wiadomości

stat

Trwa wyburzanie 100-letniej fabryki olejów z ciekawą historią

artykuł historyczny

Film z wyburzania dawnych zakładów Olvit w Letnicy. Stan na 23 lutego 2020 r.

Amada, Olvit czy Kruszwica. Na przestrzeni lat, przedsiębiorstwo zlokalizowane przy ul. Wiślnej 16 w Letnicy nosiło różne nazwy, ale zawsze produkowano w nich tłuszcze roślinne. Sześć lat temu zostało ono zamknięte, a w styczniu rozpoczęły się prace rozbiórkowe jego budynków, które zgodnie z harmonogramem powinny zakończyć się w czerwcu. Na przestrzeni niemal stu lat fabryka była świadkiem wielu ciekawych wydarzeń, niekoniecznie związanych z działalnością produkcyjną.



Wiedziałe(a)ś, że w Letnicy była fabryka olejów spożywczych?

tak, używałe(a)m wielu ich produktów 47%
nazwę znałe(a)m, ale nie wiedziałe(a)m, że firma jest z Gdańska 14%
nie, nigdy nie słyszałe(a)m o tej fabryce i jej produktach 39%
zakończona Łącznie głosów: 1751
Nasz czytelnik, pan Marcin, poinformował, że z krajobrazu Letnicy, tuż przy kanale portowym, znika zabudowa, spośród której wyróżniają się silosy wieżowe. To teren przedsiębiorstwa, które na przestrzeni blisko stu lat funkcjonowało pod różnymi nazwami, ale przedmiot jego działalności pozostawał niezmienny.

Zawsze zajmowało się ono przetwórstwem nasion oleistych i produkowaniem z nich tłuszczów roślinnych, przede wszystkim margaryny i oleju rzepakowego.

Brytyjsko-duński kapitał



Zakłady powstały wkrótce utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska w 1920 r., ze znacznym udziałem kapitału brytyjsko-duńskiego. Ich pierwotna nazwa brzmiała Amada, co było skrótem pełnej nazwy Aktiengesellschaft für Margarinefabrikation Danzig. Współcześnie należałoby przetłumaczyć tę nazwę jako "Produkcja margaryny w Gdańsku Spółka Akcyjna", jednak w przedwojennej polskiej prasie można natrafić na archaiczne tłumaczenie "Towarzystwo akcyjne dla fabrykacji margaryny w Gdańsku".

Logo fabryki Amada.
Logo fabryki Amada. źródło: Danziger Volksstimme/library.fes.de
Produkowane tutaj wyroby, przede wszystkim margaryna, były bardzo popularne wśród mieszkańców Wolnego Miasta Gdańska. W spiżarni praktycznie każdego domu można było znaleźć opakowania oznaczone logiem z charakterystyczną głową. O ich popularności świadczy również fakt, że znaczna część produkcji była eksportowana do Polski i Niemiec.

Co ciekawe, nazwa Amada była używana jeszcze przez kilka lat w już polskim Gdańsku, choć spółka została po wojnie znacjonalizowana i weszła w skład państwowego przedsiębiorstwa "Portowe Zakłady Przemysłu Olejarskiego i Tłuszczowego".

Karuzela nazw na przestrzeni lat



Na wskroś niemiecki rodowód nazwy zakładów w Letnicy nie uszedł jednak uwadze ówczesnej prasy, która domagała się ich przemianowania.

-Zdaje się, że nazwa Amada zbyt długo utrzymuje się w polskiej gospodarce i jako skrót nazwy nieistniejącego przedsiębiorstwa powinna wyjść z użycia. Tym bardziej, że już półtora roku temu, wskutek naszej interwencji, zniknął z terenu Przeróbki w porcie gdańskim wielki napis "Alldag", które to słowo jest skrótem również przedwojennej gdańsko-niemieckiej firmy "Allgemeine Lagerbetriebs Aktiengesellschaft" - napisano w Dzienniku Bałtyckim z 12 grudnia 1950 r.
Apel odniósł pożądany skutek, wkrótce potem dawna Amada zaczęła funkcjonować pod nazwą Gdańskie Zakłady Przemysłu Tłuszczowego im. gen. Walerego Wróblewskiego. Przedsiębiorstwo przetrwało przemiany ustrojowe. Z jego majątku utworzono w latach 90. Zakłady Przemysłu Tłuszczowego Olvit, których wyroby pamięta zapewne większość naszych czytelników. Wreszcie w 2006 r. zostały one zakupione przez Zakłady Tłuszczowe Kruszwica, czyli jednego z największych w Europie Środkowej producentów tłuszczów roślinnych.

Reklama zamieszczona w gazecie Danziger Volksstimme z 9 listopada 1928 r. "Gospodynie, jeśli chcecie zaoszczędzić, kupujcie [masło - dop. red.] Amada-Buttergold" - brzmi umieszczone na niej hasło.
Reklama zamieszczona w gazecie Danziger Volksstimme z 9 listopada 1928 r. "Gospodynie, jeśli chcecie zaoszczędzić, kupujcie [masło - dop. red.] Amada-Buttergold" - brzmi umieszczone na niej hasło. źródło: Danziger Volksstimme/library.fes.de

Zamknięcie zakładów nastąpiło już sześć lat temu



Filia Zakładów Tłuszczowych Kruszwica w Letnicy została zamknięta w 2014 r. Przez kolejne lata teren przedsiębiorstwa pozostawał opustoszały, ale jego właściciel zlecił dozór zewnętrznej firmie ochroniarskiej. Dzięki temu, budynki nie zostały rozszabrowane przez złomiarzy oraz nie stały się miejscem bytowania osób bezdomnych.

Trzy lata później, tj. w 2017 r., teren przedsiębiorstwa został zakupiony przez Zarząd Morskiego Portu Gdańsk. Natomiast w latach 2016-2018 przeprowadzono proces usunięcia z budynków wszelkiego wyposażenia. Przejawiające jakąkolwiek wartość urządzenie produkcyjne zostały sprzedane, wśród nich pochodzący z lat 70. metalowy zbiornik na olej.

Czytaj więcej: Gigantyczny zbiornik został przewieziony nocą przez Gdańsk

Gigantyczny obiekt o średnicy blisko 5,5 m i wysokości 13 m został zakupiony przez przedsiębiorstwo z Bytowa w województwie pomorskim. Dlaczego wspomnieliśmy właśnie o tym zbiorniku? Otóż w 2016 r. relacjonowaliśmy z kamerą karkołomną, ale zakończoną pełnym sukcesem akcję wywiezienia go z Gdańska na naczepie tira.

Zakłady Amada na przedwojennym zdjęciu. "Vitello. Najlepsza margaryna Gdańska" - brzmi tłumaczenie napisu na parkanie.
Zakłady Amada na przedwojennym zdjęciu. "Vitello. Najlepsza margaryna Gdańska" - brzmi tłumaczenie napisu na parkanie. źródło: fotopolska.eu

Spore zainteresowanie kupnem zwolnionej działki



Po opróżnieniu zakładów w Letnicy z wyposażenia, ich wysłużone budynki nadawały się już tylko do wyburzenia. Ciężki sprzęt budowlany pojawił się między nimi na początku stycznia. Dzięki tej decyzji, w przemysłowej części Gdańska zwolni się niebawem ogromna nieruchomość. Władze portu ujawniają, że nie tylko ze względu na jej powierzchnię, ale również dogodną infrastrukturę drogową i kolejową, cieszy się wyjątkowo dużym zainteresowaniem potencjalnych kupców.

- Zgodnie z ustawą o portach i przystaniach morskich, Zarząd Morskiego Portu Gdańsk prawem pierwokupu nabył teren zakładów tłuszczowych w 2017 r., a przejął na początku 2018 r. Powierzchnia terenu to 45 tys. m kw. z dostępem do drogi publicznej. ZMPG podjął decyzję o rozbiórce wszystkich budynków byłych zakładów ze względu na ich zły stan techniczny. Obiekty nie nadawały się już do użytku. Pracę rozbiórkowe rozpoczęły się 7 stycznia tego roku i potrwają do czerwca, przeprowadza je firma TKJ Matuszewski z Grudziądza. Zwolniony teren zostanie skomercjalizowany, obecnie trwają negocjacje z potencjalnymi nabywcami - informuje Tomasz Dresler z działu marketingu Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Fabryka Amada pojawiła się w kronice filmowej WFDiF z 1949 r.


Loty reklamowe i pierwsza praca Anny Walentynowicz



Na koniec warto wspomnieć o kilku ciekawostkach, związanych z wyburzanymi właśnie zakładami. W latach 1929-1930, na reklamy Amady można było natrafić nie tylko w prasie, ale również... w przestrzeni powietrznej. Członkowie Akademickiej Grupy Lotniczej z Politechniki Gdańskiej wykonywali dla spółki tzw. loty reklamowe, które odbywały się nie tylko nad terytorium Wolnego Miasta Gdańska, ale również Polski. Na czym właściwie polegała ta zaskakująca - nawet jak na współczesne realia - forma reklamy? Otóż pilotowany przez członków grupy samolot miał doczepiony do ogona baner, na którym widniała nazwa fabryki.

2 września 1939 r., nieopodal Amady został ujęty przez Niemców Franciszek Mionskowski, jeden z bohaterskich obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, któremu udało się uciec z jej budynku w trakcie zajmowania go przez gdańskich policjantów i ss-mannów. Z kolei w 1950 r., w zakładach w Letnicy przez kilka miesięcy pracowała na stanowisku pakowaczki Anna Walentynowicz. Była to jej pierwsza praca, podjęta po przeprowadzce do Gdańska. To właśnie po zwolnieniu się z dawnej Amady, późniejsza legenda Solidarności zatrudniła się w Stoczni Gdańskiej.

Przerzut broni dla niemieckich dywersantów



Natomiast pod koniec lat 30. Amada znalazła się w centrum afery szpiegowskiej pomiędzy Polską a Wolnym Miastem Gdańskiem i Niemcami. Jak się okazało, w fabryce w Letnicy zajmowano się nie tylko produkowaniem tłuszczów spożywczych, ale również... przerzutem broni dla Niemców, zamieszkujących w granicach przedwojennej Polski. Warto wspomnieć, że te wydarzenia stały się inspiracją dla scenariusza jednego z odcinków nieco zapomnianego serialu "Na kłopoty Bednarski".

Czytaj więcej: Filmowe Trójmiasto. Bednarski szuka kłopotów w Gdańsku

- Amada zapisała się na kartach historii także w związku z zaangażowaniem w przemyt broni i uzbrojenia wojskowego dla dywersji niemieckiej na terenie II Rzeczypospolitej. Dość powiedzieć, że prawą ręką Holgera Ditleva Schradera, dyrektora fabryki, był Alfred Bölke, związany z niemieckim wywiadem już od lat I wojny światowej. Fabryka udostępniała swoje pomieszczenia i tabor samochodowy zaufanym funkcjonariuszom policji i Abwehry. Zakład w Letnicy był główną bazą, w której przygotowywano nielegalne przesyłki, z materiałami wcześniej przemyconymi do Gdańska głównie z Prus Wschodnich. Przerzucano je, wykorzystując firmowe ciężarówki rozwożące produkty fabryki do hurtowni i sklepów w północnej Polsce - opowiada dr Jan Daniluk, dyrektor Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego, badacz historii Gdańska w XIX i XX w.
Przedwojenna grafika, przedstawiająca fabrykę z lotu ptaka.
Przedwojenna grafika, przedstawiająca fabrykę z lotu ptaka. źródło: fotopolska.eu

Wymiana szpiegów



Do odkrycia intrygi walnie przyczynił się przede wszystkim polski inspektor celny, wykonujący swoją służbę na terenie zdominowanego przez Niemców miasta. Niewiele brakowało, a zapłaciłby za to najwyższą cenę. Na szczęście koniec końców udało mu się zachować nie tylko życie, ale i odzyskać wolność.

- Polski kontrwywiad odkrył mistyfikację i zatrzymał jeden z wozów, a w nim załogę posługującą się radiostacją nadawczą i posiadającą mapę z lokalizacją polskich obiektów wojskowych. Rozszyfrowanie działalności "Amady" możliwe było głównie dzięki pracy polskiego inspektora celnego w Wolnym Mieście, Jana Lipińskiego. W czerwcu 1939 roku został podstępnie uprowadzony przez Niemców i pobity do nieprzytomności. Aresztowany i skazany pod zarzutem obrazy Adolfa Hitlera, ostatecznie został w sierpniu 1939 roku wydany stronie polskiej w zamian za niemieckich szpiegów pojmanych na terenie Polski - uzupełnia dr Daniluk.

Zwiedź położoną tuż obok zakładów kamienicę, która również została przeznaczona do rozbiórki

Opinie (384) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

1965 Uruchomienie ekspresowego połączenia Gdańska z Warszawą i Poznaniem opis W Gdańsku otworzono połączenie ekspresowe pociągami z Warszawą i Poznaniem. Podróż uległa znacznemu skróceniu, dzięki zastosowaniu lokomotywy spalinowej.

Sprawdź się

2 stycznia 1951 roku z Gdańska odjechał pierwszy pociąg podmiejski. Dokąd?