Dawna katastrofa na przejeździe w Przejazdowie. Gwóźdź do trumny wąskotorówki w Gdańsku

artykuł historyczny

Przypominamy kulisy zderzenia autokaru i kolejki wąskotorowej w Przejazdowie, w której zginęły cztery osoby, a aż 27 zostało rannych. Katastrofa przyczyniła się 40 lat temu do zamknięcia lewobrzeżnej części kolei wąskotorowej, która kursowała z Gdańska.



To było pogodne piątkowe popołudnie - 17 sierpnia 1973 roku. Autobus marki Jelcz (tzw. "ogórek") Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Słupsku jechał z ok. 30 osobami dzisiejszą drogą krajową nr 7 (Gdańsk - Elbląg). Pojazd zmierzał do Łeby, a pasażerami byli pracownicy Starachowickiej Fabryki Samochodów Ciężarowych. Autokar właśnie minął Koszwały i zbliżał się do rogatek Gdańska. Za kierownicą pojazdu siedział 32-letni Zbigniew Łubiński.

Chwilę wcześniej ze stacji Gdańsk Wąskotorowy przy ul. Zawodników zobacz na mapie Gdańska wyruszyła kolejka, której stacją docelową była miejscowość Cedry Wielkie. Po drodze pociąg miał się zatrzymać jeszcze w miejscowości Koszwały, ale niestety skład tam nie dotarł.

O godz. 17:28 na 10. kilometrze drogi do Gdańska - w miejscu obecnego Węzła Gdańsk Wschód zobacz na mapie Gdańska - kierowca autobusu wjechał na przejazd kolejowy. Nie minęło nawet pół sekundy, gdy w prawą część autokaru wjechał wagon motorowy i rozpruł poszycie samochodu.

Po wypadku rozpoczęła się akcja ratownicza. W ówczesnym czasie było to wyjątkowo trudne. Służby ratownicze nie posiadały przenośnych pił, czy rozwieraków do stali, a straż pożarna była przygotowana głównie do gaszenia pożarów. Ci pasażerowie, którzy wyszli z wypadku bez poważniejszych obrażeń, uwalniali gołymi rękami ciężej poszkodowanych i zakleszczonych towarzyszy podróży z wnętrza autokaru, jak i pociągu. Na ratunek poszkodowanym wyjechały karetki z Gdańska, Pruszcza Gdańskiego, a nawet Sopotu. Rannych przewożono do gdańskich szpitali.

Następnego dnia w lokalnej prasie pojawiły się apele m.in. do mieszkańców Trójmiasta, o oddawanie krwi osobom poszkodowanym w katastrofie.

Niestety w zderzeniu śmierć poniosły trzy pasażerki autokaru, mieszkanki Starachowic: 49-letnia Ewa Gałka, 13-letnia Maria Guzak, a także 42-letnia Janina Guzak. Wśród ofiar był także pracownik Stoczni Gdańskiej, Wacław Kieloch, który tego dnia podróżował kolejką wąskotorową. Lekarze naliczyli 27 osób rannych, w tym pięć ciężko. Cało z wypadku wyszedł kierowca autokaru.

Co było przyczyną katastrofy? Sprawę badała Komenda Powiatowa MO i Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim. Już na wstępnym etapie śledztwa ustalono, że kierowca doskonale znał drogę, na której doszło do wypadku. Być może rutyna spowodowała, że zbagatelizował znak ostrzegawczy o przejeździe kolejowym i wjechał na torowisko nie zachowując "szczególnej ostrożności".

Czy podróżowałeś kiedykolwiek koleją wąskotorową?

tak, nawet nie jeden raz, na różnych szlakach 48%
tak, ale wyłącznie na linii w Stegnie 12%
nie, ale na pewno jest to wspaniała atrakcja 18%
nie, nigdy nie miałem takiej okazji 22%
zakończona Łącznie głosów: 978
Od początku lat 70 trwała dyskusja na temat przyszłości Gdańskiej Kolei Dojazdowej. Już w pierwszych latach tej dekady chciano likwidować jej lewobrzeżną część, ale mieszkańcy przekonywali ówczesnego zarządcę linii - Dyrekcję Okręgową Kolei Państwowych - o jej dużym znaczeniu dla Żuław. Jednak po katastrofie w Przejazdowie rozgorzała na nowo dyskusja na temat losów linii, ale tym razem głos mieszkańców, w wyniku sierpniowej tragedii, nie był już tak donośny.

Miesiąc po wypadku w Przejazdowie zapadła decyzja o zawieszeniu kursów lewobrzeżnej względem Wisły Gdańskiej Kolei Dojazdowej. Ostatecznie składy wąskotorowe przestały kursować z Gdańska 31 grudnia 1973 r. Tym samym za klika dni minie 40 lat od tego wydarzenia.

Ustalono, że pracownicy zostaną zatrudnieni m.in. w składach opału przy obsłudze normalnotorowych parowozów, a plac (m.in. przy ul. Zawodników) po dawnej stacji trafi w ręce Państwowej Komunikacji Autobusowej. Mieszkańcom okolicznych miejscowości zaproponowano w zastępstwie kolei autobusy podmiejskie.

Gdańska Kolej Dojazdowa

Dziś to już nieistniejąca linia kolei wąskotorowej (750 mm) na obszarze Gdańska i powiatu gdańskiego nazywana też Lewobrzeżną Żuławską Koleją Dojazdową. Linia powstała na Żuławach w ekspresowym tempie. Tylko w 1905 r. połączono takie miejscowości, jak Cedry Wielkie, Koszwały, Świbno, a także Gdańsk.

W okresie międzywojennym, pod rządami Zachodniopruskiej Spółki Małych Kolei, koleją wąskotorową można było dojechać pociągiem pospiesznym z Gdańska do Malborka przez m.in. Nowy Dwór Gdański.

W okresie II Wojny Światowej linia została uszkodzona na wielu odcinkach. Połączenia przywrócono dopiero w 1948 r. Wiosną 1965 obsługę pociągów pasażerskich przejęły wagony motorowe zbudowane w warsztatach w Lisewie i kolejka zaczęła przeżywać swój renesans. Z kolei w 1971 r. zawieszono w wyniku błędnej polityki transportowej kursowanie pociągów na odcinkach Koszwały - Lewy Brzeg Wisły i Prawy Brzeg Wisły - Stegna, a w 1974 roku zlikwidowano całą lewobrzeżną (gdańską) część sieci.

Dziękuję za pomoc w przygotowaniu artykułu Grzegorzowi Fey.
Źródło: Dziennik Bałtycki, wydanie z 18 i 19 sierpnia 1973 r.; Głos Wybrzeża, wydanie z 20 sierpnia 1973 r.

Opinie (123) 8 zablokowanych

  • Gdyby tak zreaktywować te linie... (17)

    Choćby w sezonie, byłaby świetna atrakcja turystyczna.

    • 262 11

    • Masz pieniądze to inwestuj (9)

      Jak widzisz w tym możliwość zarobku to czemu nie... Każdy by chciał żeby państwo wszystko reaktywowało, a on korzystałby od czasu do czasu, a wiele rzeczy jest nieopłacalnych; koszty utrzymania są kolosalne...

      • 18 21

      • Ja bym wolal taka waskotorowke niz np opere skoro mowimy o dzieleniu wydatkow publicznych. Po co mi ta opera

        • 0 0

      • słuchaj leming kazdy kto płaci podatki ma prawo i obowiazek wymagac od Polityków własnie tego!! (7)

        Politycy rocznie marnują rocznie kilkanaście miliardów dla swoich kaprysów życiu w luksusie na koszt podatnika oraz na pomysły mające związek tylko z interesami partyjnymi nikomu poza nimi niepotrzebne a generujące ogromne koszty które my podatnicy spłacamy!!!

        • 21 15

        • to ja wymagam zeby panstwo tak dzialalo abym nie musial placic za uslugi medyczne, bym nie musial placic tyle roznych podatkow

          niech wszystko bedzie na poczatek bardzo proste, dopiero pozniej niech sobie kolejki buduja i takie tam. a nie miliony stawek, miliony przepisow, pani wladzia z us puck ma inne zdanie niz pani jadzia z us gdansk itp itd

          • 0 1

        • Ty weź przeczytaj za zrozumieniem co napisałeś... (5)

          Właśnie takie linie wąskotorowe-wakacyjne generowałyby ogromne niepotrzebne koszta o których piszesz... Ty będąc podatnikiem jak najbardziej masz prawo wymagać, oczywiście... Ale rzeczy niezbędnych dla wszystkich, takich jak SKM czy PKP z których będą korzystać wszyscy a nie tylko przyjezdni dla frajdy na wakacjach i tym podobnym... To są niepotrzebne koszta...

          • 15 15

          • Niepotrzebne koszta to generuje Stadion, ECS i urzędnicy w miejskim urzędzie. (4)

            Utrzymanie takiej kolejki to przy tym pikuś, a jeszcze zwróciło by się w podatkach od wczasowiczów.

            • 31 7

            • Kolejka to nie wszystko (3)

              Potrzebna jest cała infrastruktura jak perony, oświetlenie, sygnalizacja, warsztaty naprawcze, zajezdnie itp nie wspominając o ludziach to obsługujących... O kosztach utrzymania linii torowych, kradzieżach...A w najlepszym wypadku jeździłoby to od kwietnia do końca września oczywiście jakby dopisało lato... Sam z chęcią bym się z rodziną przejechał taką koleją ale jak widać po prostu nie opłaca się to. Szkoda
              Stadion - fajna, zbędna rzecz ale dzięki niemu staliśmy się bardziej sławni poza granicami kraju jak i w granicach - najładniejszy ze wszystkich w Polsce - moim zdaniem.
              Urzędnicy- masz racje jest ich sporo, pytanie czy jak by było ich mniej czy nie denerwowałbyś się na kolejki w urzędach które zapewne by się wydłużyły i sprawy dłużej się załatwiały. Ale tego pewnie się nie dowiemy...

              • 9 4

              • Koszty utrzymania kolejki waskotorowej sa niewspółmieernie małe do tradycyjnej kolei (2)

                Perony są zbędne tak jak i budynki stacji. Koszty naprawy i miejsce napraw może być wspólne z istniejąca koleją, z korzyścią dla obydwu. Sygnalizacja jakaś tak, ale dla małych prędkości.
                O stadionach w Portugalii nikt nie pamięta i część została już rozebrana. Zabawka za 30 mln rocznie, na to nie stać właśnie Gdańska. Sławni - dzięki stadionowi brzmi nieźle, wolałbym aby Gdańsk był sławy dzięki turystyce, nauce ... to jest jego szansa.
                Biurokracja, korupcja, biurokracja, korupcja itd.

                • 15 7

              • hahaha dobrze że nie wykonujesz żadnej odpowiedzialnej pracy (1)

                a pewnie jesteś jeszcze dzieckiem i się uczysz, jak tak pojmujesz rzeczy. O stadionach, ecs itp. mówisz jak najbardziej z sensem, ale tej kolejce to już nie bardzo. Taka kolejka miałaby jak najbardziej sens, gdyby działała w sezonie turystycznym i oferowała jakieś ciekawe atrakcje. W innym przypadku nie widzę sensu tego finansować z publicznych pieniędzy bo taka inwestycja byłaby wielce nierentowna. Piszesz o kaprysach a ta kolejka byłaby właśnie takim kaprysem dla osób, które interesują się koleją, bo zdecydowana większość ludzi nie będzie z niej korzystać. Publiczne pieniądze trzeba wydawać mądrze.

                • 3 4

              • "a pewnie jesteś jeszcze dzieckiem" - taki tekst wyszedł spod palców co najwyżej 20-parolatka, dumnego, że nie jest już dzieckiem.

                • 2 0

    • W sezonie letnim jest duże zainteresowanie ze strony turystów, a i moja rodzina (mieszkamy w Gdańsku) jeździ kolejką chętnie pokazując gościom z głębi kraju.

      • 0 1

    • Pomysł teoretycznie dobry ! Pamiętam moją fascynację na stacji Gdańsk Wąskotorowy kiedy (2)

      patrzyłem się na coś co było znacznie mniejsze od "prawdziwego" pociągu i znacznie większe od mojej elektrycznej kolejki-zabawki.....
      A jak była jazda !!! Wydawało się, że jadę na galopującym koniu !!! Tyle, że na koniu można było się trzymać siodła, a w wagonie była tylko ławka (DREWNIANIA!!!) Ale bilety były jak w prawdziwym pociągu - na kartoniku.
      Wracając do reaktywacji - ślad po torowisku obecnie nie istnieje, jest przeważnie częścią poszerzonej drogo Elbląg-Gdańsk. Po wybudowaniu S-7 będzie tylko gorzej. W Nowym Dworze też nie ma już nawet śladu po stacji wąskotorowej, chyba coś zostało w Nowym Stawie (tak, ten od MALUTY) i okolicach. Tak więc reaktywacja byłaby równoznaczna z całkowicie NOWĄ inwestycją z wykupem terenów, decyzją środowiskową itd. Byłaby możliwa tylko i wyłącznie wtedy gdyby jakiś hobbysta zechciał wyłożyć około 5 miliardów złotych (odcinek Gdańsk-Nowy Dwór-Nowy Staw). I wcale nie jestem pewien czy podana suma wystarczyłaby na całość, a pieniądze NIGDY by się nie zwróciły, bo eksploatacja też kosztuje, a bilety za przejazd zapewniałby co najwyżej zwrot kosztów obsługi pasażerów.

      • 17 2

      • Co za BZDURY! wypisujesz..."W Nowym Dworze też nie ma już nawet śladu po stacji wąskotorowej"

        Wypisujesz bzdury!Stacja ,lokomotywownia,wagony oraz lokomotywy są w Nowym Dworze Gdańskim!Tak samo ma się sprawa torów są!Od Prawego Brzegu Wisły poprzez Stegnę aż do Sztutowa , a w Stegnie masz odgałęzienie torów do Nowego Dworu Gdańskiego.Z Nowego Dworu Gd. dojedziesz także do wsi Tuja (dawny kierunek - linia Ostaszewo).Co do śladu po lewobrzeżnej części kolejki to przy pacz się sam np.na Google mapy i zobaczysz sam ze są ślady którędy "szła" linia , z resztą część nasypu istnieje do dziś i tym nasypem idzie linia rur (chyba z oczyszczalni ścieków ale tego nie wiem) , możesz to zauważyć koło MAKRO.
        Więc zanim coś napiszesz to zapoznaj się chociaż z historią i rzeczywistością zamiast wypisywać bzdury.

        • 3 0

      • Zgadzam się

        • 3 2

    • na całe szczęście są ludzie jeszcze zainteresowani tematem: ptmkz.pl
      Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych

      • 4 0

    • Sorry,nie da rady.kasa jest potrzebna na ECS.....

      • 17 1

    • nikt tego nie chce

      Urząd Marszałkowski nie jest zainteresowany jeszcze funkcjonująca Żuławską Koleją Dojazdową a co dopiero reaktywacją

      • 31 4

  • W latach 60 jeździliśmy kolejką z ojcem i sąsiadem na jerzyny. (14)

    Zbierało się do kanek.Jerzyn nad brzegiem Wisły nie brakowało.Tylko jednego roku pamiętam nie obrodziły.Ludzie zamiast zbierać czekali na kolejkę powrotną leżąc w trawie,niektórzy urządzali szczekanie do pustych kanek,kto głośniej dla zabawy.Dzisiaj nie ma już kolejki,rodzice odeszli,pozostało tylko zrzędząc babsko w domu aż żyć się nie chce.

    • 53 0

    • A co to sa jerzyny ? Chyba tez juz ich ie ma

      • 0 0

    • bez litości (8)

      Może napiszesz dla tych młodych wykształconych co to jest kanka, przeciez to są niedorozwoje.

      • 23 4

      • Wikipedia (4)

        Kanka - metalowa, gumowa lub plastikowa rurka stosowana w medycynie, służąca jako końcówka przyrządów do wykonywania irygacji jelit lub pochwy. Z jednej strony miękko zakończona w celu łatwego wprowadzania do jam ciała, z drugiej strony ma najczęściej gwint służący do podłączenia z gruszką lub kroplówką. Kanka doodbytnicza ma pojedynczy, centralny otwór na końcu, podczas gdy kanka służąca do irygacji pochwy ma otwory umiejscowione po bokach rurki. Istnieją również specjalne nadmuchiwane kanki, umożliwiające rozluźnianie zwieracza odbytu podczas irygacji, wykorzystywane do praktyk seksualnych, jak np. BDSM.

        • 8 16

        • niezła prowokacja, ale średnio udana (1)

          Do niektórych nie dociera, że jedno słowo może mieć wiele znaczeń... Oto co wiktionary . org mówi o słowie "kanka":
          kanka (język polski)

          kanki (1.1) do mleka
          wymowa:
          IPA: , AS: , zjawiska fonetyczne: nazal. -nk-
          znaczenia:
          rzeczownik, rodzaj żeński
          (1.1) duży pojemnik na płyn, np. mleko
          (1.2) pot. dzbanek
          (1.3) reg. białost. konewka
          (1.4) reg. pozn. bańka (na mleko)
          (1.5) slang. marihuana
          (1.6) med. zakończenie irygatora np. gumowej gruszki do wlewów doodbytniczych

          • 3 1

          • do niektórych nie dociera, że to żart

            • 1 2

        • za co te minusy? (1)

          "Ludzie zamiast zbierać czekali na kolejkę powrotną leżąc w trawie,niektórzy urządzali zabawy..." BDSM za pomocą Kanki.

          • 12 7

          • od razu poznać owoce tych zabaw... te zakapiorskie twarze dzisiejszych Gdańszczan...

            • 2 9

      • errata! ;)

        Hi hi... błąd! Oczywiście, pisze się jeżyny!!! Nie inaczej!!!

        • 1 1

      • ojej, nie tak!

        Przecież tu chodzo o kanki - metalowe pojemniki w formie walca, z drucianym uchwytem i częstą derwnianą rączką, do transportu np. mleka (nalewano je w sklepie chochelką/miarką z dużej stągwi (kany) , zupy z baru mlecznego, itp... Jerzyny w takiej kance nie ulegały zgnieceniu.

        • 3 0

      • Młodzi wykształceni wiedzą,

        co to jest kanka. W dodatku wiedzą, że są jeżyny, a nie jerzyny...

        • 7 3

    • A ja ze swoją dziewczyną (2)

      (obecnie moje zrzędzące babsko) wyprawiałem się tą kolejką,płynącą przez łany zboża, na niedzielne wycieczki...Braliśmy ze sobą rowery;super się jeżdziło po idealnie płaskich,CAŁKOWICIE PUSTYCH drogach. Potem był powrót ciuchcią na filigranowy dworzec Gdańsk Wąskotorowy i winko Warna w wynajętym pokoiku...

      • 26 0

      • (1)

        Bardzo fajnie opisana historia.

        • 11 0

        • Życzę Ci , młody

          Podróżowania taką kolejką,takich pustych dróg i takiego zrzędzącego babska
          na starość,jaka mi się trafiła.Będziesz mógł wtedy powiedzieć,że życie ci się udało...

          • 9 0

    • jeŻyny

      ...

      • 5 0

  • katastrofa

    1. Jak kolejka jadąca z Gdańska w kierunku Ceder Wielkich mogła uderzyć w prawy bok autobusu zmierzającego do Gdańska,
    2. Nigdy nie istniała Państwowa Komunikacja Autobusowowa tylko PKS czyli Państwowa Komunikacja Samochodowa.
    To takie uwagi dot. staranności dziennikarskiej

    • 1 0

  • Wąskotorówki mogą dobrze działać (3)

    Inwestycje w kolejki wąskotorowe, w tym od podstaw, są możliwe. Opłacalność całej inwestycji i utrzymania kolei wąskotorowej to nie tylko kolej sensu stricte, która może być deficytowa. To rozgłos dla gminy która ma taką kolejkę, to więcej turystów i miłośników (tylko kolejka musi być na odpowiednim poziomie co to znaczy dalej), to wreszcie inwestycje biznesowe prywatnego biznesu - w hotele, bary, restauracje, pamiątki kolejkowe.
    Więcej turystów, którzy przyjadą nawet niekoniecznie na kolejkę i dla kolejki, ale dlatego, że o danym miejscu i regionie usłyszeli DZIĘKI kolejce. Bo kolejka wzbudza zainteresowanie, stanowi pretekst do tego by o niej pisać, to źródło tematów dla fotografów którzy potem te zdjęcia publikują itp. itd.

    Takie inwestycje są - nawet w Polsce.
    Wąskotorowa inwestycja stulecia to odbudowa fragmentu Pomorskich Kolei Dojazdowych pod nazwą Nadmorska Kolej Wąskotorowa
    kolejwaskotorowa.wrewalu.com/
    Wartość dofinansowania unijnego 15 446 031,51 zł.

    Inwestycja za dziesięć milionów złotych powstała w Krośnicach
    Całkowicie nowa linia kolejowa, 3 kilometry torów, prawdziwy w dobrym stanie parowóz Px48 (dotychczas jeżdżący na kolejce Żuławskiej)
    kolejka.krosnice.pl/onas.html

    Teraz o tym, co należy zrobić, żeby taka kolej wąskotorowa przyciągała duże rzesze turystów?

    - Przede wszystkim nie może to być kolejka typu lokomotywa spalinowa i dwa wagony rumuńskie. Musi być parowóz i wagony z epoki (choćby współcześnie zbudowane)
    - Musi być ciekawa trasa z atrakcjami - takimi jak np. obrotowy most wąskotorowy w Rybinie

    - Musi być wizja i plan rozwoju

    Dlaczego kolejka Żuławska ledwo przędzie?
    - Bo władze dają na nią grosze;
    - Bo nie realizuje się żadnego rozwoju linii czy jej rewitalizacji, ba problem jest z bieżącym utrzymaniem;
    - Bo nie ma inwestycji w tabor i kilka parowozów;
    - Bo nie ma śmiałej wizji i planów rozwoju (np. przez dotację unijną) - jakie powstały choćby w Rewalu;

    Dlatego liczba turystów i zainteresowanych przejazdem kolejką nie powala.
    Bo i dla mnie, szczerze mówiąc, ze smutkiem, mimo iż jestem miłośnikiem kolei, to jest bardzo mała atrakcja.

    Co można na kolejce żuławskiej zrobić aby była superatrakcją?
    - Np. doprowadzić do ponownego utworzenia i uruchomienia przeprawy promowej kolejką w Świbnie z ułożeniem trasy kolejki do Sobieszewa i Górek Wschodnich (na skraj rezerwatu Ptasi Raj). Prom poza przewożeniem kolejki mógłby zarabiać przewożąc samochody stojące zazwyczaj w długim korku do drugiego promu

    - Remont i układanie linii w kierunku Lisewa i Malborka (nowe tory). Do rozważenia możliwość poprowadzenia szlaku poprzez budowę splotu szyn na odcinku normalnotorowym z Nowego Dworu Gdańskiego

    - Wydłużenie linii do Kątów Rybackich i Krynicy Morskiej a nawet do Piasków;

    - Zakup kilku parowozów, z których w sezonie co najmniej trzy jednocześnie byłyby pod parą i jeździły codziennie a nie na specjalną okazję w ruchu planowym;

    - Regularne połączenia pociągów w sezonie, poza sezonem jazda cały rok w weekendy i określone dni wolne;

    - Budowa wzdłuż nowych linii ścieżek rowerowych a także - wyjątkowych i jedynych w Polsce równoległych do linii kolejowej szlaków do jazdy na quadach i motorach terenowych;

    - Odpowiednia reklama na targach turystycznych i w mediach;
    i tak dalej, i tak dalej

    Jednoczesne zrealizowanie przykładowego zestawu powyższych propozycji spowodowałoby olbrzymie zainteresowanie kolejką turystów - nie tylko polskich ale i zagranicznych. Takie działania sprawdziły się na wielu kolejkach - nie tylko w Niemczech ale i w biedniejszych krajach - chociażby w Czechach i na Słowacji, gdzie jeżdżą m.in. zakupione w Polsce parowozy wąskotorowe.

    Wystarczy zajrzeć jak funkcjonują kolejki czeskie i słowackie:
    jhmd.cz/ - cztery parowozy, dwa parowozy stale w ruchu w sezonie
    polski parowóz tamże: jhmd.cz/nase-vlaky/parni-lokomotivy/lokomotiva-u-46-1

    old.osoblazsko.com/pl/ - druga czeska wąskotorówka, strona nawet w polskiej wersji językowej

    chz.sk/ - słowacka wąskotorówka

    To tylko niektóre. Można? Można. Polska Bieszczadzka wąskotorówka też się rozwija, odremontowuje kolejne odcinki linii i ma już dwa parowozy na chodzie.

    PS. Parowóz Px48 prywatnego inwestora-pasjonata kolei, który przez kilka sezonów jeździł na Żuławskiej Kolei Dojazdowej, został zakupiony przez gminę Krośnice i jeździ na tamtejszej kolejce. Dlaczego nie kupiły go gminy z Żuław? Pozostawiam to pytanie bez komentarza.

    • 17 0

    • No to masz okazję by zainwestować i czerpać zyski poza niewątpliwą przyjemnością jazdy kolejka wąskotorową

      • 0 0

    • Super komentaż a wzasadzie artykuł! (1)

      Sam myślałem kiedyś nad tym i w sumie ze wszystkim się zgadzam...napisałeś prawie dokładnie to samo co ja chciałem napisać.Lecz jedną rzecz bym zmienił to zacząć odbudowę infrastruktury od Krynicy Morskiej.Latem jest tam tak dużo turystów-plażowiczów że ledwo można przejść , potem całą resztę łącznie z Malborkiem (o ile władze Malborka chciały zmienić zdanie bo jak wiemy w ubiegłym roku na ternie swojego powiatu rozebrali resztki lini :-( .)

      • 1 0

      • Super komentaż a wzasadzie artykuł! - system komentarzy na trojmiasto do poprawki

        Kolego Precz Ze Spółkami na PKP
        Napisałeś komentarz

        Sam myślałem kiedyś nad tym i w sumie ze wszystkim się zgadzam...napisałeś prawie dokładnie to samo co ja chciałem napisać.Lecz jedną rzecz bym zmienił to zacząć odbudowę infrastruktury od Krynicy Morskiej.Latem jest tam tak dużo turystów-plażowiczów że ledwo można przejść , potem całą resztę łącznie z Malborkiem (o ile władze Malborka chciały zmienić zdanie bo jak wiemy w ubiegłym roku na ternie swojego powiatu rozebrali resztki lini :-( .)
        PRECZ Z SPÓŁKAMI NA PKP

        W swoim komentarzu odwołałeś się do jakiegoś wcześniejszego wpisu. Lecz niestety system komentarzy na trojmiasto.pl powoduje, iż Twój komentarz ląduje na samym końcu wpisów, a nie zostaje "podczepiony" pod wpisem do którego się odnosisz. To oczywiście nie Twoja wina, bo pewnie odpisałeś automatycznie, myśląc iż Twój komentarz zostanie podpięty do postu do którego się odnosi - szczególnie mylące jest tutaj hasło "odpowiedz" przy każdym wpisie, a odpowiedź ląduje na końcu wszystkich komentarzy...

        Dlatego warto kopiować do swojej odpowiedzi przynajmniej część wpisu i pseudonim autora, do którego odnosi się komentarz i wtedy czytający będą wiedzieć o co chodzi.

        To również sugestia - propozycja dla portalu trojmiasto.pl aby coś w tym zakresie zmienić i poprawić.

        • 0 0

  • W artykule to opisane nie jest a szkoda, bowiem konflikt wąskotorówki z obecną DK 7 wynikał z kilkukrotnego przecinania się obu szlaków komunikacyjnych. To bardziej pokręcona w zakręty była "siódemka" niż trasa wąskotorówki. W okolicach wypadku na bodaj przestrzeni 200-300 metrów, tory i droga przecinały się dwu- albo trzykrotnie. Tego dnia wracałem z kolonii w Sejnach i mijaliśmy ów wypadek, bodaj było to ok. 16-tej. Z braku karetek, rannych woziły przygodne pojazdy.

    • 0 0

  • to nic że zlikwidowali bo będzie PKM

    chyba że Polaki pójdą po rozum do głowy i odbudują to co jest potrzebne do życia Żuław a nie tylko ku pamieci

    • 0 0

  • Ech wąskie tory! (1)

    W wagonach tej kolejki świętowaliśmy od czasu do czasu imieniny kolegów. Jako pracownicy ZNTK mieliśmy bilety ze zniżką 80%. Latem, po pracy w takim celu szliśmy "nad Wołgę" - tak humorystycznie nazywaliśmy brzeg Martwej Wisły natomiast gdy było zimno, padało, cała grupa zaopatrzona obficie w napoje i zakąski szła na dworzec wąskotorówki. Wesoły pociąg ruszał i jechał, jechał, jechał...jak zabrakło to poczekał w pobliżu sklepu np. w Wiślince.Towarzystwo śpiewało a nadwyżkami częstowało niektórych pasażerów i konduktora. Po paru godzinach pociąg wracał i impreza się kończyła. Po takiej podróży nawet kaca nie było.

    • 6 0

    • Super

      Pozazdrościć tylko takich pięknych wspomnień :-)

      • 0 0

  • gdanskie KD (2)

    Przydałoby sie trochę rzetelności w końcówce artykułu. Nigdzie nie ustalano ze pracownicy będą zatrudnieni w składach opalu.
    Prawda byla taka ze pracownicy gdańskiej KD poodchodzili do pracy na kolejach normalnotorowych a tylko przez ostanie trzy cztery lata od zamknięcia ruchu zostało paru pracowników którzy pracowali przy rozbiorce. Byli to /poza bodajże 3 - 4 / pracownicy którzy odeszli w tych trzech - czterech latach na emerytury. Następna ważna rzeczą o której zapomniał wspomnieć piszący ten artykuł to to ze to był "drugi gwoźdź do trumny". To był czarny dzień gdańskiej KD. Wcześniej rano tez wydarzył sie wypadek
    Opis tego dnia jest w Nr.9 Świat Kolei z roku 2008.
    Trzecia sprawa to jest to ze część terenów po gdańskiej KD. kolej oddala miastu i znajdujące sie obok targowisko miejskie zostało poszerzone.

    • 1 1

    • Tu się mylisz kolego (1)

      Bardzo duzo kolejrzy trafiło na normalne tory do obsługi m.in. elektrociepłowni w Gdańsku na Ołowiance. Wykonywano na Rudnie - przy ul. ELbląskiej przeładunek.

      • 0 1

      • Kolego posiadasz nie z wiarygodnego źródła informacje. Piszesz dużo a nie wiesz ile było zatrudnionych na gdańskiej KD. Ja mogę Ci podać gdzie poszli pracownicy zaraz po likwidacji. Tak do elektrociepłowni poszli ludzie i to jak pamiętam dwóch lub trzech z przeładunku którzy nie chcieli dojezdzac do Lisewa na przeładunek.
        Na koniec dodam jak kolega ma jakieś pytania to proszę pytać a ja w miarę posiadanej wiedzy odpowiem. Dodam ze ja w tym okresie pracowałem

        • 1 0

  • wąskotorówka (4)

    Jeżdziłam czasem jako dziecko z rodzicami wąskotorówką, stacja poczatkowa była w okolicach stadionu żużlowego i rynku w Gdańsku aż do Świbna, trwało to kilka godzin, można było wysiąść w biegu i potem dogonić ją. W Świbnie odczepiano lokomotywę i przepływała ona promem do Mikoszewa a potem doczepiano wagony i pociąg turlał się dalej. To była cała wyprawa.

    • 39 0

    • Super! Jakże cudnie byłoby to reaktywować!

      • 2 0

    • zarąbIŚCIE!!

      kurde, że nam nie dana jest taka na wypasie podróż!

      • 4 0

    • wspomnienia

      Tak dogonić, znasz babciu powiedzenie ze mozna w biegu wyskoczyć wy****ć córkę drużnika i wskoczyć. To nie było pewnie "Pendolino "ale było fajnie.

      • 2 7

    • więcej o wąskotorówce na koncie FB Żuławska Kolej Dojazdowa

      na szczęście została jeszcze spuścizna tej kolei w postaci Żuławskiej Kolei Dojazdowej.
      Więcej na ww.ptmkz.pl oraz koncie na FB Żuławska Kolej Dojazdowa
      Tą kolej tworzą pasjonaci i dzięki nim ona jeszcze istnieje ! Doceńmy to !

      • 19 0

  • słoiki (16)

    osoby niezameldowane w gdansku powinny placic za komunikacje podwojnie :)

    • 23 25

    • a Ty potrojnie (11)

      Bo przez Twoje mieszczańskie lenistwo musimy ściągać ludzi z innych miast.

      I jak bedziesz planował wakacje, nie zapomnij płacić podwójnie bo tam bedziesz deklem od tych słoików, o których piszesz...

      • 21 9

      • nie szczekaj (10)

        nie szczekaj na mnie oderwany od pługa sloiku :) nie pojechales do mamusi po sloiczki ?

        • 12 19

        • Mieszkam w centrum Wrzeszcza (8)

          Wiec dla mnie to Ty jesteś deklem od słoika bo pewnie mieszkasz w centrum Przejazdowa:)
          Te słoiki, te słoiki maja w sobie więcej POLSKOSCI, niż Ty gamoniu.

          Chociaż z tym szczekaniem to jakbyś był z Oruni bo u nas w mieście ludzie to nazywają mówieniem...

          • 14 7

          • mieszkasz w centrum Wrzeszcza (7)

            a przyjechałeś skąd?
            Ja kupiłem mieszkanie w bloku, w którym 80% to właśnie słoiki z Mław, Bartoszyc, Słupska i innych wichur... Obecnie pusto na osiedlu, bo słoiki pojechały na święta do mam po pierogi.

            • 6 6

            • A ja pochodzę z" okolicy szlacheckiej" ziemi łomżyńskiej. I jestem z tego dumny. Może i mój dziad krowy pasał, ale szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. A pasał, bo prarobki pouciekały do miasta.

              • 1 1

            • jeżel uważasz, że ktoś jadąc do rodziny staje się słoikiem (3)

              to nie mamy o czym gadać. Zresztą - oryginalni Gdańszczanie to byli tu ostatnio przed ruskim "wyzwoleniem". Twój dziadek gdzie gęsi pasał?

              • 8 3

              • (2)

                pasał te gęsi razem z twoją babcią w Krużewnikach, a twój dziadek obgryzał ze złości paznokcie od nóg widząc to. Pasuje ci słoiku?

                • 2 5

              • najbardziej ty mi nie pasujesz "antysłoiku" i twoja gęba. Tak nieładnie wygląda... Nauczyłby cię kto kultury, ale chyba batogiem.

                • 0 3

              • daj sobie na luz cebulaku

                • 2 0

            • (1)

              GDN Siedlce - u mnie na osiedlu to samo. Parkingi puste, czereśniaki wyjechały do swoich rodzinnych wioch sprawdzić, czy krowa u ojca w oborze ludzkim głosem przemówi. U mnie zaraza z kujawsko-pomorskiego się zalęgła

              • 4 3

              • pozostaje sie cieszyc że nie ma GLE i GWE albo GPU w pobliżu bo by istna oranżeria była...

                • 2 1

        • hahaha

          kolejny frajer leczący kompleksy kosztem innych ;)

          • 15 5

    • NLI, CWS, NEB i inni (2)

      jeżdżą na ubezpieczeniu rodziców. To fajni, normalni ludzie, których życie rzuciło daleko od domu...Wierzcie mi, chcieliby mieszkać tam gdzie chcą ale mieszkają tam gdzie muszą. Wielu z nich jeszcze nie dorosło do emigracji bo starzy rodzice..., siostra w zagrożonej ciąży itp., itd...Ot takie buraki (fajne) wyrwane z domu z korzeniami...
      A my, tutejsi, rodzice na Przymorzu a my prawie w Kowalach (gmina Kolbudy żeby nie było) w czy jesteśmy lepsi???

      • 1 3

      • ?

        Co to za rejestracje NLI? CWS? Zobacz dokładnie a potem pisz.

        • 1 0

      • ?

        Co to za rejestracje NLI? CWS? Zobacz dokładnie a potem pisz.

        • 1 0

    • i jeszcze dodatkowy podatek

      za buty pozostawiane przed drzwiami

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

W meczu otwierającym rozgrywki EURO 2012 na PGE ARENIE w Gdańsku zmierzyły się drużyny: