O zakonnikach, co za kołnierz nie wylewali. Dzieje wina w państwie Krzyżaków

artykuł historyczny
W średniowieczu wino było traktowane inaczej niż dziś. O jego roli w państwie zakonu krzyżackiego opowie w czwartek Maciej Badowicz z Uniwersytetu Gdańskiego.
W średniowieczu wino było traktowane inaczej niż dziś. O jego roli w państwie zakonu krzyżackiego opowie w czwartek Maciej Badowicz z Uniwersytetu Gdańskiego.

Produkcja, dystrybucja i konsumpcja wina w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach na przełomie XIV i XV wieku - oto temat najnowszej książki Macieja Badowicza, młodego mediewisty z Uniwersytetu Gdańskiego. W najbliższy czwartek, w bibliotece przy ul. Mariackiej 42 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku historyk wygłosi prelekcję, poświęconą wspomnianej publikacji. Wstęp wolny.



Czy interesujesz się historią średniowiecza?

tak, to moja pasja 24%
tak, ale raczej pobieżnie 45%
nie, ale czasem czytam publikacje na temat tej epoki 25%
nie, to nie moje klimaty 6%
zakończona Łącznie głosów: 150
30-letni Maciej Badowicz jest doktorantem na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego. Do jego specjalizacji naukowych należą m.in. historia Pomorza, Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie - zwanego potocznie zakonem krzyżackim - oraz życia codziennego w epoce średniowiecza.

Już w najbliższy czwartek 1 lutego, o godz. 17:30, w bibliotece przy ul. Mariackiej 42 w Gdańsku Badowicz rozpocznie prelekcję na temat swojej najnowszej książki pt. "Studium z dziejów wina w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach ( XIV-XV w.). Produkcja - dystrybucja - konsumpcja".

Każdy miłośnik epoki krzyża i miecza będzie mógł wysłuchać ciekawostek na temat zagadnienia, które dotychczas nie doczekało się kompleksowej analizy. Dotychczasowe badania w tym zakresie nie uwzględniały bowiem konkretnych informacji zawartych w źródłach.

Okładka książki "Studium z dziejów wina w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach ( XIV-XV w.). Produkcja - dystrybucja - konsumpcja".
Okładka książki "Studium z dziejów wina w państwie zakonu krzyżackiego w Prusach ( XIV-XV w.). Produkcja - dystrybucja - konsumpcja". mat. pras.
A jak wynika z najnowszej publikacji Badowicza, są one nadzwyczaj zaskakujące. Bo choć klimat północnej Europy praktycznie uniemożliwia produkcję trunku z owoców winorośli, był on powszechnie dostępny w państwie zakonników w białych płaszczach z czarnymi krzyżami.

Popyt na wino zaspokajano importem z dalszych zakątków kontynentu, np. z półwyspu Iberyjskiego czy Apenińskiego. Ten z pozoru błahy fakt świadczy o niewątpliwej zamożności, jaka cechowała państwo zakonne w Prusach w okresie, gdy na polskim tronie zasiadał Władysław Jagiełło.

- Obrót towarami luksusowymi w średniowieczu był jednym z elementów budowania prestiżu i pozycji na arenie międzynarodowej. Gotowość do ponoszenia opłat za sprowadzenie towaru, m.in. cła i kosztów pośrednictwa, świadczyła o potencjale gospodarczym i ekonomicznym państwa zakonu krzyżackiego w Prusach. Do produktów luksusowych zaliczano wówczas alkohole, w tym wino. Treść pracy porusza problem opłat, ponoszonych przez Zakon, związanych ze sprowadzeniem i dystrybucją wina na terenie państwa na przełomie XIV i XV wieku - wyjaśniają organizatorzy czwartkowego spotkania.

Opinie (26) 6 zablokowanych

  • coś w tym jest (4)

    nie na darmo jednym z naszych hierarchów nosi ksywę Flaszka.

    • 30 5

    • Leszek "Flaszka" Głuć (1)

      Że tak zażartuję...... kiedyś był od wojskowych, chrzcił i święcił tam co popadnie, sam oczywiście za każdym razem wynoszony (nie ze zmęczenia), taki to świętoszek. Nawet coś tam na zdjęciach miewałem.

      • 9 3

      • Na zdjeciach? PRL ciagle zywy, tylko wladzy troche mniej.

        • 4 2

    • (1)

      Co ta opinia ma wspólnego z treścią artykułu?

      • 3 3

      • Jak to co

        • 3 3

  • (5)

    Krzyżacy na trwałe wpisali się w historię Pomorza. Pozostawili po sobie zamki, szpitale, obiekty w rodzaju gdańskiego Wielkiego Młyna. Zagadką jednak pozostaje, gdzie należy szukać ich grobów.

    • 19 1

    • Kanał Raduni ...

      • 5 0

    • (3)

      Krzyżaków (w sensie rycerzy zakonnych) nie było tak wielu. Rycerze zachodni przyjeżdżali po sławę i odjeżdżali. Według różnych źródeł w bitwie pod Grunwaldem brało udział raptem około 250 rycerzy zakonnych.

      • 9 0

      • (2)

        dokładnie, stąd że przewyższali niemalże we wszystkim słowian, stąd niska liczebność.
        to tak jak niemieckie tygrysy (czołgi) kontra ułani z szabelką na konikach

        • 4 7

        • To "przewyższanie" jest chyba zbyt radykalnym stwierdzeniem. Zakon przypominał świetnie zorganizowane biuro turystyczne dla komandosów z zachodniej Europy. Oferował szansę na sławę, wyżywienie i atrakcyjną "szkołę przetrwania". Za pośrednictwem krajów i rodzin z których pochodzili rycerze zakonni, miał dostęp do najnowszych technologii i wiedzy. Dopóki biuro turystyczne było modne, świetnie się rozwijało. Kiedy przyszło bazować tylko na sobie, zaczęły się kłopoty.

          • 6 0

        • odnośnie ułanów z szabelką

          w kampani wrześniowej nie uczestniczyły czołgi typu "tiger" gdyż w tym czasie nie były jeszcze produkowane, a odnośnie ułanów z szabelkami atakującymi niemieckie czołgi to film propagandowy nakręcili Niemcy przy uzyciu swoich statystów i niec to nie ma wspólnego z prawdą historyczną

          • 9 0

  • u krzyżaków było tak (4)

    że jadło ich nie pochłaniało, nie to co polaki cebulaki, które mianują się panem, a nie panuje nad tym ile zje i wypije i się w tym utopi, zatraci, zaryje. krzyżaki to były pany, pił tak, że mimo upojenia i tak był elegancki.

    • 5 14

    • bo pić trzeba umić

      jak i zamki budować, ale nie wodę a wino, i nie z piasku, a z kamienia zamki.

      • 3 1

    • Ja to w piątek po imprezie zawsze wracam taki elegancki, żona się cieszy zawsze

      • 0 2

    • Polak żre a nie je - przede wszystkim duuużo w drugiej kolejności smacznie

      • 1 2

    • Wtedy nie znano procesów oczyszczania wody (gotowanie, chlorowanie itp), a kanalizy nie było. Woda ogólnodostępna stwarzała zagrożenie bakteryjne. Bogatsze warstwy piły napoje przefermentowane (wino, piwo itp) bo były mikrobiologicznie bezpieczne i stabilne (z tym że procentów miało znacznie mniej niż obecnie). A biedacy pili wodę (jak zwierzęta) i mieli sr***kę. Różnica między nimi a zwierzętami jednak taka, że koń brudnej wody nie tknie.

      • 4 1

  • Co się tak ostatnio

    o Krzyżakach rozpisujecie? Czy myślicie o powrocie do ,,macierzy'' i chcecie nas na to przygotować w ten właśnie sposób?

    • 9 18

  • Ciekawy będzie ten wykład (2)

    Facet jest dobry. Warto go przyjść posłuchać. Studenta nie oblał żadnego na ćwiczeniach, a wszyscy od niego zdają główny egzamin ze średniowiecza. Erudyta.Moim zdaniem lepszy nawet od Masłowskiego.

    • 8 2

    • (1)

      Widocznie nie miał wina żeby oblać

      • 2 2

      • zazdrośnik i mały człowiek z Ciebie,nie pierwszy i nie ostatni

        • 2 1

  • Powodzenia!

    Podziwiam młodych, ambitnych i utalentowanych naukowców jak p. Maciej Badowicz czy jak p. Jan Daniluk (, który moim skromnym zdaniem ma szansę zrobić karierę naukową na miarę Normana Daviesa, Pawła Jasienicy, Henryka Samsonowicza czy Aleksandra Gieysztora). Pełni pasji, inteligentni, dociekliwi o znakomitym warsztacie historycznym. Życzę p. Badowiczowi jak i innym młodym naukowcom samych sukcesów w pracy zawodowej. Zasługują oni na wszelką możliwą pomoc ze strony fundacji jak i instytucji naukowych/państwowych. Są naszą wizytówką i przyszłością a mądre państwo wspiera uzdolnionych, dobrze rokujących młodych ludzi. P.S. Nie tak dawno temu (X 2016 r.) w Gdańsku był wielki mistrz krzyżacki z okazji 550. rocznicy zawarcia II pokoju toruńskiego. Wielka historia nie umiera nigdy, wciąż żyje, dzięki niej możemy lepiej zrozumieć świat i nas samych i daj Boże uniknąć błędów w przyszłości!

    • 10 2

  • Powaga? (1)

    Za to jest doktorat?
    Habilitacja pewnie z kloak
    w zamkach krzyżackich.
    a swoją drogą,co wtedy pito na dworze Jagiełły
    skoro wino było wyznacznikiem bogactwa?

    • 1 13

    • jakbyś umiał cokolwiek na ten temat napisać

      • 3 0

  • Teraz za kołnierz nikt nie wylewa.
    A później się dziwią skąd tylu alkoholików ze zmarnowanym życiem?
    Niszczą rodziny, miłości,przyjaźnie i samych siebie.

    • 1 2

  • (1)

    Średniowiecze... Piękne czasy

    • 1 1

    • A skąd..

      Wiesz? ;-)

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Na jakim placu znajduje się Pomnik Poległych Stoczniowców 1970?

 

Najczęściej czytane