wiadomości

stat

Rozkoszna pieszczota fal

artykuł historyczny

Wakacje trwają w najlepsze, grzechem więc byłoby nie korzystać ze słonecznych, nadbałtyckich plaż, a zatem... zapraszamy do roku 1929.



Sierpniowa pogoda nad wyraz łaskawa: jest pogodnie, a "częściowy wzrost zachmurzenia" nawet nie martwi, bo "ciepło" i słabe wiatry królują "na polskiem wybrzeżu", zapewniając wypoczywającym "rozkoszną pieszczotę fal".

Spacerując plażą widzimy "co nam przynosi tegoroczna moda plażowa", postanawiamy więc pstryknąć kilka fotek na pamiątkę. A co, jeśli nie jesteśmy "amatorami fotografii"? Może jakiś landszafcik? Niestety, nie każdy może być Suchankiem*, "z wielkim rozmachem i zacięciem" malującym obrazy "wykazujące dużą kulturę artystyczną..."

"Nad polskim morzem" da się również polatać: na chętnych czeka wspaniała "wycieczka hydroplanem".

Niestety, nie zawsze jest to bezpieczne: siedemnastego sierpnia do gdyńskiego portu wpływa żaglowiec ORP "Iskra", przywożąc do Polski zwłoki majora Ludwika Idzikowskiego, pilota, który zamierzał dokonać pionierskiego przelotu przez Atlantyk w kierunku zachodnim (ze względu na wiejące wiatry uznawanym za trudniejszy od wschodniego).

"Marszałek Piłsudski", specjalnie skonstruowana we Francji rajdowa wersja bombowca Amiot 123, z Idzikowskim i nawigatorem mjr. Kazimierzem Kubalą na pokładzie, wystartował do transoceanicznego lotu 13 lipca 1929 r., ale w pewnym momencie silnik samolotu odmówił posłuszeństwa. Podczas awaryjnego lądowania na skalistej Graciosie (jednej z Wysp Kanaryjskich) samolot przewrócił się i stanął w płomieniach: Idzikowski poniósł śmierć na miejscu (Kubala szczęśliwie odniósł jedynie niewielkie obrażenia).

Pierwszego transatlantyckiego przelotu samolotem w kierunku zachodnim dokonali Francuzi dopiero dwa lata później.

Jeśli więc nie samolot to może łódź (wzorem trzech dzielnych niewiast z Warszawy)? Albo rower, którym można "biec" aż do Poznania, by tam zwiedzić Powszechną Wystawę Krajową (PeWuKa), zorganizowaną z okazji dziesięciolecia odzyskania niepodległości.

W stolicy Wielkopolski możemy zobaczyć "obraz dzisiejszego stanu rozwoju Gdyni, który w zestawieniu z jej widokami w latach poprzednich daje pełne wyobrażenie o imponującej pracy, dokonanej na tym ważnym punkcie ziemi polskiej"...

...pracy - dodajmy - na tyle imponującej, że o Gdyni z uznaniem zaczynają wypowiadać się nawet, z reguły nieprzychylni jej, Niemcy.

Ale może to tylko niemiecka miłość do świecidełek (takich jak bursztyn)...


* - Antoni Suchanek (1901-1982) - znany gdyński malarz, autor obrazów o tematyce marynistycznej. Poświęcona mu ławeczka z rzeźbą stroi w Orłowie.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 153 z 6 sierpnia 1929 r. i nr 163 z 18 sierpnia 1929 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 212 z 6 sierpnia 1929 r. ,"Światowid" nr 26 z 22 czerwca 1929 r., nr 30 z 20 lipca 1929 r., nr 31 z 27 lipca 1929 r., nr 32 z 3 sierpnia 1929 r., nr 35 z 24 sierpnia 1929 r. i nr 36 z 31 sierpnia 1929 r. oraz "Tygodnik Ilustrowany" z 24 sierpnia 1929 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego.

Opinie (7) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1974 Eugeniusz Kwiatkowski został doctorem honoris causa UG Eugeniusz Kwiatkowski były wicepremier i minister został doctorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego. Kilka dni później zmarł w Krakowie.

Polecane wydarzenia

Sprawdź się

Kim był urodzony w Gdańsku Jan Dantyszek pełniący funkcję sekretarza króla Zygmunta Starego