• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Bitwa o Szaniec Letni 6 maja 1734

Krzysztof Kucharski
23 czerwca 2022, godz. 17:00 
Opinie (25)
Szaniec Letni (oznaczony literą C) na północnym cyplu wyspy Ostrów, między Wisłą a Bossmanslake (Łachą Bosmańską). Po lewej (litera A) komendant fortu kapitan Wilhelm Fischer, po prawej (litera B) jego zastępca porucznik Runger, przed szańcem (litera D) gdański prom artyleryjski, uszkodzony w początkowej fazie walki. Szaniec Letni (oznaczony literą C) na północnym cyplu wyspy Ostrów, między Wisłą a Bossmanslake (Łachą Bosmańską). Po lewej (litera A) komendant fortu kapitan Wilhelm Fischer, po prawej (litera B) jego zastępca porucznik Runger, przed szańcem (litera D) gdański prom artyleryjski, uszkodzony w początkowej fazie walki.

Podczas oblężenia Gdańska w 1734 roku, obrońcy stoczyli z wojskami rosyjskimi i saskimi szereg starć i potyczek. Jedna z nich, o Szaniec Letni, mogła być przełomem i zwiastować szybki upadek miasta. Tak się jednak nie stało.



W nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1733 roku zmarł król Polski August II Mocny. 12 września tego samego roku polska szlachta wybrała Stanisława Leszczyńskiego królem Polski. Z tym wyborem nie zgodzili się Rosjanie i Sasi, który rozpoczęli zbrojną interwencję, w celu osadzeniu na polskim tronie swojego kandydata - Augusta III Wettina.

Wybuchła wojna, w której Gdańsk opowiedział się po stronie Stanisława Leszczyńskiego.

Oblężenie Gdańska przez wojska rosyjskie i saskie w 1734 r.



Podczas oblężenia napastnicy starali się przechwycić kluczowe punkty oporu oraz podejścia pod newralgiczne miejsca miejskich fortyfikacji.

W marcu udało się im szturmem zdobyć Orunię i Stare Szkoty. Okupili to zwycięstwo wysokimi stratami, wynoszącymi od 800 do nawet 1500 rannych i zabitych. Oddziały gdańskie i gwardia królewska straciły zaledwie około 200 ludzi.

Ostrzał artyleryjski Gdańska od strony zachodniej. Fragment mapy przedstawiającej oblężenie miasta w 1734. Ostrzał artyleryjski Gdańska od strony zachodniej. Fragment mapy przedstawiającej oblężenie miasta w 1734.
Łatwiejszym łupem okazała się stara twierdza, Gdańska Głowa, położona pomiędzy ramionami Wisły Leniwki i Szkarpawy

Rosjanie zdawali sobie sprawę, że drogą morską może przyjść pomoc dla bronionego przez gdańszczan króla Stanisława Leszczyńskiego. Pomoc tę miał przysłać zięć polskiego władcy, król Francji Ludwik XV. Wojska francuskie lądować miały gdzieś w okolicy twierdzy Wisłoujście i następnie zostać przetransportowane barkami do Gdańska.

Szaniec Letni - kluczowy punkt między miastem i Twierdzą Wisłoujście



Nad bezpieczeństwem tej drogi wodnej czuwał Szaniec Letni (Sommer-Schanze). Na współczesnej mapie miasta trudno wskazać jego lokalizację. Teren ten zmienił się diametralnie i obecnie ma wygląd stricte industrialny. Szaniec znajdował się na cyplu wyspy OstrówMapka (Holm) położonym blisko Wisłoujścia. Przejęcie go przez wojska moskiewskie odcięłoby miasto od twierdzy i co za tym idzie - od morza.

Sytuacja wokół Szańca Letniego 6 maja 1734 r. Sytuacja wokół Szańca Letniego 6 maja 1734 r.
Gdańszczanie doskonale zdawali sobie z tego sprawę i starali się szaniec dobrze zaopatrzyć. Znajdowały się w nim trzy żelazne działa i moździerz. Wybudowano też blokhauz i magazyn amunicji, całość osłaniał wał i gęste palisady.

Z trzech stron otaczała go woda. Od północy i zachodu wody Wisły, od wschodu kanał Bosmańska Łacha (dziś w tym miejscu znajduje się Kanał Kaszubski).

Szaniec Letni - przygotowania do obrony



Dowództwo otrzymał kapitan Leland, który miał pod sobą od 130 do 250 żołnierzy (te liczby zmieniały się podczas całego oblężenia).

28 marca Rosjanie siłą 2000 żołnierzy opanowali wyspę Ostrów. Podchodząc pod Szaniec Letni, zajęli również rejon gospodarstwa Wielki Holender, leżącego niedaleko szańca za Łachą Bosmańską.

Do kapitana Lelanda skierowano pismo, w którym proszono o uznanie Augusta III jako prawowitego króla Polski. Dowodzący Szańcem odpowiedział, że nie interesuje go kto jest królem Polski, ale ma zadanie powierzone od magistratu i miasta Gdańska utrzymać dla nich szaniec i bronić go do ostatniej kropli krwi.

Wiadomo więc było, że nie obędzie się bez walki.

Pierwsze starcia o Szaniec Letni



Wielkim wysiłkiem żołnierzy i w bardzo trudnych warunkach (bagno i gdański ostrzał z szańca i Wisłoujścia), Rosjanie zbudowali przeprawę przez Łachę Bosmańską i podjęli atak na szaniec. W krytycznym momencie walki, gdy obrońcom kończyła się amunicja, na pomoc przyszła barka z zaopatrzeniem przysłana z Wisłoujścia (obsługiwało ją 20 żołnierzy). W tym samym czasie gdańscy sznapchani (ochotnicza formacja wolnych strzelców) podpalili Wielkiego Holendra na ich tyłach i uprowadzili konie. Agresorzy zagrożeni z dwóch stron wycofali się.

Oficerowie dowodzący obroną Szańca Letniego na początku maja 1734 r. Oficerowie dowodzący obroną Szańca Letniego na początku maja 1734 r.
Gdańszczanie wzmocnili obronę szańca ustawiając na Wiśle uzbrojoną w armaty barkę, przygotowano również fregatę, która miała wspierać obrońców od strony miasta. Jak widać kapitan Leland i jego żołnierze spisali się znakomicie. Niestety dowódca zachorował i był w tak kiepskim stanie, że 2 maja musiał go zmienić na stanowisku kapitan Wilhelm Fischer, a jego zastępcą został porucznik Karl Friedrich Runger.

W nocy z 2 na 3 maja Rosjanie usypali stanowisko dla swoich armat naprzeciwko fortyfikacji gdańskiego szańca (na lewym brzegu Wisły). 4 maja umieścili na nim trzy ciężkie działa. Rozpoczęli ostrzał, podczas którego udało im się uszkodzić gdański uzbrojony prom. W celu naprawy odesłano go do Wisłoujścia.

Gdańscy żołnierze na uzbrojonym promie, zapewniającym łączność z Szańcem Letnim. Gdańscy żołnierze na uzbrojonym promie, zapewniającym łączność z Szańcem Letnim.
Pod ciągłym ogniem destrukcji uległa duża część fortyfikacji. Fischer odmówił jednak złożenia kapitulacji. Bezpośredni szturm Rosjanie zaplanowali na noc z 6 na 7 maja. Dowodzić miał oberst Leslie, który dysponował jednym oficerem sztabowym, czterema kapitanami, 12 starszymi oficerami, 450 szeregowcami, 100 grenadierami ochotnikami i 50 kozakami. Każdy grenadier otrzymał cztery granaty, którymi miał obrzucić obrońców. Na pozycje 150 gdańszczan miało spaść więc 400 granatów.

Rosjan podzielono na kilka grup, które miały zaatakować szaniec z wszystkich stron. W grupie szturmowej, której celem było opanowanie wejścia do fortyfikacji dowodzonej przez kapitana Koniga, było dwóch oficerów z 25 grenadierami i 30 muszkieterami niosącymi siekiery.

Nocny szturm na Szaniec Letni. Rejterada gdańskich dowódców



Ruszono o godz. 23. Krótko przed rosyjskim atakiem do Szańca Letniego przypłynęły z Wisłoujścia dwie łodzie z workami z piaskiem i kozłami hiszpańskimi. Atak zaczął się, gdy gdańscy żołnierze zajęli się ich rozładunkiem. Rosjanie podeszli bezszelestnie i gdańszczanie zdążyli oddać tylko kilka strzałów.

Korzystając z zamieszania kapitan Fischer wraz z kilkoma żołnierzami wsiadł na jedną z łodzi i odpłynął do Wisłoujścia pozostawiając załogę samą sobie. O tym, że nie była to decyzja chwili może świadczyć fakt, że nieco wcześniej wyekspediował do twierdzy swoje rzeczy osobiste, w tym meble. W systemie obronnym powstał chaos. Runger, zastępca Fischera, widząc, że ten uciekł, również opuścił drugą łodzią stanowisko i odpłynął do Szańca Zachodniego.

Rosjanie bardzo szybko pokonali palisady i doszło do bezpardonowej walki wręcz. W ciemnościach panowało zamieszanie tak wielkie, że często mylono wroga ze swoim. Chaos spotęgowała eksplozja składu amunicji, nie wiadomo czy wysadzonego przez któregoś z obrońców, czy Rosjan.

O tym jak zacięta była walka świadczą straty obrońców. Ze 150 ludzi 108 zostało zabitych, 30 dostało się do niewoli (w tym aż 29 rannych), pozostali uciekli z Fischerem i Rungerem.

Wzięci do niewoli gdańszczanie ocaleli cudem, rosyjscy żołnierze chcieli ich dobić, życie ocalił im jeden z carskich oficerów. Zostali jednak ograbieni, nie tylko z rzeczy osobistych ale i z mundurów. Rosjanie mieli zaledwie 29 rannych. Fischera postawiono później w Gdańsku pod sąd wojenny za opuszczenie stanowiska.

Graficzna pamiątka z miejsca bitwy o Szaniec Letni



Co ciekawe zachowało się przedstawienie samego szańca i jego nieszczęsnych dowódców. To fragment ilustracji ukazującej fortyfikacje Szańca Letniego na wyspie Holm. Jako element dodatkowy wykonano rysunek promu, który kursował jako połączenie komunikacyjne z Twierdzą Wisłoujście. Widzimy na nim cztery osoby obsługi (być może to muszkieterzy), symbolicznie narysowane trzy działa na burcie i chyba najciekawsze pięć stojących postaci.

Ubrane w długie mundury, trzy z karabinami na ramieniu, dwie prawdopodobnie z podoficerską bronią drzewcową. Można zauważyć symbolicznie zaznaczone szpady lub pałasze. Na głowach specyficzne nakrycia głowy, które przywodzą na myśl dość wczesne czapki grenadierskie. Mamy więc tu najprawdopodobniej gdańskich grenadierów z 1734 roku.

Wygrana bitwa uśpiła czujność napastników



Głównodowodzący wojskami rosyjskimi Graf von Münnich mógł być zadowolony. Przejął kontrolę nad drogą wodną pomiędzy miastem i Wisłoujściem. Nabrał też przekonania, że nocny szturm to dobra metoda walki z gdańszczanami, którzy najwyraźniej nie potrafią mu sprostać.

Münnich obawiał się jednak nadal nadejścia francuskiej odsieczy. Wiedział, ze francuska eskadra jest już na Bałtyku. Chciał zakończyć oblężenie zanim będzie musiał walczyć na dwa fronty.

Na spotkaniu sztabu wydał rozkaz do przygotowania ostatecznego szturmu na miasto. Jako najdogodniejsze miejsce uznano fortyfikacje Góry Gradowej. Jak się później okazało, Münnich tym razem mocno się przeliczył, a jego żołnierze mieli za to zapłacić wysoką cenę.

Bitwa o Górę Gradową. Hagelsberg 1734. Gdańska gra o tron



Sztandar pamiątką po przegranej bitwie



Warto również wspomnieć o zabytku, który dotrwał do dziś i prawdopodobnie był świadkiem bitwy o Szaniec Letni.

Bitwa ta była jedynym starciem podczas oblężenia roku 1734, kiedy to gdańszczanie nie uratowali swoich sztandarów. W okresie międzywojennym Polska odzyskała z ZSRR gdańską chorągiew. Znaleziono ją w Sankt Petersburgu, gdzie była przechowywana jako łup wojenny. Obecnie znajduje się w Krakowie, choć kilka lat temu, po 300 latach, na kilka miesięcy powróciła do Gdańska na wystawę w Muzeum Gdańska. Została wtedy wykonana jej dokumentacja i panie ze Stowarzyszenia Garnizon Gdańsk wykonały jej replikę. Prace trwały dwa lata, jedwab był zszywany ręcznie, podobnie wykonano hafty. Premiera repliki miała miejsce 11 listopada 2019 roku.


Bibliografia

  1. Accurate Nachricht von der Russisch und Sächsischen Belager und Bombardirung Der Stadt Dantzig, 1735
  2. Historia Gdańska, tom III, Gdańsk 1993
  3. Alt und Neue Polnisch-Preussische Chronica, 1762


Ilustracje pochodzą ze zbiorów Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Elbląskiej Biblioteki Cyfrowej I portalu Polona.

 

O autorze

autor

Krzysztof Kucharski

animator kultury i edukator w Muzeum Gdańska, rekonstruktor, prezes stowarzyszenia Garnizon Gdańsk

Opinie wybrane


wszystkie opinie (25)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile zabytkowych zegarów słonecznych znajduje się w Gdańsku?