wiadomości

stat

Przy muzyce o sporcie (i umówionych spotkaniach)

artykuł historyczny
Członkowie chóru koncertowali na całym świecie, dlatego ich występ na początku lipca 1937 r w Gdyni był nie lada gratką. Widoczni od lewej: Władysław Daniłowski-Dan, Mieczysław Fogg, Tadeusz Bogdanowicz, Tadeusz Jasłowski, Adam Wysocki.
Członkowie chóru koncertowali na całym świecie, dlatego ich występ na początku lipca 1937 r w Gdyni był nie lada gratką. Widoczni od lewej: Władysław Daniłowski-Dan, Mieczysław Fogg, Tadeusz Bogdanowicz, Tadeusz Jasłowski, Adam Wysocki. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wakacje roku 1937 zaczęły się nad Bałtykiem tak jak w tym roku: deszczowo. "W czwartek i piątek przechodziła nad powiatem Wielkie Żuławy burza z deszczem i grzmotem" - donosiła "Gazeta Gdańska" z 30 czerwca. W kilku miejscowościach pioruny wywołały groźne pożary, powodując również straty wśród inwentarza żywego i budynków.



Burza jednak szczęśliwie ominęła Gdańsk, przez co jego mieszkańcy mogli spokojnie oddać się kibicowaniu. A był ku temu doskonały powód, bowiem gdańska Polonia postanowiła "zamanifestować istnienie sportu polskiego w Gdańsku".

Imprezę zorganizowano w ramach "Dnia Morza" pod "protektoratem Komisarza Generalnego R.P. w Gdańsku p. ministra Mariana Chodackiego oraz szefa wydziału wojskowego p. pułk. dypl. Antoniego Rosnera".

Jak czytamy w "Gazecie", było to - zorganizowane przez Polską Radę Sportową w Gdańsku - "wielkie święto wychowania młodzieży". Do udziału w nim zaproszono: szkoły, stowarzyszenia, organizacje i kluby sportowe oraz "osoby niestowarzyszone na stałe zamieszkujące na terenie W. M. Gdańska"; w sumie w święcie wzięło udział około pół tysiąca sportowców. Zawody rozpoczęto defiladą otwarcia "na Stadionie" - przy pięknej, słonecznej pogodzie przed publicznością przemaszerowali wszyscy sportowcy, z zawodnikami "reprezentacyjnej organizacji sportowej na terenie W.M. Gdańska - K.S. Gedania w pięknych biało-czerwonych koszulkach" na czele; za nimi defilowali przedstawiciele pozostałych klubów i stowarzyszeń.

Zawodnicy mieli sposobność wykazać się w wielu różnych dyscyplinach - w ramach obchodów święta zorganizowano m.in. zawody kolarskie, pokazy gimnastyczne, zawody lekkoatletyczne (tu jedną z ciekawszych - i  emocjonujących - dla publiczności konkurencji była... "walka o linę"). W przerwie zawodów lekkoatletycznych rozegrano również finały koszykówki i siatkówki. Imprezę zakończyło rozdanie nagród i opuszczenie flagi "przy dźwiękach hymnu państwowego", po czym odbył się jeszcze mecz piłki nożnej między drużynami Szkoły Handlowej i K.S.M (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży). Gdańskie święto kultury fizycznej "przyczyniło się niewątpliwie do większego zrozumienia wartości sportu dla podtrzymania ducha narodowego oraz jego wielkiej propagandy".

Sportowe wakacje zaczynały się również w Sopocie - w planowanych na trzy lipcowe niedziele międzynarodowych wyścigach konnych udział zadeklarowało ponad pięciuset chętnych z Polski, Austrii, Niemiec, Szwecji, Węgier i "Ziemi Gdańskiej".

Równie wyścigowo startowała też gdyńska kanikuła, z jedną wszakże różnicą: tutaj do wyścigu stanęły konie nie zwyczajne, a mechaniczne; otóż - jak dowiadujemy się z "Gazety" - "odbyły się w Gdyni ciekawe zawody motocyklowe, zorganizowane staraniem Związku Strzeleckiego".

Coroczne zawody zaliczane do "tabeli polskich mistrzostw motocyklowych przez P.Z.M. (Polski Związek Motorowy), rozegrano tym razem na trasie prowadzącej ulicami: Świętojańską, Alejami Marszałka Piłsudskiego, Korzeniowskiego, Sienkiewicza i Skwerem Kościuszki". Motocykliści rywalizowali ze sobą w trzech klasach ustalonych wg pojemności silnika: poniżej 100 cm sześc., do 250 cm sześc. i motocykli wyścigowych (z reguły 500 cm sześc.).

Ale początek gdyńskich wakacji miał wymiar nie tylko sportowy: oto na dzień 3 lipca zapowiedziano w "Muszli na Kamiennej Górze" występ "światowej sławy "Chóru Dana" po cenach popularnych".

Chór Dana, czyli polski zespół rewelersów, zadebiutował w roku 1928 w składzie: Wincenty Nowakowski, Zachariasz Papiernik, Aleksander Kruszewski, Mieczysław Fogg, Tadeusz BogdanowiczWładysław Daniłowski, początkowo wykonując jedynie tanga śpiewane po hiszpańsku. Od roku 1932 współpracował z wieloma polskimi teatrami i rewiami, a jako chórek towarzyszył na scenie takim artystom jak: Adolf Dymsza, Stefcia Górska, Hanka Ordonówna czy Zula Pogorzelska. Wystąpił także w wielu ówczesnych polskich produkcjach filmowych.

Gdyński koncert zespołu miał się odbyć w plenerze, "przy zastosowaniu amerykańskiej aparatury plenerowo-dźwiękowej", jednak "w razie pochmurnego dnia lub niepogody" planowano przenieść go do Szklanego Pałacu "Bodega" ("Bodega" była działającym od roku 1936 kinem, usytuowanym w wielofunkcyjnym pawilonie. Latem "Bodega" przeistaczała się w kawiarnię i restaurację. Lokal spłonął w roku 1939.). Koncert w Gdyni był częścią większej letniej trasy koncertowej po polskim Wybrzeżu - dzień wcześniej "Chór Dana" miał wystąpić w Wejherowie.

"Gazeta" nie podaje jednak, czy słynny zespół dotarł też do nadmorskiej Jastarni i czy zrobił to w taki sposób, jak owi trzej jegomoście, którzy zmierzali do Gdyni, lecz nigdy tam nie dotarli...


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 147 z 30 czerwca 1937 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

kalendarz historyczny

1927 Otwarcie synagogi Przy ulicy Partyzantów we Wrzeszczu otwarta została nowo zbudowana synagoga. W 1938 roku zlikwidowana została przez hitlerowców. Od 1953 budynek był siedzibą szkoły muzycznej. Część pomieszczeń od kilku lat ponownie użytkuje gmina żydowska.

Najczęściej czytane