wiadomości

Powrót ojca narodu i wierni ojczyzny synowie

artykuł historyczny
Marszałek Józef Piłsudski podczas jednej z wizyt w Gdyni.
Marszałek Józef Piłsudski podczas jednej z wizyt w Gdyni. źródło: wikipedia.org

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do marca roku 1931. Tym razem przeczytamy m.in. o wydobyciu zatopionego w gdyńskim porcie okrętu ORP i serdecznym powitaniu marszałka Piłsudskiego, który powrócił z wypoczynku na Maderze. Dowiemy się również o oszustach, którzy "oferowali" pracę przy budowie kanału łączącego Gdynię z... Morzem Czarnym.



Choć pod koniec marca roku 1931 "wszystkie prawie wody" w powiecie Wielkie Żuławy "pokryte są jeszcze lodem", nikt na Wybrzeżu - a już z pewnością bociany - nie ma najmniejszych wątpliwości, że wiosna na dobre wreszcie rozgościła się nad Bałtykiem. Wraz z wiosną pojawia się też perspektywa nowego - oby nie mniej udanego niż ubiegłoroczny - sezonu wycieczkowego.


Do Polski wracają jednak nie tylko bociany: do gdyńskiego portu wpływa kontrtorpedowiec "Wicher" z marszałkiem Józefem Piłsudskim na pokładzie. Marszałek powraca ze swego najdłuższego urlopu po tym, jak zimowe miesiące postanowił spędzić na Maderze, gdzie w portugalskim słońcu wygrzewał swe mocno schorowane już kości*. Mimo "groźnych chmur nad Bałtykiem" podróż powrotna Marszałka przebiega bez żadnych zakłóceń. Dostojnego gościa wszędzie witają z honorami, choć chyba najbardziej serdecznie w Gdyni, gdzie wśród zgromadzonych tłumów nie braknie też "wiernych synów" kaszubskiej i polskiej ziemi.


"Groźne chmury nad Bałtykiem" nie są też w stanie - przynajmniej w roku 1931 - zagrozić polskiej chlubie tegoż morza, czyli Gdyni. Wprawdzie Niemcy blokują polski port minami, lecz - jak donosi "Gazeta Gdańska" - są to najwyraźniej jedynie miny niemieckiej "bujnej wyobraźni", bo polska Marynarka Wojenna zdecydowanie odrzuca niemieckie oskarżenia o zaminowanie gdyńskich wód.


Więc niczym nie niepokojona "Gdynia wciąż rośnie", a przy tym rośnięciu wielu ludzi znajduje godziwe zatrudnienie. Niestety, z powodu panującego kryzysu nie wszyscy chętni mogą wymarzoną pracę otrzymać, na czym żerują przeróżne nieciekawe indywidua. I tak na przykład budowę kanału łączącego Gdynię z Morzem Czarnym zapowiada "spółka spółdzielcza" z Wilna, obiecując tym samym zajęcie aż pięciu milionom ludzi! Niestety, okazuje się, że organizatorami spółki są "notoryczni aferzyści, podszywający się pod tytuły inżynierów, radców prawnych itp.", w efekcie czego wielu bezrobotnych zostaje oszukanych metodą "na kanał"...


Wśród nielicznych, którzy tej wiosny na brak pracy narzekać nie mogą, są gdyńscy nurkowie zaangażowani w niezwykle trudną operację wydobycia zatopionego w tutejszym porcie okrętu ORP Mewa. W lutym, w czasie szalejącego orkanu, zerwany z cum dźwig portowy staranował pechową jednostkę, z miejsca posyłając ją na dno. A że "Mewa" służyła polskiej Marynarce Wojennej do... trałowania min na Zatoce Gdańskiej, może stąd właśnie te niemieckie (niewesołe) miny?

Choć ich przyczyną może też być niespodziewane zamknięcie ratuszowej winiarni w Gdańsku... Wszak - jak zwykł mawiać Benjamin Franklin - "wino czyni codzienne życie lżejszym, mniej wymagającym, pozbawia je napięć i uzbraja w tolerancję". A wtedy człowiek tak nie łypie ślepiami...


* W roku 1928 Piłsudski przeszedł atak apopleksji, po czym - w roku 1930 - jego zdrowie uległo znacznemu pogorszeniu. Marszałek dość często się przeziębiał, ponadto obawiano się, że może zapaść na gruźlicę. Pod wpływem lekarzy i współpracowników zdecydował się więc Piłsudski wilgotną i chłodną polską zimę zamienić na klimat znacznie przyjaźniejszy. Padło więc na Maderę.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 69 z 26 marca 1931 r. i nr 73 z 31 marca 1931 r., "Dziennik Bydgoski" nr 97 z 28 kwietnia 1926 r. i nr 74 z 31 marca 1931 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 85 z 26 marca i nr 90 z 31 marca 1931 r. oraz "Ilustracja Polska" nr 26 z 29 marca 1931 r. i nr 27 z 5 kwietnia 1931 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej i Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (31)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

kalendarz historyczny

1645 Drukarnie zalążkiem gdańskiej biblioteki opis Wszystkie gdańskie drukarnie musiały od tego dnia przekazywać do archiwum miejskiego każdy materiał drukowany. Od 1660 roku przekazywały je również do Biblioteki Rady Miejskiej. Dzięki temu druki sprzed lat stanowią dziś najcenniejsze zbiory Gdańskiej Biblioteki PAN.

1976 Współpraca Gdańska i Bremy opis Andrzej Kaznowski, prezydent Gdańska oraz burmistrz Bremy Hans Koshnil podpisali w Ratuszu Głównego Miasta porozumienie o współpracy miast.

Sprawdź się

Jednym ze współczesnych, związanych z Gdańskiem pisarzy jest: