wiadomości

Znów jedziemy nad morze!

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Najstarszy człowiek Pomorza z chińskiej dzielnicy?

Kliknij, by zobaczyć całość zdjęcia.
Kliknij, by zobaczyć całość zdjęcia.

Po krótkiej przerwie wracamy, by ponownie zabrać was nad morze w roku 1935, na przełomie czerwca i lipca.



Przyłączywszy się do "wycieczki turystów zagranicznych" letni wypoczynek rozpocznijmy "na redzie sopockiej", by - zszedłszy z pokładu jednego z parowców - udać się na zwiedzanie "Sopot i Gdańska", zakończone wieczorem mile spędzonym w "miejscu wykonania imprez państwowotwórczych", czyli sopockiej Operze Leśnej na Festiwalu Wagnerowskim.

Zostawiając zagraniczniaków (na statkach) i Sopot (we łzach cały), ruszamy przed siebie i lądujemy w porcie gdyńskim.

Tu doświadczamy niepowtarzalnego widoku "przyjmującego ostatnio wcale poważne rozmiary", "wwozu samochodów przez Gdynię". Aż serce rośnie, gdy można na własne oczy zobaczyć jak z "dawnej Gdyni", niewielkiej, rybackiej wioski, wyłania się dumnie "realizacja "Wielkiej Gdyni"!

Ponieważ Sopot opuściliśmy z pustym żołądkiem, w Gdyni warto ten błąd naprawić i wpaść gdzieś na małą przekąskę - dziś zapraszamy do "szklanego pałacu" - "Melodyst".

To lokal powszechnie znany nie tylko z "doskonałej kuchni" i "pierwszorzędnej obsługi", lecz również z "atrakcji artystycznych", takich jak "połączone dwie najlepsze polskie orkiestry": Franciszka Witkowskiego i "słynnego kompozytora-kapelmistrza MELODYSTY".

Gdyby zabrakło wam drobnych na napiwki, niedaleko znajdziecie Komunalną Kasę Oszczędności...

Syci i wybawieni udajemy się na gdyńskie obchody Święta Morza, w roku 1935 obchodzone wyjątkowo uroczyście, bo z udziałem "władz cywilnych i wojskowych z wiceministrem Doleżalem (Franciszek Doleżal - wiceminister przemysłu i handlu w latach 1925-1936), reprezentującym rząd, generalnym inspektorem Sił Zbrojnych gen. Rydz-Śmigłym (Edward Rydz-Śmigły - Marszałek Polski i Generalny Inspektor Sił Zbrojnych w latach 1935-1939), prezesem Ligi Morskiej i Kolonialnej gen. Orlicz-Dreszerem (Gustaw Orlicz-Dreszer - prezes LMiK w latach 1930-1936) i admiralicją na czele".

Ale, jak się okazuje, nie wszystkim morskie świętowanie wychodziło na dobre...

"Uroczystością nielada" było też "opuszczenie Gdyni" przez "harcerski statek szkolny, "Zawiszę Czarnego", który z końcem czerwca wyruszał "w swą pierwszą podróż na zachód Europy".

W tym samym kierunku udały się również "polskie kontrtorpedowce "Burza" i "Wicher", bawiące "z oficjalną wizytą w Kilonji, wojennym porcie niemieckim, gdzie zgotowano im niezwykle miłe przyjęcie".

Z kolei w kierunku południowym, do dalekich Włoch, wyruszyła "delegacja z Polski", ze wspomnianym już ministrem Doleżalem na czele, by wziąć udział w "uroczystości spuszczenia na wodę statku "Batory": "drugi polski transatlantyk" miał "zakołysać się na falach" we włoskim Trieście w dniu 2 lipca*.

A jeśli już o kołysaniu i falach mowa - nie od dziś wiadomo, że jest to coś z gatunku "och, jak przyjemnie" - ważne, by czynić to z rozsądkiem i umiarem...


* - w Gdyni zaś dopiero w maju roku następnego.

Źródła: "Gazeta Gdańska" nr 146 z 3 lipca 1935 r, "Słowo Pomorskie" nr 150 z 3 lipca 1935 r., "Światowid" nr 25 z 22 czerwca 1935 r., nr 26 z 29 czerwca 1935 r., nr 27 z 6 lipca 1935 r., nr 28 z 13 lipca 1935 r., nr 30 z 27 lipca 1935 r., "Ilustracja Polska" nr 26 z 30 czerwca 1935 r. i nr 27 z 7 lipca 1935 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 182 z 3 lipca 1935 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (11)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1980 Anna Walentynowicz zwolniona ze Stoczni Gdańskiej opis Anna Walentynowicz została bezprawnie zwolniona z pracy na pięć miesięcy przed przejściem na emeryturę. Zwolnienie jej stało się bezpośrednią przyczyną strajku rozpoczętego 14 sierpnia 1980 w stoczni, który doprowadził do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".

Sprawdź się

Pierwsza regularna linia pasażerska łączyła Gdynię z...