wiadomości

stat

Tragiczny listopad 1934 r. na Pomorzu

artykuł historyczny
Podczas swojej podróży przez Atlantyk załoga jachtu Dal spotkała się m.in. z Darem Pomorza.
Podczas swojej podróży przez Atlantyk załoga jachtu Dal spotkała się m.in. z Darem Pomorza.

Szczury w porcie, 10 ofiar katastrofy budowlanej w Gdyni, samobójstwa na lądzie i na morzu - listopad 1934 roku na Pomorzu obfitował w wydarzenia budzące grozę nie tylko u ówczesnych mieszkańców.



Ponieważ październik roku 1934 żegnaliśmy w Gdańsku, listopad (zapowiadający się "naogół chmurny i mglisty" (meteorolodzy) oraz niezbyt dobry dla ludzi takich jak Hitler (astrolodzy) powitajmy dla odmiany w Gdyni, mając tym razem nadzieję na znacznie lepsze wiadomości niż te gdańskie (lub tczewskie).

Gdyni (świętującej "wespół z całym cywilizowanym światem" "rok rocznie dzień 31 października dla zadokumentowania powszechnego dążenia ludzkości do poprawienia bytu drogą oszczędności" i realizującej w ten sposób plan budowy "wielkiej Gdyni") nie przystoi przecież dawać światu złego przykładu, nieprawdaż?

Wystarczy przecież popatrzeć na to, "co wybudowano w Gdyni w III kwartale" czy spojrzeć na ambitne plany Morskiego Instytutu Morskiego na wyrastające wokół, jak grzyby po deszczu, nowe magazyny, wędzarnie i portowe dźwigi...

I wtedy przychodzi rozczarowanie, bo w porcie, oprócz nowych urządzeń, pojawiają się również... szczury okrętowe! To symboliczne przypomnienie, że i Gdynia nie była w stanie ustrzec się przed własnymi "stawiskiadami" (afera, która w latach 30. wstrząsnęła Francją, wywołana przez malwersacje finansowe niejakiego Stawisskiego).

Wprawdzie daleko gdyńskim "stawiskiadom" do francuskich, nie znaczy to jednak, że w Gdyni przeszły one zupełnie bez echa: "sprawa katastrofy w bloku mieszkaniowym Z.U.P.U" czekała na wyjaśnienie już od października roku 1931 i niewiele wskazywało na to, że uda się w końcu ustalić odpowiedzialnych za śmierć 10 osób, "nie licząc już licznych okaleczeń".

Drugą aferą była natomiast "sprawa nadużyć przy budowie portu": "fama" głosiła nawet, iż w sprawie tej "rozchodziło się (...) o kilkudziesięciomiljonowe straty Skarbu Państwa". Ale to jeszcze nie koniec: policja miała pełne ręce roboty z aferzystami mniejszego kalibru, ponieważ "rozmaici oszuści zbiegali się z całego kraju na żerowisko do Gdyni".

Jesienna pogoda "sprzyjała" jednak nie tylko przestępcom: "zwabieni słoneczną pogodą (...) spacerowicze stali się mimowolnemi odkrywcami tragedji, która (...) rozegrała się nad brzegiem morza w pobliżu Domu Zdrojowego" - "na środku bulwaru z przestrzeloną na wylot skronią leżał w kałuży skrzepłej krwi trup młodego mężczyzny...".

To nie jedyna tragedia, do jakiej doszło tamtej jesieni w Gdyni: "jeszcze nie przebrzmiało tragiczne echo samobójstwa bezrobotnej pary w pustym kiosku w Orłowie", gdy miastem wstrząsnęło kolejne samobójstwo: tym razem życie odebrał sobie "jeden z trzech śmiałych uczestników wyprawy transatlantyckiej yachtu "Dal" (relację z tej wyprawy znajdziecie bez trudu w bibliotece cyfrowej).

Samobójstwo młodego oficera nie miało jednak związku z jego żeglarską karierą, bo "ś.p. Witkowski targnął się na życie wskutek rozstroju nerwowego". Nie można wprawdzie wykluczyć, że jego źródłem był długotrwały pobyt na morzu, my jednak odrzucamy ten pesymistyczny scenariusz, by ruszyć w podróż "Darem Pomorza". Chociaż może lepiej popłynąć nowym statkiem badawczym "Ewa": wiadomo przynajmniej, że nie popłynie do krainy ludożerców...*



* - A nie popłynie, dlatego że "Ewa" to statek badawczy przeznaczony do badań otwartych wód Bałtyku, dzięki któremu polskie rybołówstwo zyskało możliwość połowów poza łowiskami przybrzeżnymi. Obecnie, już po przebudowie pływa w Belgii pod nazwą "Norda". Tu również nie ma kanibali.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 248 z 1 listopada 1934 r. i nr 249 z 3 listopada 1934 r., "Dziennik Bydgoski" nr 246 z 26 października 1934 r., nr 251 z 1 listopada 1934 r. i nr 252 z 3 listopada 1934 r. oraz książki Andrzeja Bohomolca "Wyprawa jachtu "Dal"", wydanej w Warszawie w roku 1936, nakładem Towarzystwa Wydawniczego "Rój". Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (28) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1755 Pierwsza msza w kościele św. Ignacego W Starych Szkotach w nowo wybudowanym kościele jezuickim pod wezwaniem św. Ignacego odprawiono pierwszą mszę świętą. W 1777 powstała drewniana wolnostojąca dzwonnica.

1901 Otwarto wystawę Sień Gdańska Przy Długim Targu 43 na parterze Nowego Domu Ławy otwarto wystawę zwaną Sień Gdańska. Ekspozycja składa się z ponad dwustu eksponatów ofiarowanych przez Lessera Giełdzińskiego. Dziś wystawa jest częścią kompleksu muzealnego Dworu Artusa.

1975 Ks. Kardynał Karol Wojtyła otworzył i poświęcił Muzeum Diecezjalne W Oliwie w dawnym klasztorze pocysterskim Metropolita krakowski ks. Kardynał Karol Wojtyła otworzył i poświęcił nowo utworzone Muzeum Diecezjalne.

Sprawdź się

Gdzie zabrzmiał pierwszy carillon w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane