wiadomości

Konie na pokładzie i kolizja na redzie

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Rok 1936. A tu się zima wciąż mocno trzyma

W połowie lat 30. XX wieku polskie konie eksportowaliśmy do Anglii na pokładzie statku m/s Lublin.
W połowie lat 30. XX wieku polskie konie eksportowaliśmy do Anglii na pokładzie statku m/s Lublin.

W połowie stycznia 1936 r. nad Kaszuby - "po kilkunastodniowej niepogodzie i dużych ulewach" - powraca śnieżna i mroźna zima. Jednocześnie "obniża się zarazem bardzo wydatnie temperatura".



W tym czasie w Gdyni pojawia się pytanie o godzinę, a raczej o "kwestję zegarów publicznych" a także drugie: o to, co może miastu "grozić w każdej chwili".

Głównie dlatego, że zaniedbania w dziedzinie higieny i spraw sanitarnych w owym czasie są prawdziwą piętą achillesową "oczka w głowie całego kraju".

Jakby nie patrzeć, jednego z najważniejszych fundamentów budowanej właśnie, polskiej "potęgi morskiej" (i lotniczej).

Potęgi - dodajmy - wyrosłej również na handlu, w tym także eksporcie polskich koni do Anglii. Co ciekawe, z Gdyni transportowanych... Lublinem.*

Popularność gdyńskich kursów francuskiego rodzi pytanie, czy kolejnym kierunkiem dla polskich rumaków nie będzie przypadkiem również i Francja...

Naszą potęgę budujemy jednak nie tylko na zwierzętach lądowych, bo istotnym elementem tej układanki są również ryby.

Niestety, zajmujący się ich połowem rybacy nie są chyba w stanie docenić tego, jak wielkimi względami cieszą się u władz II Rzeczpospolitej.

Na razie jednak kwestia rybackiej nielojalności ustępuje miejsca karnawałowej zabawie, choć trzeba przyznać, że dziwny to karnawał: miast się bawić, gdynianie wciąż rozpamiętują zdarzenia z dnia 21 grudnia, kiedy to "na redzie gdyńskiej tonął statek", po tym, jak "statek niemiecki "Kirsten Milles" najechał na stojący na redzie s/s "Müller"".

Ofiar w ludziach wprawdzie nie było, ale "Otto Alfred Müller" tonął "przez 15 dni, przez cały okres świąt "Bożego Narodzenia". Mimo tego, że "takiej katastrofy w Zatoce Gdańskiej jeszcze nie było", "ciężką tą akcję ratunkową przeprowadził sprawnie ku zadowoleniu właściciela statku (...) wydział holowniczo-ratowniczy "Żeglugi Polskiej".

Lecz nawet teraz gdynianie nie mogą ze spokojną głową świętować karnawału: wprawdzie kutrem na mieliźnie zajmują się gdańszczanie, ale w Gdyni wybuchają dwa pożary jednego dnia!

I weź tu człowieku nie denerwuj się!

A potem zdziwienie, że zgubiony rewolwer, że ratunek w kieliszku...

W końcu jak tu nie wierzyć horoskopom?

* - mowa o statku "Lublin", należącym do Polsko Brytyjskiego Towarzystwa Okrętowego (zwyczajowo zwanego "Polbrytem"), firmy żeglugowej powstałej w roku 1928 dla obsługi ruchu emigracyjnego: pasażerów przewożono z Gdańska i Gdyni do portów brytyjskich, skąd w dalszą drogę - najczęściej do Ameryki Północnej - udawali się statkami innych armatorów. W roku 1931, głównie z powodu wielkiego kryzysu, liczba emigrantów znacząco spadła, w związku z czym Polbryt musiał przestawić się na przewozy towarowe: wtedy to właśnie zakupiono w Dani dwa parowce - "Lwów" i "Lublin". Po likwidacji "Polbrytu" przez komunistyczne władze Polski w roku 1952 statek przejęły Polskie Linie Oceaniczne.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 10 z 14 stycznia 1936 r. i nr 11 z 15 stycznia 1936 r., "Dziennik Bydgoski" nr 10 z 14 stycznia 1936 r. oraz "Ilustracja Pomorska" nr 3 z 19 stycznia 1936 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (19)

  • "Fundamenty polskiej potęgi morskiej" (4)

    popękały, niestety...

    • 13 0

    • co by nie mówić (3)

      1 września 1939 Marynarka Wojenna RP miała 4 niszczyciele: Burza, Wicher, Grom i Błyskawica, 5 okrętów podwodnych: Wilk, Ryś, Sęp, Orzeł i Żbik, jeden stawiacz min Gryf, 6 trałowców, 2 kanonierki, jednostki szkolne i pomocnicze....
      a co ma dziś?
      - 2 holowniki i ślązaka - najdroższą motorówkę świata ;))))

      • 6 0

      • Im mniejsza flota tym koszty jej ewakuacji niższe.

        • 3 0

      • Dziś mamy jeszcze okręt muzeum Błyskawica oraz spalony podwodny ORP Orzeł.

        • 3 0

      • nie marudź

        ważne, że na łapówki dla suwerena są pieniądze.

        • 1 0

  • otto alfred mÜLLER tonął 3 razy

    Drugi raz w 1944 r. w okolicach Szczecina. Potem podniesiony przebudowany i wcielony do polskiej floty jako s/s Wrocław.
    W 1968 r. wszedł na skały i zatonął koło Saremy.

    • 14 0

  • To w 1936 roku było już globalne ocieplenie? (3)

    Te łagodne zimy przed wybuchem II wojny pokonały Hitlera. Gdy planował szybką ofensywę na wschodzie nie przewidział że zima 1943 okaże się zimą stulecia. Brak ciepłej odzieży i trudności z zaopatrzeniem oraz oczywiście determinacja sowietów...

    • 9 1

    • Nie ma w tym nic dziwnego

      Ogromne zanieczyszczenie pożarami na początku wojny, schłodziło nieźle klimat. W następnych latach kolejno występowały dosyć ostre zimy, aż do okresu powojennego. Podobnie sytuacja powtórzyła się w latach 70, gdzie zanieczyszczenie powietrza spowodowało oziębienie klimatu. Potem działania proekologiczne spowodowały, że wprawdzie wdychamy lepsze powietrze, ale kołderka z zanieczyszczeń została zdjęta.
      Prawda jest jednak taka, że oddziaływanie przemysłu spowodowało niebywałą stabilizację w klimacie od XIX w. i minimalne, stopniowe ocieplanie. Zimy przed 2WŚ były dosyć łagodne, a lato tego 1939 r. było piękne. Gdzie jednak obecnej zmienności klimatu do tej od IX-XIV w. Jedyne co jest niezmienne to, że klimat się ciągle zmienia, a to za sprawą aktywności słońca albo wulkanów. Jak super wulkany Yelowstone albo na Polach Flegrejskich (koło Neapolu) rąbną, to będziemy mieli najchłodniejsze stulecie w naszym milenium, a do tego głód i kryzys humanitarny największy w czasach historycznych.

      • 4 0

    • Preludium była zima 39/40

      Śnieżna i mroźna

      • 1 0

    • nieprawda

      błędy operacyjne i jesienne błoto spowodowały opóźnienia w marszu. Pisze o tym Guderian w "Achtung Panzer". Kiedy ziemia zamarzła, Niemcy ruszyli szybko do przodu. "Determinacja" sowietów nic by nie dała gdyby nie Leandlease.
      I taka uwaga - to nie Hitler planował, natomiast jego wytyczne w trakcie ataku np. skierowanie wojsk pancernych do likwidacji "kotłów" opóźniły znacząco Blitzkrieg.

      • 1 0

  • Cudowne lata (1)

    Naj bardziej dzikie i wyrafinowane lata. Idealne dla poszukiwaczy przygód i wykształconych naukowców oraz obiezyswiatom

    • 3 0

    • I woda pitna pomieszana z miejskimi sciekami.

      • 1 0

  • Jakoś przyjemnie się czyta dawne artykuły, chociaż niektóre to tylko krótkie doniesienia. Dzisiejszemu "dziennikarstwu" czegoś brak.

    • 8 0

  • Chciałoby sie mieć wehikuł czasu (1)

    Żeby móc podróżowaćw tamte rejony czasowe. Tylko turystycznie i poznawczo. Bez ingerencji oczywiście ;)

    • 7 0

    • a ja odwrotnie - w czasie bym ingerował na maxa

      odstrzeliwał jednych - dawał cynk drugim

      • 2 3

  • gdzie jest jakies zdjecie potwierdzajace ten snieg ?

    • 2 1

  • Mieli szczęście w 1936 w Gdyni. Nie było ani Szczurka,ani Lucyka, ani lizudu

    • 5 1

  • Wiejszosc komentujacych tylko wyrywkowo przeczytala ten bardzo interesujacy artykul Pana Kusa.

    Tesknicie do przedwojennej Gdyni a woda pitna zmieszana ze sciekami widocznie wam odpowiada bo nikt z was nie poruszyl tej kwestii. Dzisiaj chyba powiesili byscie Wojciecha Szczurka gdyby takie szambo poplynelo z kurkow w waszych kuchniach.

    • 2 0

  • Nie wiedzalem nigdy ze glowna przyczyna przedwojennej emigracji do Ameryki Poludniowej byly

    ograniczenia ustanowione przez amerykanski rzad prezydenta Calvina Coolidge'a w 1925 roku i dodatkowo kanadyjski takze. To jest nowosc dla mnie. Kryzys ekonomiczny nastapil dopiero w 1929 roku. Co pchnelo rzady USA i Kanady aby zastopowac emigracje 4 lata wczesniej to nie wiem. Tym bardziej ze nadal budowano wielkie statki pasazerskie obliczone w znacznej mierze na emigrancka spolecznosc.

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

1982 Srebrny Sekstant dla Wojciecha Wierzbickiego opis Kapitan Wojciech Wierzbicki odebrał prestiżową nagrodę ministra żeglugi. Srebrny Sekstant został mu przyznany za rejs roku na jachcie Gedania, którym wraz załogą opłynął Spitsbergen.

1634 Urodził się Andreas Schluter Młodszy opis W domu przy ul. Piwnej 1 urodził się Andreas Schluter Młodszy. Znany rzeźbiarz i architekt, który pracował w Gdańsku, Warszawie i Berlinie. Umarł w maju 1714 roku w Petersburgu.

Sprawdź się

Pierwsza regularna linia pasażerska łączyła Gdynię z...