• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kąpieliska w Orlinkach i Świbnie

Najnowszy artukuł na ten temat O Cyganie i Krzyżakach, czyli początki Suchanina
W wietrzne dni na plaży w Orlinkach roi się od miłośników kitesurfingu.
W wietrzne dni na plaży w Orlinkach roi się od miłośników kitesurfingu. fot. Waldemar Nocny

Uroda wydmowego lasu, doskonały klimat, czar znajdowanego o poranku bursztynu, wyrzucanego w tym miejscu w znaczących ilościach, ściągał na plażę w Orlinkach stałych gości oraz turystów już na początku XX wieku. Kąpielisko w Świbnie powstało jeszcze wcześniej.



Były dworek letni gauleitera Alberta Forstera w Orlinkach – lata 60. XX wieku.
Były dworek letni gauleitera Alberta Forstera w Orlinkach – lata 60. XX wieku.
Budynek hotelowy FWP „Mewa” – lata 70. XX wieku.
Budynek hotelowy FWP „Mewa” – lata 70. XX wieku.
Aktor Jan Kociniak zbierający bursztyn na plaży w Orlinkach.
Aktor Jan Kociniak zbierający bursztyn na plaży w Orlinkach.
Saturnin Żórawski w ośrodku „Mewa”.
Saturnin Żórawski w ośrodku „Mewa”.
Pawilon obok willi A. Forstera w latach swojego rozkwitu.
Pawilon obok willi A. Forstera w latach swojego rozkwitu.
Plaża strzeżona w Orlinkach – 2008 r.
Plaża strzeżona w Orlinkach – 2008 r.
Łódź ratownicza na plaży w Świbnie – początek lat 60. XX wieku.
Łódź ratownicza na plaży w Świbnie – początek lat 60. XX wieku.
W latach dwudziestych XX wieku, w okresie istnienia Wolnego Miasta Gdańska, zbudowane zostały na wzniesieniach wydmowych budynki prewentorium dla dzieci zagrożonych gruźlicą, a następnie, w latach trzydziestych, nieopodal nich, pomieszczenia letniej siedziby gauleitera Alberta Forstera, szefa NSDAP na teren Wolnego Miasta.

Z plażą w Orlinkach związane są przede wszystkim znajdujące się tam hotele, pensjonaty i campingi. Przez wiele lat dominowały tu państwowe domy wypoczynkowe, spośród których najstarszym był ośrodek "Mewa". Obejmował trzy budowle, dwa budynki hotelowe oraz dawny dworek letni A. Forstera, w którym mieściła się później m. in. świetlica i kawiarnia.

Uroda wydmowego lasu, doskonały klimat, czar znajdowanego o poranku bursztynu, wyrzucanego w tym miejscu w znaczących ilościach, ściągał na plażę Orlinek stałych gości oraz turystów - także artystów, głównie warszawskich estrad, teatrów czy opery.

Stefania Górska, występująca zwykle jako Stefcia Górska (właściwie Zadrozińska), tancerka, piosenkarka i aktorka. Wiesław Gołas, ceniony aktor teatralny i filmowy. Marian Kociniak i Jan Kociniak, wybitni aktorzy filmowi i teatralni. Barbara Krafftówna, artystka kabaretowa i piosenkarka, aktorka filmowa i teatralna. Irena Kwiatkowska, wielka aktorka komediowa. Jarema Stępowski (właściwe nazwisko: Junosza - Stępowski), aktor teatralny, filmowy, piosenkarz i twórca estradowy. Saturnin Żórawski (pisano także Żurawski), aktor teatralny i filmowy, pracujący głównie w teatrach warszawskich. W kąpielisku Orlinki przebywał także znany literat Jalu Kurek, poeta i prozaik.

Obok dworku Alberta Forstera zbudowano obszerny pawilon, przeznaczony głównie dla gości przebywającym w nim w sezonie letnim. W latach 90. XX wieku, mało użytkowany popadać zaczął w ruinę.

Plaża strzeżona w Orlinkach powstała w 2005 r. zyskując znaczną popularność. Stała się ona filią plaży w Sobieszewie, zorganizowanej w 2004 r. Już po rocznej działalności strzeżonej plaży sobieszewskiej, stało się jasne, iż powołanie kolejnej w Orlinkach było niezbędne. Ilość osób korzystających z jej niezaprzeczalnych uroków (bardzo szeroka, czysta, o spokojnej fali, łagodnym zejściu do głębszego akwenu), przekroczyła najśmielsze oczekiwania.

Wietrzne dni są wymarzoną porą dla zwolenników kitesurfingu. Jest to sport wodny zbliżony do surfingu, a po części do windsurfingu. Kitesurfer porusza się na desce ciągniętej przez specjalną odmianę latawca, pełniącego tu rolę żagla. Przypięty jest on do żeglującego specjalną uprzężą. Sport ten wymaga dużo odwagi i siły.

Kąpielisko Świbno

Na przełomie XIX i XX wieku, podobnie jak pobliskie Sobieszewo, również Świbno zaczęło przejmować funkcje rekreacyjne. Nad morzem urządzono kąpielisko. Plażę strzeżoną otwarto tu jednak dopiero w 1956 roku.. Wstęp na plażę był płatny, od osoby dorosłej pobierano 1 złoty za dzień, od dziecka 0,50 zł. Można było skorzystać z opłat okresowych. Obsługę plaży stanowili mieszkańcy osady, ratownikami byli miejscowi rybacy.

Kolejne lata były udane pod względem rekreacyjnym, chociaż plaża w Świbnie powoli zaczęła tracić na znaczeniu. Większość plażowiczów wybierała się do Sobieszewa, natomiast ujście Przekopu Wisły i najbliższa okolica stały się mekką ludzi sztuki, pragnących ciszy, kameralnego wypoczynku i bliskiego kontaktu z przyrodą. W sezonie letnim 1969 roku plaże w Świbnie i Sobieszewie obsługiwało ośmiu ratowników, którzy odnotowali w dzienniku plażowym 23 przypadki pomocy tonącym. Utonięć nie stwierdzono. Plażę strzeżoną w Świbnie zamknięto 15 września 1969 r., gdyż jak pisano w sprawozdaniu z sesji GRN odbytej w październiku tego roku: "(...) sprawa likwidacji plaży w Świbnie i poszerzenie plaży w Sobieszewie wynika z tego, że komisja stwierdziła w pogodny dzień frekwencję w ilości tylko szesnastu osób, co stwarza podstawę do jej likwidacji, gdyż jak się okazuje wszyscy przeważnie korzystają z plaży w Sobieszewie, co jest uzasadnione poszerzeniem plaży w Sobieszewie, łącznie z zakupem odpowiedniego sprzętu plażowego i urządzeń komunalnych."

W kolejnych latach funkcjonowała jako plaża niestrzeżona, z której korzystali liczni wczasowicze i młodzież z ośrodków wczasowych, zbudowanych tuż przy lesie wydmowym.

Ujście Wisły i mniej w tym miejscu odwiedzana plaża, stały się ulubionym terenem wypoczynkowym dla ludzi kultury. Chętnie korzystali oni z ciszy i urody bezustannie tworzącego się ujścia Przekopu Wisły, efemerycznych wysp, piaszczystych ostróg, pojawiających się i znikających nagle przybrzeżnych jezior. Dzielnie walcząca z piaskiem zieleń dawała ukojenie przed zbyt natarczywym słońcem. Bywały chwile, gdy młodzież zmierzającą na wschodnią ostrogę Przekopu niespodziewanie zaskakiwał widok kąpiących się znanych artystów scen warszawskich, niedawno oglądanych w telewizji lub na scenie letniej w Sopocie. Kilka lat z rzędu przybywała do Świbna Bogna Sokorska, śpiewaczka dysponująca wspaniałym sopranem koloraturowym.

Prozaik Bohdan Czeszko wraz z rodziną korzystał ze świbnieńskiej plaży. Podobnie reżyser filmowy Jerzy Ziarnik, twórca seriali, filmów fabularnych, dokumentalnych, krótkometrażowych oraz animacji. Z wakacji nad Wisłą chętnie korzystała także Anna Prucnal, wówczas wybijająca się aktorka młodego pokolenia, która nieco później zrealizowała swoje aktorskie aspiracje już we Francji.

Prozaik Jacek Indelak przez lata związany był z ujściem Wisły. Wydał kilka powieści, m. in. "Światowstręt", w której wyspa jest ukrytym bohaterem. W bardzo osobistym wyznaniu podkreślał: "Wielu z nas ma swą wakacyjną małą ojczyznę. Dla mojej rodziny było nią przez dwadzieścia lat Świbno, gdzie spędzaliśmy rokrocznie po parę tygodni. Były lata, że zjeżdżaliśmy tu w jednym sezonie po dwa, trzy razy. I każdej jesieni i zimy tęskniliśmy za naszą wyspą, z którą wszakże wzięliśmy w końcu rozbrat, nie mogąc znieść postępującej szybko degradacji".

Dzisiaj Świbno oferuje wczasowiczom i turystom kilka ośrodków, gdzie mogą zatrzymać się na dłuższy lub krótszy wypoczynek.

Waldemar Nocny - autor jest historykiem i pedagogiem. Opublikował kilkanaście książek dotyczących historii Gdańska i jego okolic. W latach 2002 -2005 był zastępcą prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. Cykl "Historia gdańskich kąpielisk" powstał na zamówienie gdańskiego MOSiR-u, administratora kąpielisk morskich w Gdańsku.

Opinie (36) 10 zablokowanych

  • rewelacyjnie :)

    • 25 4

  • Łykniem na słońcu :)

    • 7 6

  • (2)

    Wolne Miasto Gdańsk to lata rozkwitu grodu nad Motławą. Piękne czasy, gdyby nie naziści.
    Faszyści i komuniści wszystko spier...li.

    • 20 11

    • Mylisz się bardzo

      WMG w niektórych aspektach groził marazm, to miasto było ograniczone Traktatem z Wersalu. To hitlerowcy prowadzili wobec Gdańska niespotykaną kampanię propagandową, niekoniecznie zgodną z rzeczywistością.
      Do rzeczy, lata rozkwitu Gdańska przypadły pod koniec lat 70-tych czy nawet 80-tych XIX wieku i trwały do wybuchu I WŚ. To właśnie wtedy Gdańsk połączono linią kolejową, to właśnie wtedy śmiało [poczynano sobie z architektura miejską likwidując szańce okalające Główne, Stare Miasto i Stare Przedmieście. W końcu ta część Gdańska mogła bez żadnych ograniczeń zintegrować się z pozostałymi dzielnicami. Wtedy właśnie nastąpił niebywały rozkwit miasta a nie w czasie okresu międzywojennego. Radziłbym trochę poczytać więcej historii tego miasta a nie ulegać propagandzie rodem z Leni Riefenstahl.

      • 1 0

    • Wolne Miasto Gdańsk to chory bękart Traktatu Wersalskiego

      Tak samo jak cała niemiecko-polska granica.
      Gdyby w Wersalu wytyczono normalną granicę niemiecko-polską wszystko potoczyłoby się inaczej.

      • 0 0

  • a browarka legalnie na plaży można sobie sączyć?? jeśli nie to dziękuję (4)

    dla jasności - zawsze po sobie sprzątam ;]

    • 27 8

    • Browarki są spoko, gorsze jest psie gówno i pety w piasku.

      • 19 2

    • Nie po to się idzie na plażę. (1)

      Ja chcę tam obcować z naturą - na tyle na ile się da. Kąpię się i opalam. Z kąpielą coraz gorzej, bo woda coraz częściej brudna, ale alkohol piję gdzie indziej.

      • 0 3

      • jedni lubią to inni co innego. proste. w trójmiejskim syfie ta wda nadaje się tylko do piwkowania

        • 3 2

    • Browarek

      Może i po sobie sprzątasz, ale sprzątanie to nie wszystko... A wyciąganie nawalonych kolesi z wody, zwłaszcza na Stogach, w Sobieszewie i właśnie w Orlikach to już zupełnie inna sprawa... Współczuje głupoty i płytkiej wyobraźni...

      Ratownik

      • 1 0

  • (2)

    Pierwszy raz słyszę o "Orlinkach". Na wszystkich mapach ta część Wyspy Sobieszewskiej opisana jest jako Orle.

    • 13 6

    • w Orlinkach jest jądro ciemności i siedziba SEKTY

      • 8 3

    • Aj tam...

      Orle - Orlinki
      Mechele - Mechelinki
      Babie Doły - Babie Dolinki
      itd... itd...

      To wszystko som zdrobnienia.

      ;)

      • 2 1

  • a co z zanieczyszczoną wodą w Bałtyku:(? (3)

    • 13 5

    • Sie wyczyści. (1)

      Sama. Jak się ją pogoni.

      • 0 2

      • Zawsze mozesz leciec na Floryde

        Jeszcze ta plama tam nie dotarla

        • 0 2

    • A nic - była powódź, jest druga - doskonały pretekst...

      żeby dalej nic (albo bardzo niewiele) robić. Nasza kochana Zatoka nie interesuje W(ł)adzy, bo W(ł)adza lata sobie nad morze daleko i drogo - żeby gawiedzi nie było :)

      • 0 2

  • gdzie latem najlepiej się kąpać, jakie plaże polecacie pomiędzy Łebą a Krynicą? (1)

    gdzie jest najczyściej i dobra baza gastronomiczna,parkingi w poblizu plaży?
    w ub.roku byłem w Stegnie, to dosyć fajnie,ale brak miejsc postojowych dla samochodów i w tym roku trzeba szukać innego miejsca polecanego przez innych, proszę o opinie gdzie warto jechać na wekendowe letnie wypady?

    • 3 2

    • Śmigaj do....

      Kątów Rybackich. Szeroka plaża, restauracyjki z pyszną rybą przy samej plaży, no i miejsca postojowe dla samochodów też.

      Szczególnie fajnie jest tam jak już ciżba ludzka zacznie zbierać się do domów, ośrodków i kempingów.

      Żyć nie umierać!

      • 2 1

  • WYSPA SOBIESZEWSKA to wspaniałe, niezwykle urocze miejsce lecz ... (1)

    Swoją drogą WYSPA SOBIESZEWSKA to wspaniałe, niezwykle urocze miejsce lecz bardzo zaniedbane i traktowane przez władze gdanska po macoszemu.jest ono niedoinwestowane ale nie w sensie takim, aly zniszczyć tę przepiękną przyrodę i kllimat tego miejsca, jest niedoinwestowane w sensie 'traktowania' i zaniedbania przez ostatnie 30-40 lat.Chciałbym móc powiedzieć, że taraz w XXI wieku to się zaczyna zmieniać ale niestety nie...Nie rozwiązano problemy HAŁDY FOSFOGISPSÓW, która nie jest w całości zasypana, a za którą gm. pruszcz gdanski pobiera grube miliony co roku i inwestuje w miasto Pruszcz a nie w wislinkę na której ona sie znajduje i która z tego powodu cierpi, podobnie Sobieszewo.Na wyspie nie ma ścieżek rowerowych...no może są ale we fragmentach i nieżle pozawijane,trzeba sie natrudzić by tą sciezka w centrum przejechac, do świbna nie ma sciezki a droga jest bardzo niebezpieczna i waska.w końcu kwestia budowy Rafinerii Gdańskiej w okolicy i kolejnych planów robienia z okolicy terenów przemysłowych.Planuje sie budowe SPALARNI ŚMIECI I NOWEJ ,DRUGIEJ CO DO WIELKOŚCI W POLSCE ELEKTROWNI GAZOWEJ, JUZ POWSTAJE SPALARNIA OSADÓW, wszystko to zmierza w kierunku wyspy, moim zdaniem takie inwestycje powinny być PO za miastem! wyspa spichrzów, stogi, wsypa sobieszewska...ten potencjał, w który normalne miasto by inwestowało gdańsk nie inwestuje a wręcz zaniedbuje.POrażka.Powinno sie stawiać na rozwój sciezek rowerowych czy turystyki wodnej-tramwaje wodne(nie wiadomo czy bedzie plywal w przyszlym roku) mariny, stacje benzynowe przy wisle czy hotele.to wszystko tylko puste obietnice bez POkrycia.Czas na zmiany!Weżmy przyklad z Holandii, u niej takie miejsce by sie nie zmarnowało, a przynajmniej nie zostałoby zniszczone, a zniczczyly jie nietylko zle decyzje za komuny ale i Teraz.
    Życzę sobie i nam wszystkim, aby nasze miasto, całe miasto zaczęło się mądrze rozwijać a nie tkwić w miejscu w zamarciu i maraźmie jak budyń na sniadaniowym talerzu.

    • 10 14

    • Dlaczego mam wrażenie, że połowa tu piszących to pensjonariusze Srebrzyska?

      zamiast wklejać bzdury przyjmij do wiadomości, że miasto Pruszcz nie ma nic wspólnego z gminą Pruszcz, w której jest hałda.

      • 0 2

  • świetny artykuł. oby takich więcej

    bardzo dobre zdjęcia.powinno być wiecej takich artykułów i starych zdjęć.historia jak i rola małej ojczyzny są bardzo ważne.mają wpływ na lokalny patriotyzm,to bardzo wazna sprawa kochać miejsce, w którym się żyje, bo gdansk to naprawdę piękne miasto..

    • 7 4

  • potrzebny jest sztorm

    zeby mozna bylo wejsc do wody,gdzie sa natryski na plazy

    • 1 8

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto był projektantem i kierownikiem budowy portu w Gdyni?