wiadomości

stat

Czy Święty Mikołaj mówi po polsku?

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Zanim Haller stanął nad morza brzegiem

Święty Mikołaj wręczający prezenty dzieciom na gwiazdkę 1925 roku.
Święty Mikołaj wręczający prezenty dzieciom na gwiazdkę 1925 roku. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ponieważ grudzień jest pierwszym miesiącem zimy (o czym przekonali się w roku 1909 nie tylko pasażerowie "pociągów idących do Kartuz") i ponieważ "podczas zimy najwięcej każdy ma czasu do czytania gazet", nie pozostaje nam nic innego, jak tylko skorzystać z tego zaproszenia.



Początek nowego miesiąca obfitował również w wydarzenia natury niemeteorologicznej, dzięki czemu czytelnicy "Gazety Gdańskiej" mieli okazję dowiedzieć się też o: "krwawym zajściu" (będącym "następstwem niezgody małżeńskiej", a do którego doszło "przy rynku rybim (Fischmarkt")), pożarze "w warsztatach okrętowych Klawittera" (na szczęście niegroźnym) i schwytaniu "niebezpiecznego złodzieja". A także o pewnym dowcipnym jegomościu, który postanowił w dość oryginalny sposób wyręczyć rząd w polityce monetarnej...

Zupełnie inaczej wyglądał początek grudnia roku 1914, gdy gdańszczanie stanęli w obliczu zupełnie nowego doświadczenia, jakim była pierwsza zima wielkiej wojny. Wprawdzie po letnim załamaniu rosyjskiej ofensywy w Prusach Wschodnich miastu nie zagrażały już bezpośrednio działania wojenne, mimo wszystko jednak, podobnie jak i inne niemieckie miasta leżące na zapleczu frontu, Gdańsk musiał podołać nowej rzeczywistości gospodarczej, wynikającej z przestawienia się Niemiec na tory gospodarki wojennej. Czyli na przykład z brakami w zaopatrzeniu, nie tylko w żywność, ale - co szczególnie dotkliwe zimą - w opał, a nawet w zapałki.

O przeziębienie w tej sytuacji wcale nie było trudno... Z chorobami starano się radzić sobie domowymi sposobami, z innymi zaś problemami - w sposób nadprzyrodzony.

Ale - jak ostrzegała swych czytelników "Gazeta Gdańska" - cudowny sposób na "wielką radość" i uwolnienie "od wszelkich cierpień" to - "rzecz jasna" jedynie "prosty zabobon".

Pięć lat później wielka wojna była już tylko wspomnieniem, podobnie zresztą jak niemieckie panowanie nad Gdańskiem i Pomorzem. Polacy domagali się jednak nie tylko zdobyczy terytorialnych, ale także "przyznania części floty wojennej niemieckiej i austryjackiej".

A choć Gdańsk nie wrócił w granice Rzeczpospolitej, to miejscowi Polacy - choć w mniejszości - byli w nowo powstałym Wolnym Mieście doskonale widoczni, nie musząc - tak jak w czasach niemieckich - ukrywać się ze swą narodowością, stąd też rosnąca liczba polskich ogłoszeń, publikowanych na stronach "Gazety Gdańskiej" ("pierwsza polska fabryka mebli" obok "panienki Polki poszukującej posady" czy "oberży wiejskiej w pobliżu Oliwy (...) do sprzedania Polakowi"). Dawniej jednak nie było ich aż tyle...

Niestety, mimo postanowień traktatu wersalskiego, Rzeczpospolita nie mogła w pełni korzystać z gdańskiego portu (nie da się ukryć, że głównie za sprawą nieprzychylnej Polsce niemieckiej większości), stąd też pomysł na budowę własnego portu, który - jak okazało się już w roku 1929 - był po prostu strzałem w dziesiątkę.

A więc - wraz z "Wielkopolską Ilustracją" - na grudzień roku 1929 zapraszamy do Gdyni, w której akurat obchodzono "jubileusz zasłużonego żeglarza i poety", generała Mariusza Zaruskiego, świętującego "30-lecie pracy literackiej i publicystycznej" (przypomnijmy tylko, że generał "położył ogromne zasługi dla propagandy morza polskiego i spraw z nim związanych").

Oczywiście "życie naszego portu morskiego" nie ograniczało się jedynie do okolicznościowych "defilad marynarzy polskich": w tym samym numerze "Wielkopolskiej Ilustracji" znajdujemy bowiem bogato ilustrowaną relację z uroczystego otwarcia nowego doku pływającego - trzeba bowiem dodać, że dopóki nie posiadała Gdynia "doku pływającego, mającego swobodę ruchów i możność szybkiego podnoszenia statków, nie mogła być uważana za prawdziwy port".

Postępowały również prace związane z budową magistrali węglowej, mającej umożliwić szybszy (bo z pominięciem "problematycznego" Gdańska) transport węgla ze śląskich kopalń do Gdyni. Odwiedzając stację "Kack Wielki w odległości 9 km od Gdyni", można było ocenić ogrom prac budowlanych: jeśli jednak komuś nie wystarczał widok "olbrzymiego wykopu kolejowego", mógł wybrać się do pobliskiego Żukowa, gdzie budowano nowy most kolejowy.

Na początek sezonu zimowego roku 1934 wracamy jednak do Gdańska, tym bardziej, że "z dniem 1 września br. zawarto między Polską a Gdańskiem umowę wolnego handlu, przeto wszyscy bez narażenia się na jakiekolwiek przykrości graniczne mogą śmiało zakupy świąteczne uskutecznić w Gdańsku" (i skorzystać z kursu gotowania na gazie).

Witani więc przez "foki w zatoce gdańskiej"...

...oraz wioślarzy z Klubu Wioślarskiego...

...ruszamy na miasto. Jeśli jednak "pierwszą drogę po zakupy świąteczne"...

...postanowiliście odbyć pociągiem, to pamiętajcie: ani słowa po polsku!

Uff, jak to dobrze, że Święty Mikołaj nie jeździ koleją...



Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 144 z 2 grudnia 1909 r., nr 145 z 3 grudnia 1914 r., nr 261 z 25 listopada 1919 r., nr 273 z 2 grudnia 1934 r. i nr 274 z 4 grudnia 1934 r., "Dziennik Bydgoski" nr 279 z 3 grudnia 1929 r. i nr 277 z 2 grudnia 1934 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 329 z 3 grudnia 1919 r. oraz "Wielkopolska Ilustracja" nr 10 z 8 grudnia 1929 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (22) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1504 Mikołaj Kopernik odwiedził Gdańsk opis Mikołaj Kopernik przybył do Gdańska z prywatną wizytą.

1628 Pogrzeb Wilhelma van den Blocke opis Autor kamieniarki Bramy Wyżynnej oraz wielu kamieniczek i nagrobków, rzeźbiarz Wilhelm van den Blocke został pochowany w kościele Mariackim.

Sprawdź się

Gdzie pochowani są średniowieczni pomorscy władcy?

 

Najczęściej czytane