wiadomości

Październik 1925. Zmasowane kontrole lokali w Sopocie

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Jak Gedania strach wśród Niemców budziła

Choć przedwojenny Sopot słynął z wyrafinowanej rozrywki dla bogatych, nie wszystkie lokale w mieście były tak eleganckie jak te w sopockim kasynie.
Choć przedwojenny Sopot słynął z wyrafinowanej rozrywki dla bogatych, nie wszystkie lokale w mieście były tak eleganckie jak te w sopockim kasynie.

Co prawda z innych powodów niż dziś ale 95 lat temu kluby nocne w Sopocie także były często kontrolowane przez policję.



W październikowy mroźny poranek roku 1925, z rekordową szybkością - bo "na motocyklu firmy, reprezentowanej przez Polaka" - wraz pierwszym mrozem, co wcale nie jest jedyną "przepowiednią, że tegoroczna zima będzie wczesna i sroga", wpadamy do Gdańska.

Na pierwszy rzut oka widzimy nie tylko "pierwszy mróz", lecz i pierwszy śnieg - trwający zaś właśnie "odlot dziczy" utwierdza nas tylko w przekonaniu, że rzeczywiście nadchodzi już zima.

Na razie jednak pogoda nie staje nam na przeszkodzie, by udać się na przechadzkę i obejrzeć wszystkie "godne zwiedzenia budowle w Gdańsku", tym bardziej, że być może niektóre z nich już wkrótce... znajdą się pod ziemią.

No chyba że odpowiednie służby, po "zabezpieczeniu brzegu nad Motławą", w porę zajmą się też "wyrwą pod kościołem Panny Maryi". Możliwe, że nie jest ona wielkim zagrożeniem dla samego zabytku, ale i tak "należałoby [ją] jaknajprędzej zabezpieczyć, aby uchronić przechodniów od przykrych następstw".

Lecz pieszych straszą nie tylko wyrwy w chodnikach: dużym problemem jest także "zamiatanie ulic" w godzinach największego ruchu, "co nie dzieje się bodaj nigdzie".

Zagrożeniem dla publicznej higieny są też "nieostrożność golarzy i nieprzestrzeganie przepisów sanitarnych". Najwyraźniej to drugie ma w Gdańsku dość długą tradycję i wcale nie jest wymysłem dzisiejszych sceptyków. A wydawać by się mogło, że w każdych czasach "wszystkim powinno zależeć na ogólnej zdrowotności..."

Innym problemem, z którym w październiku roku 1925 boryka się Gdańsk, jest budownictwo mieszkaniowe.

Tym razem jednak wygląda na to, że już wkrótce tutejszy urząd mieszkaniowy odetchnie z ulgą, ponieważ za jego rozwiązanie (problemu, nie urzędu) zabierają się sami gdańszczanie: "dający się stale odczuwać brak mieszkań skłonił kilkanaście rodzin do wybudowania domów mieszkalnych na t. zw. szańcu jezuickim pomiędzy Gdańskiem a Orunią".

Niestety, studenci polscy studiujący w Gdańsku nie mogą liczyć na podobne szczęście, więc akademika raczej sobie sami nie wybudują, tym bardziej, że w mieście - według niemieckiej prasy - po prostu ich nie ma...

...podobnie zresztą, jak i innych Polaków.

A mówią, że nadzieja matką głupich.

Tymczasem miejscowa policja zabiera się za rozwiązanie innego gdańskiego problemu i przeprowadza szereg nalotów na lokale nocne, o których powszechnie wiadomo, że są gniazdami "podejrzanych osobników i kobiet o wątpliwej moralności", a przez to "siedliskami demoralizacji".


Jeden dzień i jedna noc w przedwojennym Sopocie



Tym niemniej żaden z tych przybytków nie dorównuje "sławą" sopockiemu, popularnemu - co ciekawe - wśród polityków prawicy.

Może właśnie dlatego chcą oni przyłączenia zadłużonej gminy oliwskiej do Sopotu? I chyba jednak lewica stroni od kasyna i w efekcie Oliwa trafia pod opiekę samego Neptuna...


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 24 z 10 października 1925 r., nr 25 z 12 października 1925 r., nr 30 z 17 października 1925 r. i nr 31 z 19 października 1925 r. oraz "Dziennik Bydgoski" nr 240 z 17 października 1925 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej i Kujawsko Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (11)

  • a za sto lat przedruki

    o zmasowanych kontrolach żabek i walk januszy umysłowych o wolnosc oddechu. tamte czasy to jednak mialy mega romantyzm oraz totalną stylistykę pisania notek prasowych, like it! ;)

    • 18 4

  • Naloty na nocne lokale?

    Dzisiaj prasa znowu donosi o takich nalotach :)

    • 6 1

  • Zmieniło się tylko to, (2)

    że teraz odbierają nam wolność

    • 11 13

    • Strasznie jesteś zniewolona..

      Ciekawe co Cię tak ogranicza...

      • 2 3

    • Chyba Tobie ,bo takie farmazony piszesz.

      • 2 2

  • Jak widac

    "Moralnosc" Sopotu ma dluga tradycje.

    • 12 2

  • wtedy tez włączali myślenie i nie nosili maseczek

    ... i jak skończyli?

    • 1 2

  • Co to za tron królów polski? (1)

    • 1 0

    • Królów Polski!

      • 1 0

  • Zdemoralizowana

    prawica. Nic się nie zmieniło...

    • 4 4

  • A teraz mamy polycje polytyczną

    Taka jest różnica.

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1906 Poświęcenie kościoła pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu opis Biskup Chełmiński Augustinus Rosentreter poświęcił nowo powstały neogotycki kościół pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku - Emaus /Siedlce/.

Sprawdź się

Jaki gdańszczanin dowodził pierwszym królewskim okrętem kaperskim Zygmunta Starego?