wiadomości

stat

Pierwszy taki parlament w Polsce

artykuł historyczny
Jedne z pierwszych obrad Parlamentu Studentów Politechniki Gdańskiej.
Jedne z pierwszych obrad Parlamentu Studentów Politechniki Gdańskiej. mat. archiwalne PG

Czym była komisja stołówkowa, jak studiowało się na uczelni technicznej bez komputerów i internetu i co dzisiejsi studenci tracą, mając coraz bardziej komfortowe warunki studiowania? 55-lecie Parlamentu Studentów Politechniki Gdańskiej, pierwszej takiej organizacji w Polsce, to okazja do spojrzenia wstecz na to jak studiowało się ponad pół wieku temu.



Tak się bawiono ponad pół wieku temu na PG.
Tak się bawiono ponad pół wieku temu na PG. mat. archiwalne PG
Parlament Studentów Politechniki Gdańskiej zawiązał się w 1957 r. i był wówczas pierwszą taką organizacją na polskich uczelniach. W sobotę 24 listopada obchodzi swoje 55-lecie.

Wszystko zaczęło się od wyjazdu do Szwecji Andrzeja Konopackiego, wówczas studenta tej uczelni, który z wyprawy przywiózł nie tylko z tęsknotę za Zachodem, ale i pomysł na organizację studencką wzorowaną na demokratycznym parlamencie. Koncepcję dopracowali dwaj inni studenci: Bogusław SakowiczCzesław Druett i tak, 25 listopada 1957 r. zainaugurował swoją działalność pierwszy studencki parlament w Polsce.

Czy na studiach udzialałeś(łaś) się w jakichś organizacjach?

tak, bardzo intensywnie i dobrze to wspominam

26%

tak, ale nie mam dobrych wspomnień z okresu tej działalności

11%

nie, i dziś tego trochę żałuję

25%

nie, i nie żałuję

38%
Te czasy dobrze pamięta absolwent PG, kapitan Jacek Jettmar. - Studia rozpocząłem w 1956 r. i niemal od początku istnienia parlamentu włączyłem się w jego działalność. Byłem m.in. przewodniczącym zespołu poselskiego Wydziału Budowy Okrętów - wspomina kapitan Jettmar. - Nasz parlament przypominał strukturę parlamentu w ustroju demokratycznym. Wybieraliśmy więc naszych przedstawicieli, których nazywaliśmy posłami, a na czele stał premier, obowiązywał też system kadencyjności. Jednak odcinaliśmy się od polityki.

Nie przypomina sobie jednak, by władza PRL-owska w jakikolwiek sposób inwigilowała członków parlamentu studenckiego. - Mnie partia nie inwigilowała, nigdy do żadnej partii nie należałem, także ona się mną nie interesowała - mówi. - Nie wiem też nic o tym, by próbowała inwigilować któregoś z moich kolegów. Ale to też duża zasługa rektorów PG, wychowanych przed wojną. Część z nich to była typowo lwowska profesura, z określonymi tradycjami i poglądami. Nie było więc na uczelni serwilistycznego stosunku do PRL-owskich władz.

Studencki parlament skupiał się przede wszystkim na działalności rekreacyjnej, kulturalnej i artystycznej. Ale też dbał o sprawy studenckie, z odżywianiem włącznie. - Mieliśmy na przykład tzw. komisję stołówkową. Pilnowaliśmy więc, by jedzenie, które miało trafić do studentów mających tzw. stypendium stołówkowe, uprawniające do tańszych posiłków, nie trafiało przypadkiem do personelu obsługującego stołówki, co czasem się zdarzało - dodaje Jacek Jettmar.

Z tamtego okresu kapitan pamięta też atmosferę studiowania, bez dzisiejszych technologicznych udogodnień, które jego zdaniem nie sprzyjają zacieśnianiom przyjaźni, tak jak to było pół wieku temu. - Wówczas życie studenckie było bardziej zintegrowane niż dziś. Nie było komputerów, internetu, nie było dwuosobowych pokojów z umywalką, jadło i myło się we wspólnych pomieszczeniach, a w pokoju były piętrowe łóżka. I tak, na kilku metrach kw. mieszkało nawet po 6 osób - mówi. - Dzięki temu oraz wspólnym hobby, w moim przypadku było to żeglarstwo, zacieśniały się więzi między studentami, które podtrzymujemy do dziś.

Działalność w studenckim parlamencie miała spory wpływ na jego osobowość. I to właśnie jemu zawdzięcza wiele rzeczy. - Wpoiła mi umiejętność współpracy w zespole, przywództwa, sposobu organizowania sobie czasu - musiałem godzić wówczas aktywność w parlamencie ze studiami i żeglarstwem, nauczyła podejmować działania obywatelskie - dodaje kapitan. - Wielu aktywnych działaczy w parlamencie zrobiło mniejsze lub większe kariery i dobrze radzi sobie w życiu.

24 listopada, od godz. 11 na Politechnice Gdańskiej rozpoczynają się obchody 55-lecia działalności Parlamentu Studentów Politechniki Gdańskiej. Wstęp jest wolny, ale ilość miejsc na różne wydarzenia artystyczne związane z obchodami, jest ograniczona.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (21)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1659 Maria Ludwika w pracowni Jana Heweliusza W pracowni Jana Heweliusza przy ul. Korzennej 53 - 55, gościła i uczestniczyła w obserwacji nieba żona króla Jana Kazimierza, Maria Ludwika