• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Wyprawa na Grenlandię po odkrycia z przeszłości Polski

Jarosław Kus
20 maja 2022, godz. 14:00 
Opinie (11)
Najnowszy artykuł na ten temat Czynsz przed sezonem letnim wzrósł o 50 proc.
Kartograf polskiej ekspedycji na Grenlandię, Antoni Rogala-Zawadzki, podczas dokonywania pomiarów. Kartograf polskiej ekspedycji na Grenlandię, Antoni Rogala-Zawadzki, podczas dokonywania pomiarów.

By "rozwiązać zagadki z przeszłości", podobno najlepiej udać się na Grenlandię - ponieważ jednak nie chcemy wędrować aż tak daleko, za cel naszej kolejnej podróży w roku 1937 obieramy wybrzeże Bałtyku. Tu także niemało się dzieje: pogoda wariuje, a po ulicach biega niebezpieczny koń.



Wyruszamy w połowie maja, nawet nie czekając na uruchomienie "nowych pociągów na magistralach łączących kraj z wybrzeżem morskim", co ma "znaczne usprawnić komunikację kolejową na liniach Gdynia-Warszawa i Gdynia-Lwów w sezonie letnim".

Tak się składa, że akurat w połowie maja wypada Zesłanie Ducha Świętego, zwane popularnie Zielonymi Świętami lub Świątkami. Obecnie świętowanie ogranicza się do niedzieli, ale do roku 1951 drugi dzień świąt był dniem wolnym od pracy, więc obchodzono je równie uroczyście, jak chociażby Wielkanoc.

Niestety, świąteczne podsumowanie nie wypada zbyt optymistycznie, a to dlatego, że właśnie w ten świąteczny czas "następuje nad pobrzeżem polskiem oberwanie chmury" - nic więc dziwnego, że "tegoroczne Zielone Świątki okazują się nie tylko w Gdańsku, ale także w dalszej okolicy bardzo kapryśne".

Nad Motławą "szaleją bardzo gwałtowne nawałnice z piorunami i opadami podobnymi do oberwania się chmury", mało tego, "piorun (...) uderza w drzewo w pobliżu willi "Gauleitera" Forstera (...)!"

Jednak najbardziej "szczególnie dotknięte zostaje pogranicze sopocko-gdyńskie": w największym stopniu żywioł pustoszy "okolice Gdyni", choć i w samym mieście też jest nie najlepiej.

W tej sytuacji można się tylko cieszyć z tego, że to "nieszczęście spowodowane przez żywioł i nieprzezorność ludzką" nie zdewastowało znacznie większego obszaru i że "samo Wybrzeże na szczęście nie ucierpiało zbytnio w czasie ulewy".

Ale "smutne echa poświąteczne" to efekt nie tylko szalejących żywiołów: to również owoc "ciężkiej pracy" kilkudziesięciu "zabawowiczów" oraz innych Gdynian, wyczyny których zapisano na kartach kroniki policyjnej.

Na szczęście na gdyńskich ulicach można spotkać nie tylko "szalone konie", ale również znanych pisarzy* i artystów baletowych**.



Sensacją maja staje się również olbrzymi sukces gdyńskiej poczty wyrażony w liczbie dostarczonych przesyłek.

Rekord ten robi wrażenie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę fakt, że nie zawsze ich dostarczenie do adresata jest rzeczą łatwą. Przekonuje się o tym pewien furman, któremu powierzono misję dostarczenia "sporej baryły" do jednego z domów przy ulicy Świętojańskiej.

Lecz aby schłodzić nieco emocje, wywołane całą tą nieprzyjemną sytuacją, może warto zażyć chłodnej kąpieli? Ci, którzy już teraz - z własnej i nieprzymuszonej woli - "kąpią się w morzu", najwyraźniej wychodzą z założenia, że wcale nie trzeba czekać aż do św. Jana***: wystarczy kupić tylko odpowiedni kostium kąpielowy. Czyli taki z kotwicą...



* - Takich jak chociażby Tadeusz Boy-Żeleński (1874-1941), znany pisarz; tłumacz, krytyk literacki i teatralny, satyryk i eseista.
** - Np. z grupy baletowej Feliksa Parnella (1898-1980), tancerza i choreografa, który w roku 1934 zorganizował własny zespół taneczny, składający się z dziesięciu tancerzy. Formacja znana jako Balet Parnella poza granicami kraju występowała pod nazwą Ballet Polonais de Parnell. Balet Parnella zdobył złoty medal podczas olimpiady tanecznej zorganizowanej w Niemczech w roku 1936.
*** - Zgodnie z tradycją uważano, że bezpiecznie można się kąpać w rzekach, jeziorach i innych wodach dopiero po tym, jak św. Jan Chrzciciel "ochrzci" wodę, czyli po 24 czerwca.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 114 z 20 maja 1937 r., "Dziennik Bydgoski" nr 113 z 20 maja 1937 r., "Słowo Pomorskie" nr 113 z 20 maja 1937 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 138 z 20 maja 1937 r., "Ilustracja Polska" nr 21 z 23 maja 1937 r. oraz "Światowid" nr 22 z 29 maja 1937 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (11) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • Przecudowny artykuł,zupełna odwrotność o jakimś doktorze pipie.

    • 19 0

  • Zielonych Świątek czar

    zwłaszcza z powodu dnia wolnego...

    • 1 0

  • Opinia wyróżniona

    Panie Jarosławie Kus!

    uwielbiam pańskie artykuły na tym portalu. Bardzo dziękuję Panu za pracę, jaką Pan w to wkłada!

    • 13 3

  • Ciekawe, że gwałtowne zjawiska pogodowe były również te prawie 100 lat temu... a próbuje nam się wmawiać, że to coś nowego... Fajny zestaw!

    • 10 1

  • podobno (1)

    trwaja tam regularne spotkania z obcymi -ciekawe kiedy to ujawnia

    • 2 1

    • Obcy? Którzy?

      • 0 0

  • (2)

    Złotego pociągu tam szukali

    • 1 1

    • Z czarnym złotem

      albo ze złotym złotem :)...

      • 0 0

    • A może z bursztynem?

      • 0 0

  • Gwałtowne zjawiska pogodowe, ulewy etc.

    Kilkadziesiąt lat temu! I nie było piep***nia o globalnym ociepleniu, które te zjawiska ma wywoływać!

    • 6 0

  • Szukali wejścia do wnętrza ziemi

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Która ulica po wojnie była Aleją gen. Świerczewskiego?