• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Historia dworu w Jasieniu

Jakub Gilewicz
15 stycznia 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Konserwator "bierze się" za zrujnowane zabytki

Niegdyś był najbardziej reprezentacyjnym miejscem w Nenkau, czyli w późniejszym Jasieniu. Po wojnie zabytkowy dwór przy ul. Zwierzynieckiej zobacz na mapie Gdańska został jednak podzielony na dwie części: obecnie jedna jest odrestaurowana, a druga z roku na rok niszczeje coraz bardziej.



Czy byłe(a)ś kiedyś w parku przy dworze w Jasieniu?

Przed dworem nie raz dochodziło do bójek. Przynajmniej - jak wspominają mieszkańcy Jasienia - tak było w latach 60.

Adam: W czwartki i soboty odbywały się tu wiejskie dyskoteki.
Regina: Przychodzili młodzi z Jasienia, Kiełpinka, Zaborni, Rębowa i z Szadółek.
Adam: Muzyka była z adaptera, leciały kawałki Beatlesów, tańczyło się też twista i polki. I wtedy nie raz dochodziło do bójek. Bo podczas polki ktoś zahaczył czyjąś dziewczynę, ktoś nadepnął na dziewczyny stopę. I wychodzili na dwór, żeby dać sobie w szczękę.
Dyskoteki organizowane były w sali na parterze wyższej części dworu. Ta połowa budynku należała wtedy do Gromadzkiej Rady Narodowej. Za czasów PRL działał tu ponadto Klub Książki i Prasy, gościło kino objazdowe, odbywały się dożynki, i przyjęcia mikołajkowe.

- Kiedy była choinka, dostaliśmy po jednej pomarańczy. I leciał film o niewolnictwie. Czarnoskórzy uciekali ze statków i topili się. To było przerażające, do dziś to pamiętam - wspomina Adam Kaim, mieszkaniec Jasienia.
W niższej części dworu mieszkały z kolei rodziny. Słychać tu było między innymi góralską gwarę, choć wcześniej w pokojach rozbrzmiewał przede wszystkim język niemiecki, ale i niekiedy polski.

Boisko w parku, a stomatolog na piętrze

Kiedy w XVII wieku majątek został wydzierżawiony, stał tu dwór, browar, stodoła i cztery chałupy. Po czym właścicielem dóbr stał się w kolejnym wieku sędzia Franciszek Jan Jasieński. To od niego pochodzi późniejsza nazwa tego miejsca. Wtedy jednak były to Nenkowy, a następnie Nenkau. Te ostatnie kupił pod koniec XVIII wieku Feliks Łebiński z Warcza, który uznawany jest za założyciela tutejszego założenia dworsko-parkowego.

Fragment parku przy dworze w Jasieniu. Zdjęcie wykonano w późnym PRL-u. Fragment parku przy dworze w Jasieniu. Zdjęcie wykonano w późnym PRL-u.
W parku znajdowały się stawy i lipowe aleje. W XIX wieku posadzono z kolei kasztanowce, graby i jesion. W tamtym czasie w Nenkau mieszkało ponad 260 osób. Większość stanowili katolicy.

- Kiedyś to był folwark. Tutaj po prostu ludzie pracowali i żyli. To była taka mała wioska - tłumaczy Magdalena Nowicka, autorka książki "Dzieje gdańskiego Jasienia".
I tak było do 1945 roku. Po zakończeniu II wojny światowej Niemcy musieli opuścić Nenkau. Zespół dworsko-parkowy przejął Skarb Państwa, a te budynki folwarku, które zostały poważnie uszkodzone w czasie wojny, rozebrano. Do dworu wprowadzili się Polacy.

- Od 1954 roku terenem tym zarządzała Gromadzka Rada Narodowa. Siedzibą jej prezydium stała się południowo-zachodnia część dworu, a w drugiej części mieszkały rodziny. W tym samym roku zmieniono też nazwę wsi na Jasień - opowiada Nowicka.
  • Niegdyś w tym miejscu znajdowało się przejście z niższej części dworu do wyższej. Obecnie jest to szafa, w której mieszkańcy gromadzą słoiki z przetworami.
  • Zejście do piwnicy w niższej części dworu.
  • Kamienne fundamenty w niższej części dworu.
W PRL-u przy wyższej części dworu powstała dobudówka z garażem, a w parku boisko do gry w piłkę nożną i hydrofornia. Wymieniano też starodrzew na młode topole. Dawny układ dworsko-parkowy został poważnie przekształcony. Zmieniali się również użytkownicy wyższej części budynku. Na początku lat 70. XX wieku w miejsce Gromadzkiej Rady Narodowej wprowadziła się Służba Zdrowia. Najpierw działalność rozpoczął punkt lekarski, a następnie przychodnia.

- Na dole była rejestracja, poczekalnia i gabinet pediatryczny, a u góry przychodnia dla dorosłych i stomatologia - wspomina Maria Strongowska, która przez kilkanaście lat pracowała jako rejestratorka.
Przychodnia przestała działać w dworze na przełomie XX i XXI wieku. Tymczasem w 2001 r. miasto odnowiło park: zadbano o alejki i trawniki, pojawiła się altana. A kilka lat później mieszkańcy niższej części dworu postanowili odrestaurować zabytkową elewację.

Część zabytkowego budynku należąca do miasta nadal jednak niszczała. Po tym jak wyprowadziła się stąd przychodnia, nieruchomość była wynajmowana lub czekała na nowego gospodarza. W 2007 r. obiektem zainteresowała się Elżbieta Landowska, właścicielka jednego z gdańskich barów.

Miały odbywać się w nim wesela, a został wystawiony na sprzedaż

- Uznałam, że budynek ma potencjał. Na parterze można byłoby urządzić sale bankietową, na piętrze pokoje hotelowe, a w piwnicy ulokować gastronomię. Byłoby to świetne miejsce na organizację między innymi wesel oraz imprez okolicznościowych, zwłaszcza że dwór przylega do parku ze starodrzewem - opowiada Landowska.
Kobieta postanowiła więc najpierw wynająć, a następnie kupić od miasta wyższą część dworu. W 2008 r. na zlecenie inwestorki powstała koncepcja architektoniczna. Poza remontem części dworu zakładała m.in. rozbiórkę współczesnej dobudówki i wzniesienie w jej miejsce dwukondygnacyjnej werandy. Ponadto w piwnicy miały powstać pub i winiarnia, a wyżej 10 pokoi hotelowych.

- Projekt został pozytywnie zaopiniowany przez konserwatora - przyznaje Marcin Tymiński, rzecznik pomorskiego konserwatora zabytków.
  • W 2008 r. na zlecenie Elżbiety Landowskiej powstała koncepcja architektoniczna. Na zdjęciu widok dworu od frontu.
  • W 2008 r. na zlecenie Elżbiety Landowskiej powstała koncepcja architektoniczna.
Landowska: Chciałam od razu kupić tę część dworu. Na początku zaproponowano mi jednak wynajem, co zwiększyłoby moje szanse na wykupienie. Miało to trwać maksymalnie trzy lata, ale sprzedaż nastąpiła dopiero po sześciu. Niestety, w tym czasie zmieniła się moja sytuacja finansowa, a poza tym teraz trudniej już o unijne dotacje.
Wprawdzie jej skrzydło dworu zabezpieczono przed włamaniami, ale jest nieogrzewane i stoi puste. Z roku na rok niszczeje coraz bardziej. Obecnie nieruchomość o powierzchni ponad 300 m kw. wystawiona jest na sprzedaż. Cena to 699 tys. zł.

Mimo to właścicielka przekonuje, że sprzedaż części dworu nie jest wcale jej głównym celem.

- Nie chodzi o to, że budynek musi zostać koniecznie sprzedany. W ten sposób szukam kontrahenta. Zamierzenie było takie, żeby prowadzić tu działalność. Jeżeli znalazłby się ktoś, kto chciałby założyć ze mną spółkę i prowadzić razem działalność, to jestem otwarta.

Poznaj też historię i zobacz unikatowe zdjęcia oliwskiego dworu

Miejsca

Opinie (28) 1 zablokowana

  • Nie Gdańsk (6)

    Zanim zaczniemy pisać jak to kiedyś było fajnie w Gdańsku, zwracam uwagę, że relatywnie niedawno Jasień został włączony administracyjne do m. Gdańska. Jeszcze w latach 60-tych Gdańsk (w tym kierunku) kończył się przed stawem na Zaborni.
    Przy okazji: tak się kiedyś mówiło: "na Zaborni", "na Jasieniu" i "jadę do Gdańska" mimo, że startowaliśmy z Moreny. A teraz!!! "Moreny" przecież nie ma ;-)

    • 39 10

    • (5)

      Gdańszczanie do dziś mówią "Gdańsk" tylko na Gdańsk Główny

      • 35 0

      • Tak. To niestety zanika (4)

        wraz ze wzrostem liczby sloikow.

        • 10 1

        • Czy i kiedy się traci status słoika? (2)

          Mieszkam w gdańsku od rozpoczęcia studiów czyli połowę życia. Jestem słoikiem czy nie?

          • 2 3

          • Sorry ale jesteś

            ale jeśli masz dzieci to one już nie :)

            • 21 2

          • Jesteś typowy słoik i nic tego nie zmieni.

            • 5 1

        • Nie:)

          • 0 8

  • Może się nie znam...

    Szukając miejsca pod biznes zastanawialiśmy się nad budynkiem. Z jednej strony 700tys (plus zapewne vat;)) to może i mało. Z drugiej - w środku prawie, że tragedia więc nie wiem czy szybko się ktoś znajdzie bo budynek faktycznie już kawał czasu stoi tak jak stał.

    • 21 2

  • oto logika nowoczesnego panstwa ((na papierze) (1)

    uj z przychodnia- macie park!

    • 4 13

    • Przechodnia została przeniesiona

      Do nowego budynku na ulicę Kartuską ;)

      • 9 2

  • Jasień

    ciekawa historia

    • 16 0

  • A w zeszłym roku wycięli połowę drzew w tym parku (3)

    wszystkie wycięte drzewa były zdrowe. To jest dopiero granda.

    • 31 3

    • Czyli miasto sprzedało dwór a teraz czeka aż wszystko samo się rozleci (2)

      Pewnie jak już dwór sam się rozleci pani będzie mogła sprzedać działkę deweloperowi i zarobi na tym krocie. A Adamowicz zgadza się na takie przewałki, za co będzie mógł potem kupić sobie kolejne mieszkanie zapewne zupełnie przypadkiem za pieniżdze przekazane w darowiźnie od ciężko pracujących rodziców na swojego łysego synka.

      • 11 4

      • może wszystko skonczylo by się inaczej, gdyby przez biurokrację pani nie czekala 6 lat na zakup.. remont wiadomo też jest kosztowny... a pomysł na biznes był bardzo dobry!

        • 7 3

      • A według ciebie miało sprzedać i wtedy wyremontować komuś prywatną własność?

        Ot logika.

        • 2 5

  • szkoda ze niszczeje (1)

    • 14 0

    • lubię takie artykuły, dzięki

      • 5 0

  • (1)

    wychowałam się na Jasieniu :)
    biegaliśmy po parku, piękny teren
    z przychodni korzystałam lekarze okropni byli
    pamiętam po wybuchu w Czarnobylu, tłum ludzi w parku, wszyscy przychodzili z dziećmi, nie wiedzieli co się dziej, myśleliśmy, że umrzemy
    ech łezka w oku się kręci
    pokręcony kraj, tyle lat i nie można porządku zrobić

    • 25 0

    • Jasien

      Tez sie wychowałem w Jasieniu piekne to byly czasy i to boisko do gry super sie tam mieszkało pozdrawiam cie Marcin

      • 0 0

  • "Dzieje gdańskiego Jasienia"

    Polecam książkę Pani Nowickiej, w szczególności mieszkańcom Jasienia, Zaborni, Kiełpina Górnego, Szadółek. Przeczytałam i dowiedziałam się mnóstwa ciekawostek o mojej okolicy :)

    • 20 1

  • (1)

    Eh, jeszcze korzystałam z tej przychodni...

    • 5 1

    • Ja też

      Czy to nie dr Słomiński tam działał zanim rozkręcił PL Jasień na Kartuskiej?

      • 0 0

  • Może tym się ktoś zainteresuje (1)

    Przymanowski w 4 pancernych tylko jednym zdaniem wspomina o tysiącach ofiar na Jasieniu podczas ewakuacji obozu Stutthof, Skąd miał tą wiedzę ? Może dziś po latach ktoś określił gdzie było to miejsce, gdzie są pochowane ciała.

    • 16 0

    • Może chodzi o inny Jasień, bo z tekstu wynika że gdański swoją nazwę otrzymał dopiero po wojnie. Na kaszubach pod Bytowem jest wieś Jasień.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak naprawdę nazywał się tytułowy bohater "Ballady o Janku Wiśniewskim"?

 

Najczęściej czytane