazują na nadmorski charakter miasta i przypominają dawną wieś rybacką. Po latach okazało się, że sam autor objaśniał symbolikę swego dzieła nieco inaczej.

- W papierach po zmarłym w 1979 r. L. Staniszewskim zachował się niepodpisany maszynopis, sporządzony bądź przez niego samego, bądź przy jego udziale, symbolikę herbu objaśniający (...) Prosty miecz słowiański symbolizuje walki w obronie polskiego morza, nawiązując jednocześnie do zbrojnych walk floty króla Władysława IV. Czerwone tło tarczy ma przypominać o rewolucyjnych tradycjach klasy robotniczej budującej od 1920 r. Gdynię. Ryby koloru żółtego wskazywać mają na nadmorski charakter miasta oraz przypominać dawną wieś rybacką. Fakt posiadania przez ryby cech zbrojnych ma w heraldyce swoją niedwuznaczną wymowę - czytamy we wspomnianej książce autorstwa Możejko i Śliwińskiego.
Ku zaskoczeniu władz Gdyni dwie ryby przebite mieczem nie zostały zatwierdzone przez Ministerstwo Administracji Publicznej. Mimo to nie odeszły w niepamięć, gdyż zyskały przychylność samych gdynian i szybko zaczęły funkcjonować w świadomości społecznej. Nieoficjalny status spowodował jednak, że przez ponad trzy dekady pojawiło się ich aż kilkanaście - choć nieznacznie różniących sie od siebie - wersji. Oficjalne zatwierdzenie przez Miejską Radę Narodową herbu Gdyni, w formie oryginalnego projektu Staniszewskiego, nastąpiło wreszcie 2 grudnia 1979 r.

Opinie (111) ponad 10 zablokowanych

  • Fajno

    Nie jestem miłośnikiem historii, ale takie ciekawostki chętnie czytam

    • 101 8

  • dobry artykuł

    więcej o naszej historii proszę

    • 93 6

  • Wolne miasto Gdańsk powinno powrócić do swojego herbu (20)

    • 31 74

    • (13)

      Svastiki ?

      • 19 18

      • (12)

        Taka jest prawda wolne miasto Gdańsk było faszystowskie, tylko idioci odwołują się do tego okresu jako coś dobrego!

        • 34 26

        • Troche historii (5)

          Gdańsk był miastem wolnym co najmniej dwukrotnie, wiec o który okres Tobie chodzi. Jak nie wiesz to poszukaj w historii a później narzekaj.

          • 29 13

          • Nie wiem... (2)

            ... Czemu minusuja. Gdańsk pierwszy raz był 'wolnym miastem Gdańsk' po wyzwoleniu przez wojska napoleońskie. Dopiero w 20 leciu międzywojennym był niemieckim/nazistowskim 'Danzig frei stadt'

            • 21 5

            • To było Wolne Miasto durniu.

              • 7 11

            • Nazistowski, jeżeli w ogóle, to był po 1933 r.

              Wcześniej miał status państwa - miasta, coś na wzór Monaco.

              • 17 2

          • (1)

            Wolne miasto Gdańsk powinno natychmiast reaktywować obozy zagłady i takich jak ty w ramach resocjalizacji tam wsadzać.

            • 11 20

            • jaka resocjalizacja w obozie zaglady

              • 3 1

        • bo w ratuszu zamieszkali faszysci (1)

          • 4 4

          • w wychodku?

            • 2 1

        • Nie,nie było.

          • 3 1

        • Dzieciaczku.... poczytaj zanim coś napiszesz

          • 5 1

        • Imbecyl

          Jakim trzeba być nieukiem, by status wolnego miasta łączyć z późniejszymi działaniami nazistow?!

          • 7 3

        • 6 lat. tyle czasu rządzili w wolnym mieście.

          • 0 0

    • herb

      O jakim herbie ty piszesz, nawet w okresie wolnego miasta Gdańska był to ten sam herb co jest w chwili obecnej.

      • 18 4

    • nie ma juz tego sztucznego tworu

      ..... trollu .....

      • 2 3

    • i co jeszcze

      może język niemiecki jako urzędowy.

      • 5 4

    • Nie jest wolne od głupoty

      Dla Niemców było wolne.

      • 0 0

    • napisał słoik z mazur

      ...

      • 0 0

    • Polecam wysłać ""SMS"( o treści Schleswig-Holstein)" 8!!!!!!! ppppppp

      • 0 0

  • Teraz rozumiem. (1)

    Zawsze zastanawiałem się dlaczego w Gdyni nic się nie dzieje. Marazm inwestycyjny i stagnacja.
    Minęło 30 lat niepodległej RP, a na molo południowym jak w latach 80-tych. Teraz skumałem. Jeśli uchwalenie herbu zajęło 53 lata, to na wszystko inne przyjdzie poczekać wieki.

    • 90 32

    • taka już

      polska mentalność

      • 8 5

  • (8)

    Do Rzeczypospolitej jak do ognia - ogień dobra rzecz i przydatna ale można się sparzyć, piękne motto i jakże aktualne :)

    • 39 11

    • (2)

      "...za prawo walczymy i sprawiedliwość..." też aktualne :)))

      • 13 6

      • (1)

        raczej nie

        • 3 0

        • i tak i nie
          nie lubimy kpin z duzych slów

          • 2 0

    • (1)

      tęsknoty za rzeszą to tęsknoty takich jak ty za obozami zagłady, mordami, wojną, i rasą panów?

      • 4 9

      • Doprawdy nie wiem skąd żeś wytrzasnął założenie, że mam tęsknoty za rzeszą i tym co się z nią wiązało. Przypominasz mi tego gościa z dowcipu, co u psychologa na każdym pokazanym obrazku widzi gołą babę. Gdańsk ma trochę dłuższą historię jak ta w XX wieku.

        • 8 0

    • Lepiej byc trochę z boku od rzeczpospolitej (2)

      teraz tam 50% takich bardzo narodowych i kościelnych ludzi zyje

      • 10 5

      • Zapomniałeś dodać, że jest też kilkadziesiąt procent lewaków i zwolenników gdańskiej Sycylii (1)

        • 4 9

        • takiej jak piszesz nie ma, natomiast jest uparcie budowana przez obecnych sycylia ogolnopolska i to jest najwieksze zagrozenie dla kraju i narodu

          • 3 1

  • Herb Gdyni (3)

    Jak to mój kolega ujął, żeby nie było Gdynianin,w herbie miasta wpisany jest szaszłyk :)

    • 47 9

    • (1)

      Jo, faktycznie. hehehehe

      • 4 2

      • nadal: chyba "ja ja" eskimosie kaszubski (bo tylko eksimosi zamieszkiwali gdańsk w 39 roku)

        i mordowali obrońców westerplatte

        • 1 0

    • Rybka z grilla

      • 1 1

  • Herb Gdyni to dwa śledzie nabite na nóż nad ogniskiem.

    • 32 22

  • Dlaczego autor tego artykułu nie podaje źródeł z których czerpał garściami? (3)

    • 29 19

    • (2)

      przecież źródła są podane w tekście...

      • 11 1

      • (1)

        Oczekujesz od PiSowskiego inteligenta czytania ze zrozumiem?

        • 8 6

        • Niezupełnie o to chodzi

          Panie Rafale, wstyd

          • 0 6

  • Po co dostałem powiadomienie (3)

    Z aplikacji mobilnej? Ani ten artykuł pilny, ani odkrywczy...

    • 16 32

    • (1)

      Aplikacja sprawdza twoja aktywnosc w internecie i algorytm wyliczyl, ze masz braki we wszystkich dziedzinach zycia wiec zaczal od nadrabiania w kulturze.

      • 19 3

      • Zaorane :)

        • 4 1

    • Wyłącz powiadomienia i będzie spokój.

      • 3 0

  • Lwy (3)

    W Gdańskim herbie lwy nie są zwrócone do siebie Jeden jest odwrócony spogląda na Złotą Bramę w oczekiwaniu na przyjazd krola

    • 56 14

    • takie lwy mają tylko jedno miejsce- na ratuszu

      a w herbie są zwrócone do siebie

      • 26 0

    • Obydwa lwy sa zwrocone w kierunku Zlotej Bramy.Stoja przy wejsciu do Dworu Artusa.

      • 7 5

    • dokladnie

      mnie zas zastanawia czemu lwy.. to tak jak w herbie Ugandy bylby orzeł bielik

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1932 Poświęcony został kościół Chrystusa Króla opis Zbudowany z polskich składek kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla został poświęcony. Budowniczym i pierwszym rektorem został, zaliczany dziś w poczet błogosławionych, ks. Franciszek Rogaczewski, patron przykościelnej ulicy.

Sprawdź się

Gdzie zorganizowano Międzynarodowe Targi Gdańskie w 1947 roku?