Odkryto wraki łodzi, które zderzyły się 300 lat temu

artykuł historyczny
Prace nurków nad odmuleniem burdyny rozpoczęły się jeszcze w sierpniu.
Prace nurków nad odmuleniem burdyny rozpoczęły się jeszcze w sierpniu. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl

Na płynącej przez Stogizobacz na mapie Gdańska Martwej Wiśle, w XVIII wieku zderzyły się dwa statki. Ich wraki na razie spoczywają na dnie rzeki, ale mają trafić do wodnego skansenu archeologicznego, który powstanie... na dnie Zatoki Gdańskiej.



Lokalizacja wraków na dnie Martwej Wisły.
Lokalizacja wraków na dnie Martwej Wisły. mat. Urzędu Morskiego w Gdyni
Wrak burdyny widziany przy pomocy sondy.
Wrak burdyny widziany przy pomocy sondy. mat. Urzędu Morskiego w Gdyni
O jednym z wraków wiadomo było od kilku lat, wykryła go sonda w 2008 roku podczas przygotowań do pogłębienia wejścia do gdańskiego portu.

- Wrak leży w pasie, gdzie tor wodny ma głębokość ok. 4 metrów, a zostanie pogłębiony do 7 metrów - tłumaczy hydrograf Jacek Koszałka z Urzędu Morskiego w Gdyni, który dokonał odkrycia wykonując badania sondą.

Zanim jednak na Martwą Wisłę wpłyną pogłębiarki, wrakiem zajęli się podwodni archeolodzy z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. W sierpniu rozpoczęło się odmulania wraku. Okazało, że archeologów czeka kolejna niespodzianka.

- W lewej burcie dobrze zachowanego wraku burdyny z XVIII wieku natrafiliśmy na dziurę. Kilka metrów dalej znaleźliśmy wrak szkuty wiślanej. To duża, 40-metrowa łódź, która mogła przewozić do 90 ton zboża i obsługiwało ją 20 flisaków. Ułożenie obu jednostek wskazuje, że doszło do kolizji. Prawdopodobnie po uderzeniu dziobem przez ciężką, wyładowaną zbożem szkutę, oba statki zatonęły - relacjonuje dr Waldemar Ossowski, archeolog z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Burdyna, czyli żaglowy statek towarowy, używany był od późnego średniowiecza. Służył do załadunku i rozładunku większych jednostek, które ze względu na duże zanurzenie nie mogły wpływać do historycznego portu gdańskiego znajdującego się nad Motławą. Burdyny mogły zabrać ładunek o masie nawet do 200 ton.

Czy warto wydobywać wraki z Wisły?

tak, dzięki temu poznajemy historię 65%
to zależy, tylko wtedy jeżeli są unikalne 26%
nie, to kosztowne i mało kto się tym interesuje 9%
zakończona Łącznie głosów: 654
- Wrak burdyny jest spory, ma 23 m długości, 7 metrów szerokości i 3 m wysokości. Jednak już dawno został spenetrowany, nic w nim nie ma. Wygląd burdyn i szkut znamy głównie z rycin i ze źródeł historycznych. Teraz mamy wyjątkową okazję, żeby wreszcie poznać szczegóły budowy statków i ich detale - cieszy się archeolog.

Zanim rozpocznie się pogłębianie dna, wraki muszą być wydobyte. Co potem, czy trafią do muzeum?

- Są to tak duże wraki, że nie ma możliwości przechowywania ich w pomieszczeniach. Docelowo trafią więc na dno Zatoki Gdańskiej, na wysokości Redłowa, w okolicach gdzie leży wrak Solena (zatonął podczas Bitwy pod Oliwą w 1627 roku - red.) na głębokość 14 m- zapowiada Waldemar Ossowski.

W tym miejscu ma powstać szczególna atrakcja turystyczna: podwodny skansen, czyli park archeologiczny, w którym będzie można podziwiać wraki starych statków. Trafią do niego także kolejne ofiary Martwej Wisły. Podczas ostatnich badań okazało się że 70 m od wraków szkuty i burdyny leży siedem kolejnych wraków.

Opinie (25) ponad 10 zablokowanych

  • Nooo:):) (1)

    Pozdrawiamy

    • 9 3

    • siem staranowały obydwie

      czad

      • 0 2

  • Wydobyć wraki, aby znowu je zatopić? (3)

    Po prostu nie ma kasy na ich konserwcje nawet na świeżym powierzu. Na zachodzie byłaby atrakcja, a u nas zatapia się takie eksponaty

    • 28 8

    • owszem, zatapia się (1)

      ale dziękii temy w Gdyni i Sopocie pojawią się stateczki jakie są na całym świecie, ze szklaną podłogą, które będą zabierały turystów na wrakowisko, by sobie pooglądali ;-) Fajny pomysł i na pewno ktoś na tym sakorzysta, tzn. rozwinie swój biznes ;)

      • 8 8

      • g...no prawda

        chyba kolego nie wiesz jaka jest przejrzystość Bałtyku jak myślisz, że ze stateczku ze szklanym dnem będzie widać wrak leżący na 14m

        • 17 2

    • Wraki zalegające pod wodą też są atrakcją

      Nie rób scen;)

      • 6 7

  • Odkrylem dzis wrak, ale odkrylo go ze mna sporo innych osob

    Wypadaja w nim drzwi miedzy przedzialami, by wejsc do niego musialem wykonac milowy skok jak Walesa przez plot. To byl poranny pociag SKM.

    • 78 4

  • A może zrobić wystawę w mokrym doku w stoczni?

    • 12 1

  • 'Trafia do niego takze kolejne ofiary Martwej Wisly'...

    nie wiem czy chcialabym to zobaczyc...

    • 13 1

  • a odkrycie

    tegoż wraku, da coś sensownego pospolitym, płacącym podatki, mieszkańcom Gdańska ?

    • 2 8

  • JUZ ZAKLADAM KOMBINEZONIK I MASECZKE ! ODCUMUJE TYLKO ŁODKE I ZARAZ TAM PLYNE ! PRZED SWIETAMI WARTO COS WYDOBYC !

    AHOYYYYYY MLODZI POSZUKIWACZE !

    • 9 4

  • kto je spenetrował???

    • 11 0

  • Od kiedy to pod wodą widać w podczerwieni? (3)

    I to jeszcze wrak?? Co za bzdura!

    • 3 17

    • (1)

      To nie podczerwień Matole, tylko ultrasonograf. Obraz jest obrobiony przez program.

      • 5 0

      • MBES

        Nie ultrasonograf tylko sonda wielowiazkowa. Niby i tu i tu dzwieki ale roznica znaczaca.

        • 2 0

    • Gdzie Ty masz tam zdjecia w podczerwieni, kretynie techniczny?

      "Trzeba bylo sie uczyc!"

      • 7 0

  • ;)

    Jesli kiedys baltyk wyschnie to my dopiero zobaczymy jaki my syf mamy. A oni to chca wydobywac i spowrotem zatopic... Niech albo zrobia cos pozytecznego, albo niech sie wezma za sprzatanie.

    • 0 13

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak nazywa się najsłynniejszy, produkowany w Gdańsku alkohol?