wiadomości

stat

Zegar na Biskupiej Górce znów działa

artykuł historyczny

Po wielu latach przerwy, zegar na wieży dawnego schroniska młodzieżowego przy ul. Biskupiej 23 zobacz na mapie Gdańska ponownie odmierza czas. Oficjalne odsłonięcie zrekonstruowanego czasomierza i towarzyszącej mu iluminacji odbyło się w poniedziałkowy wieczór. Koszt inwestycji, pokryty ze zbiórki publicznej, wyniósł ok. 70 tys. zł.



Czy laboratorium kryminalistyczne powinno wyprowadzić się z Biskupiej Górki?

tak, ten budynek powinien mieć nowego gospodarza i stać się wizytówką Gdańska

51%

tak, o ile budynek dawnego schroniska będzie ogólnodostępny dla mieszkańców

28%

nie, nie widzę żadnego powodu, aby policja miała wynieść się z Biskupiej Górki

21%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 526
Nie wiadomo, kiedy zegar na wieży dawnego schroniska młodzieżowego im. Pawła Beneke na Biskupiej Górce - zajmowanego obecnie przez Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku - uległ zniszczeniu.

Wątpliwe, aby nastąpiło to podczas niemiecko-radzieckich walk o Gdańsk w marcu 1945 roku, gdyż wspomniany wcześniej budynek przetrwał te tragiczne wydarzenia bez szwanku. Nie bez znaczenia był fakt, że właśnie na Biskupiej Górce został ulokowany punkt dowodzenia radzieckiej 65. Armii gen. Pawła Batowa, która szturmowała Główne Miasto.

Czytaj również: Mało znane zdjęcia schroniska z Biskupiej Górki

To właśnie dzięki temu na okolicę nie spadały bomby lotnicze i pociski artyleryjskie, zrzucane i wystrzeliwane przez czerwonoarmistów na broniących się Niemców.

Wiele wskazuje na to, że niekonserwowany i wykonany z marnej jakości materiałów zegar został zniszczony przez - nomen omen - upływ czas. Nie sposób jednak ustalić, kiedy dokładnie to nastąpiło. Do czasów współczesnych, na wschodniej i południowej elewacji wieży, zachowały się zdekompletowane, pozbawione wskazówek cyferblaty.

Zbiórka trwała jedynie 3 miesiące

Pomysł zrekonstruowania czasomierza - w tym umieszczonego wewnątrz wieży mechanizmu - oraz wykonania jego iluminacji, pojawił się na początku 2016 roku. Jego inicjatorem była Fundacja Gdańska. Pieniądze na ten cel pozyskano nie z budżetu miasta, ale ze zbiórki publicznej, która rozpoczęła się w maju tego samego roku.

Kwesta pod hasłem "Prezent dla Gdańska" spotkała się ze sporym odzewem i można było ją zakończyć już po upływie trzech miesięcy, czyli na początku sierpnia ubiegłego roku. Wzięło w niej udział 1,2 tys. podmiotów: osoby prywatne, firmy, różnego rodzaju organizacje społeczne i instytucje - nie tylko z Trójmiasta, ale również z zagranicy. W sumie pomysłodawcom akcji udało się zebrać kwotę 72 769 zł.

Zadanie odtworzenia zegara zlecono gdańskiej firmie Elfracorr, a merytoryczny nadzór nad nim sprawował Grzegorz Szychliński, kierownik Muzeum Zegarów Wieżowych w Gdańsku. Początkowo zamierzano odrestaurować istniejące i dosztukować brakujące elementy tarcz, czyli niektóre cyfry i wskazówki.

Na wieżę replika, oryginał do muzeum

Jednak podczas oględzin okazało się, że zachowane elementy są w tak fatalnym stanie technicznym, że nie nadają się do dalszego użytkowania. W związku z tym podjęto decyzję o wykonaniu nowych, wzorowanych na oryginalnych tarcz z cyframi oraz wskazówek. Natomiast mocno skorodowane pierwowzory zostaną zdeponowane w Muzeum Zegarów Wieżowych, które mieści się na poddaszu kościoła św. Katarzyny.

Pierwotnie odsłonięcie repliki zegara zaplanowano na 31 grudnia 2016. Wszystkie elementy czasomierza zostały wykonane do tego czasu, jednak również i to założenie musiało zostać zmienione z powodu niesprzyjającej, zimowej aury. Prace montażowe zostały więc przesunięte na wiosnę i rozpoczęły się w kwietniu bieżącego roku.

Kontrowersje wokół kształtu repliki

Choć pomysł odtworzenia zegara dawnego schroniska spotkał się z pozytywnym przyjęciem ze strony gdańszczan, a szczególnie mieszkańców Biskupiej Górki, zamontowana replika natychmiast wzbudziła kontrowersje. Niektórzy zarzucali wykonawcom, że znacznie różni się ona od oryginału. Jej elementy miały być zbyt ciemne i wyglądać "jak wycięte z tektury".

Wykonawcy bronili się i tłumaczyli, że odstępstwa od pierwowzoru są jak najbardziej uzasadnione i zyskały aprobatę miejskiego konserwatora zabytków. Okoliczności sporu opisaliśmy szczegółowo w artykule, który ukazał się pod koniec kwietnia. Jednak, w wyniku wspomnianych protestów, zdecydowano się w czerwcu na pomalowanie elementów zegara na nieco jaśniejszy odcień.

Deszczowa uroczystość oficjalnego oddania do użytku

W poniedziałkowy wieczór replika zegara na wieży dawnego schroniska młodzieżowego została oficjalnie oddana do użytku. Choć uroczystość odbyła się w strugach rzęsistego deszczu, przybyli na nią niemal wszyscy z zaproszonych gości, m.in. władze miasta, zespół rekonstruktorów czasomierza, członkowie Fundacji Gdańskiej, przedstawiciele trójmiejskich mediów oraz funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji - obecni gospodarze obiektu przy ul. Biskupiej 23.

Punktualnie o godz. 20:00 wskazówki zostały wprawione w ruch oraz włączono zamontowaną na wieży iluminację, która oświetla pozłacane cyferblaty. Dzięki niej, zegar będzie doskonale widoczny po zapadnięciu zmroku z niektórych zakątków centrum Gdańska.

Fundacja Gdańska szykuje odtworzenie kolejnego detalu

Na koniec warto wspomnieć, że Fundacja Gdańska zamierza niedługo rozpocząć kolejną zbiórkę publiczną. Tym razem planuje uzbierać kwotę 100 tys. zł, która ma pokryć odtworzenie kolejnego, niezwykłego detalu wieży na Biskupiej Górce, związanego z osobą patrona dawnego schroniska młodzieżowego.

W wykuszu na frontowej ścianie wieży znajdowała się niegdyś stalowa platforma. Po umieszczonych na niej torach poruszały się dwa okręty: "Piotr z Gdańska" dowodzony przez Pawła Beneke oraz "Św. Tomasz". Każdego dnia, w samo południe, odtwarzały one krótką inscenizację bitwy, która w 1473 roku odbyła się na Morzu Północnym. To w jej efekcie do Gdańska trafił obraz "Sąd ostateczny" Hansa Memlinga, który Paweł Beneke zabrał z pokładu św. Tomasza i przywiózł do Gdańska.

Miasto chce przejąć dawne schronisko

Niestety, wciąż nie wiadomo, czy i kiedy uda się zrealizować pomysł dotyczący przeniesienia Laboratorium Kryminalistycznego do nowej siedziby. Władze miasta od dawna snują plany, aby przejąć od Skarbu Państwa teren dawnego schroniska i przeznaczyć go na cele hotelowe, turystyczne, gastronomiczne i muzealne.

Przeprowadzka pracowników laboratorium do nowej siedziby, najprawdopodobniej do budynków przy ul. Słowackiego na Złotej Karczmie, raczej nie nastąpi prędko. Wynika to z faktu, iż będzie ona możliwa dopiero wtedy, gdy Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku znajdzie się w wieloletnim programie inwestycyjnym ministra spraw wewnętrznych i administracji. A program ten wciąż jest tworzony.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (111)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

kalendarz historyczny

1927 Otwarcie synagogi Przy ulicy Partyzantów we Wrzeszczu otwarta została nowo zbudowana synagoga. W 1938 roku zlikwidowana została przez hitlerowców. Od 1953 budynek był siedzibą szkoły muzycznej. Część pomieszczeń od kilku lat ponownie użytkuje gmina żydowska.

Najczęściej czytane