• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Tak świętowano niepodległość między wojnami

Jarosław Kus
11 listopada 2016 (artykuł sprzed 6 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Zimowa hala sportowa i kłopoty Orłowa

Dopiero w 1937 r. ten dzień ogłoszono Narodowym Świętem Niepodległości, a początkowo listopadowe uroczystości miały charakter wojskowy i ich obchody organizowały władze wojskowe. Po raz pierwszy odbyły się w Warszawie w dniu 14 listopada 1920 r. A jak świętowano w tym czasie odzyskanie niepodległości nad Bałtykiem?



Nasz przegląd zaczynamy sześć lat później, kiedy to "Gazeta Gdańska - Echo Gdańskie" z 11 listopada 1926 r. pisze jedynie o przypadającej na ten dzień rocznicy zwycięstwa Anglii nad Niemcami (jako że tego samego dnia świętowano również zakończenie Wielkiej Wojny).


Jedynie w dziale doniesień krajowych pojawiła się informacja "o powodzi" orderów, którymi z okazji 11 listopada miało być "odznaczone 110 osób pośród funkcjonariuszy państwowych i wojska". A także, że tego dnia w Polsce "sądy karne nie świętowały".


Ale już pięć lat później, 11 listopada 1931 r., "Gazeta Gdańska" donosiła o licznych imprezach urządzanych z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

W Gdańsku Związek Zjednoczenia Zawodowego Polskiego na Wolne Miasto Gdańsk, "pod protektoratem Gminy Polskiej", organizował "uroczysty obchód wskrzeszenia Rzeczypospolitej Polskiej". Wstęp na uroczystość był bezpłatny. W programie, oprócz oficjalnych przemówień, znalazły się: deklamacje, "obrazek sceniczny", koncert orkiestry symfonicznej Polskiego Towarzystwa Muzycznego i chóru "Moniuszko" oraz występ solowy artysty opery lwowskiej p. Morena. Na zakończenie zaplanowano zabawę taneczną.


Również pod patronatem Gminy Polskiej "obchód święta narodowego Oswobodzenia Polski" zorganizował we Wrzeszczu Związek Podoficerów Rezerwy Koło Gdańsk. Połączoną z poświęceniem sztandaru Związku uroczystość zaplanowano na dzień 13 listopada.


Uroczystości w Gdyni miały charakter bardziej oficjalny: rozpoczynały się już 10 listopada capstrzykiem "o godz. 6 przy dworcu", organizowanym przez władze wojskowe.


Tego samego dnia, o godz. 9 wieczorem, w Polskiej Riwierze urządzano wieczernicę, której kierownikiem artystycznym był p. Słomnicki, nad całością imprezy czuwali natomiast "Podoficerowie i Oficerowie Rezerwy" oraz Zarząd Federacji Byłych Wojskowych. W programie wieczernicy przewidziano m.in. występ orkiestry Marynarki Wojennej. Główne uroczystości zaplanowano na dzień następny, kiedy to o godzinie 10 sprzed dworca kolejowego ruszyć miała defilada i pochód zorganizowane wspólnie przez wojsko i "Związek Rezerwistów i b. Wojskowych". W programie przewidziano również uroczyste nabożeństwo i akademię okolicznościową.

W "Gazecie" znajdziemy również oficjalny program wejherowskich obchodów "święta Niepodległości".


Dopiero w roku 1937 Sejm RP oficjalnie ustanowił dzień 11 listopada Narodowym Świętem Niepodległości, zatem rocznicę w roku 1936 po raz ostatni obchodzono jako uroczystość wojskową. Jednak w "Gazecie Gdańskiej" z 11 listopada 1936 r. nie znajdziemy szczegółowego programu obchodów tego dnia na Wybrzeżu, jako że był on publikowany znacznie wcześniej. Zaawizowano jedynie "wielką akademię w Sopotach", w czasie której miano świętować także 15-lecie istnienia Macierzy Szkolnej w Gdańsku - imprezę zaplanowano na 15 listopada.


Dużo miejsca poświęciła "Gazeta" odzyskaniu niepodległości w ujęciu historycznym. Autor skrywający się pod pseudonimem S.H. zaprezentował dzieje "pomorskich walk niepodległościowych", zauważając, że Pomorze zawsze miało "najgorszą prasę ze wszystkich dzielnic Polski", a zainteresowanie prasy ogólnopolskiej sprowadza się obecnie do zachwytów nad Gdynią.


A przecież - pisze S.H. - "Pomorze, to nie tylko pobrzeże morskie, Pomorze to szmat drogi handlowej wiodącej ku morzu, to ziemia i ludzie co do ogólnego dorobku Polski wskrzeszonej wnieśli wartości szacowne, trwałe i nieprzemijające.

A że po Wielkiej Wojnie, gdy "trzeszczały krokwie gmachu niewoli, gdy dygotały trony naszych ciemiężycieli" Pomorze wcale "nie leżało w letargu rezygnacji" udowadnia obszerny szkic historyczny poświęcony udziałowi Pomorza w zbrojnych walkach o niepodległość Polski.

Ale dzień 11 listopada to nie tylko urodziny niepodległej Polski, to również dzień przypomnienia o zbliżającej się zimie, dzień kiedy "każdy obywatel i obywatelka Pomorza składa ofiarę na pomoc zimową bezrobotnym".


9 listopada "do serc Waszych" zaapelował w przemówieniu radiowym prezydent RP Ignacy Mościcki, przypominając "o obowiązku pomocy zimowej bezrobotnym".


W odpowiedzi na ten apel, również w przemówieniu radiowym, wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz odpowiedział, że "w rozpoczynającym się ogólnopolskim wyścigu zrozumienia obowiązku pomocy potrzebującym braciom na ich rzecz nie może zabraknąć tak zawsze patriotycznej i ofiarnej Ziemi Pomorskiej". Do akcji pomocy bezrobotnym prawie natychmiast przystąpiły lokalne komitety, jak chociażby ten w Gdyni.


Warto i dziś pamiętać o tym, że patriotyzm to nie tylko świętowanie kolejnych rocznic i wznoszenie pięknych haseł... "Niech każdy, kto słusznie zabiega o swych najbliższych, pamięta, że w JEDNYM WSZYSCY MIESZKAMY DOMU, KTÓRYM JEST POLSKA", a przecież "nie masz w naszym domu ani spokoju ani szczęścia, jako że my choć w cieple - bracia nasi na mrozie i w niedostatku..."


Źródło: "Gazeta Gdańska - Echo Gdańskie" nr 260 z 11 XI 1926 r., "Gazeta Gdańska" nr 225 z 11 XI 1931 r. i "Gazeta Gdańska" nr 260 z 11 XI 1936 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna przekazała władzę nad wojskiem Józefowi Piłsudskiemu - w ten sposób wieńcząc polskie starania o odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów. I chociaż tak naprawdę Królestwo Polskie ogłosiło niepodległość już 7 października, a pierwszy polski rząd powstał w Lublinie miesiąc później (Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej, który przekazał władzę Piłsudskiemu po jego powrocie do Warszawy w dniu 10 listopada), to właśnie 11 listopad stał się dniem święta odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wydarzenia

Parada Niepodległości

parada

Gdyńskie Urodziny Niepodległej

parada

Opinie (25)

  • refleksja (9)

    Towarzysz "Ziuk" jako tajny agent austriacko-pruski, a dla nas wielki wódz...
    Skąd my to znamy?

    • 5 12

    • My

      "tego" nie znamy. Znamy natomiast i kultywujemy, niestety, niechlubny zwyczaj szargania świętości, co tłumom przychodzi tym łatwiej, im mniej znają historię. Jesteś klasycznym przypadkiem tego gatunku, znowu - niestety.

      • 6 2

    • Czy przeszkadza ci ze Piłsudski to był Agent przeciwko rosyjskiemu zaborcy (5)

      Walczył jak potrafił przeciwko rosyjskim zaborcom. A słowo Towarzysz w tamtych czasach oznaczało człowieka na którego można liczyć w walce Husaria to towarzysze pancerni.To ze bolszewicy ukradli to słowo to nie znaczy ze WTEDY miało negatywny charakter.

      • 6 2

      • A mnie (4)

        chodzi o sposób, w jaki ten fakt (agentury) przedstawiłeś. Sposób - dla niezorientowanych - sugerujący, że wolna Polska istnieje wyłącznie dzięki zdrajcom. ? Trudno oprzeć się takiemu wrażeniu... Dobrze znać nie tylko teksty, ale i konteksty. I prezentować je ;)

        • 4 3

        • Piłsudski nie zasługuje na szacunek (3)

          Do forumowicza yeti. Czas najwyższy przestać żyć mitem Piłsudskiego
          jako wielkiego przywódcy i przyjąć do wiadomości że stchórzył w obliczu
          wojny polsko - bolszewickiej a potem jeszcze opóźniał pościg za bolszewikami.
          Mało tego potem jeszcze skrytobójczo mordował tych którzy byli świadkami
          jego tchórzostwa lub posiadali niewygodną wiedzę na jego temat (między innymi
          taką że był agentem jak ktoś wyżej wspomniał) - tak skończyli gen. Tadeusz
          Rozwadowski , gen. Włodzimierz Zagórski i wiele innych wartościowych dla
          Polski postaci.

          • 3 1

          • Upraszczasz bardzo (2)

            - niepotrzebnie. Taka ostatnio moda - odbrązawianie słynnych, historycznych postaci. Wystarczy jedno zdanie, jedno twierdzenie i koniec opisu. "Odkrywcy" w rodzaju miłośników sensacji piszą nam nową historię. A najłatwiej rzucać kalumnie. Można by rzec, że "historyk" to najczęściej i najgęściej reprezentowany zawód... Niepotrzebna amatorszczyzna - i tyle.

            • 1 3

            • To Tobie się tak wydaje (1)

              Do forumowicza yeti. Jestem za stary żeby się przejmować tym co jest
              modne a co niemodne. Czas płynie i normalną rzeczą jest że o pewnych
              sprawach wiemy więcej niż kiedyś - wystarczy chociaż trochę zainteresować
              się danym tematem. Są jednak tacy jak Ty którzy wolą pójść na łatwiznę , założyć
              klapki na oczy , wyłączyć myślenie (jeśli w ogóle kiedykolwiek myśleli) , wierzyć
              w bajki i ignorować wszystko co do tych bajek nie pasuje - więc wątpię żeby
              było z Tobą o czym rozmawiać. Bez odbioru.

              • 1 1

              • Argumenty

                przedstawiłeś niezwykle "merytoryczne" :-))), co mnie nie dziwi. A epatowanie się swoim wiekiem - tylko je wzmacnia. I to ma być dowód za tezą, którą przedstawiłeś? Jakoby nie należało szanować Piłsudskiego, bo ty jesteś stary?
                A tak w ogóle - nie muszę mieć niczyjej zgody (pozwolenia), żeby zabierać głos... "o pewnych sprawach wiemy więcej niż kiedyś". I tak trzymaj! Masz szansę jeszcze czegoś się dowiedzieć ;) Powodzenia.

                • 0 2

    • A ty to czyj jesteś agent?

      Co zrobiłeś dla Polski? Wysługując sie komunista i brukselskim liberałom pozytywnym bohaterem nie zostaniesz nigdy

      • 4 8

    • Dzięki takim "refleksjom" jak twoja, nie będziemy mieli żadnych wartości, historii ani wielkich wodzów. Spytam wprost: w czyim to jest interesie? Kto ci za to płaci? Czy to może jednak twoja własna bezpłatna głupota?

      • 4 5

  • Język (2)

    Trudno nie zauważyć, jak pięknym językiem pisali nasi przodkowie. Prostym, a jednocześnie uroczystym. I zrozumiałym dla wszystkich.
    Szczególnie cenna była też troska o ubogich: "nie masz w naszym domu ani spokoju ani szczęścia, jako że my choć w cieple - bracia nasi na mrozie i w niedostatku...". Należy pamiętać, że po odzyskaniu niepodległości władze centralne skutecznie wspierały i propagowały pomoc najuboższym: weteranom, młodzieży, dzieciom, bezrobotnym. Organizacją takiej pomocy zajmowały się liczne stowarzyszenia wyłącznie w tym celu założone - dziś nazwalibyśmy je "branżowymi".

    • 13 3

    • I nie dziwi mnie to wcale. W końcu rządy niepodległościowe opierały się na socjalistach z PPS (Daszyński, Piłsudski...). Nie mylić z dzisiejszą pseudolewicą.

      • 4 0

    • Bujać to my a nie nas

      Tą "troskę" było szczególnie widać w czasie wydarzeń krakowskich gdy
      przedwojenna władza strzelała ostrą amunicją do polskiego społeczeństwa.

      • 2 2

  • dlaczego nie obchodzimy Dnia Niepodległości 7 października? (2)

    Przecież przekazanie władzy Piłsudskiemu to nie jest uzyskanie niepodległości przez Polskę. Niepodległość od zaborców ogłoszona była ponad miesiąc wcześniej.

    • 3 3

    • W pażdzierniku (1)

      to najlepiej obchodzić różne rocznice z rewolucją październikową związane. Ot co... :-)

      • 2 1

      • Rewolucja pazdziernikowa byla w listopadzie

        • 1 0

  • UPRZEJMIE PROSZĘ GWE

    O jazdę z przepisami!!!!!!! Przed chwilą wjechałam jednemu w tył bo zatrzymuje sie na światłach kiedy jest zielone a po miescie jeździ 40km/h!!!!! Spadajcie na swoją wioskę!!!!!!!

    • 2 3

  • który folksdojcz (2)

    w Świeto Niepodległości, Marsz Niepodległości nazwał PARADĄ
    to może jeszcze gejParada? Co się z tym Gdańskiem dzieje?

    • 2 6

    • Czepiasz się!

      Za wiki: "Parada uroczysta, widowiskowa ceremonia. W kontekście wojskowym znana jako defilada."

      • 1 1

    • Ich ;) !!

      • 1 0

  • z pierwszej kopii wynika, że w 1926

    1 funt = 100 zł.

    • 0 0

  • szkoda, że

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Sopot
    nie wspomina o nazwie "Sopoty".

    • 2 0

  • z ostatniej notki wynika, że kilkaset tysięcu (na samym Pomorzu?) bezrobotnych (2)

    będzie marzło zimą (narażenie na śmierć). Ilu wówczas ludzi marzło w całej Polsce podczas zimy, a ile podczas zim w czasie okupacji? Są dane?

    • 0 0

    • ilu ludzi zmarzło? (1)

      miało być

      • 0 0

      • zapewne

        chodziło Ci o to, ilu zamarzło? Nie sądzę, by można to łatwo stwierdzić, biorąc pod uwagę nie tylko rozbicie kraju na GG i tereny włączone do Rzeszy i tereny włączone do ZSRR - w kontekście dawnych granic Polski. Ale biorąc pod uwagę działania wojenne, wywózki, zsyłki i obozy (koncentracyjne, jenieckie, łagry), transporty (wielu zamarzało w bydlęcych wagonach), a także warunki życia i rzesze ludzi bezdomnych, bilans jest bez wątpienia tragiczny, nieporównywalny z okresem przedwojennym i powojennym. Chyba nikt nie prowadził takich badań kompleksowych. Są badania niektórych zagadnień, cząstkowe, np. dotyczące dzieci Zamojszczyzny.

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwsza regularna wodna linia pasażerska łączyła Gdynię z:

 

Najczęściej czytane