wiadomości

"Mała Warszawa" w międzywojennym Gdańsku

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

"Noc Kryształowa" w Wolnym Mieście Gdańsku

Typowy dom mieszkalny w Małej Warszawie, czyli na osiedlu Mühlenhof Seidlung. Tu na ul. Słupskiej.
Typowy dom mieszkalny w Małej Warszawie, czyli na osiedlu Mühlenhof Seidlung. Tu na ul. Słupskiej. arch. prywatne

W jednym z numerów "Gazety Gdańskiej" z 1934 r. można odnaleźć wzmiankę o "Małej Warszawie" - osiedlu, którego mieszkańcy utyskiwali na niedogodne położenie z dala od przystanków kolei podmiejskiej (jak widać, problemy z komunikacją publiczną mają w naszym mieście długie tradycje...). O "Małej Warszawie" na próżno szukać informacji w publikacjach historycznych. Gdzie znajdowało się i czym było to osiedle?



"Pekin", "Meksyk", "Budapeszt", czy też "Drewniana Warszawa" lub "Stara Warszawa" - to potoczne nazwy enklaw, dzielnic i osiedli, jakie pasjonatom historii Trójmiasta (i słusznie) kojarzą się przede wszystkim z rozwojem międzywojennej Gdyni i powstawaniem "dzielnic biedy".

Zobacz także: Dzielnice biedy w przedwojennej Gdyni

Okazuje się jednak, że i w międzywojennym Gdańsku istniało osiedle, którego potoczne określenie nawiązywało do stolicy Polski. Jednak poza nazwą nie sposób doszukać się między nim a wspomnianą "dzielnicą biedy" z gdyńskiego Obłuża ("Stara Warszawa") czy z Małego Kacka ("Drewniana Warszawa") jakichkolwiek podobieństw.

Mühlenhof Siedlung

Mowa bowiem o osiedlu domków jednorodzinnych i tzw. bliźniaków, formalnie funkcjonującym pod nazwą Mühlenhof Siedlung. Nazwę zaczerpnięto od jednego z dawnych dworów istniejących w rejonie (na marginesie, od tej samej posiadłości wywodzi się powojenna nazwa Zaspa-Młyniec).

"Mała Warszawa" widoczna na planie Gdańska z 1933 r. Dziś to ulice Słupska, Arkońska i Szczecińska na Małym Przymorzu.
"Mała Warszawa" widoczna na planie Gdańska z 1933 r. Dziś to ulice Słupska, Arkońska i Szczecińska na Małym Przymorzu.
Osiedle powstało na początku lat 30. przy trzech, równoległych do torów kolejowych, nowo wytyczonych ulicach: Greifswalder Strasse, Stralsunder Strasse i Stettiner Strasse. Dziś to odpowiednio ulice: Słupska, Arkońska i Szczecińska zobacz na mapie Gdańska na Przymorzu Małym.

Pomiędzy Oliwą a Wrzeszczem

Okolica była wówczas jeszcze słabo zagospodarowana. Pojedyncze budynki, które tu wcześniej istniały, stały przede wszystkim blisko linii kolejowej i w rejonie gazowni, otwartej w 1907 r.

Pierwsze, pojedyncze domy Mühlenhof Siedlung zostały ukończone w 1932 r. Osiedle rozwijało się niezwykle dynamicznie. Jeśli w 1933 r. na trzech wymienionych ulicach zameldowanych było zaledwie sześć osób, o tyle dwa lata później - już około 110, zaś w 1939 r. - ponad 210.

Notatka poświęcona problemom mieszkańców "Małej Warszawy", zamieszczona w wydaniu Gazety Gdańskiej z 8 maja 1934 r.
Notatka poświęcona problemom mieszkańców "Małej Warszawy", zamieszczona w wydaniu Gazety Gdańskiej z 8 maja 1934 r. fot. Pomorska Biblioteka Cyfrowa
Osiedle znajdowało się na peryferiach Oliwy, do której zostało oficjalnie zaliczone. Daleko było także do zwartej zabudowy w Strzyży Górnej i we Wrzeszczu, a tym samym sklepów, punktów usługowych, szkół czy kościołów. Zarówno od strony północnej, jak i wschodniej, osiedle otaczały łąki i niewielkie pagórki. Za ostatnimi domami (od strony południowej), nie licząc dworku Jägerhof (o nim opowiemy przy najbliższej okazji), rozciągały się tereny ówczesnego lotniska.

Faktycznie "Mała Warszawa"?

Czy faktycznie to jedno z najmłodszych osiedli Wolnego Miasta można było określić "Małą Warszawą"? Analiza ksiąg adresowych wskazuje, że faktycznie zameldowanych było tu relatywnie wielu Polaków. Co ważne, byli wśród nich nie tylko najemcy, ale i też właściciele domów. Wśród mieszkańców znaleźć można pracowników kolei i poczty, kupców oraz handlarzy.

Obiektywnie jednak patrząc, nie była to liczna społeczność. Wydaje się zresztą, że sama nazwa "Małej Warszawy" nie była specjalnie rozpowszechniona wśród miejscowych. Bardzo rzadko pojawia się w źródłach. Można więc wnioskować, że pojawienie się terminu "Małej Warszawy" należy rozpatrywać przede wszystkim w kategoriach życzenia, by ta enklawa stała się faktycznie miejscem grupującym nieco zamożniejszych, posiadających własne mieszkania lub nawet domy, Polaków.

Ludność polska w Wolnym Mieście

Główne skupiska ludności polskiej w międzywojennym Gdańsku znajdowały się we Wrzeszczu, Nowym Porcie i Siedlcach. To tam najintensywniej toczyło się życie Polonii, tam mieszkali najważniejsi jej działacze.

Strona niemiecka w okresie międzywojennym podkreślała, że Polacy stanowią zaledwie drobny ułamek całego społeczeństwa (najczęściej podawano szacunki ludności polskiej w przedziale 2-4 proc.). Polacy z kolei mieli tendencje do zawyżania, szacując udział Polaków w społeczeństwie całego Wolnego Miasta na poziomie kilkunastu procent (niekiedy nawet blisko 20 proc.).

Wydana w 2012 r. "Encyklopedia Gdańska" bardzo zachowawczo określa wielkość społeczności polskiej na poziomie 9-13 proc. Najnowsze badania wskazują, że Polacy stanowili najpewniej 8-10 proc. liczby obywateli Wolnego Miasta.

Post scriptum

Jako ciekawostkę można wskazać, że dzisiejsze ulice Słupska, Arkońska czy Szczecińska są zarazem nielicznymi w Gdańsku, na których nadal (nieprzerwanie) żyją polskie rodziny od trzech czy nawet czterech pokoleń. To rzadkie zjawisko w mieście, które dotknęły tak gwałtowne zmiany demograficzne i narodowościowe zarówno w trakcie II wojny światowej, jak i w pierwszych latach powojennych. Zainteresowanych tym czytelników odsyłam do majowego numeru bezpłatnego miesięcznika "Nasza Dzielnica" - gazety relacjonującej życie dzielnicy Przymorze Małe.

Autor serdecznie dziękuje Markowi AdamkowiczowiKubie Kowalskiemu za cenne wskazówki, które wykorzystał w tym artykule.

Opinie (41) 2 zablokowane

  • mieszkańcy długo musieli czekać na przystanek SKM

    • 10 0

  • fajny artykuł

    • 40 0

  • Bardzo podobny do przedstawionego na pierwszej fotografii budynku znajduje się przy ulicy Bora-Komorowskiego pod nr 87. (2)

    Proszę zerknąć na Google Street View: "idąc" ulicą Bora-Komorowskiego od strony skrzyżowania z ulicą Chłopską (niestety nie wolno wklejać linków do komentarzy na tym portalu). Jedyna widoczna różnica w stosunku do prezentowanej w artykule fotografii wynika z nadbudowania dodatkowej kondygnacji nad istniejąca werandą.
    Może obszar "Małej Warszawy" był rozleglejszy niż podany w artykule (fragmenty dzisiejszych ulic Słupskiej, Arkońskiej i Szczecińskiej)?

    • 10 0

    • Niekoniecznie. To była dosyć typowa zabudowa w okresie międzywojennym (1)

      I takich domów jest całkiem sporo nie tylko w Gdańsku, choć może tego nie widać, bo większość przebudowano przez lata usuwając werandy i wprowadzając inne zmiany.
      Chociażby dom na zdjęciu, prawdopodobnie ten na Słupskiej i Lęborskiej pod numerem 8 lub ten pod numerem 35.
      Oba mają takie charakterystyczne trójkątne okienka na poddaszu. Przez lata pozbyły się jednak jak niemal wszystkie wejść przez werandę, które zastąpiono drzwiami i prowadzącymi do nich schodami.

      • 7 1

      • Budynek z taka drewniana przybudowka jest tylko jeden. I raczej
        nie do rozpoznania na street view.....

        • 1 0

  • Świetna robota panie Janie.

    Jestem kolegą po fachu, ale nawet nie miałem pojęcia, że takie osiedle istniało, bo faktycznie nie ma chyba ani jednej publikacji historycznej, nawet najmniejszego artykułu w którym by o nim wspomniano.

    • 28 0

  • Pamiętam przystanek SKM Przymorze jak nazywał się Polanki a Zaspa- Lotnisko. (5)

    Piastowska to od Chłopskiej do morza było koryto z piachu i łąki aż do lotniska.Stojąc na Piastowskiej obserwowaliśmy lądujące samoloty a na miejscu dzisiejszego Przymorza puszczaliśmy latawce.
    Dzisiaj przyjezdni którzy zasiedlili Przymorze nazywają obecnie przyjezdnych nieładnie słoikami,bardzo nie ładnie.

    • 27 1

    • Gdyby nie zabudowano Przymorza (1)

      miejską zabudową, dalej mieszkał byś w wiejskiej okolicy Gdańska, a nie w mieście.
      Przymorze zostało zasiedlone nie przez przyjezdnych, ale w większości przez mieszkańców innych dzielnic, których domy lub kamienice zburzono (tak jak mój) pod inną zabudowę.
      "Słoik" to wcale nie jest nieładna nazwa. Moim zdaniem raczej sympatyczna. Mam nadzieję, ze wiesz skąd się wzięła?

      • 5 4

      • Każdy z byłych mieszkańców wolał wiejską okolicę Gdańska od obecnego burdelu.

        Żeby zasiedlić same falowce to musieli by Gdańsk zburzyć a ci z niektórych zburzonych np. z Oruni i innych patologicznych dzielnic to też przyjezdni głównie ze wsi lub za Buga..

        • 1 5

    • nazwa Lotnisko funkcjonowała do 1974 roku. Tuż obok znajdował się drugi wrzeszczanski port lotniczy (1)

      Są ślady po hangarach. Pierwszy był nieopodal osiedla Nad Stawem teraz zamienionego na parking "Galerii Metropolia" . W sieci są zdjecia a informacje w ksiązkach

      • 2 2

      • Przy dawnym pasie startowym

        zainstalowaną wewnątrz silnikiem elektrycznym który służył prawdopodobnie do zasilania jakiejś pompy paliwowej(wewnątrz znajdowało się coś przypominające zbrylone paliwo).

        • 2 0

    • Obecne Przymorze

      Od Chłopskiej w stronę morza nic nie było - pola i łąki, z samotnie rosnąca po środku rozłożysta sosna. Miejsce nazywane było poligonem, bo faktycznie były tam rowy i okopy. Niestety, zdarzały się też nieszczęśliwe wypadki z niewybuchami, o których donosił Wieczór Wybrzeża.
      Na przełomie lat 50/60-tych od mojej ulicy, Msciwoja, wzdłuż ul. Leszka Białego i w pobliżu stawu, powstawały domki jednorodzinne, a dalej od Chlopskiej zaczęto budować Przymorze.

      • 3 0

  • ciekawy artykuł (5)

    jedna z najstarszych części przymorza, a praktycznie brak jakichkolwiek zdjęć czy szkiców. O powstaniu okolicznych komunistycznych blokowisk wiadomo wszystko, a tu nic się nie zachowało. Jak dobrze się przyjrzeć, na szczecińskiej gdzieniegdzie kiedy wybiją dziury w jezdni widać nawet stary bruk.

    • 16 0

    • Na Arkońskiej, to chyba jeszcze nie tak dawno była brukowana część ulicy (4)

      w okolicy szkoły. Jest jeszcze? Dawno tam nie byłem.

      • 4 0

      • Chyba jest bo zawsze skręcam w prawo z Arkońskiej do SKM aby ominąć bruk.

        • 2 0

      • jest (2)

        w dwuletnim aucie musiałem robić generalny remont zawieszenia przez to badziewie

        • 2 0

        • Ja na tym niewidocznym progu na bruku wyskoczyłem w powietrze ale Astra wytrzymała.

          .

          • 2 0

        • Napisz o tym

          do czasopisma ,,Auto świat''. Koniecznie! I niezwłocznie!

          • 3 1

  • Pamiętajmy, nie nazywajmy mieszkańców Gdańska Polonią (13)

    bo Gdańsk, był, jest i zawsze będzie Polskim Miastem.

    • 17 20

    • (2)

      Oni sami siebie tak nazywali

      • 10 1

      • Nieprawda (1)

        nie przekłamuj historii.

        • 3 11

        • O pięciu pokoleń moja rodzina mieszka w Sopocie. Byli działaczami polonijnymi w WMP. Znam ich dokumenty i wiem jak do tego podchodzili.

          • 0 0

    • Dom Polonii znajdował się w Oliwie Starej.Obecnie na dole tego domu jest sklep hydrauliczny. (1)

      Tylko dlatego komuchy po wojnie go nie zabrały.Obecnie właściciel to syn.

      • 3 0

      • Za to zburzyli Dom Polski w Sopocie

        Za to zburzyli Dom Polski w Sopocie

        • 0 0

    • oj nie zawsze, nie zawsze, ale dla starych komuchów i ubeków, kształconych na prol-owskiej propagandzie prawda nigdy nie miała

      • 5 2

    • (1)

      Mam 68 lat i pamietam jak mowiono, ze Polska na zawsze ze Zwiazkiem
      Radzieckim.

      • 6 3

      • Co wy komuniści okupujący Polskę przez pół wieku uważacie nie jest istotne.

        Dla nas Polaków Gdańsk ZAWSZE był Polski, nawet pod zaborami tak myślano, np. Pan Tadeusz.

        • 1 9

    • (1)

      Ciekawostka!

      To czemu Wladyslaw IV planowal wyprawe wojenna przeciwko Gdansku za obraze Rzeczpospolitej?.

      • 2 1

      • Nie ogladaj juz wiecej korony krolow

        • 2 0

    • Jak byl polskim miastem jesli jesli mieszkali w nim prawie sami Niemcy ??90 procent mieszkancow tonie byli Polacy i Polki !!

      • 1 1

    • Gdańsk

      Gdańsk nie był ani polskim ani niemieckim miastem. Oba państwa ciągle walczyły o nasze kochane miasto, ale Gdańsk był i będzie zawsze Gdańskiem. Nie wmawiajmy sobie , że był miastem polskim. Jestem Polką a historia niech zostanie historią /niezakłamaną/.

      • 1 0

    • Ale Polacy z Sopotu i Gdańska sami się w okresie międzywojennym nazywali Polonią

      • 0 0

  • co do post scriptum to właśnie jest tak w moim przypadku :)

    • 5 0

  • Świetny artykuł ,rozszerzający wiedzę o tym terenie !!!

    Nawet najlepsza jak dotąd pozycja o gdańskim budownictwie - J.Stankiewicz, B.Szermer " Gdańsk-rozwój architektoniczny" , podaje informację o tym osiedlu zaledwie w dwóch zdaniach. Czekam niecierpliwie na zapowiadany artykuł o Jaegerhof !!!

    • 11 0

  • O tym nie wiedziałem

    Od dworca w Oliwie w kier.morza część domów również należała do Polaków. Mając 90%Niemców -nie obywateli niemiecko jęz. oczywiście był Danzigiem sztucznie przył.celno-poczt do RP.Historycznie należał nie tylko do RP ale rozkwitał tylko z RP.Wymazywanie go z histori Niemiec to to samo co Wilna ,Grodna i innych z hist.Polski!

    • 14 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1906 Poświęcenie kościoła pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu opis Biskup Chełmiński Augustinus Rosentreter poświęcił nowo powstały neogotycki kościół pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku - Emaus /Siedlce/.

Sprawdź się

Jaki jest najstarszy sopocki zabytek ?