wiadomości

stat

Zobacz nieznany schron na poligonie w Gdyni

artykuł historyczny

Zobacz jak wygląda podziemny schron, znajdujący się na terenie poligonu wojskowego w Babich Dołach.

Fortyfikacje zachowane w Trójmieście po II wojnie światowej do dziś kryją wiele tajemnic. Po kawałku odkrywają je pasjonaci historii, którzy eksplorują te najtrudniej dostępne. Właśnie spenetrowali kolejny podziemny schron, który mieści się na terenie dawnego poligonu torpedowego w Babich Dołach. Oto historia tego miejsca.



Po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu wojsk niemieckich, okupacyjne władze podjęły decyzję o lokalizacji w Gdyni bazy Marynarki Wojennej III Rzeszy (Kriegsmarine). Z miasta wysiedlono większość polskich mieszkańców, a ich domy i mieszkania zagrabiły rodziny niemieckich oficjeli partii nazistowskiej i oficerów.

Przeczytaj o wyburzaniu bunkrów w Trójmieście.

Na początku wojny Niemcy nie mieli torped lotniczych własnej konstrukcji. W 1942 roku, po trwającej niecały rok budowie, oddano do użytku torpedownię w Babich Dołach - żelbetową budowlę do próbnych strzelań torped, wybudowaną na wodach zatoki w odległości około 300 metrów od lądu. Torpedownia była jednym z elementów poligonu, nazwanego Torpedowaffenplatz (TWP) Gotenhafen Hexengrund, czyli tzw. "Ziemia czarownic".



- Poligon zatrudniał blisko 3 tys. pracowników, był największym poligonem torpedowym w Europie i jednym z najpilniej strzeżonych miejsc w Gdyni - mówi Michał Szafrański, prezes Gdyńskiego Klubu Eksploracji Podziemnej. - Aby wykluczyć możliwość sabotażu, pracowali tam wyłącznie Niemcy. Prowadzone tam prace badawcze przyczyniły się do powstania m.in. bojowej wersji niemieckiej torpedy lotniczej F5b.

Na potrzeby poligonu zbudowano lotnisko wojskowe z zapleczem oraz wzniesiono dziesiątki budynków: baraków mieszkalnych, magazynów i warsztatów. W sąsiedztwie plaży wybudowano również elektrownię zaopatrującą poligon w energię elektryczną. Jeszcze w latach 70. pełniła ona funkcję awaryjnego źródła zasilania dla jednostki wojskowej.

Obronę terenu Ośrodka Doświadczalnego przed nisko lecącymi samolotami zapewniały stanowiska plutonów lekkiej baterii przeciwlotniczej Luftwaffe (leichte Heimat-Flak-Batterie 9./I) wyposażone w armaty kal. 37 mm i 20mm, ulokowane na pobliskich wzgórzach. Zadbano też o ochronę cennego sprzętu oraz pracowników, budując w zboczach wąwozu schrony na torpedy oraz ukrycia dla załogi, tzw. szczeliny przeciwlotnicze.

Przeczytaj też o tym, jak schrony mogą stać się atrakcją turystyczną.

Po wojnie na terenie dawnego poligonu ulokowano oddziały lotnictwa myśliwskiego Wojsk Obrony Powietrznej Kraju i Marynarki Wojennej, w tym od 1952 roku 34 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Część poniemieckich budynków zaadaptowano wówczas na potrzeby Wojska Polskiego. Budynki wyłączone z eksploatacji były i są sukcesywnie likwidowane. Niektóre z nich kryją jednak potężne podziemia, których rozbiórka byłaby żmudna i kosztowna. Jeden z takich obiektów został zbadany przez ekipę GKEP.

Choć po zburzonym budynku nie ma już już śladu, pozostała podziemna kondygnacja.

- I to nie żadna piwnica, lecz trzy hale o łącznej powierzchni około 900 metrów kwadratowych - zaznacza Szafrański. Dokopanie się do nich przez gruz zajęło pasjonatom kilka godzin. - W zlokalizowaniu podziemi przydatne okazały się zdjęcia lotnicze z czasów II wojny światowej - mówi Maciej Aszyk z GKEP. - Pomogli nam też pracownicy wojska, znający każdy zakamarek dawnego niemieckiego poligonu. Zbadanie obiektu wymagało jednak wcześniejszego uzyskania pozwolenia od wojska, na co musieliśmy trochę poczekać.

Głęboko posadowiona, żelbetowa konstrukcja była wzmocniona podciągami i słupami. Dzięki temu zabezpieczała przed czynnikami rażenia i mogła wytrzymać ciężar gruzu w przypadku zawalenia się budynku. W podobny sposób budowano schrony. W podziemnych halach znajdowały się urządzenia techniczne.

- Jakie dokładnie, nie wiadomo, gdyż do dziś zachowały się tylko pozostałości systemu wentylacji mechanicznej - dodaje Szafrański. W przeciwieństwie do fortyfikacji nowego szlaku turystycznego obiektów militarnych pasa nadmorskiego w Gdyni, podziemne hale nie będą udostępnione do zwiedzania, ponieważ są zasypane i częściowo zalane wodą.

Przewodnik po gdyńskich podziemiach

Plan dawnego poligonu w Babich Dołach wraz z opisem i szczegółową lokalizacją podziemnych budowli można znaleźć w wydanej właśnie przez Miasto Gdynia mapie turystycznej "Fortyfikacje Gdyni i okolic". Mapę można nabyć w Informacji Turystycznej przy ul. 10 Lutego 24 (tel. 58 622 37 66) lub zamówić przez Internet.

Opinie (70) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1974 Eugeniusz Kwiatkowski został doctorem honoris causa UG Eugeniusz Kwiatkowski były wicepremier i minister został doctorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego. Kilka dni później zmarł w Krakowie.

Polecane wydarzenia

Sprawdź się

Który burmistrz był pomysodawcą skanalizowania Gdańska?