• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

O rocznicy rocznicy (zaślubin Polski z morzem)

Jarosław Kus
7 lutego 2020 (artykuł sprzed 2 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Zimowa hala sportowa i kłopoty Orłowa

Z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę dostępu do morza cofnijmy się dzisiaj o lat dziewięćdziesiąt, by przyjrzeć się, jak w roku 1930 świętowano pierwszą okrągłą, czyli "dziesiątą rocznicę odzyskania morza polskiego".



Nie było wówczas chyba miejsca na Pomorzu, gdzie nie odbywałyby się uroczystości (akademie i specjalne nabożeństwa) zarówno w większych miastach (na przykład w Tczewie), jak i niewielkich wioskach (takich jak chociażby letniskowa Jastarnia), zaś Pomorski Autoklub postanowił uczcić rocznicę "gwiaździstym raidem samochodowym z całej Polski do morza".

Szczególnie uroczyście świętowano w Pucku, gdzie w roku 1920 generał Józef Haller dokonał aktu symbolicznych zaślubin Polski z morzem: co ciekawe, "mimo, że uroczystość objęcia Pomorza przez wojsko polskie obchodzić się miała oficjalnie w dniu 16 lutego", miasto "przystąpiło do zorganizowania uroczystości lokalnej [już] w dniu 10 lutego, jako dniu pamiętnym zaślubin Polski z Bałtykiem".

Jednak najbardziej widocznym znakiem "dziesięciolecie morza polskiego" była Gdynia, "polskie miasto portowe", okrzyknięte jednym z największych cudów odrodzonej Rzeczpospolitej, cudów - dodajmy - na śląskim węglu (choć nie tylko!) wyrosłym. Pierwsza dekada Polski Morskiej stała się więc doskonałą okazją, by pochwalić się całemu światu miastem liczącym zaledwie cztery lata (prawa miejskie przyznano Gdyni w roku 1926, choć decyzję o budowie portu i miasta podjęto trzy lata wcześniej). Obszerne artykuły poświęcone Gdyni znajdujemy na łamach wielu magazynów ilustrowanych, m.in., "Tygodnika Ilustrowanego" i "Światowida"; czy w specjalnym, poświęconym tematyce morskiej, wydaniu "Wielkopolskiej Ilustracji".

Chwalono się więc i podziwiano: przemianę "zwyczajnej wsi", która "do roku 1920 nie miała więcej jak tysiąc mieszkańców", w miasto, które w roku 1930 mogło wykazać - wg "ostatniego (...) zestawienia liczby mieszkańców stałych" - "przekroczenie liczby 33,000"! A przecież zaledwie "przed dziesięciu laty tuliło się [tu] na wybrzeżu kilkanaście chałup rybackich...".

I chociaż w roku 1930 nadal, "wśród nowoczesnych, wielkomiejskich gmachów i kamienic", można było zobaczyć "tu i ówdzie strzechą kryte chaty rybackie, ostatnie ślady czasów, kiedy Gdynia była małą wsią rybacką", to w kolejną dekadę Polski morskiej wchodziła nie tylko jako największy polski port na Bałtyku, skutecznie konkurujący z pobliskim Gdańskiem (a już wkrótce walczący o prymat największego portu na Bałtyku), lecz również jako "miasto, którego rozwój miał tempo iście amerykańskie".

Ten sukces był możliwy również dzięki Urzędowi Morskiemu w Gdyni, powołanemu do życia w roku 1920 (pod nazwą Urząd Marynarki Handlowej), a zajmującemu się budową polskiej infrastruktury portowej, ze szczególną troską czuwającemu nad wszelkim pracami w gdyńskim porcie. A jak uczcili dziesiątą rocznicę gdynianie? Chyba w najlepszy możliwy sposób: otwierając nowe, "wielkie wodociągi...".

Bilans dziesięciolecia "wysiłku podjętego przez naród na rzecz morza" był więc z pewnością "wyraźnie pomyślny", tak jak pomyślnie rysowały się przed Polska perspektywy na nadchodzące lata: i dlatego też obchody dziesięciolecia Polski nad Bałtykiem "przynosiły obok uczuć radości i narodowej dumy wielki nakaz: pogłębienia wśród społeczeństwa idei Morza i zjednoczenia jej w jedno z ideą Wolności". I przypominały, by nie nazywać polskiego Pomorza korytarzem...




Źródła: "Gazeta Gdańska" nr 30 z 7 lutego 1930 r. "Dziennik Bydgoski" nr 31 z 7 lutego 1930 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 33 z 7 lutego 1930 r., "Słowo Pomorskie" nr 31 z 7 lutego 1930 r., "Światowid" nr 6 z 15 lutego 1930 r., "Tygodnik Ilustrowany" nr 5 z 1 lutego 1930 r. oraz "Wielkopolska Ilustracja" nr 19 z 9 lutego 1930 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego.

Wydarzenia

Powitanie gen. Hallera

festyn, uroczystość oficjalna, gry

Odprawienie pociągu z Józefem Hallerem

uroczystość oficjalna

Opinie (29) 3 zablokowane

  • 1930 rok - Dziesiątą rocznicę zaślubin Polski z morzem obchodziła i świętowała cała Polska (7)

    A dzisiaj, setna rocznica zaślubin Polski z morzem mija prawie niezauważona. To tak, jak gdyby wolność była dana raz na zawsze. To przykre...

    • 24 7

    • (5)

      Przykre jest to ze wciąż historią żyjemy. W dzisiejszych czasach o wolność walczy się edukacją, ale nie religii czy historii lecz matematyki, ekonomi i informatyki.

      • 7 13

      • akurat religia to zły przykład, bo na jej tle było więcej wojen niż z innego powodu.

        • 3 3

      • Wilbur Smith: Bez przeszłości nie ma przyszłości... (2)

        • 4 1

        • (1)

          Sekretem zdrowia zarówno umysłu, jak i ciała nie jest opłakiwanie przeszłości ani zamartwianie się przeszłością, lecz mądre życie w chwili obecnej Budda

          • 0 1

          • Doświadczenie własne i przodków to inspiracja w teraźniejszości

            Nawet motyl, wbrew pozorom, nie żyje tylko chwilą, chociaż żyje tylko chwilę.

            • 1 0

      • ps. a oprócz tego Piłsudski, Wyszyński i wielu, wielu innych.

        • 0 0

    • Polska leży nad morzem z przerwami od Mieszka I

      Polityczne happeningi, zaślubiny, rocznice zaślubin i inne to tylko wymysły polityków którzy chcą zgarniać kapitał polityczny.

      Ja nic nie świętuje bo nie ma co świętowac. W 1939 znowu straciliśmy morze, potem w 1945 odzyskaliśmy. To na logikę powinniśmy znowu zrobić wtedy zaślubiny.

      • 1 3

  • zapytaj mieszkancow pucka (5)

    w sieto maja zakaz wyjscia z domow przy rynku i kosciele ,djscie do rynku bocznymi ulicami zamkniete tylko za zaproszeniamido namiotu i do kosciolasklepy zostana otwarte po uroczystosciach.podobno ma przyjechac osoba z warszawy ktora boi sie narodu.organizatorem jest pis.swieto nie dla mieszkancow.

    • 11 19

    • Zaślubiny (1)

      No właśnie przecież to jaro i Lechu robili zaślubiny a i pinokio

      • 3 3

      • A nie Bolek, przecież on tak wszystko sam?

        • 3 1

    • Pisz po polsku

      • 3 0

    • (1)

      Trollu pisać nie POtrafisz,.wiec uważam że z Ciebie żaden emeryt tylko lewicowy nieuk który tylko szuka okazji do szkalowanie innych. Takich ludzi jak ty nazywa się zgnilizną narodową.

      • 2 0

      • i dlatego wy PiSaki zhejtowaliście gen. AK - żołnierza z powstania warszawskiego

        tylko za to, że wam raz zwrócił uwagę, - że nad grobami AKowców się nie gwizda i nie wyje!

        • 0 1

  • Miałbym przyjść na pis uroczystości rocznicy zaślubin-nigdy! (1)

    Miałbym przyjść na po uroczystości zaślubin-nigdy.Takie dwie opinie dziś dominują.Takie uroczystości są poza Gdańskiem niemożliwe jeden naród to fikcja nistety,a kampania wyborcza tą polaryzację jeszcze podsyca

    • 8 14

    • bo Polska dzieli się -A- na postępową, nowoczesną i wyksztłaconą

      oraz na -B- od podlaskiego do podkarpackiego centrum zagłębia nieoPiSanej ciemnoty, zabobonu i wiary w gusła.

      • 0 1

  • Prawdę mowiac (1)

    To skuteczne zaślubiny były dopiero w 45 w Kołobrzegu i Gdyni. Hails 1AWP!

    • 8 8

    • Skąd wiesz, na ile skuteczne?

      Budzące się nacjonalizmy i ambicje Rosji każą mieć obawy co do skuteczności zaślubin. Wcześniejszych i późniejszych.

      • 0 1

  • "Na mocy traktatu wersalskiego (1919 r.), czyli pokoju podpisanego z Niemcami przez zwycięskie państwa, obszar Kaszub został podzielony między Polskę, Niemcy i będące pod ochroną Ligi Narodów Wolne Miasto Gdańsk, przy czym największa część przypadła Polsce i weszła w skład województwa pomorskiego. W styczniu 1920 r. Niemcy ratyfikowały traktat wersalski. W tym samym miesiącu wojska niemieckie zaczęły opuszczać Pomorze Gdańskie, a na nich miejsce wkraczała armia polska. Wojska polskie wkroczyły na teren Kaszub na przełomie stycznia i lutego. Uroczystym zwieńczeniem tego procesu był akt zaślubin Polski z Bałtykiem dokonany 10 lutego 1920 r. w Pucku przez gen. Józefa Hallera, dowódcę Frontu Pomorskiego.
    Ludność kaszubska wszędzie witała z wielką radością polskich żołnierzy, a kaszubscy ochotnicy zaciągali się do armii polskiej, by walczyć w wojnie polsko-bolszewickiej. Zmiany polityczne spotkały się z pozytywnym przyjęciem Kaszubów, jednak zaledwie po kilku miesiącach sytuacja uległa zmianie. Wpływ na to miały głównie trzy czynniki: zachowanie się armii polskiej, sytuacja gospodarcza oraz napływ ludności polskiej i preferowanie jej przy obsadzaniu różnych stanowisk.

    Największe szkody wyrządzało Kaszubom wojsko polskie. Żołnierze, pochodzący głównie ze wschodnich obszarów państwa polskiego, często będący analfabetami, brutalnie traktowali ludność kaszubską (rekwizycje, rewizje, zajmowanie mieszkań, kradzieże, porwania kobiet). Te zachowania oraz trwające cały czas trudności gospodarcze spowodowały, że część Kaszubów domagała się przyłączenia do Wolnego Miasta Gdańska. Kaszubi unikali też poboru do wojska polskiego lub optowali za Niemcami i opuszczali Polskę. Kaszubi zaczęli również z sentymentem wspominać czasy niemieckie, co w praktyce objawiało się np. głosowaniem na niemieckie listy wyborcze. Złe traktowanie Kaszubów zostało dostrzeżone w Warszawie, o czym świadczy sprawozdanie sejmowej Komisji Pomorskiej z 1920 r. "

    • 5 1

  • Historia zmanipulowana (3)

    Jedno państwo, to rodzinne skradzione dotacje unijne brak honoru władzy

    • 1 5

    • Historia to są fakty (1)

      a interpretować powinie każdy - samodzielnie...

      • 2 0

      • faktem jest, że gdy w innych państwach rodziły się Narodowości i Prawa Obywatelskie.

        w Polsce /która na mapie nie istniała/ - rodziła się hucpa, rozkradanie wspólnego mienia i donosy na sąsiada, wg zasady: "ja mam źle, ale żeby on miał tak samo albo jeszcze gorzej" - co później zostało nazwane 'walką z zaborcą'.

        • 0 0

    • Co miało być ukradzione, to już ukradła

      Platforma Okupacyjna wraz z psl-EM

      • 1 0

  • niestety wszystkie najgorsze opinie o kaszubach sie

    potwierdziły

    • 0 5

  • jezdem mało rozgarnięty , nie kumaty i nie interesuje się polytyką ! (2)

    kto mi wyjaśni dlaczego na obchodach wygwizdano PiS-owskiego prezydenta Dude ?

    • 1 1

    • Po pierwsze PiS nie ma prezydenta tylko naród Polski ma demokratycznie wybranego prezydenta. Po drugie, gwizdali ludzie bez mózgów nie szanujący Polski. Po trzecie byli to kodowcy wynajęci przez panią Kidawa która im za to dziękowała(TVN tego nie POkarze, ale inne stacje pokazują) Kidawa myśli że takim zachowaniem i bezczeszczeniem takich państwowych uroczystości zyska zwolenników. Jest odwrotnie, ona robi sobie wrogów z ludzi popierających dotychczas ich partię.

      • 3 0

    • Bo Błonska wynajwla 2 autokary ZaKODowanych platnych trroli chyba i zaczeli siac mowe nienawisco. PO w pigulce chyba?

      • 1 0

  • Kiedy Kidawa skonczy z mowa nienawisci?

    • 8 1

  • co tam robila kodziarska banda i UBywatele PRLu ??

    Sadziłem , że już dawno wrócili do swoich . Tzn swojego putina . Tylko wtedy ich widać jak kwiczą na ulicach pojedyncze głąby , A chlew z pysków się leje. Ko PO płaci i wymaga. Nie wiedzą , ze to strzał w stopę.

    • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto otrzymał pierwszy numer telefoniczny w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane