wiadomości

Jesteś z Malborka? Gdyni nie zobaczysz!

artykuł historyczny

Skuszeni kolejnymi zachętami "z Wybrzeża polskiego", obejmującymi "łagodny klimat", "stoki wydm pełne słońca" i "powietrze przepojone potężnym oddechem morza" (zaś ten - o czym warto pamiętać - w każdej chwili może przerodzić się w rozszalały i niebezpieczny żywioł!), kolejny już raz ruszamy nad Bałtyk.



Do Gdyni docieramy w lipcu roku 1930, wprawdzie jeszcze "przed przybyciem kontrtorpedowca "Wicher"* do Polski, lecz za to niemal równocześnie z "dwiema kanonierkami amerykańskimi", które...

...odwiedziły też i Gdańsk: niestety "statki amerykańskie wbrew tradycjom gdańskim wjechały bezpośrednio do portu bez zatrzymania się na redzie", rezygnując z tradycyjnych salutów armatnich, najwyraźniej "ku ubolewaniu ludności gdańskiej, która lubuje się we wszelkiego rodzaju wojskowych manifestacjach".

Rozczarowanych gdańszczan ukoiły nieco "sztandary Hohenzollernów", będące nie tylko nostalgicznym wspomnieniem minionych czasów, ale również kojącym "balsamem na dusze niemiecko-gdańskie".

Tymczasem Amerykanie, chyba niezbyt spragnieni widoków "chorągwi czarno-biało-czerwonych", udali się do Gdyni, gdzie - podobnie jak i wnuk Wielkiego Cesarza Francuzów - nie mogli wyjść z podziwu, "iż w przeciągu tak krótkiego czasu zdołano zbudować port o tak intensywnym tempie pracy".

I to mimo braku dźwigów!

Zaś Wolne Miasto, które również nie zapominało o rozwoju (weźmy na przykład budownictwo mieszkaniowe, nowe promy parowe czy wodowane w gdańskiej stoczni statki), z coraz większą zazdrością spoglądało na rosnącego tuż za miedzą młodego, polskiego sąsiada, nie dostrzegając "wzrastającej konkurencji Szczecina" (w tamtym czasie portu w stu procentach niemieckiego).**

Jakby tego było mało, Gdynia rzuciła rękawicę Wolnemu Miastu na gruncie zupełnie niesportowym: zaczęła organizować wyścigi konne, wkraczając tym samym na grunt zarezerwowany do tej pory dla Sopotu.

Trudno w tej sytuacji dziwić się kolejnej fali niemieckiej "polityki nienawiści".

Ze zdumieniem trzeba odnotować, że tym razem jej ofiarą padły nawet dzieci z ziemi malborskiej, którym... "zabroniono obejrzeć Gdynię"!

Tymczasem Polska w oficjalnej nocie kolejny raz dała "stanowczą odprawę prowokacyj Gdańska".

Z kolei podczas uroczystości poświęcenia "Daru Pomorza"*** minister Kwiatkowski (Eugeniusz Kwiatkowski - minister przemysłu i handlu w latach 1926-1930) ponownie zaznaczył, że z "Wybrzeżem tem wiąże się życie".

Z pomocą próbował pospieszyć mu minister Składkowski (Felicjan Sławoj Składkowski - minister spraw wewnętrznych, m.in. w latach 1930-31): sęk w tym, że zrobił to w niedzielę...


* - ORP Wicher - pierwszy nowoczesny okręt II Rzeczypospolitej, niszczyciel zbudowany na zamówienie Marynarki Wojennej w roku 1928, do służby wszedł w roku 1930. Jako jedyny z polskich okrętów tej klasy uczestniczył w początkowej fazie kampanii wrześniowej i został zatopiony przez niemieckie samoloty 3 września 1939 roku w porcie helskim.
** - rozwój którego był dla gdańszczan "radosnym faktem".
*** - niemal w tym samym czasie "polska flota handlowa powiększyła się o nową cenną jednostkę, parowiec "Robur IV". Latem roku 1930 był on "ostatnim wyrazem techniki".

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 159 z 15 lipca 1930 r. i nr 165 z 22 lipca 1930 r., "Dziennik Bydgoski" nr 161 z 15 lipca 1930 r. "Słowo Pomorskie" nr 161 z 15 lipca 1930 r. i nr 167 z 22 lipca 1930 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 188 z 16 lipca 1930 r., "Wielkopolska Ilustracja" nr 42 z 20 lipca 1930 r. i nr 43 z 27 lipca 1930 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (39) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1980 Anna Walentynowicz zwolniona ze Stoczni Gdańskiej opis Anna Walentynowicz została bezprawnie zwolniona z pracy na pięć miesięcy przed przejściem na emeryturę. Zwolnienie jej stało się bezpośrednią przyczyną strajku rozpoczętego 14 sierpnia 1980 w stoczni, który doprowadził do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".

Sprawdź się

Jan Heweliusz mieszkał na Starym Mieście. Należące do niego kamienice położone były przy ulicy: