• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

2,5 tys. razy odmówiono mu pracy

Przedwojenne zdjęcie Motławy (1930 r.) w zimowej scenerii.
Przedwojenne zdjęcie Motławy (1930 r.) w zimowej scenerii. fot. Muzeum Gdańska

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do grudnia roku 1926. Tym razem przeczytamy m.in. o brudzie zalegającym na ulicach Gdańska czy zasadzce na jadącego bryczką rzeźnika. Przeczytamy również o pewnym gdańszczaninie, który podjął aż 2,5 tysiąca... nieudanych prób podjęcia pracy.



Gdy grudzień roku 1926 osiąga półmetek, jasnym się staje, że nieubłaganie "zbliżają się święta Bożego Narodzenia". Nikogo więc chyba nie dziwi, że "to i owdzie wre praca nad przygotowaniem jasełek, których liczba znacznie się powiększa".

W Gdańsku, "jak w roku poprzednim, tak i obecnym", bezrobotni muzycy zawodowi, "rejestrowani w urzędzie pośrednictwa pracy", chcą poprawić swą trudną sytuację, urządzając "w wigilję i pierwsze święto Bożego Narodzenia obchody gwiazdkowe".

Jest bowiem tajemnicą poliszynela, że "położenie materjalne tych ludzi jest bardzo krytyczne", więc możliwe, "że ta uciecha gwiazdkowa znajdzie po świętach wdzięczne echo w formie licznych datków pieniężnych na rzecz tych bezrobotnych". Choć z drugiej strony czas świątecznego kolędowania przysparza też ludziom nieuczciwym wielu okazji do oszustw i nadużyć...


W gorączce świątecznych przygotowań nie przeszkadza nawet "ostatnia - [jeszcze jesienna - dop. red.] - silna burza w Gdyni, trwająca całe dwie doby". Na szczęście "ze względu na swój kierunek od zachodniego" nie czyni "w porcie ani żadnych szkód, ani też nie wpływa prawie na ładowanie".

Jeśli jednak ze świętami Bożego Narodzenia zwykło kojarzyć się jakieś burze, to najczęściej te śnieżne, bo - trzeba przyznać - śniegu w te święta na Wybrzeżu nie brakuje. "Ostatnie opady śniegu znowu dobitnie" potwierdzają, "jak sprężyście pracować musi miejski urząd pracy, by zadośćuczynić wymaganiom ruchu ulicznego" i z zadania tego wywiązuje się nadzwyczaj dobrze.

Gorzej rzecz ma się z tymi ulicami, "które podlegają czyszczeniu przez właścicieli domów", gdzie bardzo często trudno przebrnąć "przez masy brudnego śniegu czy to już usypanego po obu stronach jezdni, czy też jeszcze wcale niezgarnianego". Ale nawet i bez śniegu "Gdańsk nie może stanąć w rzędzie miast czystych"...


I żeby tylko czystość ulic była jedynym gdańskim problemem w tym czasie... Znacznie poważniejszym jest niestety "beznadziejne położenie gospodarcze Gdańska", tak że nawet "pomocnicy fryzjerscy nie chcą pracować"!

Ale mają przynajmniej to szczęście, że choć kiepską, ale pracę mają, bo wielu gdańszczan nie ma nawet i tego. Tak więc "wielka bieda panuje wszędzie wokół, jeżeli człowiek przy najlepszej chęci do pracy skazany jest na bezczynność".


Skutkiem tej niezwykłej nędzy jest również powszechne poczucie braku nadziei i rosnąca przestępczość, ponieważ ludzie w trudnych czasach starają się często radzić sobie przy pomocy metod nie do końca zgodnych z prawem.

Efekt jest od razu widoczny, zarówno w policyjnych statystykach, jak i... murach gdańskiego więzienia. Tę placówkę "opiekuńczą" możemy zwiedzić i szczegółowo obejrzeć dzięki niecodziennemu "zaproszeniu prasy do zwiedzenia miejsca pokuty przestępców".


Ponieważ jednak "po czterogodzinnym zwiedzaniu więzienia i wszystkich jego osobliwości" można wyjść, "wynosząc stamtąd, mimo wszystko, wrażenie przygnębiające", nie zapominajmy, że Boże Narodzenie powinno być czasem radości - niekoniecznie zakupowej - więc lepiej niż więzienia życzyć sobie po prostu... Betlejem!


Źródło: "Gazeta Gdańska Echo Gdańskie" nr 292 z 19 grudnia 1926 r. i nr 293 z 21 grudnia 1926 r. oraz "Słowo Pomorskie" nr 292 z 19 grudnia 1926 r. i nr 293 z 21 grudnia 1926 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (49)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Muzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile zakładów produkujących słodycze znajdowało się w Wolnym Mieście Gdańsku w latach 20. XX wieku?