• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Przemytnicy, szaleńcy i spadający na głowę sufit

Jarosław Kus
24 listopada 2023, godz. 15:00 
Opinie (10)
Najnowszy artykuł na ten temat Wierny pies uratował życie dwojga gdynian

Dobiegający końca listopad roku 1938 na Wybrzeżu wygląda wypisz-wymaluj jak tegoroczny: "jesienna pogoda, deszcze, wilgoć w powietrzu, zimno". A to przecież nic dobrego, bo "jesienna wilgoć sprzyja cierpieniom."



Na szczęście, choć pogoda ponura, nie dochodzi do żadnych gwałtownych i niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych. Wprawdzie z Gdańska donoszą, że "zniszczyła rzekomo trąba powietrzna parkan drewniany ogradzający żydowskie boisko sportowe przy ul. Adolfa Hitlera w Oliwie"...

... ale to nie wybryk pogody, a kolejny skutek "ustawy dla ochrony krwi niemieckiej i honoru niemieckiego"...

Również i w Gdyni podejmowane są działania mające na celu ochronę, na szczęście nie rasy, a jedynie mowy polskiej. Ich efektem jest rozpoczęta właśnie "akcja przeciw zanieczyszczaniu i szpeceniu języka, niezgodnymi z ogólnymi zasadami słowotwórstwa, nazwami przedsiębiorstw handlowych i przemysłowych".

Jak grzyby po deszczu pojawiają się różne: "Jelitopole, Śliwkopole i Polbujdy" (a także Złodziejopole i Pieprzokradopole..."), można więc dojść do wniosku, że na zmiany jest już za późno.

Na szczęście jednak, choć "trudno usunąć odrażające nazwy firm od dawna już istniejących, to przynajmniej można zapobiec powstaniu wyrazów nowych, rażących, wrażliwsze na piękno mowy ucho Polaka."

Lecz dbałość o piękno ojczystej mowy, to niejedyna rzecz zaprzątająca gdyńskie głowy, które - gdy za oknami słota - kierują wzroku ku letnim miesiącom. Wszak minione lato było dla gdynian ze wszech miar udane, "nad morzem przebywało przeszło 12.000 osób w obozach."

Ale choć liczby robią wrażenie, wciąż wiele jest do poprawy. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że jeśli "akcja ta nie jest należycie skoordynowana", wprowadza znaczący "chaos i nieporządek do normalnego życia gości kąpieliskowych, podczas sezonów letnich."

I ten właśnie chaos "należałoby w przyszłym sezonie jakoś uporządkować" i "zaprowadzić jakiś ład w kąpieliskach, który gwarantował by przyjezdnym konieczne warunki kuracji, z drugiej zaś strony, mógłby przyczynić się do rozładowania braku mieszkań w sezonie w nadmorskich kąpieliskach."

Z myślą nie tylko o letnikach myślą też gdynianie o kolejnych inwestycjach. Powstają więc nie tylko nowe kina ("w najbliższym czasie w Gdyni powstanie nowe kino przy ul. Świętojańskiej")...


Historia przedwojennych gdyńskich kin Historia przedwojennych gdyńskich kin
... lecz przede wszystkim nowe drogi. Lada dzień "otwarty zostanie ruch na nowej drodze objazdowej do Oksywia przy kanale Przemysłowym" - niestety "jednocześnie zamknięty zostanie ruch na odcinku drogi okrężnej od wiaduktu Nr. 2 do torów kolejowych przy Pagedzie". Jak wyjaśniają drogowcy, "powyższa zmiana trasy dróg kołowych ma na celu umożliwienie budowy kanału Przemysłowego".

Trwa też modernizacja innej gdyńskiej ulicy: już "na wiosnę 1938 r. Komisariat Rządu przystąpił do dalszej rozbudowy drogi Gdynia - Orłowo na przestrzeni przeszło 2 km". Już dwa lata wcześniej "przystąpiono do budowy chodnika dla pieszych oraz ścieżki dla rowerzystów" - warto dodać, że "usunięcie rowerzystów i pieszych z tej ruchliwej arterii komunikacyjnej przyczyniło się do tego, że ilość nieszczęśliwych wypadków zmniejszyła się".

Jesienią nadchodzi więc czas, by pomyśleć też "o budowie drugiej jezdni", która jeszcze bardziej upłynni ruch i która "obsadzona będzie drzewami na wiosnę". Ta budowa to "jedna z największych inwestycji drogowych w Gdyni w ciągu ostatnich lat.."

Nowa droga ucieszy zapewne nie tylko mieszkańców Gdyni oraz letników. Skorzystają z niej też sanitariusze, transportujący pacjentów do zakładu psychiatrycznego w Kocborowie...

...a także przemytnicy.

Nie od dziś jednak wiadomo, że "nie warto trudzić się przemytem", o czym ma okazję przekonać się pewien "prokurent firmy "Pantarei"", który "udawał się na trap "Piłsudskiego" (...) "ominąwszy kontrolę celną". Tak się jednak składa, że "przy rewizji osobistej znaleziono pewną ilość dolarów oraz złotych, które zostały skonfiskowane." Może niedoszły przemytnik liczył na to, że "późnym wieczorem" wejdzie na pokład niezauważony...

Tymczasem zaproszenie na pokazy "gotowania elektrycznością", wystosowane przez Miejskie Zakłady Elektrotechniczne do "każdej pani domu", w czasie których będzie okazja do wypieku "pierników-ciastek na święta Bożego Narodzenia", przypominają, że do Bożego Narodzenia został już niecały miesiąc.

Lecz zanim nadejdą Święta, do Gdyni zawita Mikołaj: "Miejski Komitet Pomocy Dzieciom i Młodzieży otrzymał już zawiadomienia od Św. Mikołaja, że ma on zamiar odwiedzić grzeczne dzieci gdyńskie dn. 6 grudnia br."

Ale gdynianie myślą o najmłodszych nie tylko przy okazji św. Mikołaja, dowodem czego "gruntowny remont placu gier sportowych nr 1 przy figurze św. Jana, na gruncie oddanym w r. 1936 do użytku Miejskiego Komitetu przez p. Bolesława Nowackiego".

Jako że "plac ten cieszy się od dwóch lat b. dużą frekwencją młodzieży", "w ostatnim czasie był mocno zniszczony". By temu zaradzić "przeprowadzono remont tego placu oraz urządzono specjalny zakątek dla dzieci zupełnie małych."

Trudno jednak nie zgodzić się z twierdzeniem, że najlepszy prezent dla każdego dziecka, to dom, w którym na głowę nie spada mu sufit...



Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 265 z 22 listopada 1938 r., nr 266 z 23 listopada 1938 r. i nr 267 z 24 listopada 1938 r., "Dziennik Bydgoski" nr 267 z 22 listopada 1938 r., nr 268 z 23 listopada 1938 r. i nr 269 z 24 listopada 1938 r. oraz "Ilustracja Polska" nr 48 z 27 listopada 1938 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (10) 1 zablokowana

  • To w końcu my, Polacy, byliśmy przez zachodnich tzw. sąsiadów klasyfikowani jako Aryjczycy, czy też nie? (1)

    Bo w różnych polskich źródłach panuje na ten temat dziwne milczenie. /No, w Gdyni byli to akurat sąsiedzi ze wschodu, taki szczegół osobliwy.

    • 4 3

    • Malarz klasyfikował jako "Aryjczyków" tych, których potrzebował

      • 4 0

  • Aryjczykami nie mogli być (1)

    Żydzi ze swoimi lichwiarskim pożyczkami na Krs 175% i nie zmieniło się to na przestrzeni wieków.
    Ukraińcy - ludzie pogranicza bez honoru proszący innych o pomoc a gdy osiągną swój cel to oplują i uciekają. Ale nie powiem być może ludobójcze plemię banderowców przypadłoby Hitlerowi do gustu.
    Rosjanie ze swoją czerwoną armią, która okradała poległych jeszcze ciepłych żołnierzy wrogich wojsk ale ich się szanowało z uwagi na waleczność i odwagę.

    • 12 10

    • Przypominam o korzeniach prezesa w Odessie

      :)

      • 4 1

  • (4)

    Tak naprawdę każdy się myli. Ci co mówili do Jezusa, że są żydami ale nigdy nie byli w niewoli to potomkowie Ezawa. Czyli tak naprawdę te większość stronnictw żydowskich to oszuści. Ci prawdziwi to nie wiadomo gdzie poszli bo zostali rozproszeni jak prawie całe królestwo przepadło. W niemieckiej czystej krwi może być tyle co u nas. Hitler kompletnie się pomylił a nawet u nas więcej bo nasza historia jest bardzo podobna do historii Biblijnego Izraela i identycznego Stwórca postępował z nami. Powinniśmy być dumni, że jesteśmy Polakami i z naszego kraju, mimo tego wszystkiego co z nim zrobili i robią. Bądźmy dumni i odważni !

    • 5 1

    • To fakt, Jezus był Polakiem. (2)

      A Syjonistów w rządzie pełno.
      Nawet koalicjantoszukacz

      • 1 0

      • (1)

        Jeśli pójdziesz po sznurku twoich rodziców i ich rodziców itd To dojdziesz, że wszyscy pochodzą od jednej pary. Nie od od małpy bo małpy rodzą małpy a kobiety Panów albo Panie. Więc mógłby być jak najbardziej

        • 1 1

        • Aaa, interesujące

          Ta para miała 2 synów.
          Naprawdę chcesz o tym porozmawiać?

          Józef nie zrobił ale wychował jak swoje

          • 2 0

    • Chętnie będę dumna tylko

      tak do końca nie wiem z czym identyfikować polskość bo przecież:
      -Litwo ojczyzno moja...to nie
      - pierogi ruskie...też nie
      - barszcz po ukraiński... :(
      - mur pruski... :(
      - miłość francuska... :(
      Sprzedawcza szlachta w czapach przyozdobionych piórami bażantów zdaje się była typowo polska, chaty wiejskie, święta w obrządku kościelnym i niezłomni...i to już lepiej się kojarzy.

      • 0 0

  • Nie do wiary, nie do wiary. Zyd mial zloto i dolary. A kto mial miec? Polski ciec?

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

III Gdański Marsz Żołnierzy Wyklętych (3 opinie)

(3 opinie)
parada

XI Gdyński Marsz Żołnierzy Wyklętych (2 opinie)

(2 opinie)
parada

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak nazywał się gdański drukarz, wydawca XVII-wiecznej Biblii Gdańskiej?

 

Najczęściej czytane