wiadomości

Opisali tajemnice Dolnego Wrzeszcza i Zaspy

artykuł historyczny

Zobacz przedwojenne zdjęcia i posłuchaj autorów książki "Dolny Wrzeszcz i Zaspa".



Na Zaspie planowano budowę teatru i sali koncertowej, a w Dolnym Wrzeszczu szkolono podchorążych Kriegsmarine - to tylko niektóre ciekawostki, jakie czytelnik znajdzie w wydanej właśnie książce "Dolny Wrzeszcz i Zaspa". Jej autorami są dolnowrzeszczanie Jan Daniluk i Jarosław Wasielewski.



Czy znasz historię swojej dzielnicy/osiedla?

tak, i to całkiem dobrze 25%
tak, ale tylko trochę 34%
nie, ale zamierzam kiedyś to nadrobić 19%
nie znam historii mojej dzielnicy/mojego osiedla 17%
nie interesuje mnie historia miejsca, gdzie mieszkam 5%
zakończona Łącznie głosów: 682
Mapy, plany miasta, księgi adresowe. Dziesiątki odwiedzonych archiwów i bibliotek w Polsce oraz w Niemczech. Tysiące przeczytanych gazet od przedwojennych po współczesne. Przejrzane materiały instytucji działających w opisywanych obiektach. Pasja, która w przypadku dwóch mieszkańców Dolnego Wrzeszcza stała się także wieloletnią, trudną pracą.

- Nie jest łatwo pisać o historii lokalnej, to żmudna i czasochłonna praca - przyznaje Jan Daniluk, młody obiecujący historyk, który zajmuje się na co dzień badaniem pruskiej i niemieckiej historii wojskowości w Gdańsku.

Razem z Jarosławem Wasielewskim, z wykształcenia politologiem, postanowili w 2004 r. rozpocząć badanie historii Dolnego Wrzeszcza. Budynek po budynku. Osiedle za osiedlem. Dotychczas ukazały się bowiem tylko obszerne opracowania innych historyków dotyczące majątku Kuźniczki zobacz na mapie Gdańska, wrzeszczańskiego browaru zobacz na mapie Gdańska, portu lotniczego, a także kościoła pw. św. Stanisława Biskupa zobacz na mapie GdańskaKlubu Sportowego "Gedania" zobacz na mapie Gdańska. Podobnie było z sąsiadującą Zaspą. Daniluk i Wasielewski założyli sobie, że opiszą kompleksowo również inne obiekty Dolnego Wrzeszcza i Zaspy.

- Po dwóch latach nasze badania zaowocowały powstaniem strony internetowej, którą nazwaliśmy Projekt Dolny Wrzeszcz. Zaś po kolejnych kilku latach prac stwierdziliśmy, że pora na bardziej tradycyjną formę, czyli na książkę "Dolny Wrzeszcz i Zaspa" - opowiada Jarosław Wasielewski, współautor publikacji.

Jak tłumaczą autorzy, książka składa się z dwóch części. Pierwsza to synteza dziejów Dolnego Wrzeszcza i Zaspy od ich początków do chwili obecnej. Z kolei druga opowiada o historii poszczególnych obiektów i o instytucjach, które w nich funkcjonowały. - Największą wartością naszej książki jest to, że udało nam się dotrzeć do wielu informacji, które nie były wcześniej znane - przekonuje Daniluk i jako przykład podaje teren, gdzie obecnie znajduje się Zespół Szkół Budownictwa Okrętowego. Podczas II wojny światowej zorganizowano w tym miejscu ośrodek jednej z dwóch kompanii podchorążych niemieckiej Kriegsmarine.

Oprócz nowych informacji, mocną stroną książki są dzieje kolejnych osiedli, które powstawały w Dolnym Wrzeszczu i na Zaspie. Dotychczas temat ten nie interesował specjalnie historyków, gdyż osiedla były stosunkowo młode w porównaniu z innymi częściami Gdańska. - Historia Dolnego Wrzeszcza to w dużej mierze historia powstawania kolejnych osiedli robotniczych. Począwszy od Kolonii Rzeszy przed pierwszą wojną światową, poprzez budowę Wielkiego Osiedla Wrzeszcz w okresie międzywojennym, po kolonię tak zwanych fińskich domków i osiedle Roosevelta w czasach powojennych - wylicza Wasielewski.

Z kolei mieszkańcy Zaspy znajdą w książce informacje o pierwszym jedenastokondygnacyjnym wieżowcu wybudowanym przy ul. Pilotów 20 zobacz na mapie Gdańska i otwarciu sklepu ogólnospożywczego "Victus" oraz o supersamie "Gigant". - W pierwotnych planach była także budowa pływalni, sali koncertowej, teatru oraz kina. Jednak plany spaliły na panewce i ostatecznie Zaspa stała się kolejną wielkomiejską sypialnią - opowiada jeden ze współautorów publikacji.

Całości książki dopełniają wykaz ulic wraz ze szczegółowymi informacjami o każdej z nich oraz wybór cytatów literackich poświęconych Dolnemu Wrzeszczowi i Zaspie. Książka "Dolny Wrzeszcz i Zaspa" ukazała się nakładem Wydawnictwa Oskar w ramach serii Gdańskie dzielnice.

Opinie (89) 8 zablokowanych

  • Fajnie się robi na tym forum.Popieram ,wyżej ,dalej,lepiej.Brakuje jeszcze planu co zrobimy z naszym miastem. (1)

    Koniec z partyjniactwem ,Gdańsk jest nasz a mu jego .

    • 78 5

    • no niestety ale partyjniactwa szybko sie nie pozbedziemy choc Gdyni nawet sie szybko udało

      oby jak najszybciej

      • 15 9

  • podoba mi się to, że ludzi coraz bardziej interesują się miejscem, w którym mieszkają (3)

    to skutkuje nie tylko większą wiedzą, ale też większą dbałością o ich otoczenie, a także troską o jego ptrzyszłość. Popieram i pozdrawiam autorów!

    • 134 0

    • Wiesz co (2)

      a mi wydaje się, że niestety jest odwrotnie. Owszem, jest grupka zapaleńców, ludzi ciekawych świata, ale większość (w tym młodych) to kompletni ignoranci, ludzie bez hobby i celu, nie interesujący się niczym poza czubkiem własnego nosa, tacy przeciętni konsumenci papki z TV... Ignorancja i nihilizm, liczy się tylko "fejsik". Dbałość o otoczenie? Mieszkam wśród niby inteligentnych ludzi, a ich dbałość o "otoczenie" kończy się za progiem własnego mieszkania, pomarudzić lubią, ale zdziałać coś to już nie bardzo.

      • 23 2

      • nie mówię, że wszyscy są jak autorzy ;) (1)

        i wiem, że większośc ma wszystko w nosie, ale żeby uratowac parę miejsc, albo je przywrócić do życia, czasami wystarczy paru świadomych ludzi. Jestem pewny, że każda dzielnica ma po parę takich osób ;)

        • 16 0

        • po parę tak :)

          • 9 0

  • (1)

    Po lekturze ocenimy czy fajna książeczka.
    Każda taka inicjatywa jest bardzo cenna ;-)
    zawsze jest to podstawa do jakiejś dyskusji
    i zakorzenienia we własnej dzielnicy

    • 42 1

    • Właśnie !!!

      • 2 0

  • Watpie ze malo osob wie iz w tzw. glebokim socjalizmie '' byl plan budowy Metra z Sopotu !!! to jest ciekawostka !

    podobno nawet jakies studium i plany juz byly przygotowane. Dzis to oczywiscie malo prawdopodobne ale byly takie plany. Wtedy bylo wiecej roznych tajemnic i planow. Wiecie ze za Gierka Polska wlasciwie miala juz zbudowana '' bombe atomowa ''' ,,,,, nie przeprowadzono prob bojowych bo Rosja by to odkryla ,,, Fajna ciekawostka ??? i to nie bajka tylko prawda a co i gdzie jest dzis ta bomba tego niewiadomo. Brzmi niewiarygodnie ale te rozne ciekawostki to prawda.

    • 5 2

  • Przed nami byli mędrcy w nas idzie historia ,po nas beda następcy.Jesteśmy łańcuchem pokoleń.

    Kiedy rozmawiałem z Niemcem powiedział...ja ci zgwałciłem siostrę,brat podpalił ci dom?Zawstydziłem się, jednak pomyślałem o talentach ,które Bóg dał człowiekowi.
    Widocznie Bóg zakopał w piasku plan obozu Stutthof.

    • 7 23

  • Bardzo dobrze ze to ktos opisuje !!!!!!!!!!!!!!!! (5)

    Bo wiele razy na roznych forach mieszkancy Wrzeszcza wmawiali innym ze Wrzeszcz to miejsce '' apartamentowcow przedwojennych i bardzo bogatej elity'' !!!!!!!!!! i te sruty tuty inni łykali. Wrzesz to byly jak sie okazuje osiedla dla biedych robotnikow i sie musicie z tym pogodzic ze to bylo miejsce dla biednych a nie zadnej elity. Fajnie by bylo gdyby Niemcy wiele budynkow odzyskali to moze by dbali o nie bo Wrzeszcz to dzis znowu brudne slumsowisko i nie widac zeby ludzie wspolnie dbali o swoje budynki bo pewnie znowu licza ze '' to inni maja im cos dac '',, tam mieszka dzis gorsze robotnicze towarzycho niz kiedys za Niemcow.

    • 18 46

    • Przepraszam was Polacy, mam scheiße w głowie!!

      • 11 2

    • są dwa Wrzeszcze jakbyś nie wiedział

      Górny - bogaty, kupiecki, naukowy, prawniczy i Dolny - robotniczy, komunalny. Tak przed wojną ta dzielnica została zasiedlona i się pobudowała w odpowiednich standardach. PRL trochę to zaburzył...

      • 12 1

    • Bokos, przecież Tusku obiecywał, ze Niemcy nie będą mogli odzyskiwać utraconych (2)

      nieruchomości.
      Znowu zmienił zdanie?

      • 1 5

      • Nawet nie dwa Wrzeszcze..kilka kolejnych!

        Bokos-owi naprawdę przyda się lektura jak i kiedy powstawały osiedla socjalne-socjalne czyli MIESZKANIOWE a nie przemysłowe.Jako kompletnie zaprojektowane kwartały,domki w ogrodach i rozsądne kamienice.Z zapleczem przedszkola,sklepu,pralnią w piwnicy i wygodnym strychem do suszenia bielizny.Wszelkie póżniejsze ingerencje w te struktury np.dostawianie bloków na podwórkach w latach 60-tych,likwidacja przedszkoli czy sklepów na rogu to błędy urbanistyczne.I jednak osiedla pracownicze ,inteligenckie a nie robotnicze-to różnica,proponuje poczytać hasła Giszowiec i Nikiszowiec.
        A w czasach powojennych -rzeczywiście komunalny,do mniej więcej 1990 roku,kiedy zaczął się masowy wykup mieszkań i wymiana społeczności. W tej chwili Wrzeszcz jest praktycznie prywatny i zdecydowanie inteligencki(uczelnie,akademiki) i na pewno nie będzie już nigdy robotniczy,raczej-przejmie rolę City z wysokimi biurowcami.

        • 5 0

      • ta

        pisiary rozkradna wszystko

        • 0 0

  • Po co kupować jak można za darmo w Empiku przejrzeć (14)

    • 13 49

    • (13)

      W sumie to jesteś piratem. Korzystasz z cudzej twórczości i za nią nie płacisz... A autorom należy się zapłata za pracę którą wykonali. Jak chcesz kulturalnie poczytać i nie płacić to się zapisz do biblioteki - jak nie wiesz co to biblioteka to sprawdź w wikipedii. Podpowiem - nie chodzi o bibliotekę ściągniętych mp3.

      • 18 7

      • Co ty bredzisz?

        To ciekawe po co w Empiku jest samoobsługa a w niektórych nawet stoliki z krzesełkami. Bierze się książkę , siada i czyta. To na youtube też nie mogę posłuchać piosenki tylko mam kupić całą płytę?

        • 8 8

      • a w bibliotece jestem zapisany od dawna

        i wypożyczając ją też autorowi nic nie płacę więc właściwie o co ci chodzi?

        • 13 0

      • Nie okradasz autora, ponieważ autor już dostał zapłatę, właśnie od wydawnictwa. (10)

        No to może okradasz wydawnictwo? Też nie, bo mu zapłacił Empik. Więc kogo? Co najwyżej Empik, ale oni jako najrozsądniejsi na rynku już dawno zauważyli, że jeżeli da się ludziom poczytać w księgarni to o dziwo kupią więcej a nie mniej książek, więc sobie nic z tego nie robią.

        • 22 0

        • (6)

          "Nie okradasz autora, ponieważ autor już dostał zapłatę, właśnie od wydawnictwa."

          Najczęściej autor dostaje prowizję od sprzedanych egzemplarzy.

          "No to może okradasz wydawnictwo? Też nie, bo mu zapłacił Empik."

          Empik jak każda księgarnia zwraca niesprzedane egzemplarze.

          "Więc kogo? Co najwyżej Empik, ale oni jako najrozsądniejsi na rynku już dawno zauważyli, że jeżeli da się ludziom poczytać w księgarni to o dziwo kupią więcej a nie mniej książek, więc sobie nic z tego nie robią."

          Tutaj mówimy o czym innym - o czytaniu bez zamiaru kupienia.

          • 6 6

          • No chyba, że tak. (5)

            Myślałem, że na rynku książek obowiązują podobne zasady do rynku oprogramowania, ale jednak się przeliczyłem.

            Inna sprawa, że nawet jeżeli ktoś jednej książki w Empiku nie kupi bo ją przeczytał to kupi inną, albo komuś na prezent. Bo jakby nie patrzeć od czasu pojawienia się tej sieci znacznie wzrosła sprzedaż beletrystyki (czyli książek nie uwzględniając choćby podręczników itd. jeżeli dla kogoś to nowe słówko)

            • 7 0

            • Ja nie kupuję wcale książek bo mi szkoda np 40 zł na książkę którą przeczytam i odłożę na pułkę (1)

              Juz wolę wypożyczyć w Bibliotece, choć czasem jest do niej kolejka

              • 3 7

              • Albo można się wymienić.

                Ostatnio pisali o takim wydarzeniu publicznym. Do tego dochodzi zwykła wymiana lub pożyczenie książek pomiędzy znajomymi. Jak ma się 10 zapalonych pożeraczy książek wśród znajomych to każdy kupuje 10 innych i w sumie jest setka do przeczytania.

                • 5 0

            • @elathir (2)

              no bo nawet jak jedna osoba przejrzy w empiku to poleci znajomym, albo nawet kupi na prezent bo mu się spodoba tak jak napisałeś ;) także to tez jest forma zachęcenia do kupna.. ja lubię iść do empiku i zobaczyć nawet kilka str bo wiem czy książka mi podpasuje i ją kupić czy się nie spodoba i wybrać coś innego, a w ciemno nie znoszę kupować

              • 6 1

              • (1)

                Absolutnie masz rację - po to można przejrzeć żeby zdecydować o zakupie. Ale jeżeli tematyka Cię interesuje, a książka jest interesująca to powinno się zapłacić za pracę autora - a nie przesiedzieć w empiku 3 dni i przeczytać nie płacąc.

                • 1 1

              • O wiesz dobrze że do mnie wpadłeś bo chciałem ci coś pokazać. Super zdjęcie widziałem w książce.

                Gdzie to ja ją położyłem hmmmm no nie wiem. A w empiku to ci jednak nie pokażę. Ale ci pożyczę to sobie poczytasz w domu. A nie nie pożyczę bo przecież położyłem w empiku. No nie ważne w sumie to jak ja przeczytałem to była jak nowa to dam Mariolce na urodziny. A nie bo w sumie to położyłem ją w empiku bo jestem taki oczytany biedak co nie ma 30 zł na książkę. W ogóle to zazwyczaj na to co lubię to nie wydaję pieniędzy. Taki ze mnie dziwak hehe.

                • 1 4

        • (2)

          Do Elathira...

          ...cóż, bywa i tak, że autorzy czerpią zyski tylko od sprzedanej książki (ceny wydawniczej, nie detalicznej, czyli procent od ceny jednostkowej książki, po której od wydawnictwa kupuje księgarz, sieć salonów itp.).

          W takim wypadku, jeśli ktoś szanuje czyjąś pracę i chciałbym dać temu wyraz (albo szerzej: popiera takie działania, jak np. pisanie z pasją o danej małej ojczyźnie), to byłoby wskazane, aby zakupił książkę. Pośrednio daje tym samym sygnał autorowi, że warto. Warto się starać i pisać dalej. Daje szansę, że autor drugi raz także zdecyduje się na badanie jakiegoś wątku i następnie go upublicznienie w postaci książki.

          Ja sam w ten sposób kupuję oryginalne płyty - mam kilka zespołów, których jestem fanem - i dlatego kupuję płyty, bo częściowo (wiem, wiem - w niewielkim procencie, ale jednak!) ich wspieram. Choć czasem nóż w kieszeni się otwiera, bo tak drogo...

          Dolny Wrzeszcz i Zaspa ponoć kosztuje ok. 30 zł w promocji, niecałe 30 zł na stronie wydawnictwa. Chyba całkiem znośna ta cena.

          • 7 0

          • Właśnie! W ten sposób szanujemy twórcę, autora, kompozytora - doceniamy jego pracę kupując jego dzieła. Dzięki temu mamy - też prawo owo dzieło skrytykować jak otrzymamy gniota ;-)

            • 2 0

          • a ja dalej nie rozumiem po co wdawać kasę na coś co za tydzień będzie leżało bezużyteczne na półce.

            Płyty trochę dłużej posłucham ale w sumie po co kupować jak wszystko jest na youtube. I jak ktoś nie pracuje to woli te 30 zł na chleb przeznaczyć

            • 2 2

  • Zobaczcie jak postępują władze Gdańska,Sopotu......wywłaszczać ludzi.Nowa forma wywłaszczenia zadłużenie. (2)

    Pętla Balcerka.Dług jest kolosalny.

    • 14 20

    • and 456 rozumiem, ze w twojej Gdyni nie ma dluznikow ? (1)

      • 7 1

      • Na szczęście nie mamy cetrum a co za tym idzie i peryfieri ,wieć ....Duże zaklady pozbywaja się ludzi z zakładowych....

        Tragedia,mąż zmarł a pracował na koleji 37 lat i jest cwaniak na to mieszkanie.

        • 1 8

  • Niby mieszkancy tak sie chwala swoja histroia a do dzis niszcza i dewastuja sami swoje budynki i wlasnosc. (4)

    Przeciez dzis Wrzeszcz wyglada tragicznie od zaplecza ale to wina wylacznie tam mieszkajacych , brudne syfiaste klatki , farba wszedzie odlazi , syf ogolny. Wy nie potraficie sobie troche farby kupic i pomalowac klatek schodowych i wziac miotle i pozamiatac ???? lubicie taki zniszczony syf i brud . Ludzie nie wiedza ze sa sami sobie winni , sami brudza i syfia a pozniej mysla '' dlaczego jest brudno a gdzie indziej czysto . W mieszkaniu tez macie oplute sciany i wasze dzieci tez butelki rzucaja na podloge , i farba wam tez odlazi w pokoju ??? chyba jednak lubicie taki syf i zdewastowane budynki i to nie wina kogos tylko wasza i waszej patologi a i waszych dzieci ktorych nie potraficie wychowac bo tez jak bezmozgi vodke pija nocami i rzucaja buteli. Patologia tam dzis jest a do kultury Niemcow wam daleko !.

    • 54 8

    • no rzeczywiście daleko

      jak zobaczyłem jak trener Loew zajada własne babole

      • 8 3

    • juras - powiem w ciemno (1)

      mój pies ma więcej kultury od ciebie

      • 4 7

      • a zbierasz po nim kupy, czy on sam po sobie sprząta jak jest taki kulturalny

        • 5 2

    • Tak, najbardziej kulturalni Niemcy jurasie chodzą za reke z tajwańskimi homoseksualistami całymi grupami.

      Taka kulturka że chcialo sie rzygać jak to widzialem

      • 2 3

  • Ciekawy temat. (3)

    Fajnie ogląda się te stare fotografie (strona autorów) dolnego Wrzeszcza i Zaspy. Natomiast nasuwa się tu pewna refleksja, otóż wygląda na to iż Gdańsk w zasadzie w przypadku dolnego Wrzeszcza niewiele się zmienił. Zaryzykował bym nawet twierdzenie iż kiedyś był ładniejszy i lepiej utrzymany niż obecnie. Cóż za ironia losu, minęło tyle lat a wygląda na to iż niemieckie władze miasta przywiązywały do jego stanu i wyglądu większą wagę niż obecni włodarze.

    • 57 4

    • Kocie łby zamiast asfaltu, który co prawda z czasem robi sie dziurawy jak twoj łeb. (2)

      Zawsze nowo wybudowany budynek wygląda świeżo idioto. Z czasem wszystko ulega zniszczeniu jak masz samochód to wiesz, a możesz o niego dbac codziennie. Nie bredz i powiedz jak je odnowic...O nie masz pomysłu! no wlasnie, a styropianem nie obłożymy tego budownictwa i nie pomalujemy.
      K..a gada po polsku a jest proniemiecki, jak ja takimi gardze - prawie tak bardzo jak prawidziwi niemcy volskdojczowymi kundlami. WYJDZ Z DOMU I POSPRZĄTAJ, na 100% nigdy tego nie zrobiłes! To moja refleksja.

      • 2 14

      • pedzio jakiś

        • 6 0

      • Ależ Ty bystry jesteś.

        Trochę bystrzejszy od szympansa. Elokwencja też na "wysokim" poziomie, można by rzec wieśniak granatem od cepa oderwany, ale nie chcę obrażać wieśniaków. Obejrzyj stare fotografie Gdańska a zrozumiesz, iż nie chodzi tylko o budynki ale przede wszystkim o parki, boiska i pozostałą infrastrukturę dla mieszkańców. I jak na ironię te "kocie łby" o których piszesz są równiejsze i mniej dziurawe niż większość asfaltowych dróg miejskich.
        A idiotów poszukaj sobie w rodzinie, nie mam najmniejszych wątpliwości iż długo szukał nie będziesz. Skądś wszakże się te twoje geny wziąć musiały.

        • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

1905 Rozbiórka XVIII - wiecznego pałacu Mniszchów opis Przy Długich Ogrodach 88/89 rozpoczęła się rozbiórka XVIII- wiecznego pałacu Mniszchów. Budynek w XIX wieku służył jako siedziba pruskiego generała - gubernatora Gdańska.

Sprawdź się

Ile lat trwała budowa Kościoła Mariackiego w Gdańsku?