wiadomości

Tajemnica ostatnich chwil Alberta Forstera

artykuł historyczny

Nazwisko Alberta Forstera kojarzy się jednoznacznie: gauleiter Gdańska, działacz NSDAP, zbrodniarz wojenny skazany na śmierć i stracony na mocy wyroku Najwyższego Trybunału Narodowego. Pojawiają się jednak dwa pytania: czy wyrok naprawdę wykonano oraz czy ulubieniec Hitlera był mu wierny aż do końca?



Forster przyszedł na świat 26 lipca 1902 roku w Bawarii jako jedno z sześciorga dzieci. Rodzice chcieli, by ich syn w przyszłości został bankierem.

Młody Albert początkowo starał się spełnić wolę rodziców, ale wszystko zmieniło się na początku lat 20., gdy związał się z ruchem narodowo-socjalistycznym. Między innymi za głośne głoszenie swoich nowych, politycznych poglądów został zwolniony z pracy. Teraz już nieskrępowany mógł całkowicie oddać się nowemu nurtowi - swe zaangażowanie potwierdził w 1928 roku, gdy kierował kampanią wyborczą NSDAP w Bawarii.

Swym talentem i zdolnościami porywania tłumów zwrócił na siebie uwagę Hitlera, który szukał odpowiedniego kandydata na swego namiestnika w Wolnym Mieście Gdańsku. Führer nie był zadowolony z sytuacji w mieście - narodowi socjaliści zamiast działać wspólnie, nieustannie się kłócili, stopniowo tracąc swe wpływy i znaczenie.

Forster przybył do Gdańska 24 października 1930 roku. Choć miał raptem 28 lat, od samego początku zaczął wprowadzać swoje porządki. Przyniosło to pierwszy skutek w gdańskich wyborach w listopadzie 1930 r., w których partia narodowosocjalistyczna zdobyła 12 mandatów, dzięki czemu stała się drugą siłą polityczną w mieście.

Mając pozwolenie Hitlera, a przeciw sobie postanowienia Traktatu Wersalskiego, Forster rozbudowywał na podległym sobie terenie oddziały SA oraz aparat SS. Dodatkowo polecił liczne i brutalne prześladowania opozycji, Żydów oraz Polaków.

Nie oszczędzał również polityków wywodzących się z nurtu narodowosocjalistycznego, którzy jego zdaniem zbyt mocno optowali za porozumieniem z Polakami - to przez jego intrygi Gdańsk opuścili m. in. Artur GreiserHermann Rauschning, którzy byli prezydentami gdańskiego senatu.

Forster przez następne lata umacniał swą pozycję - kolejne wybory tylko potwierdzały to coraz lepszymi wynikami osiąganymi przez NSDAP. W 1935 r. partia zdobyła w Gdańsku 43 spośród 72 mandatów w gdańskim parlamencie.

Forster na każdym kroku podkreślał szczególne więzi, jakie łączyły go z Adolfem Hitlerem. Swoim politycznym sympatiom dał dowód podczas własnego ślubu, który odbył się 11 maja 1934 roku w kościele św. Andrzeja Boboli we Wrzeszczu. Obok oprawy liturgicznej, na mszy pojawiły się akcenty polityczne - kościół był przystrojony w swastyki, w uroczystości brał udział Rudolf Hess, uznawany wówczas za najbliższego współpracownika Hitlera. Sam Hitler był natomiast świadkiem na ślubie cywilnym.

Jednym z prezentów, jakie w tym czasie otrzymał Forster, była okazała willa, tzw. Forsterówka, o której również pisaliśmy w Trojmiasto.pl.

23 sierpnia 1939 roku, czyli na tydzień przed wybuchem II Wojny Światowej, Senat Wolnego Miasta Gdańska ogłosił Forstera szefem państwa gdańskiego, co było kolejnym pogwałceniem postanowień wersalskich.

Praktycznie od pierwszych dni wojny (oficjalne zapiski datowane są na dzień 3 września 1939 roku), Forster skupiał się na eksterminacji polskiej inteligencji i rozbudowie obozu w Sztutowie. To dzięki jego działaniom ten "obóz pracy" w 1941 roku przemianowany został na obóz koncentracyjny (KL Stutthof). Dziś ostrożne szacunki historyków mówią, że w obozie zgięło ponad 60 tysięcy ludzi.

Forsterowi również należy przypisać odpowiedzialność za zbrodnie w Piaśnicy.

Z czasem, co potwierdzają w swych wspomnieniach ci, którzy w tym czasie mieszkali w Gdańsku, Forster stał się całkowitym panem życia i śmierci mieszkańców miasta. Jako szef prowincji Gdańsk-Prusy Zachodnie w latach 1939-1945 odpowiadał wyłącznie przed Hitlerem.

Szczególną nienawiść żywił do Polaków, o których w jednym ze swych wystąpień mówił: "Kto należy do narodu polskiego, musi zniknąć. Najzaszczytniejszym dla nas zadaniem jest uczynienie wszystkiego, aby każdy przejaw polskości zginął bez reszty".

Ogrom zbrodni, jakich Forster dopuścił się wobec nieniemieckich mieszkańców Gdańska i Pomorza sprawił, że gauleiter z trwogą patrzył na zbliżający się od 1944 roku front. Gdy sytuacja dla Niemców była już jednoznacznie zła, Forster postanowił uciec w głąb Rzeszy wraz ze zrabowanymi przez siebie skarbami, w tym licznymi kosztownościami z Bazyliki Mariackiej). Na transport wszystkich skrzyń nie wyrazili jednak zgody oficerowie odpowiadający za ewakuację. Co się stało ze skarbami? Tego niestety dokładnie nie wiadomo, jedyną osobą, która znała ich ostateczną lokalizację był bowiem sam Forster.

Po zakończeniu działań wojennych alianci wydali za byłym gauleiterem list gończy. Po przeszło roku ukrywania się na terenie Niemiec został zatrzymany przez Brytyjczyków i przekazany stronie polskiej, po czym osadzono go w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej.

W dniach 5-29 kwietnia 1948 r., przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, który obradował w siedzibie dzisiejszej Opery Bałtyckiej, odbywał się proces Forstera. Tłumy gdańszczan okupowały salę rozpraw a dla tych, dla których nie starczyło miejsca, wywieszono megafony, dzięki którym mogli przysłuchiwać się rozprawie.

Proces Alberta Forstera w Gdańsku


Podczas procesu Forster obiecywał "złote góry": twierdził m.in. że sam, z własnych funduszy, odbuduje zniszczenia wojenne Gdańska, oferował władzom polskim i radzieckim przekazanie informacji dotyczących dawnej partii nazistowskiej oraz działających dla niej agentów.

Choć Forster utrzymywał, że jedynie wykonywał rozkazy, wyrok mógł być tylko jeden - kara śmierci. Wydawać by się mogło, że wykonanie wyroku nastąpi w krótkim czasie, tak jak w przypadku innych oskarżonych, których stracono m. in. na Biskupiej Górce. Jednak z niejasnych powodów wykonanie wyroku odwlekano w czasie.

Czytaj także: 200 tys. osób oglądało egzekucję na Biskupiej Górce

Forster nadal znajdował się w więzieniu w Gdańsku, a warunki jego pobytu uległy nawet poprawie - miał do swej dyspozycji ordynansa, a jego cela składała się z dwóch pomieszczeń. Dodatkowo przysługiwało mu prawo do otrzymywania paczek od rodziny. Mógł również uczyć się języków obcych. Jak na zbrodniarza skazanego na karę śmierci warunki jego odosobnienia były wręcz luksusowe.

Nie wiadomo jak długo trwałby taki stan gdyby nie... Radio Wolna Europa. W jednej z audycji skierowano do komunistycznych władz w Polsce pytanie, kiedy wreszcie wyrok zostanie wykonany.

O dziwo, komuniści zareagowali szybko, choć w dość tajemniczy sposób. W czerwcu 1951 roku Forstera przewieziono z Gdańska do Warszawy (w niektórych materiałach możemy natrafić na informację, że transport miał miejsce dopiero dwa miesiące później). Co stało się po przyjeździe do Warszawy? Tego dziś jednoznacznie nie jesteśmy w stanie określić. Według jednych wyrok wykonano w więzieniu na Mokotowie. Inni przekonują, że Forster został przekazany Rosjanom, którzy starali się wydobyć z niego miejsce ukrycia zrabowanych skarbów. Kolejni twierdzą, że Forster faktycznie trafił do Związku Radzieckiego, gdzie dożył końca swych dni.

Faktem jest, że w polskich archiwach nie znajdziemy żadnej informacji o wykonaniu wyroku śmierci na Albercie Forsterze. Niestety nie wiemy, co skrywają archiwa rosyjskie, bo prośby ze strony polskich prokuratorów pozostały bez odpowiedzi.

Pytanie o to, czy Forstera spotkała zasłużona kara, nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Opinie (53) ponad 10 zablokowanych

  • ja dzisiaj też się pytam ! (10)

    kiedy obecne postkomunistyczne władze dosięgnie ich ręka sprawiedliwości?!

    • 89 37

    • ja sie dzisiaj pytam (1)

      Wtedy gdy Ty zmadrzejesz .

      • 15 26

      • głupek się pyta innych kiedy zmądrzeją

        • 8 7

    • Weś pIS-iorze ucichnij w końcu. (2)

      Szczekacie tak samo jak te nazistowskie psy.

      • 16 17

      • komunisto poco sie odzywasz jak jestes pólmózgiem!!Skoro usprawiedliwiasz to nim jestes

        • 4 9

      • POszczyno ty zafajdana

        nie obrażaj innych

        • 3 3

    • wtedy kiedy PIS dojdzie do władzy! (2)

      • 8 8

      • Krytykant i nieudacznik.

        • 3 1

      • czyli nigdy.

        Kartofel pod gilotyne!

        • 2 2

    • Profilaktycznie politycy

      Wszystkich opcji obecni i przyszli powinni zostać ukarani

      • 1 1

    • Dziekuję za artykuł !

      • 2 0

  • Albert Forster do Polaków jak na nazistę był i tak stosunkowo tolerancyjny (i za to ostro przez partyjnych kolegów krytykowany) (6)

    wysiedlenia z rządzonego przez niego Westpreussen nigdy nie przybrały takich rozmiarów jak w Wielkopolsce, gdzie szalał jego arcy-rywal Greiser (któy w przeciwieństwie do Forstera wierzyłw biologiczną niższość Polaków), za to do ludności żydowskiej był Forster absolutnie bezwzględny.

    • 32 18

    • (3)

      zaraz się dowiem, że ukrywał kilku Polaków a kilkuset wyprowadził przez dziurę w płocie z obozu w Stutthofie

      • 18 4

      • Jest faktem że Forster i Greiser byli zbrodniarzami (1)

        ale jest też faktem, że zbrodnie Forstera są mniejsze. przedmówca ma rację

        • 11 10

        • bo Polaków w Gdańsku było dużo mniej niż w Poznaniu i nie mógł się biedak wykazać

          • 14 1

      • niekoniecznie ale też nie wierzył w to że Polak to dzikie zwierzę które trzeba wytępić

        jak Greiser który dążył do biologicznej eksterminacji Polaków jako "gorszego gatunku człowieka". Forster, jak Bismarck uważał że problem Polaków to problem bardziej kultury i tożsamości, i że Polacy z Pomorza są równi Niemcom poziomem cywilizacji. Wierzył że Polak może stać się dobrym Niemcem na skutek perswazji. Forster owszem Polaków też masowo rozwalał (Piaśnica) ale tych którzy stanowili zaporę do germanizacji i reprezentowali wrogą Niemcom polską państwowość. Zdecydowanej większości Polaków Forster dał szansę pozostać na swojej ziemi i raczej nie tępił żywiołu polskiego jak Greiser lub Frank - przez co miał niemałe problemy w Berlinie gdzie wyśmiewano jego wiarę w "ukulturalnienie Polaka".

        Był bezwględny wobec Żydów których uważał za śmiertelne zagrożenie dla białej rasy.

        • 6 6

    • (1)

      chyba do wysiedleń nie zaliczasz wyjazdu do Piaśnicy :(

      • 5 1

      • Piaśnica.... to był przecież tylko taki piknik leśny zorganizowany dla miejscowej ludności

        na którym zdarzył się niechcący komuś wypadek z bronią

        • 12 0

  • Fajny artykuł
    Az miło się czyta

    • 50 6

  • depozyt forstera (4)

    Niedaleko ujscia Wisly lezy na dnie pewna barka pod warstwa piachu...

    • 24 2

    • już nie leży

      razem z Józkiem i Ździchem my ją wycięgli...

      • 19 2

    • (1)

      Tak. Tylko trzeba uważać, by jej nie pomylić z krypą przewożącą Bursztynową Komnatę, leży tuż obok, tylko pod warstwą mułu.

      • 13 0

      • Żeby tylko nikt sie nie dowiedział

        Że 5 metrow obok jest wielki skarbiec Tuska w ktorym zgromadzil bogactwa i tytuły należne klasie robotniczej i bezrobotnym

        • 3 3

    • Leżą dwie barki

      Obie wyładowane srebrem i wszyscy o nich wiedzą.
      Nie wydobywają bo to najbezpieczniejsze miejsce na rezerwy państwowe które trudno będzie politykom rozkraść

      • 5 0

  • Mój tata, który kończył gdańską Akademię Medyczną w połowie lat 50., opowiadał, że ciała straconych zbrodniarzy ze Stuthoffu były wykorzystywane na zajęciach z anatomii. Było wiadomo, kim byli ci ludzie. Studenci byli rocznikami, które widziały okrucieństwa II wojny światowej dziecięcymi oczami. Ponure czasy.

    • 39 2

  • Jak zwykle wzysko co cenne to chciały zagrabić ruskie świnie. (4)

    Do tej pory jak widzę kacapa to mi się nóż otwiera w kieszeni.
    Naród morderców i tyle.

    • 65 15

    • naród zwycięzców, jak mongołowie, czy hunowie

      czasy poszły naprzód a zwyczaje wojny nadal kierują się tymi samymi pobudkami- chęcią zysku , w końcu po to prowadzone są wojny.
      "za wolność waszą i naszą" to fajne hasło na które łapało się wielu . Ostatnimi chyba byli polscy lotnicy nad Anglią. Owszem wywalczyli wolność dla anglików a potem byli osobami niepożądanymi. Takie jest prawo wojny i zwycięzców. Nauczmy się tego jak najszybciej, bo będziemy brali po d*pie zawsze i wszędzie.

      • 10 8

    • gdy ruskie wojska musiałyopuscic definitywnie bazy w Polsce to nawet gwoździe z desek wyrywali by niezostawic nic po sobie

      naród ciemniaków bo tylko takimi można sterować im mniej ludzi inteligentnych tym lepiej a wykształcenie nie świadczy o inteligencji obecnie najlepiej to widac po studentach i magistrach

      • 10 6

    • (1)

      morderców ty rasistowski baranie?
      przecież gdyby nie oni to dziś Polaka można by było znaleźć gdzieś na przedmieściach Chicago
      wszak niemcy byli na dobrej drodze do planowej eksterminacji Wszystkich Polaków
      szukasz narodu morderców?
      to właśnie oni niemcy od zarania dziejów Polski zbrodniarze i ludobójcy

      • 4 6

      • zawsze jest tak ze baran wyzywa onnych od tych kim sam jest

        Ruskie niemaja zasługi zadnej ty komunistyczna jaruzelska swinio to oni wymordowali Polaków i robili to po wojnie!To ze hitler przegrał to wyłacznie jego własna zasługa przegrał bo za szybko zerwał układ ze stalinem braanie!I nieprzegrał ze stalinem tylko jak Napoleon przegrał z klimatem lodowatej zimy rosyjskiej!

        • 1 2

  • Forster był kiepskim mówcą i jego zdolności do porywania tłumów są chyba wymysłem autora.

    • 8 11

  • Pierwsze zdjęcie

    Normalnie wypisz wymaluj mój szwagier!
    Muszę z nim pogadać jak to było z tą karą śmierci :)

    • 14 0

  • POmyslec ze w 21 wieku Polacy nadal mają czarnobiałe zdjecia w dowodzie osobistym (5)

    • 6 23

    • nie przesadzaj z tym myśleniem, bo przypadkowo wpadniesz na poważny temat i dym pójdzie uszami pisiorku

      • 9 5

    • (3)

      Dla niektorych wszystko jest wina PO.Ludzie ogarnijcie sie i przestancie robic z siebie idiotow a z polakow ziejacych nienawiscia i zazdroscia obywateli trzeciej kategorii.Co ma PO do zdjec w dowodzie?Zenujace.

      • 9 3

      • leming głupcze takie teksty to mozna było pisac 20 lat temu!!Ale kazdy leming bedzie usparwiedliwiał nieudolnosc polityków i (2)

        słuchaj idioto za wszystko odpowiada rzad i niema znaczenia z jakiej parti akurat od wielu lat to rząd PO!!A ja dostałem odpowiedz od ministerstwa ze oficjalna ze sa czarno-białe dlatego ze nie maja kasy na kolor!

        • 3 10

        • typowy pisior z pianą na ustach :)))) uwaga na tych czubów

          • 6 5

        • na czarno-białych lepiej widać szczegóły

          ale co ty możesz wiedzieć

          • 0 0

  • Ten s e n a t ZAWSZE był zbędny i zdradziecki - patrz artykuł ! To samo dziadostwo od lat (1)

    i u nas, żerują bezkarnie na naszej zdrowej tkance, nie robiąc n i c dla dobra Narodu!

    • 8 10

    • No wiesz przeciez robili i robią duzo.Jeden taki historyk to nawet Stocznię Gdańską uratował sprzedając ukraincom.Nadal jest w sejmie i teraz zobaczysz jego cuda.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1932 Poświęcony został kościół Chrystusa Króla opis Zbudowany z polskich składek kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla został poświęcony. Budowniczym i pierwszym rektorem został, zaliczany dziś w poczet błogosławionych, ks. Franciszek Rogaczewski, patron przykościelnej ulicy.

Sprawdź się

Co symbolizują rzeźby zdobiące Złotą Bramę?