wiadomości

Policyjne osiedle międzywojennego Gdańska

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat Prosty krawiec z darem powitań
Jeden z domów ("bliźniaków") dawnego Schuposiedlung, przy ul. Ludwika Zamenhofa.
Jeden z domów ("bliźniaków") dawnego Schuposiedlung, przy ul. Ludwika Zamenhofa. fot. Jan Daniluk/trojmiasto.pl

W pierwszej dekadzie istnienia Wolnego Miasta Gdańska (1920-1939), zbudowano wiele nowych osiedli mieszkaniowych. Całe zespoły nowych domów powstały na terenie współczesnego Dolnego Wrzeszcza, na Siedlcach oraz na granicy Strzyży Górnej i VII Dworu. W tym ostatnim rejonie powstało osiedle szczególne, bowiem przeznaczone przede wszystkim dla gdańskich policjantów i przez nich sfinansowane.



Kiedy w lutym 1920 r. ostatnie oddziały wojska pruskiego opuściły Gdańsk, pozostawione przez nie koszary zaczęły pełnić różne funkcje. Po przejściowym okresie, kiedy stacjonowali w nich żołnierze Ententy, były one najczęściej wykorzystywane jako mieszkania oraz siedziby urzędów i prywatnych przedsiębiorstw.

Największy w Gdańsku kompleks koszarowy w Strzyży Górnej zobacz na mapie Gdańska był wykorzystywany przez państwową policję Wolnego Miasta Gdańska, czyli Schutzpolizei (powstała formalnie w 1921 r. z przekształcenia Sicherheitswehr). Jedną z konsekwencji uczynienia z byłych koszar słynnej Brygady Przybocznej Huzarów i 17. Batalionu Taborów głównej bazy Schutzpolizei było powstanie w bezpośrednim sąsiedztwie nowego osiedla mieszkaniowego, zwanego powszechnie policyjnym (Schuposiedlung).

Jak powstawało osiedle

Stowarzyszenie Funkcjonariuszy Policji Ochronnej (Vereinigung der Schutzpolizeibeamten) już w latach 1921-1922 doprowadziło do kupienia terenu pod przyszłą inwestycję. Z powodu jednak szalejącej inflacji plany wymagały pewnej korekty i dopiero wiosną 1924 r. ruszyły prace budowlane.

Równocześnie ruszył specjalny program oszczędnościowy dla partycypujących w projekcie policjantów. Każdy był zobligowany do przesyłania na fundusz z góry ustalonej sumy, uzależnionej od stopnia policyjnego. Założono ponadto (w dosłownym tłumaczeniu) Urzędniczą Spółdzielnię Małego Osadnictwa, która miała inwestycję zrealizować.

Widok na zabudowę szeregową ul. Mieczysława Karłowicza w kierunku wzgórz oliwskich (ze skrzyżowania z ul. Ludwika Zamenhofa).
Widok na zabudowę szeregową ul. Mieczysława Karłowicza w kierunku wzgórz oliwskich (ze skrzyżowania z ul. Ludwika Zamenhofa). fot. Jan Daniluk/trojmiasto.pl
Pierwsze 20 domów w linii Hohenfriedbergerweg, czyli współczesnej ul. Karola Szymanowskiego zobacz na mapie Gdańska udało się doprowadzić do stanu surowego jeszcze pod koniec 1924 r.

W 1925 r. oddano do użytku nie tylko kolejne 26 domów w zabudowie szeregowej i sześć w bliźniaczej, ale też sfinansowano niezbędne prace ziemne i wytyczono dwie nowe ulice: Roßbachweg (dziś fragment ul. Ludwika Zamenhofa zobacz na mapie Gdańska) i Kesseldorfweg (ul. Władysława Żeleńskiego zobacz na mapie Gdańska).

Domy szeregowe przy ul. Władysława Żeleńskiego.
Domy szeregowe przy ul. Władysława Żeleńskiego. fot. Jan Daniluk/trojmiasto.pl
Rok później ukończono kolejne 12 domów w zabudowie szeregowej i tym samym zakończono pierwszy etap całego projektu Schuposiedlung. Po zaciągnięciu pożyczki kontynuowano inwestycję. Jeszcze w 1926 r. ukończono 16 domów szeregowych, w 1927 r. - kolejne 26, a w 1928 r. - 15, a także trzy "bliźniaki".

Kolejna faza budowy osiedla znalazła finał w 1929 r. wraz oddaniem do użytku 10 ostatnich domów w zabudowie szeregowej. Łącznie całe osiedle z końcem dekady liczyło 133 domów (211 mieszkań) i było zamieszkiwane przez 256 gdańskich rodzin.

Jak mieszkali policjanci

Schuposiedlung zaprojektował architekt Erwin Lentz. Do budynków mieszkalnych, podobnie jak do większości innych założeń urbanistycznych powstałych w Gdańsku w okresie międzywojennym, przylegały ogrody, pomiędzy którymi poprowadzono wąskie, prostopadłe do Huberstusburger Allee (ul. Bernarda Chrzanowskiego zobacz na mapie Gdańska) i Roßbachweg, przejścia.

Mniej więcej w tym samym czasie (tj. w 1923 r. lub 1924 r.) wytyczono i zaczęto rozbudowywać zresztą także znajdują się po drugiej stronie Roßbachweg, rozgałęzioną w kształt przypominający literę "Y" Torgauer Weg (ul. Mieczysława Karłowicza zobacz na mapie Gdańska), a także Zorndorfer Weg (ul. Stefana Kisielewskiego zobacz na mapie Gdańska). Przy nich powstały jednak przede wszystkim "bliźniaki". Projektantem tego nowego założenia był architekt Karl Jacksch.

Jedne z pierwszych domów powstałych w ramach Schuposiedlung - przy ul. Karola Szymanowskiego.
Jedne z pierwszych domów powstałych w ramach Schuposiedlung - przy ul. Karola Szymanowskiego. fot. Jan Daniluk/trojmiasto.pl
Na marginesie warto zauważyć, że właśnie w związku z powstawaniem nowych budynków, jeszcze w połowie lat 20. rozpoczęto starania, by erygować w tym rejonie nową parafię ewangelicką, co ostatecznie udało się dokonać w 1929 r. (jednak dopiero w 1938 r. oddano do użytku świątynię z prawdziwego zdarzenia).

"Resortowa" dzielnica

W latach 30. policjanci i ich rodziny stanowili zdecydowaną większość mieszkańców na Hohenfriedbergweg, Kesseldorfweg oraz Roßbachweg. Strzyża Górna stała się tym samym najbardziej "resortową" dzielnicą międzywojennego Gdańska, gdzie nie tylko pracowali i żyli policjanci, ale także zameldowani byli celnicy, strażnicy więzienni, zawodowi strażacy czy inni urzędnicy administracji Wolnego Miasta Gdańska.

Na marginesie warto zresztą zauważyć, że wszystkie nowowytyczone ulice okolic opisywanego zespołu koszarowego zyskały w latach 20. - rzecz jasna, nieprzypadkowo - nazwy bezpośrednio nawiązujące do historii słynnych "Czarnych Huzarów".

Dziś dawne Schuposiedlung, mimo niekiedy daleko idących skutków współczesnych nam remontów budynków, można jeszcze stosunkowo łatwo rozpoznać po charakterystycznych "schodkowych" zwieńczeniach domów powstałych dawniej dla gdańskich policjantów.

Opinie (29) 1 zablokowana

  • (2)

    Rewelacyjny artykuł, dziękuję. Przy okazji chciałbym zapytać, czy ktoś posiada jakieś informacje na temat drewnianych domów przy ulicy Kisielewskiego (5,6 oraz 7)? Jestem bardzo ciekawy ich historii.

    • 51 5

    • Drewniane domy (1)

      Hej, owe domki o ktore pytasz byly budowane dla specjalnie zasluzonych mundurowych. Musialy sie czyms wyrozniac, a ten rodzaj drewna byl wowczas uwazany za bardzo prestizowy. Co wiecej, nowi nabywcy byli zobligowani podpisac klauzule poufnosci, gdyz w piwnicach zbieraly sie narady oficerow najwyzszej rangi. Obecnie domki sluza jako siedziby roznych firm w tym m.in. tych oszustow z za10gr.pl. Pozdrawiam

      • 13 0

      • Bzdury.

        • 0 5

  • (3)

    To co wyprawiaja obecni wlasciciele przy remontach budynkow to jest zwykle barbarzynstwo.

    • 60 8

    • (1)

      To wyremontu sypiacy sie dom z 1924 w 2015 za swoja wyplate. Powidzenia!

      • 5 4

      • ja mieszkam w domu z 1905 i jakos mozna

        • 5 0

    • To znaczy co robią ja jestem jednym z właścicieli...
      Jak narazić wydałem w remont domu około 300 tys. pln, a końca nie widać....

      • 3 3

  • A dziś ... (7)

    Szkoda ze dziś policjanci i inni mundurowi czy urzędnicy nie mogą liczyć na taką pomoc.

    • 22 46

    • ale jaka pomoc?

      Przecież sami uzbierali te pieniądze :)

      • 17 2

    • A niby dlaczego mieliby liczyć ?

      Dlaczego mają żyć kosztem innych ?

      Jak im coś nie odpowiada to mogą wybrać inny zawód.

      A w myśl byłego prezydenta wyjechać za granicę lub wziąć kredyt

      • 21 2

    • (1)

      Widać jesteś z tej branży.. ja nie i państwo ma mnie w d.... choć płacę duże podatki od 15 lat.
      Obiektywnie to większość mundurowych to przeciętne przypadki liczące na życie na cudzy koszt.

      • 9 1

      • Ty natomiast jesteś przypadkiem

        nadzwyczajnym. Kwalifikujesz się w związku z tym na pensjonariusza zakładu na ul. Srebrniki.

        • 0 5

    • aby być mundurowym, trzeba najpierw mieć skłonności psychopatyczne
      dlatego państwo powinno owszem im pomagać ale leczyć się
      jednak obecne państwo opresyjne korzysta z tego

      • 8 2

    • Pomoc????

      Jaka pomoc pracujesz zarabiasz kupujesz a jak ci malo to zmienisz prace albo walisz nadgodziny. A nie ubiore mundurek i wszystko mi sie nalezy nie ma Tak dobrze praca jak kazda inna.
      Czasy zomo i ormo sie skonczyly na szczescie

      • 3 0

    • a ty czytać nie umiesz?

      przecież napisano: " przeznaczone przede wszystkim dla gdańskich policjantów i przez nich sfinansowane"

      • 1 0

  • garnizonowe pruskie miasto Gdansk (2)

    Osiedla albo dla wojska albo policji albo robotnicze kolonie...
    Oj nie bylo to klimatyczne miasto wtedy.
    Wlasciwie normalne miasto ze sklepami, mieszkaniami dla sredniej klasy, drogami itp. powstaje dopiero teraz...mamy niepowtarzalna szanse je tworzyc

    • 18 20

    • Przestań gdakac, budowano to co na dany czas było na fali, teraz jest konsumpcjonizm i rosną nam galerie na każdym rogu. Po tym już będzie koniec cywilizacji,ziemia nie wydoli

      • 18 2

    • stary patrzysz przez pryzmat XX wieku...

      A miasto ma 1000 lat

      • 5 2

  • MO

    Gestapo

    • 15 13

  • Reymonta to też UBecja. Pamiętam czarną wołgę jeszcze w latach 80.

    • 16 7

  • artykuł fajny

    nie wiedziałem :)

    Ale Panie Janie...
    "Na marginesie warto zauważyć,"
    "Na marginesie warto zresztą zauważyć,"
    doktorant UG? Panie Janie , Panie Janie, niech pan się obudzi... bim bam bom

    • 15 8

  • Strzyża - ciekawa nieznana historia

    Ciekawa, nieznana historia Strzyży.

    • 15 1

  • (1)

    A potem przyszli przesiedleńcy ze Wschodu i zmasakrowali te budynki samowolami budowlanymi, pastelowymi kolorkami, odnawianiem połowy elewacji (bo przecież muszę mieć inaczej niż sąsiad), itd.

    • 34 10

    • Trzeba było oddać wszystko milicjantom i UB i robić remonty na koszt państwa. Była by dziś jedna wielka rudera.

      • 1 1

  • To podobnie jak Bzowa, Bydgoska

    i Czerwony Dwór rejonem zamieszkiwania urzędników z Urzędu Wojewódzkiego i Miejskiego, a plomby przy Hallera i Ostroroga - trepów.

    • 7 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1609 Zmarł Bartłomiej Keckerman opis Profesor Gdańskiego Gimnazjum, filozof, matematyk, autor prac z zakresu fizyki i nawigacji, dr Bartłomiej Keckerman w wieku 38 lat zmarł w Gdańsku.

Sprawdź się

Do jakiego zakonu nigdy nie należała Gdynia?