• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Generał, który kochał morze i Tatry

Michał Lipka
18 marca 2015 (artykuł sprzed 7 lat) 
Opinie (26)
Gen. Mariusz Zaruski (drugi od prawej) podczas służby na stanowisku adiutanta prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego. Od lewej stoją por. Tomasz Łaszkiewicz, mjr Andrzej Meyer, gen. Zaruski i kpt. Janusz Horodecki. Gen. Mariusz Zaruski (drugi od prawej) podczas służby na stanowisku adiutanta prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego. Od lewej stoją por. Tomasz Łaszkiewicz, mjr Andrzej Meyer, gen. Zaruski i kpt. Janusz Horodecki.

Żołnierz, poeta, podróżnik, taternik, wychowawca - tak w dużym skrócie można opisać postać generała Mariusza Zaruskiego. Na stałe wpisał się on w historię polskiego morza i gór. Dziś jego imię upamiętnia m. in. flagowy żaglowiec Gdańska.



Mariusz Zaruski urodził się 31 stycznia 1867 roku we wsi Dumanów na terenach dzisiejszej Ukrainy. Po zdaniu egzaminu maturalnego rozpoczął studia fizyczno-matematyczne na uniwersytecie w Odessie. Tam po raz pierwszy na własne oczy zobaczył Morze Czarne. Wywarło ono na nim tak wielkie wrażenie, że postanowił je uwieczniać na obrazach. Malowanie tak go zafascynowało, że swą przyszłość widział w akademii sztuk pięknych.

W pewnym momencie zrezygnował jednak z planów pozostania malarzem, a zamiast tego zaciągnął się na statek. Podczas pierwszego rejsu przyszły generał połknął morskiego bakcyla. Następnie były rejsy na Daleki Wschód, do Japonii, Syrii czy Egiptu.

Po powrocie z kolejnego z nich wstąpił do Szkoły Morskiej, a następnie - według niektórych materiałów archiwalnych na wyraźne polecenie władz konspiracyjnych - do carskiej armii, w której dosłużył się stopniu chorążego.

W tym okresie tajna carska policja Ochrana rozpoczęła serię aresztowań osób podejrzewanych o działalność konspiracyjną. Dotyczyło to także Zaruskiego, który został na 5 lat zesłania do Archangielska.

Mimo faktycznego skazania, także tam oddawał się swojej morskiej pasji. Udało mu się dostać do gubernatora u którego wyprosił zgodę na powrót na morze.

Mariusz Zaruski podczas wspinaczki w Tatrach. Mariusz Zaruski podczas wspinaczki w Tatrach.

Podczas jednego z rejsów Zaruskiemu udało się uratować statek przed wejściem na skały w za co w nagrodę został wysłany do szkoły morskiej. Po jej ukończeniu wstąpił w szeregi rosyjskiej floty handlowej, gdzie objął dowództwo statku "Nadjeżda". Z tego okresu pochodzi również seria sonetów autorstwa Zaruskiego - "Sonety morskie", "Sonety Żeglarskie" i "Sonety polarne" w których wyrażał swój wielki podziw i miłość do morza.

Gdy skończył się okres zesłania, Zaruski wrócił do Odessy, gdzie wziął ślub z Izabelą Kietlińską.

Niebawem oboje przenieśli się do Krakowa, a następnie do Zakopanego, gdzie Zaruski odkrył nową pasję czyli taternictwo. Jako pierwszy zdobył szczyt Giewontu (obok innych 19 tatrzańskich szczytów, na które również wszedł jako pierwszy).

W Tatrach Zaruski interesował się tematem lawin i ratownictwa górskiego. W zestawieniu, które sam przygotował wykazał, że w latach 1850 - 1908 w Tatrach zginęło 27 osób. Zaruski stał się gorącym orędownikiem utworzenia specjalnej służby ratunkowej, która miała nieść pomoc na górskich szlakach. 10 września 1907 roku wyruszył na pierwszą akcję ratunkową zakończoną pełnym sukcesem, gdyż zagubionego turystę udało się cało i bezpiecznie sprowadzić do schroniska.

Na utworzenie stałej służby ratunkowej władze zgodziły się jednak dopiero po tragedii z 8 lutego 1909 roku, gdy pod lawiną zginął przyjaciel Zaruskiego, kompozytor Mieczysław Karłowicz.

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, którego Zaruski został naczelnikiem, powstało 29 października 1909 r. Ułożone przez niego słowa przysięgi TOPR-owców obowiązują po dzień dzisiejszy.

Jacht STS "Generał Zaruski" jest od 2012 roku flagową jednostką miasta Gdańska. Jacht STS "Generał Zaruski" jest od 2012 roku flagową jednostką miasta Gdańska.
Górska pasja została przerwana przez wybuch I wojny światowej. Na początku sierpnia 1914 roku Zaruski objął dowództwo nad jedną z kompanii piechoty armii Austro-Węgier, z którą wyruszył w kierunku Kielc. Krótko potem przeniesiony został do 1 Pułku Ułanów, z którym przeszedł praktycznie cały szlak bojowy. Podczas kryzysu przysięgowego Zaruski został na krótko aresztowany, a po opuszczeniu więzienia powrócił do Zakopanego. Tam, 1 listopada 1918 roku, razem z Zakopiańską Organizacją Narodową ogłosił powstanie Rzeczypospolitej Zakopiańskiej, która istniała zaledwie przez dwa tygodnie. W stopniu majora, dowodząc jednym z  Pułków Ułanów brał udział w walkach o Wilno. Warto tu zaznaczyć że za swą wielokrotną odwagę otrzymał krzyż Virtuti Militari oraz aż pięciokrotnie Krzyż Walecznych.

Po wojnie i powstaniu Rzeczpospolitej Polski Zaruski przeniósł się do Warszawy, gdzie w marcu 1923 roku, będąc już w stopniu pułkownika, został adiutantem prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Na tym stanowisku m. in. dowodził prezydencką kompanią przyboczną. 15 sierpnia 1924 roku odebrał z rąk prezydenta awans na generała brygady.

W stan spoczynku przeszedł niedługo przed przewrotem majowym.

Będąc już na emeryturze Zaruski poświęcił się idei propagowania wartości morskich wśród Polaków. Aktywnie wspierał yachting tworząc m. in. Yacht Klub Polski. To dzięki jego staraniom udało zakupić jacht "Witeź". Stojąc na czele Komitetu Floty Narodowej przyczynił się do zakupu dla Polski żaglowca "Dar Pomorza".

Oddzielnym ale również niezwykle ważną rzeczą w życiu Generała było harcerstwo, które aktywnie wspierał już od końca I wojny światowej działając głównie na rzecz rozwoju morskich drużyn harcerskich. Tworzył kursy morskie oraz skupiał się na pracy z młodzieżą, która uwielbiała go za życzliwie aczkolwiek niezwykle wymagające podejście.

W 1934 roku harcerze przeprowadzili zbiórkę z której zakupili szkuner "Petrea" który następnie przemianowano na "Zawiszę Czarnego". Harcerze własnymi rękami i z własnych składek całkowicie wyremontowali żaglowiec, który w tamtych czasach był największą harcerską jednostką szkolną na świecie. Gdy statek był gotowy do drogi rozpoczęły się poszukiwania jego kapitana. Trwały one niezwykle krótko a wybór mógł być tylko jeden - nowym dowódcą 3 maja 1935 roku został Mariusz Zaruski.

Pomnik Generała Mariusza Zaruskiego przy marinie jachtowej w Gdyni. Pomnik Generała Mariusza Zaruskiego przy marinie jachtowej w Gdyni.
Podczas wojny w 1939 roku Zaruski znalazł się we Lwowie. Mieszkał tam pod okupacją sowiecką, gdyż został aresztowany przez NKWD. Przewieziono go więzienia w Chersoniu, gdzie zapadł na cholerę i zmarł 8 kwietnia 1941 roku. Pochowano go na więziennym cmentarzu.

Dzięki staraniom harcerzy w 1997 roku do Polski sprowadzono urnę z jego prochami, którą 11 listopada 1997 roku uroczyście pochowano na Starym Cmentarzu w Zakopanem.

Patron flagowej jednostki Gdańska

W 1938 roku Liga Morska i Kolonialna zamówiła w Szwecji 10 jachtów mających zasilić morskie hufce harcerskie. Wybuch wojny uniemożliwił jednak przekazanie ich Polsce. Jeden z jachtów przez całą wojnę pływał pod banderą szwedzkiej szkoły żeglarskiej. Dopiero po wojnie żaglowiec "Kryssaen" przypłynął do Polski, gdzie po krótkim remoncie nadano mu nazwę "Generał Zaruski".

Przez szereg lat zmieniał kilkukrotnie zarówno nazwy, jak i właścicieli. Jego stan techniczny ulegał stopniowemu pogorszeniu, a na wiosnę 2000 roku, wobec braku wymaganych przeglądów i certyfikatów, zapadła decyzja o wycofaniu jednostki z regularnego pływania.

Wydawać by się mogło, że jacht zostanie rozebrany, gdy 15 września 2008 roku miasto Gdańsk podpisało list intencyjny w sprawie przejęcia i wyremontowania żaglowca. Prace zakończyły się 30 października 2012 roku, kiedy to uroczyście podniesiono banderę na całkowicie odbudowanym żaglowcu.

Od tej chwili "Generał Zaruski", którego armatorem jest gdański MOSiR, jest nie tylko flagową jednostką miasta, ale służy także kształceniu morskiemu młodzieży.

Postać generała Mariusza Zaruskiego upamiętniona jest nie tylko przez żaglowiec. Jego imieniem nazwany jest zespół szkół w Gdańsku, natomiast w Gdyni ma swój pomnik oraz patronuje jednemu z basenów jachtowych zobacz na mapie Gdyni.

Wodowanie jachtu Generał Zaruski w Stoczni Remontowej.



Prezydent RP przekazał banderę "Zaruskiemu"



Jacht "Generał Zaruski" już na morzu

Miejsca

Opinie (26)

  • Tak mielismy mnustwo generałów co po napasci Hitlerowców na Polske wysłali kawalerie na Niemieckie czołgi!

    A swoich żołnierzy potraktowali jak mięso armatnie.Nieudolność ich w wydawania rozkazów najbardziej nam zaszkodziła.No i zabronili atakować Sowietów co oni przyjęli z radością rozbroili Polskie wojsko i bezbronne wymordowali .To ze Polska tak długo się broniła to wyłącznie zasługa waleczności żołnierzy!Gdybyśmy mieli generałów takich jak Hitlerowcy to byśmy jeszcze nimi wygrali sami.

    • 12 73

  • komuch ...

    I tyle

    • 13 7

  • Ale nie każdy potrafi myśleć i pisać po polsku von Dvpersteinie!

    Do tego hitlerowcy z dużej? Kawaleria na czołgi? Ty żeś się z głupim na łby zamienił! Zacznij może redukować swoją niewiedzę, a nie czytasz tylko Zychowicza.

    Polska klasa polityczna i wojskowa obecnie jest jeszcze gorsza niż była kiedyś. Za to generał Zaruski to wspaniała postać i chwała mu!

    • 23 2

  • "Mariusz Zaruski patron nasz, do nauki nas wzywa..."

    Taki mielismy hymn śpiewany na każdym apelu w byłej szkole podstawowej nr 93 im. M. Zaruskiego :-) Pozdrowienia dla absolwentów :-)

    • 25 3

  • W Zakopanem ...

    • 7 2

  • Bardzo barwny zyciorys!

    • 19 1

  • Widzę że nadal należy zwiększać nakłady na właściwą edukację ludzi nieuświadomionych. Kawaleria na czołgi to czysta propaganda komunistyczna. Kawalerzyści przemieszczali się szybko z miejsca na miejsce zsiadali z koni i atakowali wroga z pozycji strzelca. Polskie wojsko nie było bezbronne! Wojsko Polskie miało armię w miarę zmodernizowaną i dobrze wyszkoloną. Przykładem jest obrona Helu trwająca dwa miesiące. Spójrz na zdjęcie i zobacz klasę tych oficerów, ich postawę i wygląd. Dzisiaj generał to przeważnie pijak i przekrętas na usługach partyjnych. Tego dzisiaj brakuje wśród oficerów - HONORU.

    • 22 2

  • mnOgo "Lotnych" myśli

    Zanim zaczniesz oceniać możliwości Polaków, w oparciu o mity, zapoznaj się z faktami. Pomyśl na początek, ile kosztuje przygotowanie do wojny i skąd Niemcy trawione kryzysem i nędzą społeczeństwa wzięły kasę na projekt "II Wojna Światowa"? Jaki jest związek między inflacją a obligacjami państwowymi? Poczytaj o IG Farben (na pewno pani na historii o tym nie mówiła). Jak to się stało, że koniec końców to Rosja chwyciła w garść Europę i trzymała aż do "Pieriestrojki"? Na czym wyrosła potęga USA? Jaki język ojczysty jest najpopularniejszy w Unii Europejskiej?

    • 8 1

  • Nieuku!!

    Jeżeli masz zabierać głos w sprawach w których jesteś kompletnym laikiem, to lepiej zamilcz i nie przynoś hańby swojej rodzinie.

    • 8 1

  • Takich ludzi już nie ma i nie będzie w naszym wojsku. Jaka prezencja! Jaki życiorys!

    • 21 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile metrów miał pierwszy wybudowany odcinek mola w Sopocie?