wiadomości

Burzliwa historia wrzeszczańskiego "Sezamu"

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Libacje i awantury na placu przed Cristalem. Straż miejska rozwiąże problem?

Świąteczna wystawa SDH "Sezam", zdjęcie wykonane w grudniu 1969 roku.
Świąteczna wystawa SDH "Sezam", zdjęcie wykonane w grudniu 1969 roku. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

Na nostalgicznej mapie Gdańska dawne domy towarowe zajmują specjalne miejsce. Jednym z najlepiej pamiętanych przez dużą część gdańszczan urodzonych przed 1980 rokiem jest Spółdzielczy Dom Handlowy "Sezam". Niewielu z nich wie, że jego historia sięga 1948 roku.



Zdobycie Gdańska wiosną 1945 roku przez Armię Czerwoną przyniosło zniszczenie m.in. dużej części zabudowy w centralnym odcinku dzisiejszej al. Grunwaldzkiej. W pierwszych powojennych latach odbudowa Wrzeszcza miała charakter spontaniczny, fragmentaryczny i nieskoordynowany.

Do początku lat 50., kiedy to zaczęto wznosić Grunwaldzką Dzielnicę Mieszkaniową, budowę nowych budynków finansowała głównie tzw. inicjatywa prywatna, a następnie preferowane przez tzw. władzę ludową różnego rodzaju spółdzielnie. Jedną z nich była Gdańska Spółdzielnia Spożywców (GSS), działająca w ocalałej szczęśliwie willi przy ul. Marii Konopnickiej 7.

W miejsce gruzów tekstylia i galanteria



Willę tę zgodnie z rozporządzeniem władz należało zwolnić na cele mieszkalne, toteż w maju 1948 roku zarząd GSS podjął decyzję o budowie na działce leżącej na rogu al. Grunwaldzkiej i ul. Pięknej (wkrótce przemianowanej na ul. Józefa Wasowskiego) domu towarowego. Jak informował Dziennik Bałtycki:

"Przeznaczeniem jego będzie rozprowadzanie towarów tekstylnych, gotowych ubrań, galanterii i artykułów gospodarstwa domowego po cenach możliwie najniższych". Podkreślano, że misją nowej placówki będzie m.in. "zwalczanie wyzysku" tak, aby "ludność (...) mogła zaopatrzyć się w artykuły pierwszej potrzeby, po uczciwie skalkulowanej, niskiej cenie i oczywiście w najlepszych gatunkach."
Informacja o otwarciu Spółdzielczego Domu Handlowego w Dzienniku Bałtyckim z 19 grudnia 1961 roku.
Informacja o otwarciu Spółdzielczego Domu Handlowego w Dzienniku Bałtyckim z 19 grudnia 1961 roku. bibliotekacyfrowa.eu
Prosty w formie, czterokondygnacyjny budynek zaprojektował inż. arch. Walerian Spisacki. Sklep miał zająć parter i pierwsze piętro, wyżej planowano ulokować biura GSS i mieszkania służbowe. Przetarg na budowę ogłoszono jeszcze w czerwcu 1948 roku, równocześnie pracownicy GSS własnymi siłami uprzątnęli gruzy po zniszczonej przedwojennej zabudowie. Prace ziemne ruszyły w lipcu a 7 sierpnia 1948 roku wmurowano akt erekcyjny.

Budowa i otwarcie



Budowa postępowała bardzo szybko. Nowoczesny obiekt był gotowy w stanie surowym jeszcze jesienią tego samego roku. Co ciekawe, zajął on całą szerokość ul. Wasowskiego, zamykając ją od strony al. Grunwaldzkiej i pozostawiając jedynie niewielkie przejście piesze, co pozwoliło na uzyskanie dodatkowej powierzchni użytkowej.

Przebudowa Spółdzielczego Domu Handlowego, zdjęcie wykonane w listopadzie 1961 roku.
Przebudowa Spółdzielczego Domu Handlowego, zdjęcie wykonane w listopadzie 1961 roku. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
"Wzorcowy spółdzielczy Dom Towarowy" przy al. Grunwaldzkiej 56 otwarto dla kupujących 1 marca 1949 roku w obecności m.in. władz miejskich, przedstawicieli partyjnych oraz spółdzielczych. Jak donosił nazajutrz Dziennik Bałtycki: "Wyjątkowo estetyczne wnętrze, bogaty asortyment tekstyliów, galanterii męskiej i damskiej oraz innych towarów i kusząco niskie ceny były magnesem, przyciągającym mieszkańców Gdańska do lad."

Szkło, stal i milicjanci



Przez kolejną dekadę Spółdzielczy Dom Handlowy - bo tak nazywała się placówka - był popularnym miejscem zakupów. Pod koniec lat 50. jednak postawiony naprędce budynek przestał odpowiadać potrzebom i gustom, toteż zapadła decyzja o jego modernizacji. Przebudowę ukończono w grudniu 1961 roku. Dzięki zastosowaniu dużej ilości szkła i stali elewacja budynku zyskała na lekkości, nabierając nowoczesnego wyglądu.

Mikołajkowa reklama domów handlowych należących do "Społem", w tym m.in. "Sezamu", opublikowana w Dzienniku Bałtyckim 4 grudnia 1969 roku.
Mikołajkowa reklama domów handlowych należących do "Społem", w tym m.in. "Sezamu", opublikowana w Dzienniku Bałtyckim 4 grudnia 1969 roku. bibliotekacyfrowa.eu
Jak donosił Dziennik Bałtycki:

"Cały budynek całkowicie zmodernizowano, wnętrze otrzymało ciekawy wystrój plastyczny i nowe urządzenia. Na trzech piętrach i parterze rozmieszczono 24 działy handlowe."
Wśród nich: wyroby z tworzyw sztucznych, sprzęt RTV i AGD, odzież, zabawki, tekstylia, pasmanteria, obuwie, konfekcja, artykuły sportowe, dekoracyjne.

Spółdzielczy Dom Handlowy "Sezam" wieczorem w świątecznej dekoracji, zdjęcie wykonane w grudniu 1972 roku.
Spółdzielczy Dom Handlowy "Sezam" wieczorem w świątecznej dekoracji, zdjęcie wykonane w grudniu 1972 roku. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
"Nowy" dom towarowy otwarto w niedzielę, 17 grudnia 1961 roku, o godzinie 11:00, a więc w szczycie przedświątecznej gorączki zakupowej.

Dziennik Bałtycki pisał nazajutrz:

"Prawdziwe oblężenie notował we Wrzeszczu Spółdzielczy Dom Handlowy, przez który w pierwszy dzień otwarcia przewinęło się ok. 6 tys. osób. Run na stoiska SDH był tak duży, że trzeba było... prosić o pomoc MO."
Jak więc widać, sceny znane nam z otwarć marketów elektronicznych mają długą tradycję...

Wielki Kram u Wokulskiego



Zmodernizowany SDH ugruntował swoją pozycję drugiego pod względem popularności - obok otwartego w 1951 roku Pedetu - domu towarowego Wrzeszcza oraz całego Gdańska. Nie dziwi zatem, że w sezonie zimowym 1967/68 roku Powszechna Spółdzielnia Spożywców "Społem", do której placówka należała, ogłosiła konkurs na jej nazwę. Wśród kilku tysięcy nadesłanych propozycji od ponad 2 tys. autorów były m.in. Uniwersum, Posejdon, Hermes, Wokulski, Prymus, Wielki Kram i Sezam.

Reklama Spółdzielczego Domu Handlowego opublikowana w Dzienniku Bałtyckim 15 grudnia 1961 roku.
Reklama Spółdzielczego Domu Handlowego opublikowana w Dzienniku Bałtyckim 15 grudnia 1961 roku. bibliotekacyfrowa.eu
Początkowo faworytem jurorów był Wielki Kram, ale ostatecznie zdecydowano się na nazwę jednowyrazową - Sezam właśnie, zaproponowany równocześnie przez wiele osób. Drogą losowania nagrodzono jedną z nich, panią Janinę Kret z Sopotu, która otrzymała "piękną i cenną nagrodę: robot wieloczynnościowy z importu".

Przedświąteczny tłok w "Sezamie", zdjęcie wykonane w grudniu 1986 roku.
Przedświąteczny tłok w "Sezamie", zdjęcie wykonane w grudniu 1986 roku. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Jak podkreślał przy tej okazji Dziennik Bałtycki: "Jak dotąd jest to jedna z najlepszych placówek handlowych w Trójmieście". I tak też było przez kolejne dwie dekady.

Zmierzch i zamknięcie



Kres popularności "Sezamu" przyniosły lata 90. i wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej. Sklepy zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu, nagle kupić można było wszystko, zmieniły się także mody i oczekiwania klientów.

Od prawie dwóch dekad w budynku dawnego "Sezamu" działa oddział ING Banku.
Od prawie dwóch dekad w budynku dawnego "Sezamu" działa oddział ING Banku. fot. Jarosław Wasielewski
Podobnie jak wiele innych placówek handlowych działających przez dekady przy al. Grunwaldzkiej, wraz z końcem wieku "Sezam" ostatecznie zakończył działalność. Budynek po nim zajął oddział ING Banku Śląskiego, który działa tam do dziś.

Opinie (309) 6 zablokowanych

  • (46)

    Oj tak kochani,Sezam to była taka Galerja z lat 60-tych.Były to dzikie czasy,gdzie nikt nic nie miał ,sklepy puste i mimo tego każdy był szczęśliwy.No prawie każdy.Jestem ciekaw tylko kiedy Sowiety oddadzą kasę za te zniszczenia,przez nich jesteśmy 40 lat w plecy.

    • 118 69

    • (10)

      a ty jak zwykle jak potłuczony, przemyśl swoje "refleksje"

      • 33 23

      • We Wrzeszczu mieszkali albo wojskowi albo SB (9)

        W atrakcyjnych mieszkaniach oczywiście

        • 14 28

        • Albo pracownicy rafinerii, stoczni lub portu... (3)

          • 23 5

          • W wieżowcach 10 piętrowych tak (2)

            Lepszy sort w starych kamienicach

            • 12 2

            • Górny Wrzeszcz wojsko psiarnia i resortowi (1)

              Dolny reszta

              • 4 9

              • kadra dywizji stacjonującej od wieków w górnym Wrzeszczu

                zamieszkiwała również niedaleko pruskich koszar ,odkrycie na miarę Kolumba.

                • 2 1

        • Co ty pi...lisz? (1)

          Sam tam mieszkałem,rodzina przez lata mieszkała w sporym mieszkaniu,a żadnego UB-ka czy milicjanta nigdy w niej nie było. Aczkolwiek jeden ze szkolnych kolegów na polecenie swojego ojca milicjanta tu i ówdzie podpytywał...
          A Sezam wciąż wspominam z sentymentem... moja pierwsza tarcza z rzutkami i nie tylko...

          • 30 3

          • Ja tam kupilem kolarzówkę ,to byly czasy.

            • 4 1

        • (2)

          Tak, tak wtedy w społeczeństwie byli tylko wojskowi i SB. Nikt nic nie produkował bo żyliśmy z cotygodniowych paczek od Jankowskiego.

          • 28 6

          • Wiadomo (1)

            Co znajomym teraz powiedzieć?

            • 6 1

            • Zapytaj Mateuszka.

              • 1 1

    • (2)

      Kaczyńscy byli szczęśliwi. Normalni ludzie ciągle oplakiwali wymordowanych przodków

      • 16 20

      • Co mogli to ruskie ukradli i wywieźli (1)

        Paru dzisiaj znaczących na mieście to ich podstarzałe dzieciaki.
        Niektórzy znani

        • 19 5

        • potomki niemki i wyzwoliciela...

          • 1 6

    • Pier... jak potłuczony

      • 10 5

    • Za młody jesteś żeby to wiedzieć

      • 10 3

    • Sven jak zawsze piszesz głupoty. Na tyle stać pacjenta szpitala "srebrniki". (15)

      Może twoja rodzina nic nie miała, może patologiczna była. Ale przeciętna rodzina już wtedy miała telewizor, radio, gramofon, pralkę itp. . Sklepy w latach sześćdziesiątych wcale nie były takie puste.

      • 33 12

      • Sprawdźcie kto miał sklepy po wojnie

        • 8 8

      • (10)

        Przeciętna rodzina miała telewizor w Latach 60tych? Chyba w USA

        • 24 12

        • (7)

          na klatkę 10 mieszkań - był 1 telewizor, 1 telefon. Kolega Gdańszczanin chyba dostawał jakiś talon co kwartał. A może mu do domu przywozili? Też tacy byli....

          • 19 7

          • Jeden w totka wygrywał (2)

            Teraz mu rozum odebrało

            • 19 5

            • balbina obsesjonacie na tle bolka, bełkocz dalej izolatka w Tworkach czeka (1)

              • 8 10

              • wielbiciel OTUA-
                siorbaj dzide

                • 6 1

          • Piszesz o latach 50-tych . (3)

            W latach 60-tych telewizor miała większość rodzin.

            • 12 13

            • Resortowych (1)

              Z przydziału
              Tak się nagradzalo lojalnych wobec Rosji obywateli

              • 4 6

              • Tak jak teraz związanych z władzą.Piszesz i sam sobie nie wierzysz.

                • 3 1

            • Dla nich rok 1951 i rok 1969 to jeden monolit pod hasłem "PRL", nie pojmują

              • 4 0

        • Mój Tata był krawcem. Pracował jako czeladnik w zakładzie prywatnym..... (1)

          ...miał pensję taką jak przeciętny stoczniowiec. A w domu stał telewizor . Nazywał się Belweder. oczywiście nie był nowy, kupiony z drugiej ręki.
          W latach 60-tych polacy mieli telewizory.

          • 19 3

          • Krawiec ....

            Dobry punkt kontaktowy...

            • 5 1

      • Jasne (1)

        Telewizor, radio, gramofon, pralkę i fujarkę.

        • 9 7

        • Meblościankę i altankę...

          • 6 1

      • Sven to twój nick

        • 1 2

    • Sven , najważniejsze że u was internet działa. Bo w wielu szpitalach psychiatrycznych nawet nie mogą o tym pomarzyć.

      • 16 5

    • Pączki (2)

      Najlepsze paczki po prawej stronie sezonu. Smak młodości

      • 2 6

      • (1)

        Od kiedy sezon ma prawą stronę?
        Sezon to jest określenie jakiegoś okresu.

        • 6 1

        • Dożdżowka to taki wypiek, spopularyzowany przez władcę Wenecji.

          • 1 1

    • Co ty możesz wiedzieć o sezamie jak z Redy jesteś

      • 11 0

    • Sven nie powinien się wypowiadać (1)

      Wówczas nosił pieluszki

      • 6 6

      • Teraz też nosi i układa na półce w Auszanie ;)

        • 0 0

    • Niemożliwe (1)

      Otwieraj szampana. Twój pierwszy rozsądny komentarz na tym forum, a myślałem, że nie dożyję. Nikt o tym nie mówi, nikt tego nie widzi, nikt o tym nie pamięta, Gdyby nie rąb..... ruscy, to byśmy nie odstawali od Francji, Niemców, Holandii itd. Zabrali nam kilkadziesiąt lat szansy na rozwój, sku....y.

      • 7 5

      • Pomyliłeś się. Miało być: "Gdyby nie rąb..... niemcy," to od nich się wszystko zaczęło.

        Zabrali nam kilkadziesiąt lat szansy na rozwój, sku....y. i teraz się panoszą dziady.

        • 6 4

    • Raczej kiedy niemcy oddadzą, bo to przez nich sie wszystko zaczęło.

      • 9 1

    • zdobycie gdańska (1)

      sowieci po prostu weszli do Gdańska gdyż Niemcy nie niszczyli miasta sądząc że wrócą Gdańsk został zniszczony przez wkraczające wojsko sowieckie

      • 2 5

      • Totalna bzdura. Niemcy nie mieli jak "wrócić". Nie mieli nawet jak uciekać, bo Armia Czerwona otoczyła miasto również od Zachodu, odcinając Sopot od Gdyni. I Niemcy dobrze o tym wiedzieli.

        A już rewelacja o tym, że miasto zniszczyli nacierający, a nje obrońcy, to jest normalnie perełka. Oczywiście, że zniszczenia spowodowało radzieckie bombardowanie lotnicze i ostrzał z katiusz, bo Rosjanie strzelali do Wehrmachtu w mieście, a Niemcy do Sowietów w lasach i okolicznych wsiach. To jakby sformułować sensacyjny wniosek że Warszawy w '39 nie zniszczyli polscy obrońcy, tylko Luftwaffe.

        • 0 1

    • synku sven nie ma takiego państwa w języku polskim jak Sowiety.

      im głupsza ksywa w szczególności obcojęzyczna , tym bardziej denny komentarz to już reguła.

      • 0 1

    • Taaaa, szczęśliwi.....

      Na zdjęciu z 1986 widać jacy to ludzie byli szczęśliwi. Ludzie mają słabą pamięć. Nie pamiętają jak każdy walczył o podstawowe rzeczy.

      • 1 0

  • (1)

    Przyjdę do pracy za dyche netto i pierogi w styropianie. Tylko szybko się decydujcie bo chce mnie jeszcze abebe, sjimens, sznajder i iton. Obiecuje że nie bede przeszkadzał w firmie bo mam dużo gier wiec na hołm ofis bede zarobiony!

    • 18 58

    • Co za suchar

      • 16 2

  • (3)

    Pamiet tam kupilem pierwszy swoj plaszcz 3/4.Na samej gorze bylo stoisko z grami komputerowymi na atari amige itp

    • 67 5

    • Pamiętam ale gry na Amigę mieli słabe. Poza tym obsługa taka sobie.

      • 5 2

    • Ja pamiętam w latach 80 jak się pod filarami kupowało gry na Commodore64.

      • 7 0

    • Tam była też wypożyczalnia gier :)

      • 3 0

  • (19)

    Oooo smigałem tam na dział sportowy. Pamietam jak w latach 90 kupiłem tam sobie na urodziny piłeczke do nogi. Biedronówkę. Nie jedną tak się całe dnie na boiskach spędzało. Stare dobre szczeniackie czasy.

    • 125 1

    • (10)

      Do tego pierwszy Manhattan. Lata 90. Sex shopy,sklepy z markową odzieża. Jejku jakie to wszystko było takie nowe. Takie wow.

      • 33 1

      • I Pewex i cinkciarze (9)

        W Pewexie we Wrzeszczu się ogladało przez szybkę wranglery i ekskluzywne zabawki a siatka z pewexu byla ósmym cudem

        • 38 0

        • Niektórzy posiadają obecnie (1)

          szacowne biznesy

          • 8 1

          • Z perspektywy czasu to były najlepsze lata na zarabianie kasy.

            • 14 0

        • (1)

          Dżinsy "Wildcat" czy jakoś tak, z haftowaną łapą na tylnej kieszeni.

          • 15 0

          • Potem był szał na "piramidy"

            • 2 0

        • Matchboxy w pewexie...jaki to był rarytas.

          • 9 0

        • W Pewexie kupowałem ciuchy a wy ciecie mogliście oglądać a w cześniej nazywał sie (3)

          taki sklep Bank Pekao i był to jedyny Bank na świecie co handlował ciuchami i innym asortymentem.

          • 4 10

          • (1)

            To grubo. Miałeś dwie literki przed imieniem i nazwiskiem?

            • 4 0

            • "bp" ?

              • 1 1

          • Była jeszcze Baltona!

            Mój ojciec był marynarzem i wcale nie musiałem dobrych ciuchów oglądać na wystawie ale takich idiotycznych tekstów, podobnych do twoich "wytworów", nie piszę, cieciu.

            • 8 1

    • Tak sportowy był na koncu po lewej stronie ;)

      • 13 0

    • (1)

      Zorze czy Jupitera:)

      • 9 0

      • Jupitery i polsport! Ach co to byla za radosc.

        • 10 0

    • Na pierwszym piętrze były płaszcze i ciuchy

      I była winda a przed nią "wyszurane" lastriko

      • 14 0

    • (1)

      Niedaleko była też Składnica Harcerska a w niej plastikowe modele do sklejania, kolejki... Mój ulubiony sklep za g*wniaka..

      • 32 1

      • Wspominamy tu sobie a mi sie lezka... Te pilki do tego korkotrampki Stomil! Maraton w Gdansku tez kultowy.

        • 20 0

    • zabawki w latach 90

      ja tam ganiałem po resoraki :) Początek lat 90 tych. I widok popularnych wtedy noży "survivalowych" na stoisku ze sprzętem wędkarskim :) - dla wielu młodych harcerzy - to było marzenie :)

      • 5 0

    • Nie śmigałeś

      • 1 1

  • kur*a kiedyś to bylo (6)

    Młode niepamiętajo

    • 89 8

    • Co bylo? (4)

      Prlowy syf i tandeta? A dla ciebie to wspaniale dziecinstwo bo nic innego nie znales i nie widziales? Ciesze sie twoim szczesciem:-)

      • 9 36

      • Tak bardzo nie zrozumieć...

        • 17 0

      • (1)

        d**ilu w tamtych czasach byś nieprzezyl dnia dzis wyłączyć ci neta itp i myślisz że obcy atakują

        • 20 2

        • i niby to było normalne? współczuję!

          • 1 2

      • ale z ciebie sfrustrowany typek....

        • 1 1

    • A niby co mają pamiętać? Żyją w swoich czasach, o których za 30 lat będą tak samo gadać, jak Ty o swoich.

      • 2 2

  • Pamietam. (5)

    Sezam - dom handliwy z mijegi dziecinstwa i mlodosci. Bardzo mile wspominam.

    • 130 1

    • Wrzeszczanka od urodzenia

      Mieszkałam w pobliżu Sezamu, często chodziłam tam jak dziecko. Do dzisiaj czasami śni mi się tem dom towarowy. sentymentalne wspomnienia.

      • 15 1

    • Ja wolalem Neptuna. Ze wzgledu na dzial z elektroniką audio i agd (3)

      pozniej taki juz byl na suchaninie "na moscie" w miejscu obecnej żabki. Co wiecej na suchaninie dzialal bar mleczny.

      • 4 2

      • na Suchaninie był dobry meblowy (2)

        w pawilonach z kładką. w latach 80 oczywiście

        • 5 0

        • A teraz same szmaty pepco, kik, i diabli wiedzą co jeszcze! Szkoda !!!!!! (1)

          • 4 0

          • ciuchy robione przez dzieci

            Bangladesz itp

            • 3 0

  • (1)

    Chodzilem za dzieciaka obejrzec rzeczy niedostepne dla zwyklego czlowieka. Tak samo do drugirgo domu towarowego.

    • 83 3

    • Nazywał się PDT czyli wołano na niego pedet, heh, koło dawnego Cristalu

      • 1 0

  • Stoisko z grami na Atari i C64 na kasetach :) (2)

    • 55 2

    • taaa pamiętam, wpadałem z własnymi kasetami, dostawałem listę i wybierałem co chce nagrać

      • 9 0

    • Gra rive raid pamiętacie?

      • 14 0

  • Neptun i Sezam we Wrzeszczu...Ostatnie co tam kupiłem - w Sezamie - to dwa dywany 2x3 metry / z NRD (6)

    Plastikowe. Wiesz jak rozpoznać plastikowy dywan czy np sweter?

    • 43 4

    • (4)

      Należy spojrzeć na metkę ze składem, rzecz jasna.

      • 36 1

      • (3)

        Górale podpalali swetry. Sztuczny płonął, wełniany się tlił. A może odwrotnie?

        • 11 0

        • (2)

          Z całym szacunkiem dla górali, ja wolę zostać przy metodach nieinwazyjnych.

          • 12 2

          • (1)

            Ale nie tak widowiskowych.

            • 10 0

            • Dywany były niepalne, plastik po prostu się topił...

              • 2 0

    • Po smrodzie

      • 14 1

  • (7)

    A ja tam kupiłem kultowy Wigry 3.

    • 76 2

    • (3)

      kultowy to był Jubilat Lux z japońskimi przerzutkami. Był też taki model z wygiętą, długą i szeroką kierownicą i dłuuugim siedzeniem - a'la "Easy Rider" - nie pamiętam nazwy...

      • 13 0

      • Polo (1)

        ale to byl produkt dla wybranych. I teraz tez tak byc powinno.

        • 7 1

        • I mój topór

          • 0 0

      • Też miałem takiego :-)

        Jubilat z trzema biegami w tylnej piaście. Producentem przerzutki i manetki było shimano. Powaga. Był czerwony i od nowości wyglądał, jakby był wypłowiały.

        • 4 0

    • Gazela ...

      • 4 0

    • Wagant

      • 2 0

    • kultowy to byl WIGRY 2 ... niebieski

      (;

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1867 Ignacy Kraszewski przybył do Gdańska opis Z dwudniową wizytą do Gdańska przybył znany pisarz Ignacy Kraszewski. W warszawskim czasopiśmie Kłosy opublikowano reportaż z odwiedzin.

Polecane wydarzenia

Sprawdź się

Ile zakładów produkujących słodycze znajdowało się w Wolnym Mieście Gdańsku w latach 20. XX wieku?