wiadomości

stat

Plusy i minusy wiosny 1929 r.

artykuł historyczny

Po ostatnich podróżach w burzliwe i niespokojne lata 30., dziś łapiemy chwilę oddechu i udajemy się do roku 1929, który - jak zapewne pamiętamy - rozpoczął się srogą i długotrwałą zimą. Nic więc dziwnego, że wiosny wyczekiwano z olbrzymią niecierpliwością.



Kiedy zatem w maju "Gazeta Gdańska" ogłosiła, że "nareszcie zakwitła wiosna", to od razu trafiła i do reklamy (np. "farb, lakierów, szablonów i pendzli") i do gdańskiego "Kaiserhof, Heil. Geist-Gasse 43" (obecnie ulica Św. Ducha), gdzie uświetniła swą obecnością "bajeczny program majowy".

Nieco gorzej było z pogodą, ta bowiem znowu płatała figle, przynosząc od razu "te nieznośne upały" - zupełnie jakby z początkiem maja nastało już lato. No cóż, "po anormalnej zimie nastąpiła anormalna wiosna..."

"Pierwsze gorące dni majowe", przynoszące "zwiastuny przyszłych upałów", kierowały więc "myśl w stronę wybrzeża morskiego, chłodnych fal i rozkosznej siesty na piasku", a ponieważ "pobyt nad morzem wymagał dobrze wybranej garderoby" ("praktycznej i odpowiedniej do warunków"), z pomocą swym czytelniczkom pospieszył magazyn ilustrowany "Światowid". Wszak do "wesołej zabawy na plaży" potrzebne były "kostiumy dostarczające maximum swobody", ale zgodne z wymogami najnowszej mody.

Nadejście wiosny wpłynęło ożywczo nie tylko na świat mody: jak czytamy w "Gazecie Gdańskiej", w Wolnym Mieście Gdańsku "korzystniejsza pogoda przyczyniła się do zmniejszenia się liczby bezrobotnych".

Poprawiającej się sytuacji na rynku pracy towarzyszyło również obniżenie kosztów utrzymania, co przekładało się na - tradycyjnie dużą - liczbę przyjezdnych.

Gdańskiem zaczęły zachwycać się nawet "Sowiety", nie wspominając oczywiście o miejscowych "stahlelmowcach", których zachwyt nad miastem przerodził się w cześć...

Jednak w stosunku do Gdyni niemieccy nacjonaliści żywili zgoła odmienne uczucia. Wystarczy powiedzieć, że była im "solą w oku" i nawet "olbrzymi pożar [gdańskiego] śpichrza" nie martwił ich tak bardzo, jak ten - rozwijający się w najlepsze - polski port.

Ale gdyńska rzeczywistość nie wyglądała wcale aż tak różowo: Gdynia zmagała się bowiem z licznymi bolączkami wieku dziecięcego, wśród których - w maju roku 1929 - na plan pierwszy wysuwały się znikające krawężniki oraz "antysanitarny stan i [brak] porządku" na miejscowych podwórkach.

Trudno jednak zarzucić gdyńskim władzom zupełne lekceważenie spraw sanitarnych, jako że podejmowały one działania w kierunku poprawy stanu sanitarnego miasta, takie jak budowa kanalizacji: wiosną roku 1929 "magistrat miasta Gdyni poczynił pierwsze większe zamówienie na włazy i kraty do kanalizacji".

Wiosenny powiew świeżości dało zauważyć się nie tylko w dziedzinie kostiumów kąpielowych, ponieważ postanowiono odświeżyć też i... marynarkę - mowa, rzecz jasna, o marynarce wojennej II RP. Jak pisano w prasie, "systematycznie i wytrwale urzeczywistniała Rzeczpospolita swój program morski, którego wykonanie miało zapewnić państwu siłę na wodach własnych i obronę wybrzeża i prowincji morskiej".

"Tygodnik Ilustrowany" informował, że "w ciągu ostatnich tygodni wykończyły stocznie francuskie dwie łodzie podwodne i jeden torpedowiec, które odpłynęły do Gdyni i Gdańska, by bezzwłocznie objąć powierzoną im służbę". Były to okręty podwodne ORP "Ryś" i ORP "Wilk" (a nie "Wicher", jak błędnie podał "Tygodnik") oraz kontrtorpedowiec (niszczyciel) ORP "Burza".

A że samymi okrętami wojny się nie wygrywa, szkolili się pilnie nasi marynarze: nauka nie poszła w las, ponieważ wszystkie wymienione okręty szczęśliwie przetrwały wojenną zawieruchę i swój żywot zakończyły dopiero w latach powojennych.


Źródło: "Gazeta Gdańska - Gazeta Morska" nr 79 z 8 maja 1929 r., "Dziennik Bydgoski" nr 105 z 7 maja 1929 r., "Tygodnik Ilustrowany" nr 18 z 4 maja 1929 r. oraz "Światowid" nr 19 z 4 maja 1929 r., nr 20 z 11 maja 1929 r. i nr 21 z 18 maja 1929 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego.

Opinie (46) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1466 Pomorze Gdańskie stało się częścią Prus Królewskich W Toruniu został zawarty Pokój kończący trzynastoletnią wojnę Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim o Pomorze. W wyniku porozumienia Pomorze Gdańskie stało się częścią Prus Królewskich.

Sprawdź się

Jaki symbol przedstawiały najstarsze godła książąt wschodniopomorskich?

 

Najczęściej czytane