wiadomości

stat

Polsko-niemiecka wojna na gazety w Wolnym Mieście Gdańsku

artykuł historyczny

Mimo zimnej i deszczowej pogody, która rzeszom turystów, spędzającym na Wybrzeżu Zielone Świątki, "popsuła w pewnej mierze przywitanie z morzem", koniec maja roku 1939 był wyjątkowo gorący.



Po wydarzeniach z początku miesiąca temperatura sporu o Gdańsk, czyli "chrzestne dziecko Bolesława Chrobrego", rosła z dnia na dzień.

Niemcy nie mogli pogodzić się z tym, że ich żądania zostały odrzucone, a naród polski okazał się być "więcej zwarty i jednolity niż kiedykolwiek" i "zdecydowany odeprzeć nawet najlżejsze chociażby zakusy na interesy polskie". Trudno się więc dziwić, iż "propaganda hitlerowska wydała hasło pocieszenia dla swych członków partyjnych, że mianowicie "do 1 lipca Gdańsk wróci do Rzeszy ponieważ do tego czasu nastąpi przewrót w Polsce, który zadanie Rzeszy ułatwi"".

Może z tego właśnie powodu postanowili Niemcy wojnę odroczyć - przynajmniej do 4 czerwca? Nie zmienia to faktu, że stanowisko polskie, oparte na założeniu, iż ten, "kto posiada Gdańsk ten rządzi Wisłą" rozjuszyło niemieckie władze Wolnego Miasta, które zdawały się zapominać, że "port gdański żyje z Polski".

Dochodziło więc do kolejnych "aresztowań Polaków pod różnymi pretekstami", "równocześnie" trwał też "zacięty bój gdańskiej policji z prasą polską": co rano celnicy i policjanci "czyhali wprost na każdą nadchodzącą z Polski gazetę, by ją natychmiast skonfiskować". Doszło do tego, że "zajęciu ulegały tak pisma, którym odebrano debit, jak też dzienniki dotąd niezakazane"!

Strona polska nie pozostawała jednak bezczynna: w dniu 26 maja "skonfiskowano w Gdyni (...) znowu "Danziger Neuste Nachrichten"" - "Dziennik Bydgoski" wyraził nadzieję, że niemieckie wiadomości "doczekają się wreszcie odebrania debitu".

W gorącej atmosferze majowych dni dochodziło też do zabawnych pomyłek: pewnego razu "grupa Niemców odsługujących służbę pracy na terenie W. M. Gdańska, a pochodzących z Rzeszy" wybiła "kilka szyb w redakcji i administracji organu nar.-socjalistów Der Danziger Vorposten na Ketterhagergasse [obecnie ul. Zbytki]! Polska prasa z radością powitała ten "niechcący czy chcący" akt zemsty niemieckiego Arbeitsdienstu za "liczne szyby powybijane w ostatnim czasie po domach polskich".

Ale nie tylko Polacy psuli humory niemieckiej większości: oto bowiem "gdańska policja polityczna w pogoni za wrogami Gdańska wytropiła niedawno 37 członków sekty religijnej "Badaczy pisma św.". Świadkowie Jehowy (określani w Niemczech mianem "badaczy") narazili się na gniew władz odmową pełnienia służby wojskowej oraz odmową stosowania niemieckiego pozdrowienia "Heil Hitler". Gdańskich "badaczy" aresztowano za to, że: "określali Hitlera jako antychrysta, a hitlerowców jako bolszewicką organizację, którą niedługo diabeł porwie"

Niemieckie działania na polu religii i duchowości wzbudzały zrozumiały niepokój Kościoła katolickiego: Stolica Apostolska określiła nawet postępowanie narodowych socjalistów mianem "ofensywy propagandy neopogańskiej na Gdańsk".

Niemcy nie spodziewali się zapewne, że jedną z reakcji na ich działania w Gdańsku będzie... język, pokazany im przez kaszubskiego gryfa, zresztą nie tylko tego z herbu Kartuz...

Pod znakiem czarnego gryfa rozwijała się wszak chluba i Kaszub, i II Rzeczpospolitej - Gdynia, która w maju roku 1939 mogła pochwalić się nie tylko nową pralnią mechaniczną i świeżą dostawą lodówek.

Pod koniec miesiąca do gdyńskiego nabrzeża przybił, witany "fanfarami syren okrętowych", najnowszy statek pasażerski MS "Sobieski", zbudowany w angielskiej stoczni Swan Hunter & Wigham Richardson w Newcastle, mający zastąpić wysłużone SS "Kościuszko" i SS. "Pułaski" na linii południowoamerykańskiej.

Podczas wojny "Sobieski" służył jako transportowiec wojskowy, ale w roku 1950 został sprzedany do ZSRR i przemianowany na MS "Gruzja" - już jako "Gruzja" odwiedził Gdynię kilkakrotnie, zanim zezłomowano go w połowie lat siedemdziesiątych.

Niestety, wybuch wojny we wrześniu roku 1939 spowodował, że do "Sobieskiego" nie zdążyły dołączyć kolejne powody do chluby: i tak np. budowany w stoczni gdańskiej statek "o pięknej linii", czyli MS. "Bielsko", został zwodowany już przez Niemców i wszedł do służby jako niemiecki statek szpitalny "Bonn". Przebudowany w roku 1941 na krążownik pomocniczy "Michel" zakończył swój żywot w wodach Oceanu Spokojnego: 17 października roku 1943 statek został zatopiony przez amerykański okręt podwodny USS "Tarpon".

Kolejnym (niedoszłym) nabytkiem polskiej floty handlowej miał być, zakupiony przez prywatnego armatora, SS Gopło (z pierwotnie planowanej nazwy "Wdzydze" zrezygnowano z powodu trudności w jej wymówieniu).

Ale Gdynia chlubiła się nie tylko statkami: w maju roku 1939 w Orłowie otworzono kasyno z prawdziwego zdarzenia, co miało ułatwić polskiemu kurortowi konkurencję z niemieckim Sopotem, słynnym - między innymi - ze swego kasyna.

Tymczasem - jak donosił "Dziennik Bydgoski" - Sopot przeżywał poważne trudności, spowodowane głównie tym, że "80% właściwych kuracjuszów w tym sezonie" miało ominąć "Sopoty". Zakładano bowiem, "że mianowicie z Polski nikt nie przyjedzie, a właśnie z polskich kuracjuszów ciągnęła niemiecka ludność Sopot, restauracje i kawiarnie, największy zysk". I w Orłowie właśnie na to liczono...
Niestety, na tym nieskazitelnym obrazie Gdyni pojawiły się i cienie - nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o sprawach kryminalnych, a także niezbyt przychylnym stosunku do ludności żydowskiej...




Naszą majową wędrówkę kończymy zagadką: dlaczego morska żona powinna kupić mężowi polewaczkę?


Źródło: "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 148 z 31 maja 1939 r. oraz "Dziennik Bydgoski" nr 122 z 28 maja 1939 r. i nr 115 z 23 maja 1934 r. Skany pochodzą z Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (41) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1912 Oddano do użytku gmach państwowego Gimnazjum Realnego Przy ulicy Topolowej we Wrzeszczu oddano do użytku gmach państwowego Gimnazjum Realnego. Dziś budynek jest siedzibą III Liceum Ogólnokształcącego.

Sprawdź się

Kiedy powstała stocznia w Gdyni?