• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

100 lat temu założono polski Klub Wioślarski w Wolnym Mieście Gdańsku

Członkowie polskiego Klubu Wioślarskiego, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Członkowie polskiego Klubu Wioślarskiego, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.

Kilka dni temu minęła setna rocznica założenia pierwszego w międzywojennym Gdańsku polskiego klubu sportowego - Klubu Wioślarskiego.



Rok 2022 jest wyjątkowy, jeśli chodzi o historię polskiego sportu w Wolnym Mieście.

Poza wspomnianym Klubem Wioślarskim w lipcu wypada setna rocznica założenia Pierwszego Polskiego Klubu Yachtowego, a we wrześniu słynnej Gedanii. W 1922 r. zaczęły się także tworzyć pierwsze struktury gdańskiego oddziału Akademickiego Związku Sportowego (formalnie pierwszy jego zarząd ukonstytuował się dopiero w czerwcu 1923 r.).

Chociażby z tej perspektywy warto przybliżyć historię nieco zapomnianego, będącego w cieniu wspomnianej Gedanii, polskiego Klubu Wioślarskiego. Był to pierwszy, nowy polski klub sportowy, założony w międzywojennym Gdańsku.

Klub sportowy Gedania w Wolnym Mieście Gdańsku



Klub wioślarski założony z inicjatywy poznaniaka



Gdańsk posiada dość silne tradycje sportów wioślarskich. Pierwszy klub (ale niemiecki) założono już w 1880 r., czyli słynną "Victorię", która była jednym z w ogóle najprężniej działających podmiotów sportowych tak w wilhelmińskim, jak i międzywojennym Gdańsku. Wkrótce na wodach Motławy czy Wisły zaroiło się od wioślarzy. Pojawili się też pierwsi kajakarze.

Zobacz także:

Kajakiem przez Wolne Miasto



Przed siedzibą klubu na przystani, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Przed siedzibą klubu na przystani, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
W czerwcu 1921 r. po raz pierwszy pojawił się pomysł, aby także i środowisko gdańskich Polaków założyło własny klub wioślarski. Było to tym bardziej uzasadnione, że dla jasno deklarujących się ze swoją narodowością Polaków miejsca w gdańskich klubach wioślarskich nie było.

Inicjatywa wyszła ze strony Stanisława Sławskiego (1881-1943), działacza jednego z najbardziej zasłużonych klubów wioślarskich w historii Polski. Klub ten zresztą działa do dziś - to KW 04 Poznań. Sławski był z urodzenia poznaniakiem, z wykształcenia prawnikiem, z zamiłowania - wioślarzem. Udzielał się aktywnie w klubie, w latach 1915-1917 pełnił funkcję prezesa. Brał udział w Powstaniu Wielkopolskim, tworzył zręby sądownictwa w wojsku wielkopolskim, a następnie pracował w Ministerstwie byłej Dzielnicy Pruskiej.

W 1920 r. trafił do Gdańska, gdzie został delegatem Ministerstwa Sprawiedliwości w strukturach Komisariatu Generalnego RP.

Spotkanie założycielskie Klubu Wioślarskiego 8 maja 1922 r.



Na realizację wyartykułowanego latem 1921 r. pomysłu przyszło czekać niemal rok. Dopiero ogłoszenia w prasie, które opublikował Sławski na przełomie kwietnia i maja, dały odpowiedni rezultat.

Ostatecznie 8 maja 1922 r. na zebraniu, które odbyło się we wnętrzach polskiej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w gmachu na obecnej ul. Dyrekcyjnej 2/4Mapka, założono nowy, polski klub - jego formalna nazwa brzmiała: Klub Wioślarski w Gdańsku e.V.

Jedna z uroczystości na przystani klubowej na Polskim Haku, ok. 1930 (?) r. Ze zbiorów Kuby Kowalskiego.
Jedna z uroczystości na przystani klubowej na Polskim Haku, ok. 1930 (?) r. Ze zbiorów Kuby Kowalskiego.
W spotkaniu założycielskim wzięło udział 31 osób, w tym i znane postacie, m.in. Bronisław BudzyńskiErazm Czarnecki. Pierwszym prezesem został (co chyba nie dziwi) Sławski. Trzy lata później opuścił jednak Wolne Miasto, by w latach 1926-1927 ponownie objąć prezesurę swojego macierzystego klubu w Poznaniu. Następcami Sławskiego w Gdańsku w kolejnych latach byli: kmdr Borus Mohuczy (1925-1929), Ignacy Czerniewski (1929-1932) i Józef Weyers (1933-1939).

Trudne początki działalności polskiego Klubu Wioślarskiego



Początkowo nie dysponowano niczym więcej niż chęciami i doświadczeniem (niektórych) członków. Rozpoczęto więc intensywne starania, aby zebrać fundusze na zakup pierwszych łodzi, a także, by znaleźć miejsce, gdzie można byłoby urządzić własną przystań. Przystąpiono też do Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich w Warszawie.

Mimo to sami członkowie klubu relacjonowali, że choć klub formalnie powstał w 1922 r., to działalność w istocie rozwinęła się rok później.

Polska przystań na Polskim Haku



Dość szybko wybór miejsca pod przyszłą przystań padł na teren na Polskim Haku, gdzie wydzierżawiono od władz gdańskich odpowiednią działkę.

Polski Hak - 500 lat u ujścia Motławy do Wisły



Uroczystość otwarcia pierwszej przystani klubowej na Polskim Haku, 9 sierpnia 1924 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Uroczystość otwarcia pierwszej przystani klubowej na Polskim Haku, 9 sierpnia 1924 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Ale na otwarcie przyszło poczekać jeszcze dwa lata. W tym czasie zakupiono pierwsze łodzie - dwie już w 1922 r., które trzymano w prowizorycznych warunkach na Polskim Haku. Przeprowadzono też prace budowlane: jedną z drewnianych szop przebudowano na piętrowy, murowany budynek (biuro, sala spotkań, magazyn na dwie łodzie), a drugą wyremontowano, urządzając tam szatnię z sanitariatami.

Regularne treningi na przystani rozpoczęły się już późną wiosną 1924 r., jeszcze przed oficjalnym otwarciem całej przystani, co nastąpiło 9 sierpnia. Był to wielki dzień w historii w ogóle polskiego sportu w Wolnym Mieście.

Pływanie na "Prezydencie" i "Murzynie"



W momencie otwarcia przystani dysponowano pięcioma łodziami, które przy okazji oficjalnie poświęcono, nadając im imiona: "Jaskółka" (jedynka wyścigowa), "Prezydent" (czwórka wyścigowa ze sternikiem), "Minister" (czwórka klepkowa ze sternikiem)" i "Gdańsk" oraz "Kraków" (dwie dwójki podwójne półwyścigowe).

Transport koleją łodzi (nowo zakupionych?), 1930 r. Ze zbiorów Kuby Kowalskiego.
Transport koleją łodzi (nowo zakupionych?), 1930 r. Ze zbiorów Kuby Kowalskiego.
Do 1932 r. tabor pływający klubu powiększył się jeszcze o trzy łodzie: "Murzyna" i "Filistra" (dwie czwórki półwyścigowe) oraz "Wisłę" (czwórkę klepkową).

Przy wiosłach głownie uczniowie i studenci



Warunki uprawiania sportu przez Polaków w Wolnym Mieście były utrudnione. Brakowało funduszy, własnej infrastruktury, kadr. Polonia była dość biedna, było mało przedstawicieli wolnych zawodów, o właścicielach dużych firm nie mówiąc. Ważnym animatorem życia sportowego były polskie instytucje, na czele z pocztą i kolejami.

Polscy wioślarze w czwórce na wodach Martwej Wisły, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Polscy wioślarze w czwórce na wodach Martwej Wisły, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Stąd Polacy łączyli się, aby rozwijać działalność sportową. Tak też było w przypadku Klubu Wioślarskiego. Już w 1923 r. do klubu afiliowano sekcję wioślarską nowo założonego gdańskiego AZS-u, a trzy lata później także klub uczniowski (później sportowy) "Bałtyk", w którego szeregach ćwiczyli uczniowie Gimnazjum Polskiego, a później także Polskich Szkół Handlowych.

W 1923 r. Klub Wioślarski liczył już 60 osób (z czego połowa uprawiała sport czynnie), w 1926 r. już 120. Kryzys nastąpił w latach 1928-1930, kiedy aktywność całego klubu spadła, podobnie jak liczba członków (w 1930 r. było ich tylko 70).

Przy nabrzeżu Polskiego Haka, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Przy nabrzeżu Polskiego Haka, lata ok. 1925-1932. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Ponowny rozwój zaowocował tym, że w 10 lat po powstaniu klubu w jego szeregach było 12 członków honorowych oraz 81 zwykłych (w tym szóstka z grona założycieli). Liczby te nie uwzględniają jednak uczniów KS Bałtyk, wioślarzy z AZS Gdańsk, a także wydzielonej osobno sekcji kobiet ("sekcji pań"). W latach 30. liczebność klubu oscylowała najpewniej w granicach 110-120 osób.

Wymuszona zmiana godła Klubu Wioślarskiego



Trudności w rozwoju polskiego sportu wynikały także z nieprzychylnej postawy władz gdańskich. Choć szykany nasiliły się przede wszystkim w drugiej połowie lat 30. (o czym dalej), to już od początku piętrzyły się problemy.

Nagłówek klubowej papeterii - widać zmieniono już godło Klubu Wioślarskiego, 1931 t. Ze zbiorów APG
Nagłówek klubowej papeterii - widać zmieniono już godło Klubu Wioślarskiego, 1931 t. Ze zbiorów APG
Polscy wioślarze nie mogli korzystać (do treningów czy własnych zawodów) z oficjalnego toru wyścigowego, jakie władze gdańskie urządziły na Martwej Wiśle na wysokości Twierdzy Wisłoujście.

W 1926 r. Senat Wolnego Miasta zabronił używania przez polski Klub Wioślarski herbu gdańskiego, który widniał na godle klubowym (biało-czerwona chorągiewka z wpisanym na białym pasie herbem Gdańska). Polacy zmienili godło, zastępując herb miasta stylizowaną koroną zygmuntowską.

Przystań polskiego Klubu Wioślarskiego na Dolnym Mieście, 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Przystań polskiego Klubu Wioślarskiego na Dolnym Mieście, 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Co warto zauważyć, kontakty miedzy niemieckimi (gdańskimi) klubami wioślarskimi a polskimi wioślarzami były - ale dość sporadyczne i tylko między wybranymi. Jak się wydaje, rolę tu odgrywały przede wszystkim znajomości między sportowcami, a nie formalna współpraca między organizacjami.

Klub wioślarski traci teren na Polskim Haku



Duży cios na Klub Wioślarski spadł w 1931 r., kiedy władze gdańskie zakwestionowały prawo dalszego użytkowania (dzierżawy) przystani na Polskim Haku. Polacy chcieli odzyskać przynajmniej środki, które zainwestowali w siedzibę. Wyrok sądu okazał się jednak niekorzystny i ostatecznie Klub Wioślarski musiał opuścić teren u zbiegu Martwej Wisły i Motławy.

Budowa nowej przystani na Dolnym Mieście, 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Budowa nowej przystani na Dolnym Mieście, 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
W tym czasie jednak zarząd klubu podjął już kroki, aby nie pozostawić polskich wioślarzy bez siedziby. W 1933 r. udało się nabyć działkę na Dolnym Mieście położoną nad brzegiem Motławy, pod adresem Kamienna Grobla 24Mapka.

Uroczystość otwarcia nowej przystani klubowej na Dolnym Mieście, 17 czerwca 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Uroczystość otwarcia nowej przystani klubowej na Dolnym Mieście, 17 czerwca 1934 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Wiosną 1934 r. rozpoczęto prace budowlane i już 17 czerwca otwarto nową, drugą (i ostatnią, jak się okazało) siedzibę polskiego Klubu Wioślarskiego w Gdańsku. Wydarzenie to połączono zresztą z uroczystością poświęcenia nowego sztandaru dla organizacji w kościele Chrystusa Króla na Siedlcach.

Działalność sportowa, turystyczna i kulturalna



Obiektywnie należy zauważyć, że polski Klub Wioślarski nie odniósł w ciągu kilkunastu lat swojej działalności wielu sukcesów sportowych, choć rzecz jasna kilka zwycięstw miał na swoim koncie. Występował najczęściej na zawodach w Bydgoszczy i Warszawie, relatywnie często w Tczewie czy Grudziądzu.

Startował także w Wolnym Mieście Gdańsku. W swoim rodzimym mieście zresztą od 1930 r. urządzał własne regaty, na które starano się zawsze zaprosić szeroką reprezentację polskich klubów z kraju (nie zawsze to się niestety udawało).

Wodowanie jednej z łodzi przy przystaniu klubowej na Dolnym Mieście, najpewniej 1937 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Wodowanie jednej z łodzi przy przystaniu klubowej na Dolnym Mieście, najpewniej 1937 r. Ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej.
Znaczenie Klubu Wioślarskiego wykraczało jednak daleko poza działalność stricte sportową. Przystań klubowa była oazą dla polskich wioślarzy (później i kajakarzy) z kraju, którzy spływali do Wolnego Miasta. Od 1930 r. polscy wioślarzy rokrocznie organizowali też tradycyjne obchody "wianków" na Noc Świętojańską. Jak każda polonijna organizacja Klub Wioślarski dawał okazję do integracji miejscowego środowiska Polaków i manifestacji polskiej obecności w Wolnym Mieście.

Koniec działalności Klubu Wioślarskiego w Gdańsku



Co ciekawe, w Klubie Wioślarskim krótko działała (najpewniej na przełomie lat 20. i 30. tylko) sekcja żeglarska, choć nie dysponowano żadną żaglówką. Pod koniec dekady (tj. w 1938 r.) założono sekcję kajakową, która nie zdążyła się jednak rozwinąć.

W tym czasie piętrzyły się już jednak problemy klubu. Narastały ataki fizyczne na polskich sportowców, władze utrudniały też organizację kolejnych zawodów. W 1938 r. tradycyjne polskie regaty organizowane przez klub odbyły się w asyście policji gdańskiej. Rok później przeniesiono je w ogóle do Grudziądza.

Działalność Klubu Wioślarskiego zakończył wybuch II wojny światowej. Jego mienie przejęto (choć nie ma pewności, co z nim stało się dalej), a część członków aresztowano. Spośród wszystkich aktywnych przed wybuchem wojny w latach konfliktu zmarło w niemieckich obozach czy więzieniach 38 członków.

Wojny nie przeżył także założyciel polskiego Klubu Wioślarskiego w Gdańsku Stanisław Sławski. 9 marca 1943 r. zmarł w KL Auschwitz-Birkenau, do którego trafił niecałe trzy miesiące wcześniej aresztowany przez Gestapo.

Opinie (16)

Wszystkie opinie

  • Sztandar Polskiego klubu Wioslarskiego byl do kupienia dla muzeum na Ebayu. Przespaliscie ratuszowi. (1)

    • 3 8

    • W trudnych czasach wioslarstwo Polakow w WMG mialo sie duzo lepiej niz obecnie.

      • 0 0

  • Dzisiaj Gedania to symbol walki z tym co polskie w Gdańsku... (2)

    Z drugiej strony jeszcze do niedawna funkcjonował w Gdańsku Ruski Dom .... To wiele mówi o priorytetach tych władz..

    • 13 12

    • Gedania zawsze byla sola w oku komunistow dlatego zalozyli Lechie dla swoich komuchow i przesiedlencow wschodnich. (1)

      • 7 7

      • I dlatego Polacy nie zawahali sie przed oszukiwaniem o śmiertelnej chorobie mistrza olimpijskiego Zygmunta Chychle.

        • 1 0

  • Opinia wyróżniona

    super

    Zapomniana historia polskiego wioslarstwa w Gdańsku

    • 9 1

  • Bzdury, to pewnie jakiś protoplasta bo pierwsza była arka. (1)

    • 6 10

    • Chyba Noego?

      Tylko nic nie słyszałem o tym aby dopłynęła do Gdańska. Ponoć leży na górze Ararat.

      • 9 0

  • Opinia wyróżniona

    (1)

    Szkoda, że wioślarstwo w Gdańsku już nie jest na wysokim poziomie jak kilkanaście lat temu.

    • 14 0

    • Nie ma klimatu do wiosel. Potrzeba olbrzymiej kasy a pasjonatow sponsorow brak.

      • 0 0

  • kawałek historii

    Ciekawa historia, ciekawe zdjęcia

    • 2 0

  • Widoczy brak Witka Srogi i starej ekipy... (1)

    • 1 0

    • Bo to nie ten klub

      • 0 0

  • Wolne miasto , czyli od lat 30 tych wolne dla nazistów, coraz bardziej antypolskie i do szpiku kości germańskie.

    • 1 0

  • byly wicemistrz polski

    Kiedys trenowalem ten sport, mialem widzemistrza polski w wieku 14 lat... ale i co z tego skoro liczy sie tylko pilka nozna, troche siatkowka... i nic pozatym wlasciwie. Rzucilem to w 3d*py, szczesliwie zanim zdazylem sie w to powaznie zaangazowac. Trzeba z czegos zyc... - dlatego wybralem IT i zamiast wioslowac programuje. Gdyby kasa sie zgadzala pewnie bylo by odwrotnie ale coz... - zycie

    • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Charakterystyczny gdański napitek alkoholowy, to: