wiadomości

Najstarszy człowiek Pomorza z chińskiej dzielnicy?

artykuł historyczny

W dzisiejszą podróż do roku 1930 wyruszamy, płynąc "zwykłą łodzią" z Krakowa do Gdańska, pamiętając jednak, że nad morzem pogoda potrafi być bardzo kapryśna i niebezpieczna dla wszystkich łodzi, nawet tych wyścigowych.



Wizytę zaczynamy w sposób całkiem stereotypowy, czyli od pobytu na plaży, nim ta się zdąży na dobre "wyludnić i opustoszeć". To jednak dopiero za kilka tygodni, więc dziś "kto żyw korzysta z pogody i rozkoszuje się słońcem i wodą, zbierając zapas zdrowia na długie zimowe miesiące". Oczywiście warto najpierw pozbawić swe ciało "szpetnych włosów i puszku", a następnie - za pomocą kremu lipowego od Falkiewicza - zadbać o ochronę i pielęgnację gładziutkiej już skóry.

A chcąc uwiecznić rezultaty wspomnianych zabiegów kosmetycznych oraz "olśniewającą wielobarwność i licytującą się pod względem wyrafinowania elegancję kostiumów kąpielowych", warto użyć "sokolego oka" od Kodaka i "zapewnić sobie trwałe wspomnienie tych szczęśliwych dni".



Niestety trudno będzie sfotografować "najstarszego człowieka Pomorza" - głównie dlatego, że mieszka on dość daleko od morza, czyli w Grudziądzu - ale za to przy odrobinie szczęścia uda nam się uwiecznić niejakiego Marysia Sobieskiego z Poznania, który "na dorocznym konkursie budowli z piasku, organizowanym przez Zarząd Uzdrowiska w Sopotach, zdobył nagrodę za artystycznie wykonany model śpichrza gdańskiego". Kto wie, może nawet uda nam się sportretować także "słynnego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego"?* Ale w tym celu musielibyśmy udać się do Gdyni...


... co nie jest wcale takim złym pomysłem, ponieważ - korzystając z okazji i zachęty ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego - możemy też ruszyć na miasto, które podobno wszędzie budzi podziw, by podzielić się z wami dość nieoczekiwanymi efektami tego spaceru...

Szukając więc nowych plenerów i nie chcąc spędzić kolejnego tygodnia w Sopocie ("znowu wielki tydzień..."), tuż po "otwarciu międzynarodowych konkursów hippicznych" uciekamy czym prędzej do Gdańska. Tym razem wygląda na to, że bez większych przeszkód uda się nam wreszcie zwiedzić to zabytkowe miasto nad Motławą, co - szczerze powiedziawszy - w roku 1930, jeśli się jest turystą z Polski, nie jest wcale sprawą tak oczywistą.


Daje się więc zauważyć, że zdecydowanej poprawie ulega, przeznaczona dla polskich gości, oferta noclegowa: "Zarząd Gminy Polskiej, największej organizacji polskiej na terenie W. M. Gdańska (...) postanowił zorganizować higjeniczne i odpowiadające wymogom nowoczesnym noclegi dla wycieczek towarzystw, organizacyj polskich z kraju, przejeżdżających przez Gdańsk". Dla pragnących odrobiny luksusu mamy też, położony "naprzeciwko Dworca Głównego", Hotel Continental, czyli "jedyny polski hotel w Gdańsku"**, oferujący "przeszło 100 łóżek", "łazienki", "płynącą wodę" i "telefony w pokojach".

Zwiedzać Gdańsk można zarówno indywidualnie (i to limuzyną!), jak i w grupie, choć w tym drugim przypadku możemy spodziewać się niezwykłej, wręcz przysłowiowej, niemieckiej "gościnności". Teraz wystarczy już tylko wyciągnąć aparat i... spieszmy się fotografować zabytki, tak szybko odchodzą!


* Feliks Nowowiejski (1877-1946) - polski kompozytor, dyrygent, pedagog, organista-wirtuoz, organizator życia muzycznego, szambelan papieski, znany m.in. jako "twórca pięknej opery "Legenda Bałtyku".
** Obecnie nieistniejący. Popularny wśród Polaków, jako że właścicielem była firma polska oraz mieściło się w nim przedstawicielstwo PBP "Orbis". Według niektórych źródeł przez pewien czas w roku 1939 przetrzymywano tu polskich oficerów z załogi Westerplatte. Zniszczony pod koniec II wojny światowej.


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 170 z 27 lipca 1930 r., "Dziennik Bydgoski" nr 172 z 27 lipca 1930 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 200 z 27 lipca 1930 r.., "Światowid" nr 31 z 9 sierpnia 1930 r. oraz "Wielkopolska Ilustracja" nr 44 z 3 sierpnia 1930 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (12) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1980 Anna Walentynowicz zwolniona ze Stoczni Gdańskiej opis Anna Walentynowicz została bezprawnie zwolniona z pracy na pięć miesięcy przed przejściem na emeryturę. Zwolnienie jej stało się bezpośrednią przyczyną strajku rozpoczętego 14 sierpnia 1980 w stoczni, który doprowadził do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".

Sprawdź się

Jan Heweliusz był autorem książki i twórcą dziedziny zwanej: