• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Triumfujący polski śledź i głowa rozpłatana siekierą

Jarosław Kus
15 września 2023, godz. 15:00 
Opinie (1)
Najnowszy artykuł na ten temat Demoralizacja na plaży. "Ta lektura gorszy!"
Rybacy oczyszczający śledzie na pokładzie statku "Delfin II". Rybacy oczyszczający śledzie na pokładzie statku "Delfin II".

Mimo tego, że wrzesień nie jest już wakacyjnym miesiącem, to nadal dobry czas, by udać się nad morze i zobaczyć chociażby... jak wypoczywają ryby*.



Ale ponieważ "specjalne "pociągi kąpielowe" - znane chociażby z Rumunii - "oczywiście nie mają nic wspólnego z wyjazdami do miejscowości kąpielowych" (ponieważ "złożone z wagonów kąpielowych są instrumentem akcji sanitarnej"), w podróż ruszamy samochodem, zyskując niepowtarzalną okazję podziwiania polskich dróg i otaczających je krajobrazów.

Wszak nie od dziś wiadomo, że "dwa najpiękniejsze odcinki drogi nad morze - to Bory Tucholskie, świetnie utrzymane, ciągnące się majestatycznym szlakiem po obu stronach doskonałych dróg, pachnące bajecznie i zapraszające na poobiednią drzemkę na ślicznej polanie - i te - już wspomniane - a dziś coraz bardziej popularne, jeziora kaszubskie."

Trzeba jednak dodać, że ze względu na fatalny stan większości dróg podróż samochodem w roku 1938 nie należy do najprzyjemniejszych, choć... "jeśli się tę sprawę traktuje z lekką domieszką humoru, to drogi nasze nie wydadzą się złe".** A najlepszą nagrodą za ich pokonanie staje się "ogólne radosne uczucie, jakie daje poznanie kraju pięknego, bogatego, roześmianego zbożami, jeziorami i nade wszystko [!] morzem!"

Warto jednak zachować ostrożność, by podróż nie zakończyła się tak dramatycznie, jak "próbna jazda" pewnego kierowcy z gdańskiej Oruni...

Lecz podróżowanie koleją, zwłaszcza do Gdańska, nie jest we wrześniu roku 1938 dobrym pomysłem z jednego jeszcze powodu, o czym przekonuje incydent, do którego dochodzi na stacji granicznej w Chojnicach, gdzie "aresztowani zostali gdańscy urzędnicy celni i wyrokiem Sądu Grodzkiego skazani zostali na trzy tygodnie aresztu". Celnicy, wbrew obowiązującym przepisom, próbowali wsiąść do niemieckiego pociągu tranzytowego, zmierzającego do Gdańska. I chociaż w końcu zostali zwolnieni z aresztu, "oficjalny organ gdański w sprawie tej narobił ogromnej wrzawy i doniósł nawet o wręczonej jakoby nocie senatu do komisariatu generalnego".

A że komisarz notę odrzucił, Gdańszczanie postanowili zemścić się na polskich kolejach w zupełnie inny sposób...

Pobyt nad morzem to nie tylko doskonała okazja do podziwiania nadmorskich krajobrazów, lecz również wspaniała możliwość poznania mieszkających tu ludzi: zwłaszcza tych, którzy od wieków stoją na straży Bałtyku.

A także serdecznie witają wszystkich gości (nie tylko powracających z manewrów żołnierzy.

Na szczęście incydent z siekierą, do którego dochodzi w Gdyni ma zupełnie inne podłoże i z kaszubską gościnnością nie ma zupełnie nic wspólnego!

Wiadomo jednak, że w czasie wakacji "ludność nadmorska" to przede wszystkim turyści, których "można podzielić na dwie gromady": "jedni siedzą przed południem na plaży, a popołudniu na dancingu - drudzy, to grupa fanatyków, wielbicieli morza zakamieniałych, którzy wyłażą ze swych strychów i innych kryjówek niemal o świcie i kłaniają się morzu od rana i żegnają się z niem [!] pięknie przy zachodzie słońca, bojąc się, aby przez noc nie wyschło lub nie zmieniło ślicznego koloru."

Przychodzi jednak taki czas, "kiedy (..) wraz z końcem sierpnia opuszczą Wybrzeże tłumy przybyszów, zniekształcające jego prawdziwe oblicze, kiedy z ciasnych uliczek osiedli znikną jaskrawe, jedwabne spodnie kruczowłosych "róż Saronu", w biodrach opięte, w nogawicach zawrotnie szerokie, kiedy kryjące się po zakamarkach kury wyjdą, na światło opustoszałych nagle uliczek, by szukać sobie żeru, pewne, że nie spłoszy ich stamtąd żaden smrodliwy autobus, kiedy wreszcie znikną ostatni letnicy, domagający się koniecznie na obiad uprzykrzonych fląder - wówczas Kaszuba pozbywa się rzekomej właściwej sobie mrukliwości."

I zapewne, gdy pozna się już prawdziwą naturę kaszubskiej duszy, może będzie się chciało zamieszkać w tej "surowej przyrodzie" na stałe?

Ale jeśli nawet do tego nie dojdzie, zawsze pozostaje zwiedzanie nadmorskich krajobrazów. Wtedy do szczęścia potrzebny jest już tylko profesjonalny przewodnik,

...(niespalona) taksówka...

...i dobra ("moralna") restauracja...

...w której turysta może zaznać "triumfu polskiego śledzia"...

...pochodzącego z nowego gdyńskiego magazynu.



* - "Nie jest żadną tajemnicą, że każde stworzenie wymaga w pewnym momencie spoczynku - co ma zatem czynić ryba, która całe swoje życie przebywa w wodzie, zwłaszcza gdy się zmęczy i odczuje potrzebę wypoczynku".

** - "Oczywista nie można ich nawet porównywać z taką norymberską autostradą, czy włoską szosą, którą się froteruje i można na niej obiad bez obrusa jadać; nie można też porównać naszej drogi z francuskiemi [!], - gdzie pono największem [!] niebezpieczeństwem jest senność, która ogarnia kierowcę pod wpływem monotonji [!] asfaltu i braku wstrząsów. O, niem [!] nasz kierowca tak prędko jeszcze - chwała Bogu - nie zaśnie".

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 198 z 1 września 1938 r., nr 205 z 9 września 1938 r. i nr 206 z 10 września 1938 r., "Dziennik Bydgoski" nr 205 z 8 września 1938 r., nr 206 z 9 września 1938 r. i nr 207 z 10 września 1938 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 249 z 9 września 1938 r. oraz "Słowo Pomorskie" nr 206 z 9 września 1938 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (1)

Wszystkie opinie

  • Opinia wyróżniona

    Różnimy się bardzo podobnie

    Czyli sezon ogórkowy w prasie to nie wynalazek naszych czasów. Jak widać, przed wojną pisanie o niczym miało się bardzo dobrze!
    A dla Autora brawa za pomysł prezentowania przedwojennej prasy.

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

D-DAY. Okręty Polskiej Marynarki Wojennej w operacji desantowej w Normandii

wystawa

Spacer z Przewodnikiem: Gdańsk - Droga Królewska i ciekawe zakamarki Głównego Miasta

47 zł
spotkanie, spacer

Spacer z Przewodnikiem: Gdańsk - Droga Królewska i ciekawe zakamarki Głównego Miasta

47 zł
spotkanie, spacer

Sprawdź się

Sprawdź się

Który mieszczanin ufundował bibliotekę w kościele św. Jana w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane