• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Czemu, Cieniu, odjeżdżasz... Pomorska żałoba po marszałku

Jarosław Kus
14 maja 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (13)
Najnowszy artykuł na ten temat Czynsz przed sezonem letnim wzrósł o 50 proc.
Trumna z ciałem marszałka Józefa Piłsudskiego na Polu Mokotowskim w Warszawie.  Trumna z ciałem marszałka Józefa Piłsudskiego na Polu Mokotowskim w Warszawie.

12 maja 1935 r. o godzinie 20.45 zmarł Józef Klemens Piłsudski. Cała Polska pogrążyła się w żałobie.



Bezpośrednią przyczyną śmierci marszałka był krwotok żołądkowy, który osłabił jego serce. Wcześniej, wiosną tego samego roku, zdiagnozowano u Piłsudskiego chorobę nowotworową (raka wątrobowokomórkowego, lub zdaniem innych, raka żołądka z przerzutem do wątroby).

Uroczystości pogrzebowe, które odbywały się w dniach 13-18 maja, wywołały olbrzymią manifestację uczuć patriotycznych. W kraju ogłoszono żałobę narodową, zaś na trasie przejazdu konduktu pogrzebowego w ostatniej drodze Naczelnikowi towarzyszyły nieprzebrane tłumy (trumnę ze zwłokami marszałka uroczyście przewieziono z Warszawy do Krakowa).

Także rok później w Polsce odbyły się uroczystości upamiętniające Wielkiego Polaka - szczegółowy program pomorskich obchodów zamieściła "Gazeta Gdańska" z 11 maja 1936 r.

W Gdyni dzień 12 maja, "czyli dzień Żałoby Narodowej", mimo podniosłego i uroczystego charakteru, miał być normalnym dniem roboczym. Uważano bowiem, że "pamięć Tego, który w Polsce odrodzonej stał się symbolem czynu", najlepiej jest uczcić po prostu pracą. W gdyńskich urzędach i firmach miano zapewnić jedynie "najkonieczniejsze tylko dyżury, pozwalające reszcie urzędników wziąć udział w uroczystościach żałobnych", które zaplanowano w godzinach od 9.30 do 12.30.



Całą Gdynię ("domy, biura i urzędy") zaplanowano przybrać flagami żałobnymi" lub "narodowemi", "opuszczonemi do pół masztu, przybranemi krepą". Właścicielom sklepów polecono nadać wystawom sklepowym oprawę żałobną i usunąć z nich wszystkie niepotrzebne przedmioty, a następnie ustawić portret lub popiersie Marszałka. Zamilknąć miały "orkiestry w lokalach publicznych", odwołano "przedstawienia w kinach, odczyty i widowiska". A "w salach kirem okrytych, w półmroku, ze światłem skoncentrowanym na popiersiu, względnie portrecie Marszałka odbędą się akademie żałobne".

O godzinie 13 zabrzmieć miały syreny ORP "Wicher", zarządzając trzyminutową ciszę i przerwę "w ruchu komunikacyjnym i pieszym w całym mieście oraz porcie" - na tę właśnie porę zaplanowano uroczystość pochowania serca Piłsudskiego w grobie jego matki, na wileńskim cmentarzu na Rossie.


W pogrzebie zapowiedziała swój udział oficjalna delegacja z Gdyni, w skład której weszli przedstawiciele organizacji społecznych i kombatanckich; do Wilna wyjechały również delegatki "Stowarzyszenia Rodzina Wojskowa". Tego samego dnia Gdynię czekał również Hołd Matek, "który złożą Marszałkowi obywatelki gdyńskie" (czyli gdyńskie organizacje kobiece).

Obchody pierwszej rocznicy zgonu Marszałka miały odbyć się również w Gdańsku, w powiecie kościerskim, w Wejherowie, w Pucku czy w Rumi (Zagórze) .

Ale w maju roku 1936 nie świętowano wyłącznie pierwszej rocznicy śmierci Marszałka - w Wejherowie na przykład wielkimi krokami zbliżał się "Tydzień Wejherowa" i 285-lecie Kalwarii Wejherowskiej.

Na pierwszą stronę "Gazety" trafiła jednak inna, niezbyt wesoła, wiadomość: oto w Gdyni doszło do "podwójnego samobójstwa oficera Marynarki Wojennej i jego narzeczonej". A to nie koniec smutnych informacji. Tym razem jednak nie chodziło o samobójstwo, gdyż okazało się, że tragiczna śmierć urzędnika Urzędu Morskiego, Konstantego Horbaczewskiego, jest wynikiem nieszczęśliwego wypadku przy obchodzeniu się z naładowaną bronią.


A na koniec zaproszenie: wszystkich Polaków "do Sopotów" serdecznie zaprosił prezydent gdańskiego senatu... Artur Greiser. Przyszły zbrodniarz wojenny, odpowiedzialny za egzekucję tysięcy Polaków w Wielkopolsce, podkreślił, że "zadaniem nowego prezydenta jest nietylko stworzenie w Sopotach miejsca spotkania dla kuracjuszy polskich i niemieckich" lecz również "uczynienie z Sopot czynnika zbliżenia obu narodów". Zupełnie inaczej mówił Greiser dziewięć lat wcześniej, gdy na manifestacji zażądał wyrzucenia z Wolnego Miasta Gdańska wszystkich Polaków. Wówczas nie proponował im miejsc w sopockich kurortach...


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 108 z 11 V 1936 r.. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Cela Marszałka w areszcie przy ul. Kurkowej

Opinie (13) 1 zablokowana

  • Jakoś cicho nad tą trumną..

    • 9 1

  • Piłsudski wróć.

    • 7 2

  • Zamiast

    Marszałka "wrócił" sfrustrowany prezes... z audytem.

    • 6 6

  • Polska czci pamięć rocznicy śmierci Marszałka (9)

    Sprawy zaszły tak daleko, że mało kto dzisiaj wie kto to był "Piusucki". Za to imieniem Marszałka i Twórcy Niepodległości posługują się szumowiny w rodzaju ONR, które to szumowiny swego czasu Marszałek wsadzał do Berezy razem z komunistami i terrorystami z OUN. Polacy mają pamięć kury.

    • 11 4

    • przecież wiadomo kim był (3)

      Austriacki agent ps. Ziuk, fanatycznie proniemiecki i totalny rusofob. Gdyby pożył jeszcze choć 10 lat to Polska poszłaby z Hitlerem na Sowietów. Hitler go uwielbiał za sprawne rządzenie w duchu narodowo-socjalistycznym, dlatego ogłosił w Niemczech żałobę narodową (!!!) i uczestniczył w mszy pogrzebowej oraz wystawił wartę przy grobie Piłsudskiego po zajęciu Krakowa.w 1939r.

      • 2 6

      • Gdyby (2)

        pożył, nie byłoby aż takiej wojennej hekatomby. Czytaj książki, a nie paszkwile...

        • 5 1

        • ale o co chodzi? (1)

          W książkach mi wyjaśnią co by się zmieniło gdyby pożył dłużej? Zapewne nasz sojusz z Niemcami uchroniłby kraj od agresywnej okupacji (za wyjątkiem Żydów) ale po kontrataku Rosji terror sowiecki byłby o wiele silniejszy. Gdybać se możemy, to nic nie zmieni.

          • 0 4

          • No to

            nie gdybaj. Albo zaakceptuj, że "gdybać każdy może" ;) jeden lepiej, a drugi trochę gorzej. A skoro tak, to lepiej mówić o faktach: o Legionach, o odzyskanej niepodległości, o roku 1920, o konstytucji marcowej...

            • 2 0

    • Fałszywy bohater (3)

      Mason i zdrajca Polski

      • 0 9

      • A ty - (2)

        kim jesteś? Neo-patriota - zapewne... Hmmm... Nazywasz się jakoś," partyzancie"? Bo "fałszywy bohater" miał imię i nazwisko. I używał ich...

        • 3 1

        • tego w szkołach nie uczą (1)

          https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/08/26/w-niewoli-mitu-pilsudyzmu-henryk-pajak/

          • 0 2

          • Teorie

            spiskowe w "badaniach" historycznych zawsze znajdują zwolenników. Ale to zjawisko z zakresu parapsychologii - raczej - a nie historii... A efekty takich "badań" zależą od wyobraźni autora. Ja wolę np. Dukaja, który pisze nam historię alternatywną i nie udaje naukowca, chociaż historię zna nie gorzej od "naukowców" fantastów. Poczytaj Dukaja - jest lepszy od Pająka ;)

            • 1 1

    • A ci,

      którzy dzisiaj kolejnego bohatera narodowego mianem zdrajcy określają, nie zauważają, że tacy "zdrajcy" wolność nam przynoszą? Zadziwiająca bezmyślność.

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku Gdańsk otrzymał prawa miejskie?