Życie wraca do 300-letnich organów

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat Z kamerą w gdyńskim centrum monitoringu wizyjnego
Odbudowa zabytkowych organów znalezionych na terenie kościoła św. Trójcy w Gdańsku
Odbudowa zabytkowych organów znalezionych na terenie kościoła św. Trójcy w Gdańsku fot. Stanisław Bednarz

Jest koncertującym muzykiem, organistą, dyrygentem, śpiewakiem i kompozytorem. W Gdańsku przewodniczy projektowi odbudowy historycznych organów Mertena Friese, znajdujących się we franciszkańskim kościele Św. Trójcy. Jak zawodowy detektyw z pasją odkrywa kolejne elementy zabytkowego instrumentu



Andrzej Szadejko, muzyk, organista, kompozytor, dyrygent i śpiewak.
Andrzej Szadejko, muzyk, organista, kompozytor, dyrygent i śpiewak. fot. Stanisław Bednarz
Na organy składa się ponad 3 tys. piszczałek. Chcący wesprzeć odbudowę instrumentu, za 200 zł mogą zostać sponsorem najmniejszych z nich.
Na organy składa się ponad 3 tys. piszczałek. Chcący wesprzeć odbudowę instrumentu, za 200 zł mogą zostać sponsorem najmniejszych z nich. fot. Stanisław Bednarz
Andrzej Szadejko wiadomość o organach dostał w 2003 roku. Brzmiała tak: na terenie kościoła św. Trójcy w Gdańsku znaleziono cały instrument organowy sprzed prawie 300 lat. Teraz planowana jest jego renowacja. Temat zaintrygował go na tyle, że ze Szwajcarii, w której wtedy mieszkał, przyjechał do Polski. Gdy odwiedził Franciszkanów okazało się, że znaleziono nie cały instrument, ale szafę organową i nie w całości, tylko fragment. Postanowił jednak zostać i zbadać tajemnicę organów.

- Kościół św. Trójcy jest drugim co do wielkości kościołem gotyckim w Gdańsku i jednym z trzech, który nie został całkowicie zrujnowany w czasie II wojny światowej - opowiada Andrzej Szadejko. - Przez to, że zachowało się w nim oryginalne wnętrze i sklepienie gotyckie, właściwości akustyczne budowli są wyśmienite. Namówiłem Franciszkanów, żeby odbudować nie tylko zewnętrzną, historyczną szatę urządzenia, ale też organy jako instrument muzyczny według historycznych wzorów z czasów ich powstania. To niesamowita sprawa z różnych względów. Nietypowy jest kształt instrumentu oraz jego ułożenie; nie na chórze, lecz w środku świątyni przy lektorium, które oddziela prezbiterium od głównej hali kościoła. Te elementy powodują, że jest to ewenement na skalę europejską.

Zdaniem Szadejki brzmienie instrumentu po odbudowie będzie identyczne, jak w XVIII wieku. Na razie odnowiony został cały balkon wraz z emporą, balustradami i przednią szafą organów tzw. Rückpositivu, a także lektorium. W tym roku rozpoczną się prace przy największej szafie organowej. Zakończenie projektu planowane jest na 2014 rok. Wtedy właśnie kościół św. Trójcy będzie obchodził 500-lecie ukończenia budowy świątyni.

Projekt dynamicznie zmienia się, tego typu rekonstrukcji nie można zaplanować od początku do końca. Instrument został rozebrany w czasie wojny, niektóre elementy zaginęły lub zostały zniszczone. W trakcie prac wychodzą różne zagadki, które trzeba odpowiednio zinterpretować. Organy są skomplikowanym instrumentem, ponieważ jest to również urządzenie mechaniczne. Żeby z niego powstał instrument o walorach artystycznych, potrzebne są dwie składowe: organmistrz musi wszystko precyzyjnie złożyć, a koncertujący organista musi w swej grze przezwyciężyć mechaniczność ich brzmienia.

- Liczę, że ten projekt przyczyni się do odrodzenia kultury organowej na Pomorzu - przekonuje pan Andrzej. - My nie mamy świadomości, że Gdańsk na przestrzeni wieków był jednym z najważniejszym miejsc w Europie w zakresie tej dziedziny muzyki i sztuki. Nie zdajemy sobie sprawy, jak przeogromne jest to dziedzictwo i jakim mogłoby być magnesem w promocji miasta i regionu w świecie, gdyby je właściwie wykorzystać

Pieniądze na finansowanie projektu pochodzą z różnych źródeł, z dotacji, datków od innych klasztorów franciszkańskich, od stowarzyszenia "Dziedziniec" i od osób prywatnych. Szadejko wymyślił jeszcze jeden sposób.

- Każdy, kto czuje związek z historią Gdańska i chciałby się przyczynić do realizacji odbudowy tego wspaniałego instrumentu, może patronować konkretnej piszczałce. W sumie są ich prawie trzy tysiące. Patronem najtańszej można zostać już za 200 zł i kupić ją samemu, z rodziną albo sprezentować. Oprócz zebrania pieniędzy zależało mi także, aby stworzyć grupę ludzi związanych z tym projektem, miejscem i instrumentem. Ludzi, którzy będą przyprowadzać znajomych, wnuki i mówić: posłuchaj, to moja piszczałka. Ona zawsze gra dla mnie, gdy przychodzę słuchać tych organów.

Opinie (19) 2 zablokowane

  • (3)

    "okazało się, że znaleziono nie cały instrument, ale szafę organową i nie w całości, tylko fragment. Postanowił jednak zostać i zbadać tajemnicę organów"

    jak w radio erewań: nie wołgi, tylko rowery, nie na placu czerwonym, ale na targu w pskowie i nie rozdają, tylko kradną

    mimo wszystko życzę powodzenia

    • 30 16

    • alez ten wsiok g pisze bzdury (2)

      to jest klasyczny troll internetowy

      • 7 5

      • to znaczy, że nie życzysz powodzenia? (1)

        • 2 2

        • "Życie wraca do 300-letnich organów"

          To chyba klasyczny przypadek nekromancji?

          • 3 3

  • oryginalność jest teraz unikatowa, że warto zaryzykować i posłuchać kiedyś dźwięków jakie brzmiały tu blisko 300 lat temu. Kościoły to enklawy naszej historii - czasami chmurnej, czasami durnej, ale często i dumnej.

    • 29 2

  • pograłbym se na nich

    • 9 3

  • Podziwiać pasję.

    Może zostanę patronem? W sumie fajny pomysł.

    • 22 1

  • wspaniały pomysł, już nie mogę się doczekać koncertu :)

    • 14 0

  • 300 letnie organy... (1)

    nieapetyczne

    • 5 13

    • ciekawiej jak zycie wchodzi

      w 70-cio letni organ

      • 0 0

  • "Andrzej Szadejko, muzyk, organista, kompozytor, dyrygent i śpiewak."

    Człowiek orkiestra?

    • 7 5

  • Może jeszcze nasze drogi się załapią na to ożywianie

    Może jeszcze nasze drogi się załapią na to ożywianie

    • 2 3

  • "Patronem najtańszej można zostać już za 200 zł " (1)

    Kurde, poproście o pomoc Kościół jako instytucje. Fajne odwrócenie ról w kontekście zwrotu dóbr do Narodowego przez inną świątynię.

    • 5 5

    • Ja im to taniej mogę naprawić, buduję i remontuję organy kościelne, kondukty, piszczałki, łącznie z estetyką (srebrzanka), wsystko na naturalnych surowcach: drewno, papier, klej wikol, skóry.

      • 0 0

  • bycie patronem to standard przy budowie instrumentu zagranicą, więc Szadejek nic nie wymyślił nowego.

    • 1 7

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

W 1970 roku wraz ze stanem wyjątkowym na Wybrzeżu wprowadzono również: