wiadomości

Zaspiańskie murale mają swoją sławę. Historia w muralach zaklęta

artykuł historyczny
Mapa historycznych murali na terenie Zaspy.
Mapa historycznych murali na terenie Zaspy. mat. Trojmiasto.pl

Zaspa, a wraz z nią Kolekcja Malarstwa Monumentalnego, to soczewka skupiająca w sobie historię XX wieku. Ten niepozorny teren rozciągnięty między linią kolejową a Zatoką Gdańską jest niemym świadkiem kluczowych wydarzeń dla historii Polski i świata.



To na terenie Zaspy urządzono Wielki Plac Ćwiczeń (Grosse Exercierplatz), z którego korzystali pruscy Czarni Huzarzy, zwani również Huzarami Śmierci. Już na początku XX wieku lądowały tu pierwsze samoloty, by ostatecznie powstało tutaj pierwsze lotnisko na terenie dzisiejszej Polski. Także tutaj Niemcy rozstrzelali obrońców Poczty Polskiej na mocy wyroku skazującego ich na śmierć za "bojówkarstwo".

Ale Zaspa to także kluczowe miejsce dla topografii solidarnościowej opozycji z Lechem Wałęsą, Andrzejem Gwiazdą, nielegalną rozgłośnią radiową, demonstracjami i duchem wolności wypełniającym całe osiedle. Zapraszam na krótki spacer szlakiem historii solidarnościowej opozycji ukrytej w muralach Kolekcji Malarstwa Monumentalnego.

Mural "Miłosz w blokowisku" przy ul. Startowej 29e autorstwa Rafała Roskowińskiego i Wojciecha Woźniaka.
Mural "Miłosz w blokowisku" przy ul. Startowej 29e autorstwa Rafała Roskowińskiego i Wojciecha Woźniaka. fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl
Zaczynamy od muralu przy ul. Startowej 29e, który powstał w ramach obchodów roku Miłosza cztery lata temu. Autorzy, Rafał Roskowiński i Wojciech Woźniak, zinterpretowali fotografię Janusza Kobylińskiego wykonaną w Stoczni Gdańskiej podczas wizyty poety w 1981 roku. Wizyty obfitującej w nadzwyczajną liczbę niezręcznych sytuacji.

Na Pomniku Poległych Stoczniowców umieszczono dwa cytaty z twórczości noblisty. Fragment psalmu "Pan da siłę swojemu ludowi / Pan da swojemu ludowi błogosławieństwo pokoju" w tłumaczeniu noblisty, a także fragment wiersza "Ty który skrzywdziłeś człowieka prostego". Wiersz został wykorzystany wbrew woli Miłosza, o czym Komitet Budowy Pomnika przypomniał sobie na kilka dni przed planowaną wizytą. Miłosz był w podróży i potencjalny skandal udało się ugasić dzięki telefonistkom międzynarodowym, które z pomocą szwedzkich koleżanek namierzyły poetę w Sztokholmie, gdzie odbierał literacką Nagrodę Nobla. Miłosz nie był zachwycony, lecz dyplomatycznie "nie wyraził sprzeciwu".

Gdy Lech Wałęsa przyprowadził gościa pod Pomnik, ten nie omieszkał nawiązać do incydentu, wykrzykując: "O, mój wiersz 'Który skrzywdziłeś człowieka prostego' w brązie odlany!" Miłosz spotkał się ze stoczniowcami w Sali BHP w ramach wydarzenia pod karkołomnym tytułem "Lud da siłę swemu poecie". I wprowadził tłumnie zgromadzoną publiczność w konsternację, nawołując do szacunku wobec mogił radzieckich wyzwolicieli.

To była pierwsza wizyta Czesława Miłosza w Polsce od 1951, gdy jako dyplomata zdecydował się na emigrację i po tym jak w 1975 został uznany przez władze PRL za persona non grata.

Mural Piotra Szwabe przy ul. Pilotów 17f.
Mural Piotra Szwabe przy ul. Pilotów 17f. fot. Adam Korzeniewski
Gdy Norweski Komitet Noblowski ogłosił Lecha Wałęsę laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, Miłosz wysłał telegram: "Lechu, to radosny dzień dla nas wszystkich". W 2008 roku, w 25. rocznicę tego wydarzenia, pod słynnym adresem Pilotów 17 powstał mural przedstawiający samego laureata. Piotr Szwabe powiększył do rozmiarów ściany zdjęcie Wałęsy z okresu internowania, rozmywając wizerunek przywódcy "Solidarności" w bliskiej perspektywie, a jednocześnie przedstawiając jednoznacznie rozpoznawalną twarz widzianą z dystansu.

Mural powstał na bloku, do którego Wałęsowie przeprowadzili się ze Stogów i zajęli całe piętro klatki D, ówczesnego biura administracji spółdzielni mieszkaniowej Zaspa. Te okoliczności wzbudziły powszechnie wyrażoną zazdrość mieszkańców osiedla.

Oddajmy głos samej Danucie Wałęsie: "Po przeprowadzce na Zaspę poszłam do fryzjerki. Zakład był niedaleko, w podobnym do mojego bloku. Było to dokładnie wtedy, kiedy mąż pojechał po raz pierwszy na spotkanie z prymasem Stefanem Wyszyńskim. W tamtym czasie jeszcze się nie czesałam u fryzjera, po prostu chciałam sobie obciąć włosy. Nikt mnie tam nie znał. W poczekalni było kilka pań. Usiadłam i spokojnie czekałam na swoją kolejkę. Fryzjerka strzygła pewną panią. Z prowadzonej przez nie rozmowy zorientowałam się, że się znają. W pewnym momencie znajoma fryzjerki mówi do niej: "Wiesz, ten!". Nie wymieniła nazwiska. "Ten to pojechał do Wyszyńskiego, a wiesz, całe piętro mu dali!". I tak wygaduje. Nie odzywam się. Jednak w końcu nie wytrzymałam i mówię spokojnie: "A pani wie, w jakim mieszkaniu on mieszkał?! W jakich warunkach?". [...] Nie przeprosiła, jedynie usprawiedliwiała się, że po kimś powtarza. W ten sposób we wrześniu 1980 roku pani fryzjerka została moją fryzjerką. Z czasem zaprzyjaźniłyśmy się. Nie musiałam gdzieś jeździć, tylko przez ulicę i już" (cytat pochodzi z autobiografii Danuty Wałęsy "Marzenia i tajemnice").

Mural M-City z 2009 roku przy M-City przy ul. Pilotów 12a.
Mural M-City z 2009 roku przy M-City przy ul. Pilotów 12a. fot. Paweł Marcinko/KFP
Przemieszczamy się dwa bloki dalej, na ul. Pilotów 12a pod mural autorstwa M-City z 2009 roku. Praca nawiązuje do 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Posępny bombowiec z oryginalnego projektu został zastąpiony przez lżejszy w wyrazie sterowiec, wzbogacając pracę o unikalny kontekst historyczny. Niemal dokładnie w tym samym miejscu, w 1913 roku lądował na Zaspie sterowiec SL-1 projektu Johanna Schütte, profesora Technische Hochschule Danzig, dzisiejszej Politechniki Gdańskiej. Analizując przyczyny katastrofy Graf Zeppelina w 1908 roku, Schütte znalazł błędy, których usunięcie przyczyniło się do sukcesu późniejszych konstrukcji. Zdobyte w ten sposób doświadczenie skłoniło go do rozpoczęcia konkurencyjnego przedsięwzięcia, którego efektem był sterowiec SL-1 wizytujący Gdańsk podczas lotu z Meinheim do Królewca.

Zanim jednak przy Pilotów 12 powstał mural M-City, ta sama ściana stała się sceną niezwykłego wydarzenia. W zimową noc 1984 roku, Marek Czachor i Zbigniew Mielewczyk na tej samej ścianie upomnieli się o wolność dla Andrzeja Gwiazdy, kolegi z Klubu Wysokogórskiego Trójmiasto. Zajmujący siedem pięter napis "Uwolnić Gwiazdę" powstał w kilka minut przy użyciu pędzla ławkowego i zmiotki. Zbigniew Mielewczyk, który odpowiadał za słowo "Gwiazdę", nie zorganizował lepszego narzędzia, co wpłynęło na niższą jakość prawej strony dzieła. Następnego dnia, wezwani do usunięcia napisu strażacy zamalowali go w taki sposób, że stał się bez trudu czytelny nawet w nocy, a pierwsze litery hasła zostały nietknięte z powodu zbyt niskiego wysięgnika. Zdesperowane władze zwróciły się o pomoc do branży "prace na wysokościach", zdominowanej przez działaczy opozycyjnych. Wszystkie firmy odmówiły tłumacząc się nawałem zleceń. Napis został ostatecznie zamalowany, jednak na trwale wpisał się w horyzont lokalnej pamięci.

Mural Rafała Roskowińskiego przy ul. Dywizjonu 303 33a.
Mural Rafała Roskowińskiego przy ul. Dywizjonu 303 33a. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl
W 1987 roku na Zaspie odbywa się msza papieska. Z ołtarza według projektu Mariana Kołodzieja rozpościera się widok na morze głów szczelnie wypełniające park noszący dzisiaj imię Jana Pawła II. Jedna z nich to Rafał Roskowiński, pionier polskiego muralu artystycznego, założyciel Pracowni Murales, inicjator festiwalu Kliniczna. Roskowiński, wówczas student gdańskiej PWSSP (dzisiejsza Akademia Sztuk Pięknych), jest już po pierwszych krokach w malarstwie w przestrzeni publicznej. Z fascynacją spogląda na wielkoformatowe banery religijne zdobiące ściany szczytowe bloków okalających teren mszy. W jego głowie rodzi się pomysł, który dziesięć lat później zmaterializuje się w postaci murali namalowanych podczas Festiwalu Malarstwa Monumentalnego zorganizowanego z okazji tysiąclecia Gdańska.

Pamiątką tego wydarzenia jest mural przy ul. Dywizjonu 303 33a z 1999 roku. Dynamicznie przedstawiony Wałęsa w charakterystycznym dla Roskowińskiego stylu i Jan Paweł II jako dobrotliwy ojciec, emocjonalną estetyką nawiązujący do wspomnianych wcześniej banerów z mszy w 1987 roku. W tle, szkic papieskiego ołtarza i Pomnika Poległych Stoczniowców, od którego rozpoczęliśmy naszą krótką wycieczkę.

Kolekcja Malarstwa Monumentalnego to 49 murali, które pod koniec czerwca uzupełnione zostaną przez pięć kolejnych namalowanych w ramach 7. edycji festiwalu Monumental Art. Zapraszamy do ich poznawania razem z Lokalnymi Przewodnikami i Przewodniczkami. Trzy razy w tygodniu przez całe wakacje.

Tekst ukazał się w w cyklu "Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki", w którym mieszkańcy Gdańska dzielą się opowieściami na temat swoich dzielnic. Cykl powstaje przy współpracy z Instytutem Kultury Miejskiej.

Opinie (60) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1946 Zjazd Związku Gospodarczego Miast Morskich opis Z inicjatywy ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego w Ratuszu Staromiejskim obradował Zjazd Związku Gospodarczego Miast Morskich. Wypracowane cele i sposoby ich współpracy zablokowane zostały przez władze centralne.

1906 Gmach banku państwowego oddano do użytku opis Przy ul. Okopowej 1, oddano do użytku gmach banku państwowego. Obecnie z pięknie odnowiona fasadą, znajduję się w nim siedziba oddziału Narodowego Banku Polskiego.

Sprawdź się

Pierwsza regularna linia pasażerska łączyła Gdynię z...