wiadomości

stat

Zajrzeliśmy na średniowieczne poddasze bazyliki św. Mikołaja

artykuł historyczny

Choć drewniane belki pamiętają czasy średniowiecza, do dziś bez problemu podtrzymują spory dach bazyliki św. Mikołaja w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Tutejsza więźba dachowa jest najstarszą tego typu konstrukcją zachowaną do dziś w gdańskich kościołach.



Byłe(a)ś kiedykolwiek w gdańskiej bazylice św. Mikołaja?
Byłe(a)ś kiedykolwiek w gdańskiej bazylice św. Mikołaja?

tak, jestem tu często

26%

tak, zdarza mi się

25%

tak, miałe(a)m okazję

27%

nie, ale chciał(a)bym się wybrać

10%

nie byłe(a)m

12%
Mogłoby się tu zmieścić ponad 100 osób, a może i więcej. Jednak obecnie miejsce to jest niedostępne dla wiernych i turystów. Powód: bezpieczeństwo. Na poddasze wiodą bowiem strome i bardzo wąskie schody, a to niezbyt dobra droga ewakuacji.

Dlatego na co dzień na strychu bazyliki św. Mikołaja jest pusto, co najwyżej zimują tu nietoperze. Nad sklepieniami biegną współczesne pomosty z poręczami, a wokół widać wiekowe filary i belki. Wszystkie wykonane z drewna.

Choć na Kaszubach lasów nie brakowało, to w średniowieczu spore drewniane elementy trafiły do kościoła św. Mikołaja z Mazowsza. Dominikanin o. Michał Osek tłumaczy:

- Ludziom, którzy żyli w tamtych czasach, łatwiej było przetransportować drewno Wisłą. Drzewa ścinano więc na Mazowszu, następnie budulec trafiał na Targ Drzewny w Gdańsku, a dalej na plac budowy kościoła dominikanów.

Bez gwoździ i innych metalowych elementów



Do dzisiaj na niejednym drewnianym elemencie więźby dachowej zachowały się znaki ówczesnych cieśli oraz numery i instrukcje, jak należy montować poszczególne części. Konstrukcja była bowiem składana bez użycia gwoździ i innych metalowych elementów, a to wymagało specjalistycznej wiedzy.

- Prace przy gotyckiej więźbie dachowej rozpoczęły się już w 1370 roku. Cieśla obrabiał drewno na placu, a następnie składał poszczególne części. Po czym demontował to, co złożył i elementy transportowano na górę, aby tam ponownie je scalić - opowiada dominikanin.
Przeczytaj też: Kościół św. Mikołaja wzniesiono przed 1190 r., ale raz po raz świątynia była niszczona i odbudowywana

Wśród drewnianych elementów więźby można znaleźć również zdecydowanie młodsze metalowe kołowroty - zamontowano je tutaj, aby można było opuszczać wielkie kościelne świeczniki. W końcu niegdyś źródłem światła po zachodzie słońca były płonące świece.

Gruz ma ważną rolę



Ostatecznie postęp wysłał kołowroty na emeryturę - na świecznikach zamontowano lampy. Za to cały czas swoją rolę odgrywają otwory wentylacyjne i gruz, który znajduje się między więźbą dachową a sklepieniami.

- Niektórzy zastanawiają się, jak to się wszystko trzyma, skoro jest tu tyle gruzu. Okazuje się jednak, że cała ta średniowieczna konstrukcja wykonuje swe zadanie również dzięki gruzowi, który odpowiednio przenosi ciężar i sprawia, że konstrukcja jest stabilna. Dzięki temu sklepienia mogą być tak okazałe - wyjaśnia o. Osek.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (51)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1793 Wojska pruskie w Gdańsku Wojska pruskie przejęły wszystkie arsenały i fortyfikacje gdańskie.

Najczęściej czytane